Widok

Stres w dniu slubu!

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej! Macie pomysly jak zminimalizowac stres w dniu slubu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wlasnie sie zastanawiamy tez czy lepiej plener przed slubem czy po.

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam ślub w październiku , także u mnie po slubie czyli około 18.00 byłoby za późno (za ciemno na dworzu) na plener... a bardzo nam zalezy , więc musimy przed :):):)

o 18.00 - 19.00 może może pojedziemy do studia na zdjęcia, jeszcze nie wiem

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oglądałyscie na Clubie ten program :panna mloda ksiezniczka czy potwór???ja sie chyba w dzien slubu zaminie w potwora,a moze juz nim jestem :/

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
albo o 18.00 nad jeziorko na zachód słońca i tam parę fotek

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja
8.00 - 9.00 makijaż, ale Mmegi obiecała, że będzie się super trzymal ;)
9.00 - 10.00 fryzurka (włosy w nocy na papilotach, a później rozpuszczone)
10.00 -10.30 jakaś kawka, coś lekkiego zjem,
10.30 - zjawia się fotograf, ubieram się, dojeżdżają świadkowie i narzeczony oczywiście :)

11.00 - 14.00 plener

14.00 -14.30 Błogosławieństwo (wiem z doświadczenia, że trwa dosłownie 5 minut) + odświeżenie się lekkie

15.00 - 16.00 msza

16.00 - tak do 16.30 życzenia pod kościołem

16.30 -17.15 spacer do restauracji i zdjęcia z rodziną :)

17.30 wejście na salę

Szczęście to je­dyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez i to takie dwa porządne !

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a plener wolę przed bo w trakcie wesela odpada (chociaż planujemy w nocy wykoczyć na Mariacką i pstryknąć kilka zdjęć - mamy tylko 5 minut do niej) byłam na takim i było kiepsko jak się para młoda zmyła na 2 godziny, zaraz po mszy to mamy plener z rodzinką więc będzie ok..a chcę też zdjecia nad morzem więc musze je zrobić wcześniej..frak wypożyczamy więc nie mozemy w inny dzień..a w niedzielę już wyjeżdżamy

Szczęście to je­dyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o! Lamia widzę, że Ty też u Mmegi :)))

ja zamierzam wstać ok. 7:00, spokojne śniadanko, o 8:00 manicure, potem do fryzjera, ale jeszcze dokładnie nie wiem na którą, potem... dłuuuuuga przerwa i makijaż na 14:30, o 15:30 (około) błogosławieństwo, a potem już tylko śmigamy do kościoła :)

niby wszystko jakoś tam zaplanowane, ale trzeba wziąć pod uwagę, że może się coś przesunąć, coś niespodziewanego "wyskoczyć", więc lepiej mieć trochę czasu w zapasie

aha! pleneru niestety nie robimy w dzień ślubu (a może i stety), ale mam nadzieję, że mój T. da się namówić na wskoczenie w ślubne stroje po powrocie z podróży poślubnej ;)

pozdrawiam :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak ;) idę we wtorek na próbny..ale w zasadzie iem już jak Mmegi maluje bo malowała mnie w zeszłym roku na slub kuzynki mojego P. ;)

Szczęście to je­dyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe no to prawie byśmy się spotkały, bo ja też chciałam we wtorek, ale jednak ide w środe bo szkoła mi wypadła dłużej :) ale dobrze wiedzieć, że jesteś zadowolona - będę się czuła pewniej ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja także troche się stresuję. Ślub już za tydzień!!! Wszystko zostalo już dopięte na ostatni guzik. Mimo tego jestem ostatnio spieta. A myślałam że to mnie nie dotyczy!! Najbardziej boję się nocy poślubnej, bo to będzie mój pierwszy raz i nie wiem czego powinnam się spodziewać. Boję się bólu. Ceremonia ślubna nie napawa mnie zaś lękiem. Wiem jak będzie wyglądała. Jestem pewna że to właśnie jest moja druga połowa. Dziewczyny ćzy któraś z Was także miała takie obawy? Jeśli tak proszę o emocjonalne wsparcie. Luelle

Gosia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój ślub jest jutro. Nie sądziłam, że będę taka zdenerwowana. A uchodzę za wzór opanowania. Żałuję, że sobie nie kupiłam jakiejś neospasminy i Wam radze to zrobić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nale, witamy po drugiej stronie :) Wszystkiego najlepszego. Jestem pewna, ze stres Ci przeszedł i bawiłaś się wspaniale.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak sobie poradziłaś..opowidaj umieramy z ciekawości no i oczywiście wszystkiego najlepszego ;)

Szczęście to je­dyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podbijam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie było tak że zaczeły mi się trząść ręce przed samym wyjściem a potem..... jak ręką odjął ;) w kościele zero stresu zalewa człowieka fala szczęścia :) i zapomina o nerwach :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
UB gratuluję!!!!! (męża i opanowania przede wszystkim) ;)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze umpluschak,
5 dni przed ślubem ? co ty tu robisz?
to znaczy baaardzo miło cie widzieć,
ale nie masz stresu?
załatwianioa ostatnich rzeczy?
przymiarek?
i takich tam?
jak sie trzymasz wogule?

Lamia, a ty?

.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki dzieki ;)

a na 5 dni przed ślubem to właśnie trzeba się odstresowywać na forum ;) trzymam kciuki za pogodę na zatydzień :) chociaż mam wrażenie że to wszystko jedno czy pada czy nie :) i tak jest to najpiękniejszy dzień życia :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
taaak, ale ja wam dziewczyny zazdroszcze , że to już!!!
bedzie dobrze :)
nie, nie dobrze,
bedzie cudownie !!!!

.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry