Widok

Spotkanie rodziców Młodej Pary

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Nasi rodzice spotykają się po raz pierwszy 25 grudnia. Jak jest u was? Czy wasi rodzice się już znają? Jak wyglądało pierwsze wspólne spotkanie? Jakie tematy do rozmowy podejmowali? Czekam na wasze opowieści :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas na temat pieniedzy nie rozmawiało się, ogolnie nie pamietam abysmy rozmawiali o organizacji tego wesela, generalnie sami zajelismy sie wszystkimi i większość spraw było już załątwionych.

Jeśli jednak rodzinka jest mało rozmowna myślę że taki temat (organizacji wesela) można podjąc jak bajbardziej, to przecież ta rzeecz która łączy
rodziny, ....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zastanawiam się jeszcze czy na pierwszym spotkaniu rozmawiać wypada o kosztach wesela. Bo u nas jest tak, że koszty dzielimy na pół, a generalnie koszty ponoszą rodzice z kilkoma wyjątkami... Wydaje mi się że o kosztach rozmawiać powinniśmy na 2 spotkaniu, bliżej wesela ...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja mama dostała kwiaty od mojego przyszłego teścia, a tata szampana ale to tyle...bez teatrzyku. Co prawda w naszych rodzinach panował taki zwyczaj zaręczyn przy rodzinie, ale chcieliśmy go przełamać, myślę że było naprawde fajnie, przynajmniej nikt się nie stresował dodatkowo, a poza tym to takie sztuczne....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie- my zaręczyliśmy się też bez obecności rodziców wiec teraz nie wiem czy powinno się to odbyć tak "po dawnemu" tzn. narzeczony przyjeżdża z kwiatami dla mojej mamy i winem dla taty ? Klękania i proszenia rodziców o moją rękę też nie przewiduję :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasi rodzice spotkali się ok 1,5 m-ca temu nawet dokładnnie nie pamietam ;-)
widziałam po mojej mamie ze sie trochę stresowała, rodzice mojego narzeczonego mieli takie spotkania już za sobą, więc moze bardziej na luzie
ale i tak wszystko się udało...

Oficjalnych zaręczyn nie było, tzn. klękania przed rodzicami, wręczania kwiatów i proszenie o rękę córki. Stwierdziliśmy ze skoro już przyjęłam oświadczyny, to niepotrzebny nam ten cały dodatkowo stresujący cyrk.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasi Rodzice poznali się w zeszłym roku w lipcu, Krzysiek powiedział,że sie zaręczyliśmy,zaprosili nas wraz z Moimik rodzicami. Był obiad,kawa,ciasto,szampan. Poinformowaliśmy Ich,że oficjalne zareczyny odbędą sie u mnie w domu. Potem Moi Rodzice zaprosili Teściów do siebie, odbyły się oficjalne zaręczyny. Był obiad,tort,kolacja,toasty,tańce i było bardzo sympatycznie:)
Na pierwszym spotkaniu najpierw rozmawiali o dzieciach,o pracy,rodzinie.
Potem było jescze jedno spotkanie w tym roku,u Rodziców Krzyśka,wtedy już był tylko jeden temat- organizacja śkubu i wesela.
Też się stresowałam,ale wszystko wyszło ok,nawet sie polubili:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A moja teściowa przyszła do nas po raz pierwszy w II dzień świąt bożego narodzenia (to są też moje urodziny) i było bardzo miło, od razu się pulubiła z moimi rodzicami, nawet piesek mój od razu wyczuł dobrego człowieka he he

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fakt, czasem ludzi lepiej postawić przed faktem dokonanym (lub prawie dokonanym). Nie rozumiem jak rodzice mogą mieć coś do powiedzenia w sprawie wyboru partnera przez swoje dziecko. Niestety zdarzają się takie sytuacje gdy pępowina u jednej ze stron ucinana jest w wyniku długiej i bolesnej operacji. To jest coś jak ból ale taki zły ból, który rodzi tylko nieporozumienia i unieszczęśliwia przede wszystkim te osoby, które nie potrafią zgodzić się na wolność swojego dziecka.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasi sie poznali 3 tyg. przed slubem:))Nie widzielismy takiej potrzeby by zrobic to szybciej tymbardziej ze urzadzalismy wszystko sami .I nikt niemial petensji ze tak pozno.Na poczatku bylo troche "sztywno" czasami nie bylo wiadomo o czym rozmawiac ale ogolnie wyszlo ok :)) Piewsze lody zostaly przelamane i na slubie potrafili sie bez poblemu dogadac i narazie jest wszystko ok .

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moi przyszli tesciowie zostali powiadomieni o slubie zaraz po zareczynach czyli ponad rok temu,ale nie przyjeli tego do wiadomosci ( i nadal nie przyjmuja),ale ostatecznie i "twardo" dowiedza sie o szczegolach teraz w swieta


Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wystawnych obiadów nie polecam, po co wpędzać na zapas w zakłopotanie drugą stronę?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nasi rodzice tzn. moi i mama mojego narzeczonego (która jeszcze nie wie że ma być ślub) jeszcze się nie znają, a ślub ma być w kwietniu tzn za 5 miesięcy.
Moim zdaniem nie ma co się stresować, chociaż różne są sytuacje. Jak rodzice mają więcej do powiedzenia w sprawie ślubu od młodych to rzeczywiście może być stres, w innym wypadku nie ma warto się denerwować. Grunt to wiedzieć czego się chce i trzymać się swego.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na obiad:zrazy,schabowy w grzybach,pierś z kurczaka.
Do tego ziemniaki i kasza gryczana oraz 3 surówki-buraczki na zimno,kiszona kapusta z grzybami,marchewka z groszkiem.
Potem kawa i tort serowy oraz szampan ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jeśli można wiedzieć... co podajecie na obiad? :) Jestem ciekawa jak wam pojdzie :) Będę czekała na jutrzejszą relację !

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teściowie przychodzą do nas na obiad i kawę.
Stwierdziliśmy że skoro to jest niedziela to tak będzie dobrze.
A co będzie...jutro napszę Wam wrażenia na gorąco.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie stres jest. A zapraszaliście tamtych rodziców na obiad czy na kolacje? Bo do nas przychodzą na obiad i moja mam ma stres czy jej kaczka wyjdzie ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiadomo, że do pełnego szcześcia potrzbni są pozytywnie nastawieni rodzice... mam nadzieję, że jednak rodzice twego przyszłego meza się pojawią na waszym ślubie!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawy wątek bo my mamy spotkanie rodziców jutro.
I moja mama jako gospodyni jest bardzo zestresowana jak to będzie.
Ja zreszta też ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o nic sie niemartw tematy sobie znajda!!!! ja sie denerwowalam i co sie okazalo nie potrzebne;}
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie przejmuj sie, do slubu jeszce troche czasu na pewno wszystko sie wyjasni i wszycy bedziecie zadowoleni na slubie :) pozdrawiam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry