Widok
dziewczyny odkopalam nas z 9 strony wstyd taka cisza... ja nie zaloze nowego watku bo z plamien wyszlo delikatne krwawienie wiec to chyba okres bedzie wczesniej aczkolwiek nie mam objawow okresowych wcale, h.....j mnie strzela bo chyba mam rozregulowany organizm nie wiem co sie dzieje nigdy takich rzeczy nie mialam i tylko jedno slowo mi sie nasuwa teraz k.....wa!!!! to sie wygadalam:) nie ma jak to nasze forum:) pozdrawiam was kochane i mam nadzieje ze ktoras nam zaraz wyskoczy z nowym watkiem:)))
tripgirl doskonale Cie rozumiem,strach jest, ale w końcu musi się udać..może jak odpuścisz to właśnie się uda, życzę Ci tego z całego serca..
ja straciłam już drugiego aniołka ale tym razem przeżywam to inaczej,choć może to zabrzmi dziwnie to rozpacz jest mniejsza.. może dlatego, że nie zdążyłam się przyzwyczaić i pokochać.. to 5 tydzień tamtym razem 12tydz i dowiedziałam się jak poszłam zrobić usg 3d..a potem szkok, szpital i łyżeczkowanie.. tym razem podejście było inne obiecałam sobie, że póki nie dotrwam do 13 tyg i nie zobaczę zdrowego dziecka, to nie będę się przyzwyczajać do myśli o tym, że jestem w ciąży.. bo II kreski to jeszcze nic pewnego.. chyba każda po tym traumatycznym przeżyciu otwiera nad sobą parasol ochronny, żeby nie zwariować.. ale będzie dobrze trzeba w to wierzyć ja wierzę i po @ znów zacznę starania...
ja straciłam już drugiego aniołka ale tym razem przeżywam to inaczej,choć może to zabrzmi dziwnie to rozpacz jest mniejsza.. może dlatego, że nie zdążyłam się przyzwyczaić i pokochać.. to 5 tydzień tamtym razem 12tydz i dowiedziałam się jak poszłam zrobić usg 3d..a potem szkok, szpital i łyżeczkowanie.. tym razem podejście było inne obiecałam sobie, że póki nie dotrwam do 13 tyg i nie zobaczę zdrowego dziecka, to nie będę się przyzwyczajać do myśli o tym, że jestem w ciąży.. bo II kreski to jeszcze nic pewnego.. chyba każda po tym traumatycznym przeżyciu otwiera nad sobą parasol ochronny, żeby nie zwariować.. ale będzie dobrze trzeba w to wierzyć ja wierzę i po @ znów zacznę starania...
Mi się niestety nie udało beta spadła i czekam na krwawienie.. brzuch i plecy bolą.. smutno mi.. 1,5 roku starań i kolejne niepowodzenie.. myślałam, że już nigdy nie będę musiała tego przechodzić.. :(
Dziewczyny faktycznie nakręcanie się na początku swojej drogi może prowadzić do ciągłego doła- jeśli nie uda się przez kilka miesięcy... póki możecie i dopiero zaczynacie starania.. nie róbcie sobie krzywdy, a wyluzujcie się i cieszcie się bliskością z partnerem, bo ponoć gdy się o dziecku nie myśli to łatwiej się ono pojawia...mam nadzieję, że większość z Was nie będzie musiała przeżywać tego co te, które starają się już kilka lat (bo wierzcie mi lub nie ale jest różnica między staraniem się 2 miesiące a 2,3,5 lat) i że większość nie pozna uczucia kiedy się wyczekanego aniołka traci.. pozdrawiam was i życzę powodzenia tak samo Wam wszystkim jak i sobie..
Dziewczyny faktycznie nakręcanie się na początku swojej drogi może prowadzić do ciągłego doła- jeśli nie uda się przez kilka miesięcy... póki możecie i dopiero zaczynacie starania.. nie róbcie sobie krzywdy, a wyluzujcie się i cieszcie się bliskością z partnerem, bo ponoć gdy się o dziecku nie myśli to łatwiej się ono pojawia...mam nadzieję, że większość z Was nie będzie musiała przeżywać tego co te, które starają się już kilka lat (bo wierzcie mi lub nie ale jest różnica między staraniem się 2 miesiące a 2,3,5 lat) i że większość nie pozna uczucia kiedy się wyczekanego aniołka traci.. pozdrawiam was i życzę powodzenia tak samo Wam wszystkim jak i sobie..
według mnie to są dwie oddzielne sprawy: starające się świeżo ;) i weteranki ;))) dlatego kilka forumek już sie nie pojawia. bo inne są problemy tych z długim stażem. często za tymi osobami stoją ciężkie przeżycia i lata trudnych starań. miałam jakiś czas temu pomysł, żeby załozyć oddzielny wątek staraczek-wetranek, ale pomysł nie chwycił. nie udzielam się zbyt często na forum, nie mam tu znajomości i chyba jednak w tych długich staraniach nie ma chęci i zapału do dzielenia się problemami. poza tym ja nie zaliczam się już do żadnej grupy :) trzymam kciuki i kibicuję każdej starającej się. ale weterankom duuuuuzo mocniej :D
stokrotka moja wypowiedz tez nie byla absolutnie skierowana bezposrednio do ciebie, ani do zadnej innej forumki. jakos tak sie poprostu zmienil ostatnio ten nasz watek.
chyba kazda z nas musi sobie cos odreagowac i pewnie wypada na forum.
przepraszam jesli ktoras z was urazilam, niemialam tego na celu.
chyba kazda z nas musi sobie cos odreagowac i pewnie wypada na forum.
przepraszam jesli ktoras z was urazilam, niemialam tego na celu.
ja się nie obrazam...zrobiło mi sie przykro, bo nie ja jedna jedyna się tu wypowiadam o bolacych piersiach czy braku @..ale czulam,ze Wasze posty byly skierowane wprost do mnie..
no nic..nie ma co dyskutowac o tym..kazda jest inna i kazda ma swoje zdanie..nie wszystkim sie musi podobac..
mamy sie wspierac a nie krytykowac...
no nic..nie ma co dyskutowac o tym..kazda jest inna i kazda ma swoje zdanie..nie wszystkim sie musi podobac..
mamy sie wspierac a nie krytykowac...
za to ja np miałam już objawy ciążowe po 5-6 dniach po owulacji choć sobie to uświadomiłam dopiero jak wiedziałam już o ciąży, bo nie chciałam się nakręcać - więc wczesne objawy są możliwe, a to dzięki wysokiej becie po prostu, u niektórych ona wzrasta wolniej więc i objawy później
jeśli wątek starających się spada na 8 stroną to wtedy są pytania co się dzieje dziewczyny, gdzie jesteście itd....a jak dziewczyny się odzywają i piszą o swoich odczuciach w danej chwili też źle...ja tam nie widzę dużej różnicy, ale przecież starające się zmieniają więc i charakter wątku może być troszkę inny...poza tym każda starająca się nakręca i rady dłużej starającej się, aby tego nie robić są troszkę bezcelowe
miłego dnia:)
jeśli wątek starających się spada na 8 stroną to wtedy są pytania co się dzieje dziewczyny, gdzie jesteście itd....a jak dziewczyny się odzywają i piszą o swoich odczuciach w danej chwili też źle...ja tam nie widzę dużej różnicy, ale przecież starające się zmieniają więc i charakter wątku może być troszkę inny...poza tym każda starająca się nakręca i rady dłużej starającej się, aby tego nie robić są troszkę bezcelowe
miłego dnia:)
stokrotka ale ty się nie denerwuj od razu; niestety osób z dłuższym stażem starań śmieszą trochę takie przeżywanie i nakręcanie się, ale to nie znaczy że życzymy komuś źle; piszesz że pewnie każda z nas na początku też tak "wariowała" no nie wiem, ale ja akurat nie, choć staram się już 5 lat robiłam może w życiu 5 testów ciążowych, może dwa razy wkręcałam sobie objawy ciąży, a pragnę jej wciąż tak bardzo jak każda z nas starających, może jestem zbyt racjonalna nie wiem; ale wiem doskonale jak to jest jak się bardzo chce, a nie idzie...
nie ma się co obrażać, jedne mają potrzebę codziennie pisać o tym co czują i jak się czują (dziwne to wg. mnie ale każda z nas jest inna) włącznie z tym, że dziś będą bzykać się z mężem (przepraszam za określenie, ale różne rzeczy już tu czytałam) a inne troszkę spokojniej podchodzą do tematu; pewnie to wątek aby wymieniać się doświadczeniami, ale nie ma co panikować jak się nie udaje kilka pierwszych cykli bo najgorzej jest uzależnić swoje życie tylko od starań się o dziecko, kochania się tylko w Te dni i po każdym zbliżeniu wkręcania sobie objawów ciążowych i szybko robienie testu
dziewczyny więcej luzu, przecież na wszystko jest odpowiedni czas, trzeba sobie powiedzieć "co ma być to będzie" i cieszyć się życiem :)
nie ma się co obrażać, jedne mają potrzebę codziennie pisać o tym co czują i jak się czują (dziwne to wg. mnie ale każda z nas jest inna) włącznie z tym, że dziś będą bzykać się z mężem (przepraszam za określenie, ale różne rzeczy już tu czytałam) a inne troszkę spokojniej podchodzą do tematu; pewnie to wątek aby wymieniać się doświadczeniami, ale nie ma co panikować jak się nie udaje kilka pierwszych cykli bo najgorzej jest uzależnić swoje życie tylko od starań się o dziecko, kochania się tylko w Te dni i po każdym zbliżeniu wkręcania sobie objawów ciążowych i szybko robienie testu
dziewczyny więcej luzu, przecież na wszystko jest odpowiedni czas, trzeba sobie powiedzieć "co ma być to będzie" i cieszyć się życiem :)
a ja popieram stokrotkę :) to jest forum dla starających się... i nawet jak ktoś piszę o poradę czy można już coś wykryć po 5,6 dniach od owulacji to jego sprawa i chce się tym podzielić czy ma słuszne domyślenia czy nie.. Każdy ma prawo do swoich odczuć na forum ale poprostu taka już natura kobiety że jest niecierpliwa i chciałaby już wszystko wiedzieć odrazu :)
ta która się stara miesiąc wogóle się nie włacza do forum, ja naprzykład jestem po pronieniu i jakoś drugi raz zajście w ciąże mi nie wychodzi więc też jestem niecierpliwa z każdym innym objawem jak dotychczas. Gdyby testy ciążowe były sprzedawane w czteropakach i supermarkecie po cenie na którą każdą byłoby stać to zapewne każda z nas co miesiąc robiłaby po kilka....i nie ma co się oszukiwać każda z nas pragnie tych dwóch kresek dlatego piszę na tym forum
ta która się stara miesiąc wogóle się nie włacza do forum, ja naprzykład jestem po pronieniu i jakoś drugi raz zajście w ciąże mi nie wychodzi więc też jestem niecierpliwa z każdym innym objawem jak dotychczas. Gdyby testy ciążowe były sprzedawane w czteropakach i supermarkecie po cenie na którą każdą byłoby stać to zapewne każda z nas co miesiąc robiłaby po kilka....i nie ma co się oszukiwać każda z nas pragnie tych dwóch kresek dlatego piszę na tym forum