Widok
Byłam z wynikami u dr i nie mam co się nastawiać na udany ten cykl :/ progesteron jak najbardziej w normie, prolaktyna ta pierwsza też super, ale ta po obciążeniu... :/ 18-stokrotnie wyższa niż przed obciążeniem :/ na razie leków nie dostałam, bo w następnym cyklu (w sobotę w 2dc) mam badania - duuuużo i różnych i dopiero ze wszystkimi badaniami razem pani dr podejmie jakąś decyzję co dalej :( dobrze że nie czekałam aż mini rok od początku starań na NFZ tylko po 7cyklach poszłam prywatnie do dobrego lekarza :) przynajmniej cały zestaw badań będę miała i dobrze dobrane leki, szybko zacznę je brać i będzie ciąża i dzidziunia jak malowana :D:D:D:D
sloneczko trzymam kciuki, aby pokazały się te dwie kreski ;)
roli, nie robiłam, dziś obudził mnie okropny ból brzucha, dostałam normalny okres. wizyta u gina mi jednak przepadnie :( muszę to przełożyc i znowu miesiąc czekac...kurcze, a tak zależało mi na tej wizycie. porażka, ale cóż, bywa.
ciekawe co tam u stokrotki, długo się nie odzywa...
roli, nie robiłam, dziś obudził mnie okropny ból brzucha, dostałam normalny okres. wizyta u gina mi jednak przepadnie :( muszę to przełożyc i znowu miesiąc czekac...kurcze, a tak zależało mi na tej wizycie. porażka, ale cóż, bywa.
ciekawe co tam u stokrotki, długo się nie odzywa...
jak lezalam w Wejherowie w oczekiwaniu na zabieg - te ktore mialy w Wjherowie wiedza jak to przebiega - to mialam duzo czasu na myslenie i wlasnie myslalam o tych kobietach, ktore dokonuja aborcji, ze ja nie moge zrozumiec tego jak mozna 'sobie' wyrzadzac swiadomie taka krzywde - jaka trzeba miec psychike?
jezeli ktos by mi teraz powiedzial, ze mialabym przechodzic przez to raz jeszcze to chyba bym sie juz na ciaze nie zdecydowala
jezeli ktos by mi teraz powiedzial, ze mialabym przechodzic przez to raz jeszcze to chyba bym sie juz na ciaze nie zdecydowala
adziula, jak ja słyszę coś takiego to tez się we mnie gotuje. Albo dzieci porzucane na śmietnikach. Raz czytałam jak jakaś kobieta zabiła dziecko w mikrofalówce, albo inna utopiła w pralce automatycznej. Jakby nie było już lepiej oddac te dzieci do adopcji. To jest straszne. No i nie mogę w takich chwilach pojąc czemu te ***** zachodzą w ciążę jak kocice, a te które bardzo by chciały, mają warunki itp to mają z tym takie trudności i to niektóre przez wiele lat :(
Karolinka mnie myslalam, ze wczoraj szlak trafi, jak czytalam jakie forum i dziewczyna na nim pisala ze po pierwszej niechcianej(usunietej)ciazy zaczela brac zastrzyki antykoncepcyjne. miala w sumie 4 usuniete ciaze brala te zastrzyki. od ostatniej aborcji minelo 11 i od tamtego czasu nie moze zajsc w ciaze, chcoiaz teraz z obecnym mezem bardzo by chciala.
pomyslalam sobie, ze dobrze takiej babie, najpierw 4 dzieci usunela nie majac jakichkolwiek skrupolow i jeszcze o tym pisze jakby to bylo cos normalnego, a teraz jak znalazla odpowiedniego faceta to im sie dziecko marzy. a niech sie namecza teraz w staraniach.
nie musze chyba pisac jak to sie ma do nas starajacych, po poronieniach pierwszego z kolejnego aniolka, a taka baba sobie poprostu usuwa. az sie we mnie gotuje.
pomyslalam sobie, ze dobrze takiej babie, najpierw 4 dzieci usunela nie majac jakichkolwiek skrupolow i jeszcze o tym pisze jakby to bylo cos normalnego, a teraz jak znalazla odpowiedniego faceta to im sie dziecko marzy. a niech sie namecza teraz w staraniach.
nie musze chyba pisac jak to sie ma do nas starajacych, po poronieniach pierwszego z kolejnego aniolka, a taka baba sobie poprostu usuwa. az sie we mnie gotuje.
Ania bardzo bardzo mi przykro, jejku dlaczego tak jest i tak się dzieje ja tego nigdy nie zrozumiem; niestety myślę, że każda kobieta po poronieniu boi się bardzo "powtórki z rozrywki", ja boję się panicznie... trzymaj się ciepło, wiem że to kiepskie pocieszenie, ale żona mojego kuzyna straciła ciąże 4 razy, a teraz ma synka zdrowego super, ale ja sobie nie wyobrażam przechodzić przez to tyle razy; jestem z Tobą myślami bo dokładnie wiem co czujesz