Widok

Stworku

Ależ z Ciebie słodziutkie stworzonko...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chcialas porady

Wiesz co na Twoim miejscu mial bym wyj.... jak nie ten to nastepnyl!!! Zobacz co ja zrobilem 2 lata a jednak zostawilem :-) i jakos sie nie zalamuje, chodze z podniesiona glowa, znalazmem sobie kogos kto jest mna zainteresowany i mnie nie olewa i Tobie tez to radze, jak z nastepnym Ci nie wyjdzie to bedzie jeszcze nastepny i do skutku az trafisz na wlasciwego! Nie kumam czemu miala bys sie przejmowac nie ma co na sile tego dalej ciagnac! Od 4 latach wyznaje zasade razem z kumpela "Jak sie nie podoba to wypier...." i Tobie tez to radze !!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Waleczna

honorowy gosciu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

waleczna

TYGRYS!!!!Zdecydowanie(nareszcie temat na który mogę się wypowiedzieć:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

p

Pięknie dziekuję :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Marto...

...dlaczego właśnie Tygrys?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

KTÓRY NAJWIĘKSZY

ktora z trojmiejskich budowli jest najwieksza ?? licząc kubaturre a nie wysokosc . Medison Alfa Witawa czy inne ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

waleczna

bo ja też lubię brykać i tak jakoś...po znajomości:)ale wszystkie kubusiowe postacie wielbię:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Największy

jest Belial. A tuż za nim Kiszczak.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

gdzies tam znalezione

http://info.onet.pl/876793, 69, item.html zaloze sie jednak ze ta ksiazke bedzie kupowalo wiecej kobiet niz mezczyz autor tego nazwijmy go "podrecznika" bredzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Polecam film, choć piorunującego wrażenia na mnie nie zrobił... :)

Dłuższą chwilkę temu (jakieś cztery godziny wstecz) wróciłam z kina. Byłam na polskim filmie. Film - jak przystało na twór artystyczny - posiada tytuł. Przewrotny i metaforyczny zarazem tytuł - "Symetria". Dobro i zło, wina i kara, współmierność i niewspółmierność, chęć i niechęć, zgoda i bunt..., jak również wiele innych rzeczy, które doprowadzają głównego bohatera filmu do metamorfozy. Z porządnego, niekaranego, łagodnego i wrażliwego absolwenta wyższej uczelni (kierunku: geografia) - bohater przeobraża się w pozbawionego naiwności i nadziei, grypsującego, działającego zgodnie z zasadami więziennych "elit" przestępcę. Balansując na krawędzi - pomiędzy załamaniem nerwowym (z próbą samobójczą - nie do końca przeprowadzoną), a ciągłą chęcią doedukowania się w tej więziennej "szkole życia" - bohater dokonuje wyboru: TU i TERAZ jest, musi więc solidarnie - wespół z kolegami z celi - dokonać mordu i upozorować samobójstwo pedofila. Musi to zrobić, ponieważ złamanie solidaryzmu przestępczego jest szczególnie piętnowane i z oprawcy bardzo łatwo można stać się ofiarą. To - i wcześniejsze poczynania bohatera filmu - powodują, iż staje się on w pełni wartościowym (wg zasad więziennych) gitem. Łukasz (nasz bohater), czekając w areszcie na rozprawę i ewentualny wyrok, przeżywa w ciągu kilku kolejnych miesięcy cały wachlarz emocjonalny:
- zdziwienie - wywołane tym, iż postawiono mu jakiekolwiek zarzuty, mimo jego niewinności,
- zaskoczenie - że tak łatwo można trafić do więzienia za nic,
- strach - przed nowym dla niego światem,
- lęk - przed tym, co go jeszcze może spotkać,
- panika - spowodowana brakiem umiejętności radzenia sobie w sytuacji, w jakiej się znalazł i brakiem możliwości jakiegokolwiek wyjścia,
- rozpacz - z powodu beznadziejności, w jakiej się znalazł, popychająca go do załamania nerwowego i próby samobójczej,
- złość i wściekłość - z powodu niektórych "zasad" kodeksu grypsujących, które dla Łukasza były zbyt drastyczne,
- poczucie ważności - gdy w końcu grono gitowców zaakceptowało go i wchłonęło w swoją grupę.
Film nie wywołał na mnie niesamowitego wrażenia - pośrednio zapewne dlatego, iż podczas studiów spotkałam się już z większością tego, co w filmie zobaczyłam. Jednak uważam, że warto go obejrzeć. Warto również zastanowić się nad tym, jak cienka granica oddziela dobro i zło. Warto pomyśleć o tym, jak łatwo każdy z nas - z porządnego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej - może w mgnieniu oka zamienić się w przestępcę, którego jedynym wyborem i szansą na przeżycie może być li i tylko wkroczenie na drogę półświatka przestępczego i pokonanie kolejnych szczebli na drabince zwanej "celą dla grypsujących". Dzięki obejrzeniu tego filmu, wielu osobom dane będzie po raz pierwszy w życiu zapoznanie się - przynajmniej cząstkowe - z czymś, co w żargonie więziennym nazywa się "drugim życiem". Film pokazuje nam podział społeczności więziennej na ludzi (czyli grypsujących, inaczej gitów) i "nie-ludzi" (czyli wszystkich pozostałych więźniów, którzy nie grypsują, zwanych też - frajerami, bądź cwelami). Ukazana w filmie podkultura więzienna, jako typowa grupa społeczna - nieformalna, a także jako osobna grupa społeczna - charakteryzująca się własną dynamiką i działająca w niezwykle skomplikowanym środowisku, obrazuje nam - ludziom, dla których ten "świat" jest zupełnie obcy - podatność osób trafiających do więzienia, na przyuczenie się i zaakceptowanie zasad i norm, które - nim osoby te przekroczyły bramę więzienną - były dla nich niedozwolone społecznie i nie do przyjęcia. Więzienna egzystencja - pokazana w przerażająco realistyczny sposób. "W więzieniu teraźniejszość nie istnieje. Jest tylko przeszłość we wspomnieniach i przyszłość w postaci marzeń" - to słowa więźnia, skazanego na 25 lat... To daje do myślenia. Śmiało mogę powtórzyć, że - mimo, iż film nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia - polecam go wszystkim. Muszę przyznać, że najbardziej podoba mi się sam tytuł... "Symetria"... i ta przewrotność...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

FILROS

FILROS.prv.pl -

SERWIS STUDENTÓW FILOLOGII ROSYJSKIEJ (oraz miłośników kultury i języków
słowiańskich) zmienił swoje oblicze!!!

Czekam na Twoje uwagi, propozycje i sugestie dotyczące strony.
-jeżeli masz informacje ze swojej uczelni napisz na forum !!!
-napisz o swoim wydziale, o tym co dzieje się na Twojej uczelni no i o ...
imprezach itd.
-jeżeli masz matriały, które można dodać na stronie napisz na
rednet@poczta.gdynia.pl lub na forum!

Zapraszam do wpisywaia się w księdze gości oraz na NOWYM FORUM !!!

www.FILROS.prv.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

dla świrków jak ja;)

wędrowałem po linie najeżonej kolcami jeża nietoperza co nosił w gardełku słoików moc.był tam także i on, wredny lecz niewybredny pan, co milion i jeden włosów miał koteczku miał lecz nie to co chciał z zębami we framudze pociąć drzwi aby nie było co jeść.elyt mam maw od ainezdeiwop=raki.pa:)pa:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny z roczników 80-90 z czerwca!

Znany fotograf szuka dziewczyn urodzonych w czerwcu w latach 80-90 do portretu psychologicznego. Zgłoszenia na adres kbernardyn@gazeta.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Krzysio!!!

miales racje nie powinnam robic sobie zbyt duzych nadzieji, juz teraz wiem ze nie znacze dla niego nic i wiem ze lepiej jest przerwac to...:(
szkoda bo bardzo mi na nim zalezy ale przyzwyczailam sie bo wiem ze moje zycie jest takie skomplikowane ze wszystko wychodzi inaczej niz ma ale coz przezwyczailam sie ...:(
wiem jedno bedzie mi trudno ale coz bede musiala jakos to wytrzymac.... boje sie ze sobie nie dam rady...:(
smutno mi jest i to bardzo ale przyzwyczailam sie do tego ze to ja jestem dla wszystkich pomoca a jak ja tej pomocy potrzebuje to nie ma dla mnie nikogo....:(
a juz sobie postanowilam ze juz nigdy w zyciu nie bede sie z kims przyjaznic... nigdy i z nikim wiecej....:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Suzi...

Przeczytałam Twój post i zrobiło mi się smutno. Może - dla odmiany - pomyśl troszeczkę pozytywniej? Kapka optymizmu lepiej na Ciebie zadziała, niźli rozpamiętywanie tego, co nie wyszło. A jeśli bedziesz chciała z kimś pogadać - tak - na luzie - to chętnie służę rozmową :) Sama miewam lepsze i gorsze chwile, więc umiem zrozumieć, jak to jest... :) Uśmiechnij się troszeczkę i zafunduj sobie np. kino. Dzisiaj w Żaku o 17:00 jest "Balzac i mała Chinka" - idę na to, bo słyszałam, że warto. Może też się wybierz? :) I pamiętaj - uśmiechnij się! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Suzi

Rybko glowa do gory porywam Cie dzisiaj do kina albo na WIEKIE PIWO. Tylko troche trodno bedzie mi wybrac cos czego jeszcze nie ogladalas. Bedzie dobrze zobaczysz masz mnie ja Cie zawsze pociesze :-) !!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A hoj rycerze

ale glupoty ty wypisujecie jakaś dziewczynka płacze że chłopak ja kopnął a , to niech kupi sobie okulary to zobaczy innych tyle tego się wałęsa po ulicach albo coś innego kupi i nie bedzie miała problemu a widzę jakis rycerzy tylko uważajcie kocurki lubią takich wykorzystywac ach te ideały a może brak magazynu na sperme robi z mózgu niebieskie obłoki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Polecam kolejny - może nie najnowszy, ale za to naprawdę wart obejrzenia - film...

Film "Balzac i mała Chinka", to coś, co naprawdę warto obejrzeć. Nie dlatego, że grają w nim super gwiazdy - szczerze mówiąc chyba wszystkich tych aktorów widziałam po raz pierwszy. Nie dlatego też, że jest w tym filmie jakaś szczególna super akcja, nowoczesna fabuła, bądź fantastyczne efekty specjalne. To nie jest film kina komputerowego XXI wieku. Ten film to po prostu KINO - przez duże "K". Najciekawsze i najpiękniejsze w filmie są krajobrazy. Bajeczne i uwodzące widza pejzaże: przepiękne, stożkowate, pokryte drobnymi ścieżkami, charakterystyczne dla wschodniej części świata góry (prowincja Seczuan). Te góry mienią się kolorami, zatapiają się we mgle, bądź rozswietlają się pod wpływem promieni słonecznych. Są zielone od drzew i krzewów. Wyglądają tak delikatnie i pięknie zarazem. Na najwyższej górze, zwanej przez wieśniaków "Podniebny Feniks", mieści się maleńka i bardzo biedna wioska. To miejsce przeznaczenia dla reedukowanych wichrzycieli. To tutaj władze podczas Rewolucji Kulturalnej wysyłają tych, którzy nie godzą się z ideami komunistycznymi. Ludzie, żyjący na szczycie "Podniebnego Feniksa", są ubodzy i niewykształceni. Tutaj na "reedukację", czyli na "społeczne wyuczenie się pożądanych poglądów i idei", trafiają studenci: Luo i Ma (17 i 19 lat). Ten świat wydaje im się nie tylko obcy, ale zarazem bardzo odległy od świata, w którym żyli. Chłopcy przywieźli ze sobą kilka - wg mentalności wieśniaków - wielkomiejskich rzeczy: skrzypce - budzące na początku wątpliwość idealistyczną (prawie wylądowały w ogniu, gdyż postrzegano je jako "burżuazyjną zabawkę"), budzik, na którego cyferblacie poruszał się kolorowy kogut (zegar ten w niedługim czasie zastąpił naturalnego koguta i stał się dla sołtysa wsi jedynym wskaźnikiem czasu), oraz książkę kucharską (po przeczytaniu na głos kilku zdań z tejże, została przez sołtysa natychmiast spalona, ponieważ w mniemaniu wiejskiej władzy opisy burżuazyjnych potraw mogły zadziałać demoralizująco na tę ubogą społeczność). Film jest chwilami komedią, opisującą perypetie chłopców, chwilami to romantyczna opowieść o miłości ubogiej krawcówny do "chłopca z miasta", jeszcze chwilami to po prostu historia Chin - czyli ujęta przez pryzmat losów bohaterów Rewolucja Kulturalna. Chyba najważniejszym wątkiem filmu jest metamorfoza, jaka dokonuje się na krawcównie. Gdy ją poznajemy - to prosta, wiejska dziewczyna. Obaj chłopcy - każdy na swój sposób - zakochują się w krawcównie. Spędzają z nią dużo czasu, czytając jej na głos klasyczne, europejskie romanse (dziewczyna nie umie czytać, ale powoli i tego chłopcy ją uczą). Gdy się z nią żegnamy - to zbuntowana, chcąca zmienić swoje życie, wyjeżdżająca do miasta, wierząca we własne siły, wyzwolona z jarzma "życia wiejskiego" kobieta. Mottem jej działania jest zdanie z jednego z utworów Balzaca: "Uroda kobiety jest skarbem, który nie ma ceny.". Klimat filmu jest niesamowity - tego nawet nie da się opisać, to trzeba obejrzeć. Polecam tę chińsko - francuską produkcję wszystkim tym, którzy chcą obejrzeć naprawdę dobry film.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A ja ostatnio widziałem...

Liste Schindlera... Film lekko zamerykanizowany, jednak jak najbardziej godzien obejrzenia, a motyw z dziewczynką w czerwonej sukience mnie po prostu rozwalił...
Film jest doscyć smutny i może wywołać w odbiorcy cośw rodzaju pustki moralnej... Człowiek już nie wie, kogo żałować, kogo nie...
Faktem jest, że Fienns powinien za swoją rolę otzrymać oskara, a to, że tak się nie stało, najlepiej świadczy o komercyjości całej tej cholernej Akademi..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Do KYLIKS i ŻYCIOWCA!!!

Napoczatku dzieki dla KYLIKS za miłe słowa pocieszenia.... wysłałam ci maila... jak cos to tam jest wszystko napisane...
a teraz do ŻYCIOWCA ja k bys choc troche pomyslał i ruszył swoje czetry szanowne litery i przeczytał co jest napisane wczesniej to bys zrozumial ze "nie kopnal mnie w dupe"...
A tak pozatym co wiesz co jeszcze ci powiem ze "OKULARY" to chyba ty potrzebujesz... tylko takie z podwujnymi szkłami po przez takie pojedyncze to ty bys nic a juz tym bardziej nikogo niezobaczyl... ale to tylko tak dla twojej wiadomosci ...
jak bedziesz sie nasmiweac ze mnie to za kazdym razem bede cie bluzgac i nie tylko ja ....
a wiec miłego dnia kretynie!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (98 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Jaka jest najlepsza strona do pobierania darmowych dzwonków? (11 odpowiedzi)

Cześć wszystkim, Czy kiedykolwiek bolała Cię głowa, szukając strony internetowej, z której można...

Koinonia Jan Chrzciciel Bojano wspólnota destruktywna czy.........No właśnie co? (727 odpowiedzi)

Przez roku czasu wraz z żoną uczęszczałem do domu modlitwy wspólnoty Koinonia Jan Chrzciciel z...

do góry