Widok

Stres w dniu slubu!

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej! Macie pomysly jak zminimalizowac stres w dniu slubu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mały koniaczek :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hm... ja miałm tylko przy ubieraniu sukni :) na luzaka pojchałam do fryzjera i po kwiaty dla Rodziców.... ale przy ubieraniu niestety ale jak już sie jest w ubranaich ślubnych a w kościele widzi się uśmiechających do was gości to wszystko mija :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokladnie tak jak pisze Dori... wypytalam wszystkie mezatki - kolezanki, i wiekszosc z nich mowila, ze sters przeszedl jak usiedli juz w kosciele...
hmmm... ale byla tez taka co stres ja trzymal do pierwszego tanca...a potem to juz swietnie sie bawila.
Ja jestem troche panikara i wiem, ze bede sie stresowala, czy wszystko gra, czy o czyms nie zapomnialam! Ale mysle, ze damy rade... aczkolwiek moze jakas herbatke z ziolkami wypije do sniadanka.... ;-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ojoj ze mna to nie bedzie najlepiej, już to czuję... jakoś tak mam, że głowa mi w takich sytuacjach postoszeje zupełnie i zapominam o najważniejszych rzeczach :( na przykład dzisiaj byłam na rozmowie w sprawie pracy i nawet nie spytałam ile będę zarabiać :))) ale prace mam ;)

pozdrawiam!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja sie nie boje stresu
bardziej sie boje, że bede ze wzruszenia płakała od rana,
na podziekowaniu dla rodziców kończąc :]

.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no umplushak,
ty to juz masz chwilke
jak sie czujesz 2 tygodnie przed?

.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe... zestresowana? chyba najlepsze słowo ;)

a tak na serio - staram się poważnie nie stresować (na to przyjdzie czas w dniu ślubu), ale nie zawsze mi to wychodzi, co niestety odbija sie na moich najbliższych (trochę na nich "burczę" czasami)... mam tylko nadzeję, że szybko mi przejdzie i za 2 tygodnie będę piękną i SPOKOJNĄ Panną Młodą :)))

pozdrawiam :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Unplushak a jak wogole przygotowania do slubu? Wszystko juz dopiete na ostatni guzik?Bucikow tylko nie masz?
A jaka suknie wybralas? Pozdrawiam ;-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj Rija chciałabym, żeby tak było :) marzenia...

nie mam butów a mój T. koszuli i krawata, do rozdania jeszcze parę zawiadomień, teraz wybieram się na próbne czesanie i makijaż, czeka nas jeszcze wizyta w lokalu i spotkanie z orkiestrą, zamówienie wiązanki, kwiatów dla rodziców i do wystroju kościoła i samochodu, zrobienie upominków dla gości i księgi ślubnej i... jeszcze długo by wymieniać, tyle takich pierdołek jeszcze nam zostało, no i zapomniałabym o najważniejszym - spowiedź!

no ale sukienkę już mam uszytą, więc przynajmniej z tym jest spokój :D a jeśli chodzi o wzór to szyłam wg własnego pomysłu, króciutką sukienkę, taką nietypową...

pozdrawiam :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tam kielicha sobie walnę, a może nawet dwa;)

Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dasz rade! Tylko sie nie denerwuj, a wszystko samo sie pouklada!
3mam za Was kciuki, zeby bylo tak jak sobie zaplanowaliscie! A i koniecznie powklejaj zdjecia po slubie !Pozdrawiam ;-) buziaczki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam.... mówicie..że dobry koniaczek?..hmmm...chyba spróbuję...ja mam jedynie pietra...że się rozryczę jak bóbr i rozmaże makijaż..miałam tak jak mi sie oświadczał... 3majcie się dziewczyny...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mnie powoli dopada lekkie stres..ale większość przygotowań już za mną a w sobotę idziemy do spowiedzi.. chyba sobię też wezmę mały kieliszeczek bo strach potrafi mnie po prostu sparaliżować

Szczęście to je­dyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam taki sposób. Pojawiła się niedawno (a może dawno, ale dopiero zauważyłam) fajna woda mineralna, z firmy Krynica Zdrój, jest to woda z różnymi ziołami. Między innymi z melisą. Piję butelkę dziennie (1,5litra) i dzięki temu w ciągu dnia się tak nie stresuję. A wieczorem do tego wypijam filizankę zaparzonej melisy w torebce, co prawda już około 22:00 chce mi sie spać, ale przynajmniej mam spokojny sen i jestem wyspana. Już dziś wiem, że butelka wody mineralnej z melisą bedzie mi towarzyszyć w samochodzie w dzień slubu :) A w przeddzień, to pewnie ze 3 torebki melisy, albo i coś mocniejszego. Najważniejsze żebysmy były wyspane.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jak sobie planujecie ten dzien ? o ktorej fryzjer,makijaz i wogule.ja mam na 16 slub.wiec juz o 14:30 najpozniej musze byc w domu,bo na 15 blogosławienstwo.tak mniej wiecej.

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam fryzjera o 8,
potem o 10 od fryzjera zabiera mnie moja wizażystka i jedziemy do mnie,
ok 13 jestem piekna i szcześliwa,
zjem coś, zrelaksuję się,
ok 13:30 bedzie wielkie ubieranie, licze na to pół godziny,
14:00 pakujemy sie w samochód, jedziemy ok 40 minut
na miejscu czeka na mnie mój przyszły maż i
o 15:00 zaczyna sie ceremonia :)

.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
07.00 wstajemy
08.00 - 11.00 fryzjer
11.00 - 12.15 jestem ubrana i umalowana
12.15 - 12.30 błogosławieństwo w moim domu
12.30 - 13.15 dojazd na plener
13.15 - 15.00 plener zdjęcia
16.00 - 17.00 Ślub w kościele

to tak ogólnie :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
juz o 8 rano fryzjer? akiedy kąpiel z bąbelkami?:):):) ja sadze ze 0 9 wyskocze z łóżka,kąpiel,lekkie sniadanie,10:30 jade do fryzjera i makijaż..12:30 w domu.odpoczywam. 13:30 ubieram sie,15 błogosławienstwo.jakos tak może.

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobry pomysł , ale ja mam słaby pęcherz i chyba bym musiała wtedy często do toalety latać ... a wiecie... w sukni....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry