Widok

Starające się II

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zapraszam do szczęśliwego wątku - mam nadzieję ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też biorę kwas już drugi rok, ostatnio zaczęłam brać nieregularnie, ale dr Czech mi powiedział, że mam brać porządnie, więc z powrotem zaczęłam. choć się już śmiałam ostatnio, że jakby mi np. uciąć palec, to by wysypały się tabletki kwasu foliowego, tak jestem nim nafaszerowana ;))

odebrałam dziś wynik hsg, jajowody drożne, tylko pozapalnie zmienione - fakt, kiedyś chorowałam na zapalenie "przydatków"... ale generalnie ok. co do hormonów, to hormony tarczycy mam w normie, ale przy górnej granicy i to podobno może utrudniać zajście w ciążę i może też przez to skacze mi ta prolaktyna.
mam więc iść na konsultacje do endokrynologa. może polecicie jakiegoś? :)
poza tym za tydzień jeszcze kontrola progesteronu i kolejna wizyta. a dziś znowu widziałam duży pęcherzyk na usg ;)
poza tym dr cały czas nie wyklucza ciąży naturalnej i ogólnie podniósł mnie dziś na duchu, jak mu zadałam kilka pytań to faktycznie troszkę bardziej "mówny" się zrobił :) no i naprawdę ma się wrażenie, że wie co robi :)

Piggy, co u Ciebie???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja-dwisia to wspaniale, że masz drożne jajowody, ja widzisz muszę cierpliwie czekać do laparo... i fajnie, że coraz lepiej "układa" ci się z dr. czechem; do ndo chodziłam w gdyni, ale specjalnie nie polecam tzn. z moją wysoką prolaktyną szybko sobie poradziła, ale potem ponaciągała mnie trochę na różne badania i wciskała kity o kiepskich wynikach mojego męża wręcz powiedziała, że to u niego jest problem

a tak na marginesie dziewczyny to chciałam was o coś zapytać: czy macie jakiegoś zwierzaka, który w pewnym sensie "pomagałby" wam z tym bólem nie posiadania dziecka? ja miałam suczkę, ale 2 mies. temu mi umarła, miała 14 lat, ale to jej chore serce byłą powodem, że musiała odejść; może powiecie, że to śmieszne, ale dla mnie była namiastką dziecka, tak byłam z nią zżyta i tak ją kochałam, że teraz normalnie świat mi się zawalił i czuje się strasznie samotna, jak mąż w Norwegii to siedzę u rodziców i niby sama nie jestem, ale jak jade do swojego domu to ta pustka mnie przeraża, cholernie sobie nie mogę poradzić z tym, że jej już nie ma... nie mogę się przezwyczaić, że nikt nie przybiega mi na powitanie, nie macha ogonem, nie łasi się, nie włazi na głowę i nie kładzie głowy na kolanach gdy płaczę :) miał być nowy piesek, ale ponieważ ja teraz funkcjonuje w dwóch domach to jest problem bo rodzice nie bardzo chcą psa, mąż się uparł, że mi pod choinkę kupi rasowego, a ja nie chcę bo chcę "zwykłego" kundelka, stara jestem, a płacze za tym psem jak głupia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolinka, wiem o co chodzi, jak miałam 2 latka to moja mama znalazła małą suczkę błąkającą sie po ulicy, wzięła ją i została u nas, zdechła po 16 latach, to był dla mnie straszny szok, nie obeszło się bez łez. I wtedy obiecałam sobie, że nie będę już mieć psa, bo drugi raz nie chce tego przeżywać.

ja-dwisia, super, że hsg dobrze wyszło i że masz szanse zajść naturalnie :) 3mam mocno kciuki, wykorzystuj pęchęrzyk ;-)

Piggy jak tam u Ciebie? testowałaś dzisiaj? Czy robiłaś bete? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć!
Ja-dwisia - super, że wyniki dobre. I że Cię dr pocieszył ;-). Życzę Ci, żebyś zaszła jednak naturalnie ;-).
Endo nie polecę niestety - zwłaszcza, że ty z Gdańska jesteś. A może w Inviccie jest jakiś dobry?

Karolinka - ja nie mam zwierzaka. Miałam psa, ale zdechła 6 lat temu i bardzo to przeżyłam. Nie chciałam nowego psa, bo czułabym się jak zdrajczyni. Chyba ze 3 lata temu miałam jazdę, żeby sobie kupić kota (potrzebowałam kogoś/coś do kochania ;-))- ale chwilę potem kupiliśmy mieszkanie, zrobiliśmy remont i szkoda mi było ;-). Bałam się, że kot poniszczy, podrapie nowe meble - a tyle kasy włozyliśmy. Także mi przeszło. Jednak stwierdziłam, że póki co nie chcę zwierzaka. Ale jeśli kiedyś będę miała domek, lub mieszkanie z ogródkiem, to na pewno kupię sobie Labradora lub Goldena - to są moim zdaniem najpiękniejsze psy. Nie chcę męczyć i siebie i zwierzaka w mieszkaniu. No i też wgrywa teraz rozsądek - mąż pracuje do późna, czasem wyjeżdża, a z psem trzeba wyjść na spacer - przy małym dziecku byłby to problem. Np. jakby dziecko już spało - no przecież nie zostawię dziecka samego, żeby z psem wyjść. Co innego jak ma się ogród - zawsze można psa wypuścić.

Piggy daj znać ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piggy- czekamy, czekamy....
Ja-dwisia - TSH przy zachodzeniu w ciążę powinno być blisko "1". Mi wachało się w okolicach 2,5 i dr Ś. stwierdził, że za wysoko i wysłał do endo. Chodziłam w Gdyni - bardzo fajna doktor, ale latem odeszła na emeryturę. Teraz zapisałam się w Invicie do dr Sharmy - pierwsza wizyta w przyszłym tygodniu. Chciałam do dr Lewczuk w Invicie, ale zapisy na grudzień były 10 listopada, jak zadzwoniłam o godz. 13 juz nie było miejsc. Leczenie jest proste: bierze się Euthyrox, lekarz dobiera dawki, no i trzeba często kontroloać poziom hormonów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie, ja mam 3,1 - dlatego trzeba to zbić. no już też myślałam, że może po prostu w Invikcie się zapiszę...
co do ciąży naturalnej, to dzięki za Wasze słowa, szanse są malutkie, ale to że są, jakoś dodaje nadziei, również w kontekście IUI, że może ma większe szanse na powodzenie...

zwierzątka nie mam nigdy nie miałam, mój Mąż chciałby mieć kota, bo miał wcześniej, ale jakoś ja się nie mogę przekonać i powiem Wam, że właśnie też ten argument, że zwierzęta jednak na ogół odchodzą dużo szybciej niż my, jest dla mnie argumentem przeciw...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja-dwisia - też mam nadzieję że uda się naturalnie, trzeba być dobrej myśli!!! a na pewno się uda:)

psa i kota nie miałam, za to mam papugi hihi;) już 15 lat!!! i czasem mam ich szczerze dość, ale też się przywiązałam.
teraz już nie chcę zwierząt, może jedynie jakiegoś chomiczka dla córci, bo krótko żyje:-P, ale psa na pewno nie bo to za duży obowiązek.

Piggy - daj znać co u Ciebie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja-dwisia - 3,1 to zdecydowanie za dużo. Umów się jak najszybciej. Ja biorę dawkę Euthyroxu 50, a zaczynałam od 25 co drugi dzień. Stopniowo dawka była zwiększana. I jeszcze nigdy TSH nie spadło mi poniżej 1,5. Próbowałam zwiększać dawkę do 2, ale fatalnie się czułam: kołatania serca, nie mogłam spać. Może na początku umów się do kogoś jak najszybciej, aby zacząć leczenie. A potem spokojnie szukaj jakieś endo polecanego. Ja będę się starała umówić do dr Lewczuk na styczeń.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jadwisia,super ze wszystko w porzadku po padaniu.
Zaintrygowal mnie temat tarczycy.Ja robilam badanie w maju w Gdyni no i wyszlo jak teraz sprawdzam 2.27 no ale lekarz jak bylam z wynikami nic nie mowil ze nie tak.Swoja droha jak patrze na wyniki to norma jest 0.27-4.2 wiec jestem po srodku.
Czy to lekarz powiedzial ze powinna byc bliska 1 ?? bo w sumie patrzac na normy to powinno byc dosc nisko hmm.Normalnie cala lista pytan mi sie do lekarza nasuwa,ale zapisauje i bede pytac :-).

Co do psa to cie Karolinka doskonale rozumiem ( znow :-)).Ja mialam psy cale moje zycie,zazwyczaj 2 ,byl czas ze i 3 wszystkie przygarniete z ulicy i ze schroniska.Przezylam smierc 3 z nich i placz jest moim zdaniem normalny,nawet i teraz 5 lat po smierci ostatniego z nich lza mi sie w oku kreci.Jeden zdechl jak sie przygotowywalam do matury i wpadlam w taka histerie ze powiedzialam mamie ze jak nie bede miala psa to sie nie bede uczyc i nie bede zdawac wiec pojechalismy do schroniska i wzielismy psa kopie mojego ktory odszedl.No a jak sie wyprowadzilam do UK to okropnie mi pieskow brakowalo,moja mama wciaz ma 2 psy.Zaczelismy tutaj od rybek,potem doszla gadajaca papuga a w maju tego roku w koncu pies i kocham go nad zycie i fakt chyba traktuje troche jak dziecko bo pies jest rozpieszczony.Oczywiscie kupuje psu zabawki,smyczki,smakolyki,nawet gotuje dla niej :-) i pewnie to nie jest normalne ale troche jak na razie wypelnia mi to pustke niemoznosci posiadania dziecka.
I jak uda sie z dzidziusiem to sie ciesze ze dziecko wychowywaloby by sie ze zwierzeciem bo uczy to milosci i poczucia obowiazku.No i mam nadzieje ze moje marzenie posiadania przynajmniej dwojki dzieci i dwoch psow w domku z ogrodkiem sie kiedys spelni :-).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie - choć niby norma jest do 4 - ale nie w takim przypadku.
mi dr mówił, że powinnam mieć max 2 - i nie mówił też, że to jakiś dramat - czyli dr Śliwiński jeszcze bardziej rygorystyczny z tym jest ;)
umówię się na pewno, trzeba wszystko zoptymalizować ;)
a tarczyca ma duże znaczenie, nie ma co tego lekceważyć...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no własnie Katiies, norma jest większa i ja też się w niej mieszczę - tylko to może mieć niekorzystny wpływ na możliwości zajścia w ciążę, więc w takiej sytuacji to jest ważne.
z tego co mi mówil dr Czech Twój wynik powinien być ok - mi właśnie mówił, że w okolicy 2 powinnam mieć. jak napisalam wyżej - dr Śliwiński jest bardziej rygorystyczny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
*maksymalnie w okolicy 2
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wlasnie co doktor to inna opinia :-) a fakt pewnie jest ze nie jedna z norma 4.5 zajdzie w ciaze ,ale dla nas przypadkow skomplikowanych kazdy wynik powinien byc bliski doskonalosci no i fakt ma to wplyw.A oto stronka ktora wszystko wyjasnia i wlasnie ja znalazlam,czas zaczac pracowac teraz :-).U mnie szaro buro i deszczowo depresyjnie,mam nadzieje ze w trojmiescie pogoda chociaz lepsza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no dokładnie o to chodzi - podejrzewam, że wiele było i jest ciąż z gorszymi wynikami tarczycy, a u nas po prostu trzeba wszystko zoptymalizować... bo jak są problemy to wszystko może mieć znaczenie, a tarczyca często je ma...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w Trójmieście dziś piękne słońce i zamierzam się wybrać na spacerek :)
o jakiej stronce pisalaś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zapomnialam wkleic :-)
http://www.forumginekologiczne.pl/txt/a,1908,0,Niepłodność kobieca. Interpretacja wyników badań hormonalnych. Część 2. Hormony tarczycy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja właśnie dostałam @ ;-). Czyli kolejny cykl=kolejna szansa ;-).
Od niedzieli Clo 3 x dziennie + Metformina bllleeeee! Ale co zrobić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Michałowa, trzymaj się ciepło z tymi lekami, dzielna babka z Ciebie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Michalowa,przynajmniej interpretacja @ juz lepsza,kolejny cykl kolejna szansa :-) troche pozytywnego nastawienia zawsze sie przyda.
A to reszta artykulow:
http://www.forumginekologiczne.pl/szukaj/artykulow/niepłodność/2/0-0-0-0
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Katiies właśnie czytam :)
plus przeglądam wątki na forum o endokrynologach...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry