Widok

Sprzedać bezpośrednio czy z pośrednikiem?

Próbuję od jakiegoś czasu sprzedać mieszkanie w Gdyni z marnym skutkiem. Z biurem nieruchomości raczej nie chce współpracować bo prowizja po "upuście, promocji" wyniesie mnie 20000 zł netto. Znacie jakieś alternatywy, jak można zareklamować bezpośrednio swoją nieruchomość? Pomijając baner i ogłoszenie na trójmiasto.pl;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie rozmawiam z pośrednikiem.Nie wiesz ile transakcji mam za sobą.Jeśli kupowałabym mieszkanie z hipoteka czy komornikiem poszłabym do prawnika od nieruchomości, a nie pośrednika.Niższa prowizja i wieksza pewnośc że dobrze sprawdzone.

Wiesz są jeszcze takie "twory" jak pośrednicy z wykształceniem prawniczym, których wbrew pozorom nie jest mało :). I oni załatwią te sprawy lepiej niż niejeden radca czy adwokat od wszystkiego :). Czyli windykacji, rozwodów i aresztów :).

Portale żyją z reklam. Ta opłata przy prowizji pośredników to grosze.

Tak, tak pośrednicy zarabiaja miliony, a ich koszty to "grosze".

miłego dnia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odczep sie od tych Amerykanów. Gdyby w Polsce były oferty tylko na wyłaczność to nie gineły by w innych umowach ale jak sama zauwazyłaś tak nie jest. Polska to nie USA i nigdy nie bedzie.
Mówiłam o polskich umowach na wyłaczność, że trzeba je czytac dokladnie a nie że to same długi.
Nie mozna porównywac rynku nieruchomości w USA z rynkiem nieruchomości w Polsce.
Rynki te róznią sie systemem prawnym, sposobem nabywania i sprzedawania nieruchomości, maja zupełnie inne zapisy w umowach, inna jest odpowiedzialność pośredników wiec powiedz mi jak mozna porównywac prowizje w Polsce i w USA?
W USA nie masz czegos takiego jak umowa o pracę, inaczej wygląda kwestia kredytów i hipoteki, nie mówiąc o KW.

Poza tym sprzedaz mieszkania to nie to samo co jego kupno. Myśle że trudniej jest kupić mieszkanie tak zeby nie kupić z zadłużeniem niz sprzedać. A tak z ciekawości jak pośrednicy sprawdzają wyplacalność klienta.
Bo w USA to warunek konieczny zabezpieczenia transakcji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
prawdopodobnie za dużo chcesz za swoje mieszkanko?Opuść cenę a na pewno sprzedasz bez pośrednika.Pośrednik raczej jest potrzebny kupujacemu/żeby sprawdzić to i owo/ale sprzedającemu wcale.Reszta to wciskanie kitu aby zarobić na wystawieniu w internecie i na stronie biura,zero wielkiej pracy.Pośrednicy dobrze wiedzą że mam rację.Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie zarabiaja dużo ale sami doprowadzili do takiej sytuacji na rynku wysokimi prowizjami , brakiem profesjonalnej wyceny nieruchomości i podpisywaniem umow z każdym klientem, ktory chce sprezdać mieszkaniem, bo to szansa na prowizje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się w 100%
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie byłoby takiej szansy bo system prawny dotyczący sprzedazy i kupna nieruchomości zupełnie sie rózni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poza tym sprzedaz mieszkania to nie to samo co jego kupno. Myśle że trudniej jest kupić mieszkanie tak zeby nie kupić z zadłużeniem niz sprzedać. A tak z ciekawości jak pośrednicy sprawdzają wyplacalność klienta.

Tak, tylko trudno jest sprzedać obciążone mieszkanie z długami, bo kupujący się boją. I często mam sytuacje gdzie zgłaszaja się właściciele takich nieruchomości z żalem, że nikt nie chce kupić, bo nie wiadomo gdzie i ile jakich długów. I trudno się sprzedaje takie nieruchomości, a jest ich coraz więcej.

co do wypłacalności - jeżeli pojawia się kupujący jest sprawdzany przez kredytowca w agencji lub kredytowca współpracujacego i ten sprawdza jest zdolność i inne okoliczności od których zależy przyznanie kredytu.
I tylko w zeszłym tygodniu nie doszło do przedwstępnej, gdyż kupiec dostałby kredyt na rower, a nie na mieszkanie.

Odczep sie od tych Amerykanów. Gdyby w Polsce były oferty tylko na wyłaczność to nie gineły by w innych umowach ale jak sama zauwazyłaś tak nie jest. Polska to nie USA i nigdy nie bedzie.

Ej, ale zdecyduj się. Powołujesz się na Amerykę, a teraz jest beeee.
A oferty nie giną - jest osobny portal tylko dla tych ofert :). http://www.mls.pomorze.pl :). Taki sam jak w USA :)
A na innych portalach są pozycjonowane.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję znawczyni polskiego prawa obrotu nieruchomościami oraz rynku nieruchomości za kolejną wypowiedź :)>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Akurat miałam do czynienia ze sprzedajacym, który powiedział mi to samo. Sprzedał sobie sam. I własnie dzwonił, że on cos słyszał, że musi od sprzedaży podatek zapłacić. Wyliczyłam, że to około 35 tys. zł do oddania fiskusowi. Notariusz mu nie powiedział. Ta cisza w słuchawce - bezcenne :).

Przyznam,że mam dziką satysfakcję. A u pośrednika płaci się za informację :). A moja prowizja za całą transakcję to byłoby ok. 5 tys + VAT.
Nie odmówiłam sobie tej przyjemności i mu to wyliczyłam. Zaoszczędził na pośredniku niewatpliwie, ale czy dobrze na tym wyszedł ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ps. Powyżej odpowiedź na ten post:

Pośrednik raczej jest potrzebny kupujacemu/żeby sprawdzić to i owo/ale sprzedającemu wcale.Reszta to wciskanie kitu aby zarobić na wystawieniu w internecie i na stronie biura,zero wielkiej pracy.Pośrednicy dobrze wiedzą że mam rację.Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prowizje w Polsce są niskie. W Niemczech 3,2 +Vat płaci i kupujacy i sprzedający. USA 5-6 + VAT.

Niższe ma Norwegia i Szkocja, ale tam 90 % rynku idzie przez agencje i mogą sobie na to pozwolić.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak ktoś będzie chciał sprzedać to go i tak nie uratujesz przed
zapłatą podatku :D i byłby stratny jeszcze o twoja prowizję :)
I dalej wymyslaj sytuacje z kosmosu to moze jakiegos naiwnego
i bogatego znajdziesz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale Piotrusiek ja nie jestem od ratowania od podatków. Powiem krótko:
Gdyby klient wiedział, że ma taki podatek do zapłaty w ogóle by go nie sprzedał, tylko odczekał jeszcze 1,5 roku i miałby w kieszeni 35 tys. zł :).
Jest takie powiedzenie - pazerny dwa razy traci.

I dalej wymyslaj sytuacje z kosmosu to moze jakiegos naiwnego
i bogatego znajdziesz .
Piotrusikek - z kosmosu jesteś Ty co udowodniłeś wielokrotnie na forum :).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A poinformowałas klienta że jeśli pieniadze ze sprzedazy mieszkania w ciagu dwoch lat przeznaczy w całosci na kupno mieszkania to jest zwolniony z tego podatku.

Poza tym zgadzam sie z Piotruskiem, jak sprzedajesz mieszkanie i nie wiesz nic o podatkach to zadzwon do US.Tam bez żadnych oplat mozna w 10 minut otrzymać informacje na temat podatków przy sprzedazy mieszkania.

Biedny gosciu jeszcze zapłacił Tobie za radę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A poinformowałas klienta że jeśli pieniadze ze sprzedazy mieszkania w ciagu dwoch lat przeznaczy w całosci na kupno mieszkania to jest zwolniony z tego podatku.

Znowu błysnęłaś wiedzą. Otóz to zwolnienie nie dotyczy mieszkań nabytych w latach 2007-2008 :).

Już 3 czy 4 razy złapałam Cię na totalnej nie wiedzy i wprowadzaniu w błąd innnych formowiczów.

Poza tym zgadzam sie z Piotruskiem, jak sprzedajesz mieszkanie i nie wiesz nic o podatkach to zadzwon do US.Tam bez żadnych oplat mozna w 10 minut otrzymać informacje na temat podatków przy sprzedazy mieszkania.

Tak infolinia w US to skarbnica wiedzy :). Po drugie nie wszyscy dzwonią, bo po prostu nie zdają sobie z tego sprawy. Ty też jesteś w błędzie co do podatku.

Biedny gosciu jeszcze zapłacił Tobie za radę.

Wyobraź sobie, że za "doradę " telefoniczną nie wziełam pieniędzy.

Nicol to przykład typowego Polaka- wiem, gdzie dzwonią, ale nie wiem w którym kosciele. Ale wypowiadam się jako ekspert. Gratuluję dobrego samopoczucia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poza tym te 35 tysięcy to 19% z róznicy pomiędzy cena sprzedaży nieruchomości a kosztami jej nabycia (koszt zakupu nieruchomości plus opłaty sądowe i notarialne itp.).

Pytanie zatem ile zarobił na tej nieruchomości skoro miał do zapłaty tak duzy podatek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz co - załamujesz mnie już.

Dostał w spadku - koszty nabycia bliskie zeru - 19% praktycznie od całości spadku.

Także nie zarobił, tylko opodatkowano drugi raz coś za co zapłacili jego rodzice.
Życie nie jest czarno-białe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czepiasz sie poprostu szczegółów. Nigdy nie byłam i nie jestem ekspertem.Zgadza sie sa wyjątki w podatkach, ale i to mozna sprawdzić.
Przyznajesz mi jednak racje że sa zwolnienia.

Tak US to dobre źródło wiedzy, w sprawach spornych zawsze mozna poprosic o interpretacje. Ludzie nie wiedza gdzie szukać informacji a wszystkiego mozna sie dowiedzieć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Za dużo ode mnie wymagasz, to nie ja ustalam podatki.

Poza tym, mówisz tak jakby spadek wynosil zero złotych. Od czegos naliczyli te 19%
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sama twierdzisz, że przeciętny człowiek sobie bez problemu poradzi. No jak widać jest z tym słabo, nawet u Ciebie.

Spadek wynosił całe 200 tys. zł, koszty uzyskania przychodu bliskie zeru, odliczasz koszty pogrzebu i wyszło coś koło 35 tys. zł podatku.

Napisałam, że koszty bliskie zeru.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Dom i mieszkanie

Elewacja zewnętrzna - jakie materiały i farby polecacie? (16 odpowiedzi)

Pogoda się zrobiła i czas pomyśleć o elewacji zewnętrznej domu. Z tego co zdążyłam się...

do góry