Widok
Styczniowe i Lutowe Mamusie 2011 *21*
***ROZPAKOWANE MAMUSIE***:
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
2 w 1:
***STYCZEŃ***
13.01 magdaka - synek
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
2 w 1:
***STYCZEŃ***
13.01 magdaka - synek
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
30.01 młoda_żonka - córeczka Alicja
***LUTY***
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
Pokarm jest, bo jak nacisnę, to leci, ale racja z tą potrzebą cmokania. On nie może być głodny, tylko widać chce ssać. Trochę się boje dawać mu smoka, że się przyzwyczai. Na razie daliśmy mu raz jak się wybitnie rozbeczał w nocy przy przebieraniu. No teraz wreszcie zasnął. Przecież taki mały ludzik też musi spać dużo żeby odpocząć...
A cycki... trochę mi rozdziabał jedną brodawkę, ale tylko jedną. Smaruję mlekiem i bepanthenem i tylko pierwszych parę pociągnięć boli, a potem już luzik.
A dziewczyny jak tam u was "na dole"? Ja mam jutro zdjęcie szwów i czekam wciąż aż przestanę tak się sączyć...
A cycki... trochę mi rozdziabał jedną brodawkę, ale tylko jedną. Smaruję mlekiem i bepanthenem i tylko pierwszych parę pociągnięć boli, a potem już luzik.
A dziewczyny jak tam u was "na dole"? Ja mam jutro zdjęcie szwów i czekam wciąż aż przestanę tak się sączyć...
ja bym tego w życiu nie przelknęła :/ nic co ma konsystencję oleju :/ kiedyś przyniosłam mojej siostrze tran (smakowy co prawda ale w oleju) dla małego na spróbowanie, czy zechciałby go pić... to wiecie co stwierdził?? że to jest jest najulubieńszy syropek... :D a mnie aż wykręcało jak widziałam jak on to pije ;p
lepa- u mnie "na dole" było już dobrze 2 dnia- w sensie bólu, potem troszke szwy ciągnęły ale jak zdjęli to wogóle nic nie było czuć, teraz mam już całkowicie cięcie zagojone, natomiast sączenie-może trwać ok 6 tyg. :/ u mnie jest jeden dzień powódź, a kolejnego prawie nic, ale trzeba to przeżyć, bo to na szczęście nie boli...
micasia przed ciążą bralam 75 euthyroxu, w ciąży doszło do 175. teraz znów wróciłam do 75. nie wiem czy to tylko jest powodem braku pokarmu u mnie... może to genetyczne - moja mama nie miala wcale pokarmu :(
co do sytuacji na dole - jak mi zdjeli szwy to ulga niesamowita, ale saczy sie i to dosc mocno :( i jak pomysle ze tak ma byc 6 tyg!!!
co do sytuacji na dole - jak mi zdjeli szwy to ulga niesamowita, ale saczy sie i to dosc mocno :( i jak pomysle ze tak ma byc 6 tyg!!!
a ja przed ciążą nie miałam problemu z tarczycą, ale lekarz na samym początku kazał mi zrobić badania na tarczycę i wyszło zapalenie tarczycy (a nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje) i stopniowo doszliśmy do 100... i teraz się zastanawiam jak to będzie po ciąży... czy wróci to do stanu sprzed ciąży czy będę musiała zosać na euthyroxie ;/
lepa u mnie było tak samo, Szymek ciągle wisiał na cycu a jak nacisnęłam to mleko było, dopiero jak ściągnęłam laktatorem to okazało się że z dwóch cycków nawet na jedno karmienie nie starcza :/obecnie nie posiadam ani kropelki mleka i jedziemy na sztucznym, ale wreszcie synciu się najada i przesypia miedzy karmieniami 3 h jak się przynależy :)
a przez 6 tygodni to się goi i obkurcza macica i narządy wewnętrzne, krwawienie max do 3 tygodni :)
a przez 6 tygodni to się goi i obkurcza macica i narządy wewnętrzne, krwawienie max do 3 tygodni :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Ale słyszę jak łyka wciąż... No nic może ma dziś taki dzień, mam nadzieję.
A, 3 tygodnie max to jakoś zniosę.
Po ciąży mam 2 kilo więcej niż przed. Muszę teraz jeść, tylko nie mam kiedy. Mama do mnie przyjechała na tydzień, gotuje mi i pod nos podstawia, ale jak wyjedzie... Wtedy pewnie już się trochę ogarniemy... przecież kobiety jakoś nie umierają z głodu po porodzie, a ja pierwsza nie będę! :)
A, 3 tygodnie max to jakoś zniosę.
Po ciąży mam 2 kilo więcej niż przed. Muszę teraz jeść, tylko nie mam kiedy. Mama do mnie przyjechała na tydzień, gotuje mi i pod nos podstawia, ale jak wyjedzie... Wtedy pewnie już się trochę ogarniemy... przecież kobiety jakoś nie umierają z głodu po porodzie, a ja pierwsza nie będę! :)
do karmiących mamusiek
->
należy przede wszystkim dużo pić , nie koniecznie jeść więcej niż dotychczas.
Nie należy jeść potraw wzdymających ( kapusta, groch, fasola), ostrych , cytrusowych i jedno pestkowych owoców, unikać smażonego i słodyczy ( bez przesady oczywiście) , pić dużo wody mineralnej. O fajach nie wspominam, każdy ma swoje sumienie.
I najważniejsze jest to że pokarm jest w głowie, więc nie należy się stresować, denerwować i zachować spokój.
Jak nie możecie karmić swoim mleczkiem to trudno są mleka modyfikowane i nie dajcie z siebie zrobić złej matki z powodu rezygnacji z naturalnego karmienia. Wasze zdrowie też jest ważne.
Trzymam za Was kciuki
->
należy przede wszystkim dużo pić , nie koniecznie jeść więcej niż dotychczas.
Nie należy jeść potraw wzdymających ( kapusta, groch, fasola), ostrych , cytrusowych i jedno pestkowych owoców, unikać smażonego i słodyczy ( bez przesady oczywiście) , pić dużo wody mineralnej. O fajach nie wspominam, każdy ma swoje sumienie.
I najważniejsze jest to że pokarm jest w głowie, więc nie należy się stresować, denerwować i zachować spokój.
Jak nie możecie karmić swoim mleczkiem to trudno są mleka modyfikowane i nie dajcie z siebie zrobić złej matki z powodu rezygnacji z naturalnego karmienia. Wasze zdrowie też jest ważne.
Trzymam za Was kciuki
mamooska - mi tak powiedziala moja polozna srodowiskowa... oczywiscie stwierdzila ze pokarm wytwarza sie glownie w glowie ale hormon tarczycy tez ma na laktacje jakis tam wplyw...
widzisz ja z tego co sciagam pokarm to malemu wystarcza na 30% jego zapotrzebowania - reszta sztuczne mleczko niestety... codzien wydaje mi sie ze jest go wiecej ale na razie to tak jak pisze Salambo - młody potrzebuje 100ml na jedno karmienie a mi z dwóch piersi udaje sie sciagnac max. 50ml
widzisz ja z tego co sciagam pokarm to malemu wystarcza na 30% jego zapotrzebowania - reszta sztuczne mleczko niestety... codzien wydaje mi sie ze jest go wiecej ale na razie to tak jak pisze Salambo - młody potrzebuje 100ml na jedno karmienie a mi z dwóch piersi udaje sie sciagnac max. 50ml
może jej się po prostu wydaje. przecież nie ma specjalizacji w tej chorobie i w końcu nie jest lekarzem.
sztuczne mleko to nie tragedia . jak nie ma wyjścia bo mało pokarmu to nie ma co się stresować. Nie dajcie sobie wmówić że przez karmienie cyckiem dziecko nabiera odporności i mniej choruje. Gówno prawda. Sprawdziłam na dwójce dzieci.
sztuczne mleko to nie tragedia . jak nie ma wyjścia bo mało pokarmu to nie ma co się stresować. Nie dajcie sobie wmówić że przez karmienie cyckiem dziecko nabiera odporności i mniej choruje. Gówno prawda. Sprawdziłam na dwójce dzieci.
pierwszego syna karmiłam przeszło rok cycem i ciągle chorował zresztą do dziś ciągle łapie wszystkie infekcje jakie wiszą w powietrzu, córkę musiałam przeżucić na Bebiko jak miała 2 m-ce z powodu braku pokarmu w cycach. i jakoś nie choruje na szczęście. Kiedyś pediatra powiedział mi że nie ma co się zażynać dla karmienia piersią. Dobrze jak można karmić ale jak są problemy to nie koniec świata, bo modyfikowane mieszanki mleka które są na rynku są wystarczające dla dziecka i że matka też powinna odczuwać komfort w karmieniu i wychowaniu dziecka a nie obwiniać się z powodu problemów laktacyjnych .
dzień dobry :)
a ja się budziłam od rana co chwilę, ale nie na tyle, żeby wstać i teraz mnie głowa nawala :/ czuję się jakby mnie tramwaj trzepnął...
micasia znam ten ból - z chęcią bym chodziła na spacery i to dłuuuuugie, ale z kim??? samej to nie wyda :/ a na psa niestety jeszcze nie czas :/ kiedyś napewno, ale jeszcze nie teraz :(
ale kiedyś pamiętam brałam psa znajomej (owczarka niemieckiego) i nie było nas godzinami :D to były czasy... ;p
a ja się budziłam od rana co chwilę, ale nie na tyle, żeby wstać i teraz mnie głowa nawala :/ czuję się jakby mnie tramwaj trzepnął...
micasia znam ten ból - z chęcią bym chodziła na spacery i to dłuuuuugie, ale z kim??? samej to nie wyda :/ a na psa niestety jeszcze nie czas :/ kiedyś napewno, ale jeszcze nie teraz :(
ale kiedyś pamiętam brałam psa znajomej (owczarka niemieckiego) i nie było nas godzinami :D to były czasy... ;p
hej dziewczyny:)
mam pytanie do karmiących, co jecie na obiady? bo ja już nie mam pomysłów co można jeść, jak na razie to mam albo pulpety albo rosół.
a w ogóle to jak to jest z mlekiem, gdzieś przeczytałam że powinno się pić co najmniej 2 szklanki dziennie mleka, w wczoraj pediatra powiedziała mi że mleka nie powinno się w ogóle pić i już sama nie wiem co robić, a bardzo lubię mleczko :)
mam pytanie do karmiących, co jecie na obiady? bo ja już nie mam pomysłów co można jeść, jak na razie to mam albo pulpety albo rosół.
a w ogóle to jak to jest z mlekiem, gdzieś przeczytałam że powinno się pić co najmniej 2 szklanki dziennie mleka, w wczoraj pediatra powiedziała mi że mleka nie powinno się w ogóle pić i już sama nie wiem co robić, a bardzo lubię mleczko :)
olice ja tam bym piła mleko normalnie... teraz wiesz jacy są lekarze - nie jedz nic, bo wszystko uczula... ;/najwyżej jeśli zobaczysz, że mała źle reaguje po mleku, to wtedy sobie odstawisz albo ograniczysz...
i tak jak pisała mamoośka - baaaaardzo dużo wody niegazowanej... :D najlepsza na produkcję mleczka ;p
hehe mamoośka, to wszystko co tu wypisujesz to tak smakowicie brzmi... ale jeszcze ktoś by to musiał przyrządzić :D bo ja i kuchnia to... ;p
micasia kolacyjka jak ta lala :D po kolacyjce również ;) ale dzisiaj coś cisza :( także co?? biegamy dzisiaj?? ;p
i tak jak pisała mamoośka - baaaaardzo dużo wody niegazowanej... :D najlepsza na produkcję mleczka ;p
hehe mamoośka, to wszystko co tu wypisujesz to tak smakowicie brzmi... ale jeszcze ktoś by to musiał przyrządzić :D bo ja i kuchnia to... ;p
micasia kolacyjka jak ta lala :D po kolacyjce również ;) ale dzisiaj coś cisza :( także co?? biegamy dzisiaj?? ;p
no ja podobnie jadam jak MamOOśka napisała, ale bez tej ciekawej kiełbaski w sosiku karmelkowym;P jak rodzinka chce jakiegoś kuraka pieczonego czy schabowe to ja sobie robie makaronik z twarogiem,
co do mleka to są różne zdania , ostatnio słyszałam, by właśnie pić, bo dziecko się przyzwyczaja ja takiego białka, ja nie piję, bo sama mam alergię, ale za to sery twarogi i jogurty pochłaniam
co do mleka to są różne zdania , ostatnio słyszałam, by właśnie pić, bo dziecko się przyzwyczaja ja takiego białka, ja nie piję, bo sama mam alergię, ale za to sery twarogi i jogurty pochłaniam
ja tam jadłam wszystko, co prawda i przy córce nie było mi dane długo karmić (tylko 3 miesiące) ale nie przejmowałam się zbytnio jedzeniem w myśl zasady że i tak dziecko będzie musiało się przyzwyczaić do różnych potraw a im później tym gorzej, uważałam tylko przez pierwsze 3 tygodnie, z resztą i moja pediatra uważa że zbyt jałowa dieta na dziecko źle wpływa i nie trzeba eliminować potraw które dziecku krzywdy nie robią, tak więc co 3 dni proponuję wprowadzać nowe i obserwować malucha
co do mleka to nie proponuję, niestety obecnie wiele dzieci ma uczulenie na białko mleka krowiego, w tym i mój synek a nikt inny w rodzinie nie był alergiczny tak więc do końca nie wiadomo skąd bierze się to świństwo, zamiast mleka dobre będą kefiry i maślanki
co do mleka to nie proponuję, niestety obecnie wiele dzieci ma uczulenie na białko mleka krowiego, w tym i mój synek a nikt inny w rodzinie nie był alergiczny tak więc do końca nie wiadomo skąd bierze się to świństwo, zamiast mleka dobre będą kefiry i maślanki
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Z tym pokarmem to czasami błędnie sie myśli.
Laktator nigdy tyl nie ściągnie, co maluch, dlatego ściągając może Wam tyle nie wyjść.
Nie patrzcie na to, tylko przystawiajcie dziecko.
Nieprawdą jest, że jest mało pokarmu , dziecko swoje zje.
A im częściej, tym więcej.
Po 3,4 tyg nie można się poddawać, no, chyba, że Wam się po prostu nie chce karmić piersią, szkoda Wam czasu na to i lepiej dac bi=utę i mieć spokój na 3,4 h:)
Zależy co kto woli!
Micasia, co ten maluch taki leniuszek,,??!5 dni juz po terminie;)\\\
Szybkiego rozpakowania zycze!
Laktator nigdy tyl nie ściągnie, co maluch, dlatego ściągając może Wam tyle nie wyjść.
Nie patrzcie na to, tylko przystawiajcie dziecko.
Nieprawdą jest, że jest mało pokarmu , dziecko swoje zje.
A im częściej, tym więcej.
Po 3,4 tyg nie można się poddawać, no, chyba, że Wam się po prostu nie chce karmić piersią, szkoda Wam czasu na to i lepiej dac bi=utę i mieć spokój na 3,4 h:)
Zależy co kto woli!
Micasia, co ten maluch taki leniuszek,,??!5 dni juz po terminie;)\\\
Szybkiego rozpakowania zycze!
Anna1979 częściowo masz rację ale czasami pokarm jest zamało treściwy jak to fachowo nazywają lekarze a kłopot z laktacją nie zawsze bywa wynikiem lenistwa ! Niektóre dzieci lubią po prostu poleżeć przy cycku i pocmokać sobie. Kłopot się pojawia wtedy moim zdaniem jeśli dziecko zaczyna się denerwować przy ssaniu i płakać. wtedy mamy znak że coś nie tak.
zdecydowanie wolę dać butlę i mieć spokój, 3 tygodnie walki o pobudzenie laktacji, non stop dziecko przy cycu okrągłe 24 h (mleko ściągałam tylko kontrolnie) i powiedziałam dość, już raz mało przy córce nie dostałam depresji tak bardzo zależało mi karmieniu piersią, cała rodzina bała się o mnie że nie wyrobię psychicznie, na szczęście mam mądrego męża i udało mi się jakoś pozbierać, drugi raz nie zamierzałam przez to przechodzić
pamiętajcie - szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko !! a jak się karmi to mało ważne
dodatkową zaletą karmienia butlą jest to że tatuś też może załapać bardzo bliskiego kontaktu z maluchem, mój mężu uwielbia karmić dzieciaki
nie dajcie się nakręcać kobity, jaką drogę karmienia obierzecie to zależy tylko od was a i tak każda będzie dobra, grunt to czerpać radość z bycia mamą a nie wyglądać jak zwłoki po miesięcznym rozkładzie - czyli jak ja po walce o każdą kroplę mleka
pamiętajcie - szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko !! a jak się karmi to mało ważne
dodatkową zaletą karmienia butlą jest to że tatuś też może załapać bardzo bliskiego kontaktu z maluchem, mój mężu uwielbia karmić dzieciaki
nie dajcie się nakręcać kobity, jaką drogę karmienia obierzecie to zależy tylko od was a i tak każda będzie dobra, grunt to czerpać radość z bycia mamą a nie wyglądać jak zwłoki po miesięcznym rozkładzie - czyli jak ja po walce o każdą kroplę mleka
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Ania no małej się nie śpieszy, nie wiem czemu.
Salambo bardzo dobrze że maż był przy Tobie i wiedział co robić, ważne jest oparcie najbliższych.
olice nie mam pojęcia gdzie takie badania zrobić, ale swoją drogą dodzwonić się do przychodni, akademii czy szpitala to też jest niezłe wyzwanie :)
Salambo bardzo dobrze że maż był przy Tobie i wiedział co robić, ważne jest oparcie najbliższych.
olice nie mam pojęcia gdzie takie badania zrobić, ale swoją drogą dodzwonić się do przychodni, akademii czy szpitala to też jest niezłe wyzwanie :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Ja dziś padam... Mały obudził się o 3 w nocy i dopiero teraz zasnął. Przy cycku, potem przewinąć, potem pochodzić żeby odbił i znowu od początku. Jak tylko go kładliśmy, to miał oczy otwarte po sekundzie, jak spodki i łapki do buzi i znowu to samo.... Koszmar. Trochę się nakręciłam że coś nie tak z moim mlekiem. Choć zawsze jak on kończy jeść, to mam jeszcze mleko. Zadzwoniłam dziś rano do poradni laktacyjnej i pani kazała przyjechać i zważyć malca, żeby zobaczyć czy przybiera na wadze odkąd wyszliśmy ze szpitala i kazała mu podać porcję mleka modyfikowanego. Dopiero co jadł z cyca. I co? I wychylił pół butli :( No nic, pojadę dziś na zdjęcie szwów to skoczę do laktacyjnych i zapytam co robić :(
właśnie przed chwilą przypomniało mi się że na laktację świetnie wpływa piwo karmelkowe
nawet znalazłam artykuł na ten temat http://www.mamazone.pl/artykuly/mamy-glos/newsy/2011/polozne-zalecaja-picie-piwa-nowy-zwyczaj-na-porodowkach.aspx
nawet znalazłam artykuł na ten temat http://www.mamazone.pl/artykuly/mamy-glos/newsy/2011/polozne-zalecaja-picie-piwa-nowy-zwyczaj-na-porodowkach.aspx
Je tez mam problem jesli chodzi o mleko, w sumie to mała cały czas by jadła jesli chodzi o piers, i teraz mam taki system ze w nocy je tylko z butelki a w ciagu dnia z cycka ciagnie i jesli jest glodna to daje jej troszke w butelce. Do tego ja mam problem zeby ja dostawic do piersi, puki co nie moge jeszcze siedziec na tylku ( jutro ide zdjac szwy wiec mam nadzieje ze bedzie juz ok ) i karmie ja tylko na lezaco i w sumie jest mi niewygodnie i sie krece wtedy mloda tez jest niespokojna i ja sobie wkrecam ze jestem zla matka... ehhhh hormony wiec tak jak pisalam łącze butle i cycka i puki co daje rade.
Powiedzcie jak to jest z pierwsza wizyta u lekarza? kiedy powinna być?
Powiedzcie jak to jest z pierwsza wizyta u lekarza? kiedy powinna być?
Hej Dziewczyny. Tak czytam i u mnie to samo z karmieniem. Godzina przy cycu, zasypianie, odkładanie do łózeczka, natychmiast duże oczy i ryk. Powoli się poddaje, mleko modyfikowane już kupione, stoi w szafce i czeka na chwile zwątpienia. Dziś przyjeżdża pielęgniarka środowiskowa, może coś doradzi.
A tak ogólnie to leci nam już drugi tydzień:)
A tak ogólnie to leci nam już drugi tydzień:)
jak to mój narzeczony mówi, mleko 0,5% to nie mleko tylko woda która zabarwia kawę :) nie ma to jak być przyzwyczajonym do mleka od krowy :)
ale na szczęście przyzwyczaił się już do 3,2% i nawet akceptuje
zamówiłam sobie z pizzerii skrzydełka, i wypiłam już 1l mleka bo mi się ciągle pić chce, a woda jakoś mi dziś nie smakuje.
ale na szczęście przyzwyczaił się już do 3,2% i nawet akceptuje
zamówiłam sobie z pizzerii skrzydełka, i wypiłam już 1l mleka bo mi się ciągle pić chce, a woda jakoś mi dziś nie smakuje.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
oj szczepienie to masakra bedzie dla mnie, w szpitalu jak wbijali te 2 igly to ja w ryj, potem pobranie krwi z piętki na fenylo i muko -ja w ryk, na szczęście mała jakoś to znosiła, chociaż jedna z nas dzielna była...
co do mleka- też słyszałam że przetworzone mleko można- kefir, maślanka, chociaz ja sama piję rano zbożowke z mlekiem, nawet płatki zjadlam....
sory za brak polskich znakow ale pisze z mala na rekach:P
u mnie jesli chodzi o karminie na razie nie narzekam, mala je w dzien co 2-3 h, w nocy co 3-4, pokarmu sporo, czesto musze odciagac laktatorem nadmiar bo inaczej grozi eksplozja cycucha:P.Ale slyszalam cos o jakims kryzysie w 3 tyg ze niby mniej pokarmu i tego sie boje, no zobaczymy...Ale widze jak na razie mala przybiera, z dnia na dzien coraz wieksza:D a ciuszki coraz mniejsze:P
co do mleka- też słyszałam że przetworzone mleko można- kefir, maślanka, chociaz ja sama piję rano zbożowke z mlekiem, nawet płatki zjadlam....
sory za brak polskich znakow ale pisze z mala na rekach:P
u mnie jesli chodzi o karminie na razie nie narzekam, mala je w dzien co 2-3 h, w nocy co 3-4, pokarmu sporo, czesto musze odciagac laktatorem nadmiar bo inaczej grozi eksplozja cycucha:P.Ale slyszalam cos o jakims kryzysie w 3 tyg ze niby mniej pokarmu i tego sie boje, no zobaczymy...Ale widze jak na razie mala przybiera, z dnia na dzien coraz wieksza:D a ciuszki coraz mniejsze:P
z tego co wiem nie trzeba bujać się do przychodni , można z lekarzem się dogadać żeby odbył wizytę patronażową w domku. Ja się dogadałam i doktorek powiedział że jak wyleziemy ze szpitala to mam dać mu znać i wtedy umówimy się na wizytę patronażową .
Chmurka bóle miesiączkowe rozpoczynają akcję porodową, przeważnie idą od krzyża i opętują cały brzuch. Boli jak przy okresie, ale dopiero mocne skurcze i regularne sugerują żeby się zbierać do szpitala.
jeśli chodzi o mleko to mój przyjaciel pracuje w mleczarni, jest technologiem i twierdzi że mleko 0,5 % to nie mleko tylko gówno
Chmurka bóle miesiączkowe rozpoczynają akcję porodową, przeważnie idą od krzyża i opętują cały brzuch. Boli jak przy okresie, ale dopiero mocne skurcze i regularne sugerują żeby się zbierać do szpitala.
jeśli chodzi o mleko to mój przyjaciel pracuje w mleczarni, jest technologiem i twierdzi że mleko 0,5 % to nie mleko tylko gówno
Dzięki MamOOśka. Mnie tak tylko bolało w dole brzucha (przez 2,3 godziny), ale dziś zupełny spokój.
Dziewczyny mam pytanie, chcę wszystko załatwić przed urodzeniem synka, właśnie rozliczam PIT. I tak pomyślałam, żeby zainteresować się tym becikowym. Zaświadczenie od lekarza już dostałam, wiem, ze trzeba złożyć wniosek, ale oni mają jakieś gotowe wzory tych wniosków? Nie wiecie może? Czy po prostu samemu się pisze taki wniosek o przyznanie becikowego?
Dziewczyny mam pytanie, chcę wszystko załatwić przed urodzeniem synka, właśnie rozliczam PIT. I tak pomyślałam, żeby zainteresować się tym becikowym. Zaświadczenie od lekarza już dostałam, wiem, ze trzeba złożyć wniosek, ale oni mają jakieś gotowe wzory tych wniosków? Nie wiecie może? Czy po prostu samemu się pisze taki wniosek o przyznanie becikowego?
Właśnie znalazłam coś takiego, może się przyda:
Pisemny wniosek o becikowe można złożyć w urzędzie gminy lub w ośrodku pomocy społecznej (w miejscu, gdzie wypłacane są świadczenia rodzinne).
1. Do wniosku o becikowe dołączamy następujące dokumenty: dokument stwierdzający tożsamość osoby ubiegającej się o becikowe
2. skrócony odpis aktu urodzenia dziecka lub inny dokument urzędowy potwierdzający datę urodzenia dziecka;
3. pisemne oświadczenie, że na dziecko nie zostało wcześniej pobrane becikowe np. przez drugiego z rodziców).
4. zaświadczenie lekarskie o opiece medycznej od 10 tygodnia ciąży dotyczy kobiet *
*Od listopada 2009 do otrzymania becikowego wymagane jest przedstawienie zaświadczenia lekarskiego o pozostawaniu pod opieką medyczną przez okres co najmniej od 10 tygodnia ciąży - do porodu.
Zaświadczenie potwierdza fakt odbycia co najmniej trzech wizyt u ginekologa - w każdym trymestrze ciąży. Musi zostać wypisane na specjalnym formularzu określonym w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 18 września 2009 r. "w sprawie formy opieki medycznej nad kobietą w ciąży, uprawniającej do dodatku z tytułu urodzenia dziecka".
Pisemny wniosek o becikowe można złożyć w urzędzie gminy lub w ośrodku pomocy społecznej (w miejscu, gdzie wypłacane są świadczenia rodzinne).
1. Do wniosku o becikowe dołączamy następujące dokumenty: dokument stwierdzający tożsamość osoby ubiegającej się o becikowe
2. skrócony odpis aktu urodzenia dziecka lub inny dokument urzędowy potwierdzający datę urodzenia dziecka;
3. pisemne oświadczenie, że na dziecko nie zostało wcześniej pobrane becikowe np. przez drugiego z rodziców).
4. zaświadczenie lekarskie o opiece medycznej od 10 tygodnia ciąży dotyczy kobiet *
*Od listopada 2009 do otrzymania becikowego wymagane jest przedstawienie zaświadczenia lekarskiego o pozostawaniu pod opieką medyczną przez okres co najmniej od 10 tygodnia ciąży - do porodu.
Zaświadczenie potwierdza fakt odbycia co najmniej trzech wizyt u ginekologa - w każdym trymestrze ciąży. Musi zostać wypisane na specjalnym formularzu określonym w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 18 września 2009 r. "w sprawie formy opieki medycznej nad kobietą w ciąży, uprawniającej do dodatku z tytułu urodzenia dziecka".
***ROZPAKOWANE MAMUSIE***:
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
2 w 1:
***STYCZEŃ***
13.01 magdaka - synek
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
***LUTY***
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
2 w 1:
***STYCZEŃ***
13.01 magdaka - synek
16.01 Kejti - córcia Julcia:)))))
23.01 AniaŻ - synek Konradek
26.01 mooly - synek
***LUTY***
05.02 rurka102 - Córka Ewelinka
08.02 klara - córeczka Małgosia
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
13.02 kasha - synek
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
Justyna daj znać co i jak u doktorka.
Swoją drogą zastanawiam się czy jak się rozwarcie robi to jakoś boli, czy można poznać po jakiś objawach. To moja 3 ciąża i niby powinnam wiedzieć ale jednak nie wiem.
Mnie np od kilku dni ciągnie dół brzucha i mam wrażenie jakby mi c**** pękała. Sorry za określenie. Ale ja zawsze nazywam rzeczy po imieniu.
Swoją drogą zastanawiam się czy jak się rozwarcie robi to jakoś boli, czy można poznać po jakiś objawach. To moja 3 ciąża i niby powinnam wiedzieć ale jednak nie wiem.
Mnie np od kilku dni ciągnie dół brzucha i mam wrażenie jakby mi c**** pękała. Sorry za określenie. Ale ja zawsze nazywam rzeczy po imieniu.
***ROZPAKOWANE MAMUSIE***:
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
2 w 1:
***LUTY***
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
Usunęłam dziewczyny które nie zaglądają do nas na forum, chociaż wolałabym tą listę kopiować jak mała będę dopisywać, ale ani widu ani słychu
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
2 w 1:
***LUTY***
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
Usunęłam dziewczyny które nie zaglądają do nas na forum, chociaż wolałabym tą listę kopiować jak mała będę dopisywać, ale ani widu ani słychu
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
hehe dobrze, że mi przypomniałyście o tym becikowym ;p jutro idę do doktorka, to się go o zaświadczenie zapytam :) chociaż w sumie to chciałam to zrobić już na spokojnie na wizycie kontrolnej za te 6 tygodni :) zobaczymy czy nie zapomnę do jutra ;p
micasia czy ty chcesz, żebym zawału dostała?? przesunęłam stronkę na sam dół i jechałam do góry, żeby przeczytać świeże wpisy i patrzę, a ty listę wkleiłaś... i już mi się gorąco zrobiło ;p że już jesteś po i też sobie ode mnie poszłaś ;p
a tak właściwie dziewczyny, to macie gorące pozdrowienia od oleńki :)
micasia czy ty chcesz, żebym zawału dostała?? przesunęłam stronkę na sam dół i jechałam do góry, żeby przeczytać świeże wpisy i patrzę, a ty listę wkleiłaś... i już mi się gorąco zrobiło ;p że już jesteś po i też sobie ode mnie poszłaś ;p
a tak właściwie dziewczyny, to macie gorące pozdrowienia od oleńki :)
gratuluję kolejnej mamuśce!!! i życzę dużo wspaniałych chwil z Maluszkiem:)
udało mi się dodzwonić do tej poradni, wizyta dopiero w czerwcu
u mnie była dzisiaj położna zobaczyć Małą i mówię jej, że zasypia przy jedzeniu, więc ona no to zobaczymy jak to wygląda i biorę Maryśkę do cycka a ta ssie przez 20min bez przerwy i jeszcze z drugiego cyca prawie 15min. położna się śmiała, że ładnie je, tak samo było wczoraj jak kumpela do mnie przyszła, chyba Maleńka boi się że ktoś jej cycka zabierze:) muszę teraz codziennie gości zapraszać:)
mami dzięki za info :)))
Chmurka podaję linka do stronki gdzie można wniosek pobrać, podobno można złożyć jak jeszcze nie ma peselu, ale lepiej zadzwonić i się upewnić.
http://www.mops.gda.pl/index.php?id=84
udało mi się dodzwonić do tej poradni, wizyta dopiero w czerwcu
u mnie była dzisiaj położna zobaczyć Małą i mówię jej, że zasypia przy jedzeniu, więc ona no to zobaczymy jak to wygląda i biorę Maryśkę do cycka a ta ssie przez 20min bez przerwy i jeszcze z drugiego cyca prawie 15min. położna się śmiała, że ładnie je, tak samo było wczoraj jak kumpela do mnie przyszła, chyba Maleńka boi się że ktoś jej cycka zabierze:) muszę teraz codziennie gości zapraszać:)
mami dzięki za info :)))
Chmurka podaję linka do stronki gdzie można wniosek pobrać, podobno można złożyć jak jeszcze nie ma peselu, ale lepiej zadzwonić i się upewnić.
http://www.mops.gda.pl/index.php?id=84
młoda żonko gratulacje :) ale troszkę przenosiłaś :)
dziewczyny cieszcie się każda wolna chwilą i relaksujcie się ile wlezie, zaraz zapomnicie jak to było cudownie nic nie robić i tylko czekać na dzieciątko, następny czas na nicnierobienie za jakieś 3 lata jak babcia wnuki weźmie do siebie ;)
dziewczyny cieszcie się każda wolna chwilą i relaksujcie się ile wlezie, zaraz zapomnicie jak to było cudownie nic nie robić i tylko czekać na dzieciątko, następny czas na nicnierobienie za jakieś 3 lata jak babcia wnuki weźmie do siebie ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
doktor powiedział, że główka jest już bardzo nisko i poród może się zacząć w każdej chwili, ale jednocześnie umówił mnie na wizytę na 1.03 - jeśli do tego czasu nie urodzę, więc w każdej chwili oznacza - przez następne dwa tygodnie. Mówi, że jakieś skurcze są na pewno. Trzeba liczyć ruchy dwa razy dziennie (3 w ciągu pół godziny, lub 5 na godzinę, po posiłkach). Twierdzi, że warunki są do porodu naturalnego, więc jest duuuża szansa, że się uda.Maluszek waży ok 3700.
Słyszałyście o tensach (czy jakoś tak)? Jest alternatywny sposób łagodzenia bólu porodowego. Stosują go w Pucku i eksperymentalnie na Klinicznej (dziewczyna, która tam pracuje pisze z tego doktorat). To jest takie urządzenie, które się przykłada do pleców w czasie skurczu, tam płynie jakiś impuls i łagodzi ból, podobno to jest bardzo skuteczne (dziś położna mi to powiedziała, a wcześniej widziałam reklamę tego urządzenia w gazecie - koszt 300zł, oczywiście w szpitalu bezpłatnie). Nie stanowi żadnego zagrożenia ani nie ma środków ubocznych. Ciekawe....
Słyszałyście o tensach (czy jakoś tak)? Jest alternatywny sposób łagodzenia bólu porodowego. Stosują go w Pucku i eksperymentalnie na Klinicznej (dziewczyna, która tam pracuje pisze z tego doktorat). To jest takie urządzenie, które się przykłada do pleców w czasie skurczu, tam płynie jakiś impuls i łagodzi ból, podobno to jest bardzo skuteczne (dziś położna mi to powiedziała, a wcześniej widziałam reklamę tego urządzenia w gazecie - koszt 300zł, oczywiście w szpitalu bezpłatnie). Nie stanowi żadnego zagrożenia ani nie ma środków ubocznych. Ciekawe....
Cześć :)
Ostatnio coraz trudniej dorwaćmi się do komputera... każdą wolną chwilę wykorzystuję na sen ;p Młody niby tak ładnie śpi, bo teraz juz w nocy przesypia czasami 4 godziny a potem zje, beknie i idzie spać ;) a ja nadal niedospana... nie mogę się ogarnąć... nie wiem, czy to ja jakaś taka słabo zorganizowana jestem czy Wy też tak macie? (pytam rozpakowane oczywiście, bo te 2w1 mają to szczęście, że mogą jeszcze pospać :)
Ja teraz mogłabym w ogóle się nie budzić, nie jeść nie sikać tylko spać ;p
co do karmienia... ja w zasadzie też się poddałam, u nas było tak, że mały dostawał histerii przy piersi, nie chciał ssać i już, ja ryczałam, on ryczał... jeszcze chwila i depresja murowana ;/ strasznie to przeżywałam, ryczałam na każde pytanie czy karmię cyckiem a i rad wszyscy od razu mnóstwo mi dawali... a ja go nie potrafiłam zmusić. Doradca lakatcyjny nic nie pomógł... syn tracił na wadze, był odwodniony... musieliśmy włączyć butlę. Nadal mam żal do siebie, że zła matka - gdybyście zobaczyły jak on mnie tymi małymi rączkami odpychał - masakra. Na samo wspomnienie ryczeć mi sie chce :( teraz ściągam ile dam radę i łączymy ze sztucznym. Nadal nie mogę tego zaakceptować - i uwierzcie mi, ten/ta kto mówi, że butla jest z wygody chyba nie wie, o czym mówi. Jaka wygoda? kupę kasy na pojemniki, podgzrewacze, mleko... bieganie po wodę, gotowanie, wyparzanie... ile ja bym dała, żeby go normalnie karmić ;/
Jedyny pozytyw, to to, że w końcu przybiera na wadze a ja może w końcu też się z tym pogodzę... Głupia byłam, myślałąm, ze karmienie piersią jest takie oczywiste i łatwe i się przeliczyłam
Ostatnio coraz trudniej dorwaćmi się do komputera... każdą wolną chwilę wykorzystuję na sen ;p Młody niby tak ładnie śpi, bo teraz juz w nocy przesypia czasami 4 godziny a potem zje, beknie i idzie spać ;) a ja nadal niedospana... nie mogę się ogarnąć... nie wiem, czy to ja jakaś taka słabo zorganizowana jestem czy Wy też tak macie? (pytam rozpakowane oczywiście, bo te 2w1 mają to szczęście, że mogą jeszcze pospać :)
Ja teraz mogłabym w ogóle się nie budzić, nie jeść nie sikać tylko spać ;p
co do karmienia... ja w zasadzie też się poddałam, u nas było tak, że mały dostawał histerii przy piersi, nie chciał ssać i już, ja ryczałam, on ryczał... jeszcze chwila i depresja murowana ;/ strasznie to przeżywałam, ryczałam na każde pytanie czy karmię cyckiem a i rad wszyscy od razu mnóstwo mi dawali... a ja go nie potrafiłam zmusić. Doradca lakatcyjny nic nie pomógł... syn tracił na wadze, był odwodniony... musieliśmy włączyć butlę. Nadal mam żal do siebie, że zła matka - gdybyście zobaczyły jak on mnie tymi małymi rączkami odpychał - masakra. Na samo wspomnienie ryczeć mi sie chce :( teraz ściągam ile dam radę i łączymy ze sztucznym. Nadal nie mogę tego zaakceptować - i uwierzcie mi, ten/ta kto mówi, że butla jest z wygody chyba nie wie, o czym mówi. Jaka wygoda? kupę kasy na pojemniki, podgzrewacze, mleko... bieganie po wodę, gotowanie, wyparzanie... ile ja bym dała, żeby go normalnie karmić ;/
Jedyny pozytyw, to to, że w końcu przybiera na wadze a ja może w końcu też się z tym pogodzę... Głupia byłam, myślałąm, ze karmienie piersią jest takie oczywiste i łatwe i się przeliczyłam
Mydecorations, przykro że tak się skończyło, ale głowa do góry!!! Najważniesze, żeby Twój synek był zdrowy i przybierał na wadze czym prędzej!
Wiem jak to jest jak wszyscy na około trują o karmieniu piersią, też to przerabiałam zanim Ala chwyciła pierś...
Pozdrawiam gorąco!
No i gratuluję kolejnym mamusiom i ich dzieciaczkom!
Wiem jak to jest jak wszyscy na około trują o karmieniu piersią, też to przerabiałam zanim Ala chwyciła pierś...
Pozdrawiam gorąco!
No i gratuluję kolejnym mamusiom i ich dzieciaczkom!
OLICE super, bardzo dziękuję Ci za linka - jesteś wielka
Ja też uważam, ze nic na siłę, stres tylko pogarsza sytuację jeżeli chodzi o karmienie. I te rady innych - masakra, a potem właśnie takie straszne myśli. mydecorations głowa do góry - na pewno super mama z Ciebie :)
Ja bym bardzo chciała karmić długo piersią, ale jak będzie - zobaczymy
Mami, super, że u Was wszystko ok
A co do do tych urządzeń to ja też nic nie słyszałam :(
Justyna super, że wszystko gra. Jeszcze trochę i się wszystkie doczekamy. Ja teraz staram się wysypiać na zapas - ale wiem, ze to niemożliwe :) A ja śpioch to jestem wielki
Ja też uważam, ze nic na siłę, stres tylko pogarsza sytuację jeżeli chodzi o karmienie. I te rady innych - masakra, a potem właśnie takie straszne myśli. mydecorations głowa do góry - na pewno super mama z Ciebie :)
Ja bym bardzo chciała karmić długo piersią, ale jak będzie - zobaczymy
Mami, super, że u Was wszystko ok
A co do do tych urządzeń to ja też nic nie słyszałam :(
Justyna super, że wszystko gra. Jeszcze trochę i się wszystkie doczekamy. Ja teraz staram się wysypiać na zapas - ale wiem, ze to niemożliwe :) A ja śpioch to jestem wielki
TENS jest do d...znam to z autopsji nie wierzcie w to, to sa lekkie takie uciski elektryczne i w UK nie jest to darmowe ( wiem bo mieszkam i rodzilam w UK), musisz sama aparat kupic...jedyny skutecznym srodkiem jest epidural, bo bolu nie czujesz, i gas, ale wciagasz go jak zaczyna sie skurcz...
Mydecorations, jestes najlepsza matka dla swojego synka, a pamietaj butla zla nie jest, zobaczysz pozniej plusy...
i powodzenia dla pozostalych
Salambo, jak tam u ciebie
Mydecorations, jestes najlepsza matka dla swojego synka, a pamietaj butla zla nie jest, zobaczysz pozniej plusy...
i powodzenia dla pozostalych
Salambo, jak tam u ciebie
a ja słyszałam wcześniej o tym urządzeniu, polecił mi je pan dr kiedy skarżyłam się na bóle w plecach(tak mi się wydaje że chodzi o te same urządzenie), to było jeszcze w ciąży a on polecił mi wypożyczenie właśnie jakiegoś elektrostymulatora, miałam nawet namiary gdzieś do pana który to wypożycza, ale jednak się nie zdecydowałam bo bóle zniknęły, ale doktorek to zachwalał
Witam to że nie piszemy to nie znaczy że nie czytamy dopisuje sie do rozpakowamych mamusi:
***ROZPAKOWANE MAMUSIE***:
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
09.02 (7.02) rurka102- Coreczka Alinka ( zmiana z Ewelinki) 3040 kg/52cm/ZAspa CC
2 w 1:
***LUTY***
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
Bylo ciężko ale ważne że juz w domu Panie położne bardzo pomocne :)
***ROZPAKOWANE MAMUSIE***:
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
09.02 (7.02) rurka102- Coreczka Alinka ( zmiana z Ewelinki) 3040 kg/52cm/ZAspa CC
2 w 1:
***LUTY***
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
16.02 devil83 - synek / Zaspa
16.02 Oleńka83 - synek / Zaspa
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
Bylo ciężko ale ważne że juz w domu Panie położne bardzo pomocne :)
mydecorations u mnie jest to samo - mały wyje i odpycha sie od cycka. a jak w koncu chwyci to za chwile zasypia albo po prostu trzyma sobie cycka i nie je. po godzinie walki i tak musze mu dac butle. wczoraj mialam apogeum frustracji z tego powodu... niestety pozostaje mi sciaganie pokarmu i karmienie mieszane.
mam jeszcze jedna rzecz do polecenia. lek cud na kolki, gazy i bolace brzuszki - sab simplex. nie ma go w polsce - jedyny oryginalny jest w niemczech, ale jest jedna pani w GD orunii ktora go sprowadza. jest bezpieczny od 1 dnia zycia i naprawde dziala cuda - poczytajcie w necie
ja polecam. moj maly nie ma w zasadzie kolek, ale czasem po jedzeniu boli go brzuszek wiec ten lek to zbawienie...
mam jeszcze jedna rzecz do polecenia. lek cud na kolki, gazy i bolace brzuszki - sab simplex. nie ma go w polsce - jedyny oryginalny jest w niemczech, ale jest jedna pani w GD orunii ktora go sprowadza. jest bezpieczny od 1 dnia zycia i naprawde dziala cuda - poczytajcie w necie
ja polecam. moj maly nie ma w zasadzie kolek, ale czasem po jedzeniu boli go brzuszek wiec ten lek to zbawienie...
devil nie wiem gdzie dokładnie można wypożyczyć tens, ale na pewno znajdziesz w internecie , taka informacja mi gdzies śmignęła jak o tym czytałam. Na niektóre dziewczyny to działa bardzo dobrze i odczuwają dużą różnicę, inne w ogóle nie czują żeby to im jakoś pomogło. Poza tym to działa na bóle krzyżowe, na brzuch nie wolno tego stosować, więc jak się ma tylko bóle z brzucha a krzyżowe są minimalne to to urządzenie się nie sprawdza.
Ja wczoraj miałam lekkie skurcze, dziś też czuję, że coś się dzieje, ale tak bardzo delikatnie, więc to jeszcze pewnie potrwa...
Ja wczoraj miałam lekkie skurcze, dziś też czuję, że coś się dzieje, ale tak bardzo delikatnie, więc to jeszcze pewnie potrwa...
powierdzam, my też mamy sab simplex i zadziałał po chwili,jak mała zabolał brzuszek...
devil-przetrząsnęłam wszytskie dokumenty ciążowe i nie mam tych namiarów.Pewnie pomyślałam że mi jednak niepotrzebne i wyrzuciłam:|.Ale powiem Wam że mi na bóle najbardziej pomagał prysznic i "kręcenie" biodrami, no i nieoceniony masaż męża
devil-przetrząsnęłam wszytskie dokumenty ciążowe i nie mam tych namiarów.Pewnie pomyślałam że mi jednak niepotrzebne i wyrzuciłam:|.Ale powiem Wam że mi na bóle najbardziej pomagał prysznic i "kręcenie" biodrami, no i nieoceniony masaż męża
hehe mamoośka niezłe porównanie ;p aczkolwiek zawsze można wykorzystać i faceta i wibrator ;p lepsza zabawa zapewne ;p
a tak poważnie, to maszynki to zawsze maszynki i nigdy nie zastąpią dłoni partnera, zatem masaż pewnie i tak jest niezastąpiony... no i mam nadzieję, że prysznic też pomoże...
rurka gratulacje :D jak będziesz miała chwilkę to tak jak micasia pisała - napisz coś więcej o zaspie :)
ja wczoraj cały wieczór miałam skurcze (co 6-8 minut) ale na noc ustały... nad ranem się obudziłam ok 5 i nie mogłam zasnąć to też coś tam się działo, ale tez przeszło... teraz też cos się zaczyna...
tylko że wszystko ładnie pięknie, ale te skurcze mnie nie bolą i tak się zastanawiam czy w takim układzie mam je brać pod uwagę i liczyć (chociaz słyszałam, że tak)... czuje je, są nieprzyjemne, ale nie bolesne...
a tak poważnie, to maszynki to zawsze maszynki i nigdy nie zastąpią dłoni partnera, zatem masaż pewnie i tak jest niezastąpiony... no i mam nadzieję, że prysznic też pomoże...
rurka gratulacje :D jak będziesz miała chwilkę to tak jak micasia pisała - napisz coś więcej o zaspie :)
ja wczoraj cały wieczór miałam skurcze (co 6-8 minut) ale na noc ustały... nad ranem się obudziłam ok 5 i nie mogłam zasnąć to też coś tam się działo, ale tez przeszło... teraz też cos się zaczyna...
tylko że wszystko ładnie pięknie, ale te skurcze mnie nie bolą i tak się zastanawiam czy w takim układzie mam je brać pod uwagę i liczyć (chociaz słyszałam, że tak)... czuje je, są nieprzyjemne, ale nie bolesne...
heh spokojnie micasia jakoś nie chce mi sie wierzyć, że mały urodzi się dosłownie "w terminie" :D na razie te skurcze są i tak za rzadkie więc luzik ;) chociaż nie ukrywam, że już bym chciała być "po" :D
a ty jutro jak pojedziesz na to ktg to napewno cię zatrzymają i żeby jeszcze nie było tak, że to ty mnie zostawisz ;p
a ty jutro jak pojedziesz na to ktg to napewno cię zatrzymają i żeby jeszcze nie było tak, że to ty mnie zostawisz ;p
mój mąż masował mi plecy bo miałam straszne bóle z krzyża , podobno takie są najgorsze. Nie życzę nikomu takiego bólu. Masaż pomagał bardzo.
Jeśli chodzi o lek na kolkę to ja polecam DEBRIDAT( w naszym przypadku jedyny skuteczny) ale on jest niestety tylko na receptę.
Ja mam skurcze od tygodnia. Najpierw co godz. , na drugi dzień co 20 min. potem przeszło. 2 dni przerwy tylko ucisk na pęcherzu i wrażenie że mi zaraz wielki głaz wypadnie.
Dziś obudziłam się o 4.40 ze strasznym bólem w brzuchu i kroczu, brzuch dziwnie bulgotał jakby się woda wylewała z niego. Bardzo cięzko było mi się podnieść, a jak się już podniosłam to nie mogłam dać kroka. taki ból. Ale przeszło. Zrobiłam siusiu i myślałam że mi ulży ale ból przeszedł dopiero jak się położyłam z powrotem do wyra. Na razie cisza pomijając twardy brzuch , i jakieś przekłucia w pachwinach i lędźwi. Ciekawe czy to zapowiedź czegóś. Jutro mam wizytę u ginki
Jeśli chodzi o lek na kolkę to ja polecam DEBRIDAT( w naszym przypadku jedyny skuteczny) ale on jest niestety tylko na receptę.
Ja mam skurcze od tygodnia. Najpierw co godz. , na drugi dzień co 20 min. potem przeszło. 2 dni przerwy tylko ucisk na pęcherzu i wrażenie że mi zaraz wielki głaz wypadnie.
Dziś obudziłam się o 4.40 ze strasznym bólem w brzuchu i kroczu, brzuch dziwnie bulgotał jakby się woda wylewała z niego. Bardzo cięzko było mi się podnieść, a jak się już podniosłam to nie mogłam dać kroka. taki ból. Ale przeszło. Zrobiłam siusiu i myślałam że mi ulży ale ból przeszedł dopiero jak się położyłam z powrotem do wyra. Na razie cisza pomijając twardy brzuch , i jakieś przekłucia w pachwinach i lędźwi. Ciekawe czy to zapowiedź czegóś. Jutro mam wizytę u ginki
no ja też podejrzewam, że jutro już zostaniesz na zaspie...
a co do zwolnień, to po prostu niektórzy lekarze robią z tego problem już po terminie, ale nie słyszałam, żeby którykolwiek szpital robił z tym komuś pod górkę... :/ także nie sądzę...
ja mam zwolnienie do dzisiaj... ciekawe co w ogóle doktorek mi dzisiaj powie...
a co do zwolnień, to po prostu niektórzy lekarze robią z tego problem już po terminie, ale nie słyszałam, żeby którykolwiek szpital robił z tym komuś pod górkę... :/ także nie sądzę...
ja mam zwolnienie do dzisiaj... ciekawe co w ogóle doktorek mi dzisiaj powie...
micasia, jak urodzisz to musisz powiadomić pracodawcę i wystosować do niego pismo z prośbą o urlop macierzyński 20 tygodni (+ jeśli byłaś zatrudniona na czas nieokreślony 2 tygodnie - dobrowolne), pracodawca to podpisuje i dopiero wtedy dostajesz macierzyński, obowiązuje od narodzin dziecka, musisz tez miec odpis aktu urodzenia dziecka. Nigdy nie słyszałam żeby ktoś dostał macierzyński na jeszcze nienarodzone dziecko. W szpitalu bez problemu dostaniesz zwolnienie
o to mnie troszkę uspokoiłyście. nie znam się na tych prawnych sprawach.
devil ja dostalam od doktorka zwolnienie na jeszcze tydzień, więc może też dostaniesz, chociaż mi się wydaje że pojedziesz i się okaże że masz już ładne rozwarcie i pojedziesz rodzić
devil ja dostalam od doktorka zwolnienie na jeszcze tydzień, więc może też dostaniesz, chociaż mi się wydaje że pojedziesz i się okaże że masz już ładne rozwarcie i pojedziesz rodzić
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
justynko nie wiem jakie są formalności przy załatwianiu macierzyńskiego, ale kodeks pracy mówi, że masz prawo wziąć ten urlop na 2 tygodnie przed datą porodu... i na to się powołują lekarze ;/ tylko zapominają o jednym - że to jest prawo kobiety a nie obowiązek... :/
a mi babeczka u mnie w pracy tłumaczyła, że akt urodzenia owszem dostarczasz, ale macierzyński liczy się od dnia porodu (nie ważne czy nachodzi to na zwolnienie czy nie... wystarczy telefonicznie poinformować o porodzie, a wszystkie formalności można załatwić nieco później...
ale ze szpitalnym zwolnieniem nie powinno być problemu...
a mi babeczka u mnie w pracy tłumaczyła, że akt urodzenia owszem dostarczasz, ale macierzyński liczy się od dnia porodu (nie ważne czy nachodzi to na zwolnienie czy nie... wystarczy telefonicznie poinformować o porodzie, a wszystkie formalności można załatwić nieco później...
ale ze szpitalnym zwolnieniem nie powinno być problemu...
Dzięki dziewczyny za słowa otuchy... na Was zawsze nmożna liczyć :)
Zapomniałam Wam napisać, że u nas z tym karmieniem to jeszzce większy cyrk bo niestety nawet na butlę nie możemy przejść - nadal strzykawką po palcu. Młody zjada czasami 120-150 więc takie karmeinie to niezły maraton jest - godzina w plecy, no ale co zrobić. Butelka się krztusi i przestaje oddychać i boje się, że będę musiała go reanimować. Śmiejemy się z mężem, że do 18 nastki będę go tak karmić - zupkę popaluszku za mamusię i za tatusia ;p
No dziwoląg jakiś z niego :))
a co do mleka to moja mama mówiła, że ja byłam karmiona takim zwykłym, co to kiedyś w butelkach pod drzwiami zostawiali pewnie niektóre z Was za młode na takie wspominnki ;p ) i w końcu żyję, więc może jakoś to będzie ale same wiecie, człowiek chce jak najlepiej... martwię się, że po tej butli nie będzie odporny, że będzie miał za mało czegoś tam albo za dużo (witamina k/d), jeju no chyba za dużo się martwię ostatnio ;p
a propos tens - tak mi isię jeszcze przypokniało, że to chyba tylko w tej początkowej fazie - bo jak już są skurcze na dobre to chyba nie pomaga za bardzo, ale nie jestem pewna... dawno temu o tym czytałam i ostatecznie dałam na luz... szkoda mi było kasy i w sumie nie żałuję. Gdybym mogła wyporzyczyć to czemu nie, spróbować nie zaszkodzi, co nie?
Mój synalek już się do mnie uśmiecha szczerbatą mordką od jakiegoś czasu a wczoraj pierwszy raz wyszło mu śmianie na głos - pewnie dopiero przypadkiem ale zawsze coś :)
paniom w terminie i po życzę szybkiego rozpakowywania :)
i wrzucam linki dot. formalności po porodzie:
http://forum.trojmiasto.pl/formalnosci-po-urodzeniu-dziecka-t150933,1,16.html?hl=formalności po porodzie#hl
http://www.becikowe.com/
Dziewczyny a jest coś takiego jak rodzinne z pracy? stały dodatek co miesiąc niezależnie od dochodów? Moi rodzice upieraja sie, że tak ale wydaje mi się, że już to znieśli i tylko przy niskich dochodach się dostaje. Wiecie coś na ten temat?
Zapomniałam Wam napisać, że u nas z tym karmieniem to jeszzce większy cyrk bo niestety nawet na butlę nie możemy przejść - nadal strzykawką po palcu. Młody zjada czasami 120-150 więc takie karmeinie to niezły maraton jest - godzina w plecy, no ale co zrobić. Butelka się krztusi i przestaje oddychać i boje się, że będę musiała go reanimować. Śmiejemy się z mężem, że do 18 nastki będę go tak karmić - zupkę popaluszku za mamusię i za tatusia ;p
No dziwoląg jakiś z niego :))
a co do mleka to moja mama mówiła, że ja byłam karmiona takim zwykłym, co to kiedyś w butelkach pod drzwiami zostawiali pewnie niektóre z Was za młode na takie wspominnki ;p ) i w końcu żyję, więc może jakoś to będzie ale same wiecie, człowiek chce jak najlepiej... martwię się, że po tej butli nie będzie odporny, że będzie miał za mało czegoś tam albo za dużo (witamina k/d), jeju no chyba za dużo się martwię ostatnio ;p
a propos tens - tak mi isię jeszcze przypokniało, że to chyba tylko w tej początkowej fazie - bo jak już są skurcze na dobre to chyba nie pomaga za bardzo, ale nie jestem pewna... dawno temu o tym czytałam i ostatecznie dałam na luz... szkoda mi było kasy i w sumie nie żałuję. Gdybym mogła wyporzyczyć to czemu nie, spróbować nie zaszkodzi, co nie?
Mój synalek już się do mnie uśmiecha szczerbatą mordką od jakiegoś czasu a wczoraj pierwszy raz wyszło mu śmianie na głos - pewnie dopiero przypadkiem ale zawsze coś :)
paniom w terminie i po życzę szybkiego rozpakowywania :)
i wrzucam linki dot. formalności po porodzie:
http://forum.trojmiasto.pl/formalnosci-po-urodzeniu-dziecka-t150933,1,16.html?hl=formalności po porodzie#hl
http://www.becikowe.com/
Dziewczyny a jest coś takiego jak rodzinne z pracy? stały dodatek co miesiąc niezależnie od dochodów? Moi rodzice upieraja sie, że tak ale wydaje mi się, że już to znieśli i tylko przy niskich dochodach się dostaje. Wiecie coś na ten temat?
Właśnie znalazłam TENS w Tchibo :)
http://www.tchibo.pl/Ubrania-funkcyjne-i-akcesoria-dla-milosnikow-biegania-t400001268.html?wbdcd=leLyCC4xFO
http://www.tchibo.pl/Ubrania-funkcyjne-i-akcesoria-dla-milosnikow-biegania-t400001268.html?wbdcd=leLyCC4xFO
co do skurczy to ja miałam takie bolesne codziennie przez chyba 2 tyg. przed porodem. i codziennie liczyłam czas czy są regularne czy nie. i zawsze jak kładłam się spać to przechodziły. aż tego jednego dnia nie przeszły, nawet jak wzięłam prysznic. ale mówię Wam do końca byłam przekonana że to tylko jakieś Braxtony, a nie poród. i nawet pojechaliśmy do szpitala do redłowa, bo bliżej bo byłam pewna że to nic takiego i że mnie wypuszczą, a przeciez chciałam rodzic w Wejherowie... no ale w sumie jestem b. zadowolona ze szpitala a i moje dziecko jest Gdynianinem ;))
hejka jeśli chodzi o moj poród miałam nadzieję że wszystko odbędzie się silami natury niestety sie nie udalo.
Przyszłam w zasadzie na samo KTG ponieważ dzień wcześniej w przychodni tętno młodej skakało po obejrzeniu USG okazało się że jest też mało wód, wieć wysłali mnie do szpitala, na Zaspie wszystko sie ustabilizowało wieć kazali mi przyjść nazajutrz na kontrole.
W środę oczywiscie sie pojawiłam i lekarz dyżurny na początku chciał mnie połozyć na patologi, kiedy juz sie tam wybierałam stwierdzil że odrazu na porodówkę ( co mnie oczywiscie zdziwiło- bo żadnych oznak porodu nie miałam).
W każdym badz razie podali kroplówki i ok. 15-16 sie zaczeło, niestety ze wzgledu na moje cisnienie po 19 podjeli decyzję o CC jedno szczęście, wody byly podobno już zielone mała sie urodziła o 20:10 poprostu błyskawiczna akcja.
Nazajutrz ten sam lekarz z izby przyjęć przyszedl do mnie żeby powiedzieć że odrazu wydał dyspozycje o CC. ( zabijcie mnie ale w tym stresie nie pamietam jego nazwiska)
Położne bardzo pomocne, z resztą żeby wykonywać ten zawód trzeba kochać naprawdę dzieciaczki:)
Jeśli chodzi o podstawowe rzeczy typu podkłady, podpaski na bierząco do uzytku, wszystko pod ręką, po sole fizjologiczne, maść przeciw odparzeniom itp.
Mała i ja zostałyśmy przebadane od stóp do glow bo ja niestety w czasie ciązy załapałam TOXO,a do tego jeszcze jakąś infekcje także nie wypuśclil nas dopoki nie bylo wiadomo że mała jest w pelni zdrowa.
Przyszłam w zasadzie na samo KTG ponieważ dzień wcześniej w przychodni tętno młodej skakało po obejrzeniu USG okazało się że jest też mało wód, wieć wysłali mnie do szpitala, na Zaspie wszystko sie ustabilizowało wieć kazali mi przyjść nazajutrz na kontrole.
W środę oczywiscie sie pojawiłam i lekarz dyżurny na początku chciał mnie połozyć na patologi, kiedy juz sie tam wybierałam stwierdzil że odrazu na porodówkę ( co mnie oczywiscie zdziwiło- bo żadnych oznak porodu nie miałam).
W każdym badz razie podali kroplówki i ok. 15-16 sie zaczeło, niestety ze wzgledu na moje cisnienie po 19 podjeli decyzję o CC jedno szczęście, wody byly podobno już zielone mała sie urodziła o 20:10 poprostu błyskawiczna akcja.
Nazajutrz ten sam lekarz z izby przyjęć przyszedl do mnie żeby powiedzieć że odrazu wydał dyspozycje o CC. ( zabijcie mnie ale w tym stresie nie pamietam jego nazwiska)
Położne bardzo pomocne, z resztą żeby wykonywać ten zawód trzeba kochać naprawdę dzieciaczki:)
Jeśli chodzi o podstawowe rzeczy typu podkłady, podpaski na bierząco do uzytku, wszystko pod ręką, po sole fizjologiczne, maść przeciw odparzeniom itp.
Mała i ja zostałyśmy przebadane od stóp do glow bo ja niestety w czasie ciązy załapałam TOXO,a do tego jeszcze jakąś infekcje także nie wypuśclil nas dopoki nie bylo wiadomo że mała jest w pelni zdrowa.
witam was dziołszki :)
ja po doktorku i jak obiecałam składam relację :)
otóż... jeśli do poniedziałku nic się nie ruszy to mam się stawić na IP w celu wiadomym ;p
micasia wierzę, że się denerwujesz jutrem ;p ja jeśli samo się nie ruszy to będę to samo przeżywać w niedzielę ;p
tak czy owak grzej tam dla mnie miejsce ;p
ja po doktorku i jak obiecałam składam relację :)
otóż... jeśli do poniedziałku nic się nie ruszy to mam się stawić na IP w celu wiadomym ;p
micasia wierzę, że się denerwujesz jutrem ;p ja jeśli samo się nie ruszy to będę to samo przeżywać w niedzielę ;p
tak czy owak grzej tam dla mnie miejsce ;p
hehe micasia żebyś wiedziała, że to skleroza ;p jak wyszłam od niego i byłam prawie w połowie drogi to zaskoczyłam, że w sumie o to nie zapytałam ;p no cóż... ;)
justynko na dzień dzisiejszy usg pokazało niecałe 3500, ale wiesz jak to jest ;p okaże się po porodzie ;p;p;p
wiecie, że gdyby to ode mnie zależało, to już jakiś tydzień temu bym była "po" ;p
justynko na dzień dzisiejszy usg pokazało niecałe 3500, ale wiesz jak to jest ;p okaże się po porodzie ;p;p;p
wiecie, że gdyby to ode mnie zależało, to już jakiś tydzień temu bym była "po" ;p
dzień dobry dziewczynki :)
ja za to spałam rewelacyjnie - wręcz zbyt dobrze... ani razu w nocy oczu nie otworzyłam... za to teraz już co dziwne nie śpię ;/ męzulek przed wyjściem do pracy przyszedł się poprzytulać :D
kurna nawet nie wiecie ile bym dała, żebym musiała dzisiaj go wyciągnąć z pracy wieścią, że musi na porodówkę przyjechać... a tu cisza ;(
ja za to spałam rewelacyjnie - wręcz zbyt dobrze... ani razu w nocy oczu nie otworzyłam... za to teraz już co dziwne nie śpię ;/ męzulek przed wyjściem do pracy przyszedł się poprzytulać :D
kurna nawet nie wiecie ile bym dała, żebym musiała dzisiaj go wyciągnąć z pracy wieścią, że musi na porodówkę przyjechać... a tu cisza ;(
heh mamoośka niby tak... ale cieszyłam się już, że coś się zaczyna dziać, bo był czas, że miałam fajne, częste skurcze, a teraz kubeł zimnej wody na łeb, bo już chyba trzeci dzień TOTALNA cisza :( mały bryka normalnie, a skurczy zero :( a tak już chciałabym móc tego mojego synalka przytulić...
no cóż... czekam do niedzieli i w poniedziałek jadę... :( chociaż wolałabym uniknąć wywoływania, bo wiadomo jak działa oxy... :/ chyba przejdę się dzisiaj na dłuuuuuuugi spacer...
no cóż... czekam do niedzieli i w poniedziałek jadę... :( chociaż wolałabym uniknąć wywoływania, bo wiadomo jak działa oxy... :/ chyba przejdę się dzisiaj na dłuuuuuuugi spacer...
Najważniejsze żeby dzidzia urodziła się zdrowa , nie ważne kiedy .
Ja mam skurcze od tygodnia, czasami miarowe, czasami nie, czasami tak boli że kroka nie mogę dać , jakieś kłucie w pachwinie potem kilka dni ciszy i nadal chodzę. Dzisiaj mnie pobolewa jak na okres , ale da się wytrzymać i chodzić . Ja mam planowane cc na 23. 02 i mam nadzieję że mala poczeka do tego terminu , bo ja mam straszną traumę jeśli chodzi o poród i strasznie się boję bólu.
Ja mam skurcze od tygodnia, czasami miarowe, czasami nie, czasami tak boli że kroka nie mogę dać , jakieś kłucie w pachwinie potem kilka dni ciszy i nadal chodzę. Dzisiaj mnie pobolewa jak na okres , ale da się wytrzymać i chodzić . Ja mam planowane cc na 23. 02 i mam nadzieję że mala poczeka do tego terminu , bo ja mam straszną traumę jeśli chodzi o poród i strasznie się boję bólu.
nie no mamoośka tu masz absolutną rację :)
skurcze (te miarowe i te nie) czy też bóle podbrzusza to ja już mam od kupy czasu... no ale jak widać - i co z tego??? :(
no cóż... zaraz będę się zbierać, bo muszę do pracy zwolnienie zawieźć... [pruszam się trochę, to może coś się ruszy i u mnie... ;) oby... :)
a teraz idę coś wszamać... zatem miłego dzionka życzę :)
skurcze (te miarowe i te nie) czy też bóle podbrzusza to ja już mam od kupy czasu... no ale jak widać - i co z tego??? :(
no cóż... zaraz będę się zbierać, bo muszę do pracy zwolnienie zawieźć... [pruszam się trochę, to może coś się ruszy i u mnie... ;) oby... :)
a teraz idę coś wszamać... zatem miłego dzionka życzę :)
może Was pocieszę, ja w ostatnim miesiącu prawie cały czas w nocy miałam skurcze, w ostatnich 3 tygodniach w nocy prawie jak porodowe które ciągle kończyły się niczym (wyjątek jak leżałam na patologii, wtedy cisza jak makiem zasiał) w przeddzień porodu zamiast skurczy miałam mega mdłości które skończyły się potężnymi wymiotami i biegunką, okazało się że to szyjka się rozwiera ;) dzięki temu jak przebili mi pęcherz płodowy żeby indukować poród miałam 5 cm rozwarcia
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Cześć dziewczyny
A ja miałam nockę taką sobie. W ciągu jednej godziny wstawałam 4 razy do toalety, tak mi mały jeździł główką po pęcherzu :( W ogóle jakoś strasznie mocno się wczoraj ruszał. Ale za to otworzyłam oczy przed 11 !!!
A Karmi chyba rzeczywiście pomaga, pare moich koleżanek pije i mówi, że pokarmu mają w bród - chyba, że to tak psychologicznie może działa, nie wiem
A ja miałam nockę taką sobie. W ciągu jednej godziny wstawałam 4 razy do toalety, tak mi mały jeździł główką po pęcherzu :( W ogóle jakoś strasznie mocno się wczoraj ruszał. Ale za to otworzyłam oczy przed 11 !!!
A Karmi chyba rzeczywiście pomaga, pare moich koleżanek pije i mówi, że pokarmu mają w bród - chyba, że to tak psychologicznie może działa, nie wiem
Ja piję herbatki medeli i kawkę i jeszcze czasami Hipp i Caro (tam jest słód jęczmienny czy coś takiego i to podobno działa podobnie do karmi). Szału nie ma - co 3 godziny ściągam 30-50 ml. Oczywiście tych herbatek nie piję wszystkich naraz tylko sobie mieszam - dla smaku ;)
Najlepszy efekt chyba po herbacie medeli. zauważyłam, że jak się zdenerwuję albo jestem bardziej zmęczona/głodna to jest gorzej.
Co do tarczycy też biorę euthyrox - teraz już tylko 50, mam Hashimoto ale od jakiegoś czasu wszystko mam wyregulowane. A na produkcję pokarmu to chyba prolaktyna bardziej i jej poziom a nie tarczyca ma wpływ - ale lekarzem nie jestem ;p więc głowy nie dam. Zasze miałam za wysoką prolaktynę i musiałam brać leki więc niby powinnam mieć dużo mleka a tu tylko odrobina ;/
Devilku jeżeli masz zapalenie tarczycy to chyba właśnie Hashimoto i wtedy raczej juz do końca na lekach, ale żeby stwierdzic Hashimoto, trzeba zrobić dodatkowe badania - usg i przeciwciała, ft4, ft3 i tsh oczywiście.
Najlepszy efekt chyba po herbacie medeli. zauważyłam, że jak się zdenerwuję albo jestem bardziej zmęczona/głodna to jest gorzej.
Co do tarczycy też biorę euthyrox - teraz już tylko 50, mam Hashimoto ale od jakiegoś czasu wszystko mam wyregulowane. A na produkcję pokarmu to chyba prolaktyna bardziej i jej poziom a nie tarczyca ma wpływ - ale lekarzem nie jestem ;p więc głowy nie dam. Zasze miałam za wysoką prolaktynę i musiałam brać leki więc niby powinnam mieć dużo mleka a tu tylko odrobina ;/
Devilku jeżeli masz zapalenie tarczycy to chyba właśnie Hashimoto i wtedy raczej juz do końca na lekach, ale żeby stwierdzic Hashimoto, trzeba zrobić dodatkowe badania - usg i przeciwciała, ft4, ft3 i tsh oczywiście.
mydecorations... po zrobieniu tsh jak się okazało, że mam za wysokie, to poszłam zrobić ft3, ft4 anty tpo i anty cg (czy gc czy jeszcze jakoś inaczej - nie pamiętam teraz) ;/ to hormony (czyli ft3 i 4) były w porządku, a tych przyciwciał było dużo za dużo (jednych i drugich - ale tych tpo to zdecydowanie za dużo) i lekarz powiedział, że to zapalenie tarczycy... więc zaczęłam szukać info co to w ogóle takiego jest... i wyczytałam, że nieleczone zapalenie prowadzi do niedoczynności (czyli hashimoto) ;/ zbyt wiele nie czytałam bo stwierdziłam, że zagłębiać się nie będę, bo to początek ciąży, więc nie chciałam się stresować...
na razie po porodzie mam zmniejszyć dawkę euthyroxu do połowy, a po tych 6 tyg jak na kontrolę pójdę, to zobaczymy co dalej...
a co do prolaktyny, to z tą niestety walczę od wielu lat i skubana nie chce dać za wygraną... :/ mam nadzieję, że ciąża ją unormuje...
na razie po porodzie mam zmniejszyć dawkę euthyroxu do połowy, a po tych 6 tyg jak na kontrolę pójdę, to zobaczymy co dalej...
a co do prolaktyny, to z tą niestety walczę od wielu lat i skubana nie chce dać za wygraną... :/ mam nadzieję, że ciąża ją unormuje...
a u mnie dzis dzien swira. maly marudzi caly dzien. tylko u mnie na rekach jest spokojny, wiec nic nie jestem w stanie zrobic... rozpakowane dziewczyny czy Wasze maluchy zasypiaja same np. w lozeczku? czy musicie je nsic, tulic lub bujac? moj maly zasypia tylko na rekach albo spiac z nami w lozku (co konczy sie tym ze spi z nami cala noc, bo zanim on zasnie to i ja tez zasne i go nie odloze do lozeczka...) boje sie ze sie przyzwyczai,ale znow chodzic pol nocy z nim na rekach zeby zasnal tez mi sie nie usmiecha...
trzydziestka, ja na razie nie mam problemów z usypianiem synka. O godzinie 20 karmię go i odkładam do łóżeczka gdzie po kilkunastu minutach zasypia. W nocy karmię go w łóżku i zazwyczaj zasypiam wtedy. Jak się obudzę to go odkładam do łóżeczka. Dzisiejszej nocy jednak miał małe problemy z brzuszkiem bo wczoraj miałam chyba za bardzo pikantny obiad i maluszek marudził trochę. Położyłam go w łóżku przy mojej piersi i jak złapał cyca to zasnął. Budził się jednak i kręcił strasznie co pół godziny ale nad ranem było już ok.
W ciągu dnia z usypianiem nie mam problemów bo mały potrafi czasami godzinę leżeć w łóżeczku zanim zaśnie ale jest wtedy zazwyczaj spokojny. jeśli marudzi to wtykam mu smoczka.
Po powrocie ze szpitala pamiętam że miałam mały problem z nim bo ciągle przy piersi chciał siedzieć ale wtedy właśnie zaczęłam podtykać mu smoczka i problem zniknął. Ważne jest aby nie brać maleństwa zawsze jak marudzi. Nauczysz się niedługo rozpoznawać kiedy domaga się mały jedzenia a kiedy tylko mu nudno
W ciągu dnia z usypianiem nie mam problemów bo mały potrafi czasami godzinę leżeć w łóżeczku zanim zaśnie ale jest wtedy zazwyczaj spokojny. jeśli marudzi to wtykam mu smoczka.
Po powrocie ze szpitala pamiętam że miałam mały problem z nim bo ciągle przy piersi chciał siedzieć ale wtedy właśnie zaczęłam podtykać mu smoczka i problem zniknął. Ważne jest aby nie brać maleństwa zawsze jak marudzi. Nauczysz się niedługo rozpoznawać kiedy domaga się mały jedzenia a kiedy tylko mu nudno
Mam pytanie do dziewczyn które urodziły już. Jak wygląda u Was sprawa z gojeniem się krocza? U mnie dziś minął miesiąc od porodu ale krocze jeszcze mnie boli. Przez kilka dni było już wszystko w porządku i nic już nie bolało a teraz znowu mam problem z siadaniem. Wydaje mi się że chyba obtarłam sobie ranę podpaską bo od tygodnia używam innych. Zaczęłam znowu siadać na poduszki i kupiłam podpaski które prędzej używałam i mam nadzieję że niedługo przestanie boleć. Rano oglądałam ranę w lusterku i wydaje mi się że rana jest opuchnięta ale nie ropnieje ani nie jest czerwona. Wiecie jak długo może się goić krocze po porodzie naturalnym? Po pierwszym porodzie miałam też problemy bo rozeszły sie szwy zewnętrzne i trafiłam ponownie do szpitala na szycie krocza. Pamiętam jednak że miesiąc po porodzie już nic nie bolało
karmi mi pomogło,kawa zbożowa z mlekiem też. Cycki miałam dojne jak krowa :) niestety do czasu :(
jeśli chodzi o czop to ma konsystencję galaretowatą i nie zawsze jest podbarwiony krwią. Przeważnie oznacza że szyjka macicy jest gotowa do akcji ale macica nie zawsze korzysta w tym samym czasie z tej tzw. gotowości. Mi odpadł w poprzedniej ciąży m-c przed terminem i miałam po jego wypadnięciu rozwarcie na 2,5 cm i tak łaziłam ze 20 tyg. do akcji porodowej
jeśli chodzi o czop to ma konsystencję galaretowatą i nie zawsze jest podbarwiony krwią. Przeważnie oznacza że szyjka macicy jest gotowa do akcji ale macica nie zawsze korzysta w tym samym czasie z tej tzw. gotowości. Mi odpadł w poprzedniej ciąży m-c przed terminem i miałam po jego wypadnięciu rozwarcie na 2,5 cm i tak łaziłam ze 20 tyg. do akcji porodowej
Doroti - mi też się właśnie szew rozszedł i mam się w poniedziałek zgłosić ponownie na kontrolę, jak nie będzie poprawy, to będą mnie znowu szyć... psikam octaniseptem i nasiadówki robię w korze dębu i leże głównie, mam nadzieję, że się wybronię...
Trzydziestka - mój mały to typowa przylepa, już w szpitalu mi to pielęgniarki potwierdziły. Najchętniej przy cycu albo na rękach. Jak zaśnie przy cycku to poooowolutku staram się go odkładać do łóżeczka, w sytuacjach beznadziejnych wspomagam się smokiem. Ale najchętniej śpi z nami a już najchętniej jak się położę ja albo mąż i położymy go sobie na klatce piersiowej - wtedy zasypia w minutę. A jak się obudzi w łóżeczku to góra 2 minuty i już jest płacz, więc żeby się nie zdążył za bardzo się rozkrzyczeć to bierzemy go na ręce - i tak błędne koło... Mam nadzieję, że to tak na początku, że to dla niego wciąż nowość i że się ogarnie i uspokoi i będzie normalnie zasypiał w łóżeczku, ale gdzieś z tyłu głowy mam świadomość, że sama siebie oszukuję...
Trzydziestka - mój mały to typowa przylepa, już w szpitalu mi to pielęgniarki potwierdziły. Najchętniej przy cycu albo na rękach. Jak zaśnie przy cycku to poooowolutku staram się go odkładać do łóżeczka, w sytuacjach beznadziejnych wspomagam się smokiem. Ale najchętniej śpi z nami a już najchętniej jak się położę ja albo mąż i położymy go sobie na klatce piersiowej - wtedy zasypia w minutę. A jak się obudzi w łóżeczku to góra 2 minuty i już jest płacz, więc żeby się nie zdążył za bardzo się rozkrzyczeć to bierzemy go na ręce - i tak błędne koło... Mam nadzieję, że to tak na początku, że to dla niego wciąż nowość i że się ogarnie i uspokoi i będzie normalnie zasypiał w łóżeczku, ale gdzieś z tyłu głowy mam świadomość, że sama siebie oszukuję...
ja właśnie wróciłam od ginki. Na KTG wyszły delikatne miarowe skurcze, i minimalne rozwarcie.
Jak to powiedziała ginka : " Palca by wsunęła bez problemu i być może coś się rozkręci, brzuch twardy jak kamień, dziecko czuje że macica zaczyna szaleć , bo jest nisko ,jakby co to gnać do szpitala"
Mnie brzuch napiździa od rana na zmianę z plecami i kroczem. Nie wiem czy miarowo, nie liczę na razie i mam nadzieję że nie będę musiała. W dodatku mój żołądek krzyczy RATUNKU. Jakaś dziwna rewolucja tam trwa.
Odebrałam wyniki z wymazu na szczęście nie mam paciorkowca ale dostałam AUGUMENTIN bo mam zapalenie układu moczowego :(
Jak to powiedziała ginka : " Palca by wsunęła bez problemu i być może coś się rozkręci, brzuch twardy jak kamień, dziecko czuje że macica zaczyna szaleć , bo jest nisko ,jakby co to gnać do szpitala"
Mnie brzuch napiździa od rana na zmianę z plecami i kroczem. Nie wiem czy miarowo, nie liczę na razie i mam nadzieję że nie będę musiała. W dodatku mój żołądek krzyczy RATUNKU. Jakaś dziwna rewolucja tam trwa.
Odebrałam wyniki z wymazu na szczęście nie mam paciorkowca ale dostałam AUGUMENTIN bo mam zapalenie układu moczowego :(
lepa no ja właśnie mam podobnie. niby położne w szpitalu i srodowiskowa mowia ze maly potrzebuje bliskosci mamy bo siedzial pod moim serduszkiem przez 9 m-cy i nagle zostal drastycznie odstawiony. tak wiec ja nie chce mu tej bliskości odbierac, ale z drugiej strony mam obawy... mały jest cwany jak cholera - sam w łóżeczku czy w wózku nie poleży długo - zaczyna wyć
nie wiem co robic?
nie wiem co robic?
jeśli chodzi o usypianie to każde dziecko jest inne> Mój syn nie przespał samodzielnie nocy do 3 roku życia. Nie potrafił usnąć beze mnie, więc przez 3 lata chodziłam niewyspana i jak śnięta księżniczka bo wędrowałam po nocach kilka razy dziennie z pokoju małego do naszej sypialni i z powrotem. A moja córcia od początku sama sobie radziła ze snem i wszystko jej było jedno czy śpi z nami, w łóżeczku czy wózku. Po prostu wkładałam ją nakarmioną i przebraną do łóżeczka i wychodziłam i miałam free time na 2-3 godziny.
Uważaj w takim razie lepa, nie wysilaj się za bardzo. Ja popełniłam jeden błąd, przez tydzień nie oddawałam stolca przez co dostałam zatrucia (wymioty i ból brzucha) no i w końcu jak już musiałam wysilić się i wypróżnić to rana pękła i krwawiła. Miałam jeszcze takiego pecha że do szpitala w którym rodziłam nie chcieli mnie przyjąć twierdząc że samo sie zagoi poprzez ziarnicowanie. Na szczęście na Zaspę mnie przyjęli gdzie 6 dni leżałam bo musiałam jakieś okłady robić aby obumarłe komórki usunąć. Teraz byłam dużo mądrzejsza i zaopatrzyłam się w czopki glicerynowe
Ojoj! Nie, to ja nie mam problemów z wypróżnianiem, kazali mi się kilka razy dziennie podmywać i za każdym razem psikać octaniseptem... No mam nadzieję, że to pomoże, bo lekarz powiedział, że jak ta rana się nie poprawi (cokolwiek to znaczy) to kolejne szycie mnie czeka w znieczuleniu ogólnym. Wiec mąż i mama mi donoszą wszystko do łóżka, z dzidziusiem włącznie, a ja leżę, wypoczywam i wietrzę się...
z tego co słyszałam chłopcy to pieszczochy :) mój jest potwierdzeniem tej teorii, lubi siedzieć na rękach dużo częściej niż córa,
ja piłam i herbatki, i karmi i caro i ... dupa blada, zero efektów ale próbować warto
kurcze lepa to Ty chyba jakąś poważną ranę masz :(
my dzisiaj z synkiem zaliczyliśmy już pierwsze szczepienie, teraz Szymek leży sobie w bujaczku, uśmiecha się i gada do zwierzątek - wygląda rozkosznie, szkoda że wyrośnie z niego takie małe rozwrzeszczane coś jak z jego siostry ;)
ja piłam i herbatki, i karmi i caro i ... dupa blada, zero efektów ale próbować warto
kurcze lepa to Ty chyba jakąś poważną ranę masz :(
my dzisiaj z synkiem zaliczyliśmy już pierwsze szczepienie, teraz Szymek leży sobie w bujaczku, uśmiecha się i gada do zwierzątek - wygląda rozkosznie, szkoda że wyrośnie z niego takie małe rozwrzeszczane coś jak z jego siostry ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
tak sobie czytam i tyle etapów rozwoju maluszka ze szok, ten spi ten nie, ten chce sie przytulac, ja dzis mialam koszmarna noc, mała ma tydzien i pierwsza kolka od 21 do 4 myslalam ze oszaleje z tego ze nie moge jej pomoc i patrze jak cierpi, mąż pojechal w nocy po herbatke ae za nim ja wypila to zasnela, jestem ciekawa jak minie ta noc.
Najgorsze ze ona taka malutka jest, ale pediatra mowil ze tak to juz jest i dał jakies kropelki ale zobaczyc najpierw czy to sie dzis powtorzy.
Co do karmienia cycem to ja tez mam hashimoto i pokarmu mam jak wielka krowa, jak nie sciagne to cieknie ze mnie, tylko nie wiem czy jest odpowiednio wartosciowy bo mala sie chyba nie najada i dale butle.
do Mam karmiacych czy wasze maluszki tez tak łapczywie jedza? moja mała jak dorwie sie do butli albo cycka to jest koniec tak zasysa ze szok i nie wiem co zrobic zeby pila wolniej moze z tego powodu ma kolki?
Najgorsze ze ona taka malutka jest, ale pediatra mowil ze tak to juz jest i dał jakies kropelki ale zobaczyc najpierw czy to sie dzis powtorzy.
Co do karmienia cycem to ja tez mam hashimoto i pokarmu mam jak wielka krowa, jak nie sciagne to cieknie ze mnie, tylko nie wiem czy jest odpowiednio wartosciowy bo mala sie chyba nie najada i dale butle.
do Mam karmiacych czy wasze maluszki tez tak łapczywie jedza? moja mała jak dorwie sie do butli albo cycka to jest koniec tak zasysa ze szok i nie wiem co zrobic zeby pila wolniej moze z tego powodu ma kolki?
devil83 masz racje teraz z dylematow ciazowych mamy dylematy mamusiowe.
Jesli chodzi o kwestie czopa to mi wypadl hmm ponad miesiac przed porodem i byl biało galaretkowaty bez sladow krwi wiec kazda z nas chyba ma inaczej...I wiem jakie to czekanie jest stresujace, bo myslisz kiedy sie zacznie czy to juz czy jeszcze nie mam nadzieje ze szybko wam pojdzie i juz wszystkie bedziemy nawijac o naszych skarbach ;]
Jesli chodzi o kwestie czopa to mi wypadl hmm ponad miesiac przed porodem i byl biało galaretkowaty bez sladow krwi wiec kazda z nas chyba ma inaczej...I wiem jakie to czekanie jest stresujace, bo myslisz kiedy sie zacznie czy to juz czy jeszcze nie mam nadzieje ze szybko wam pojdzie i juz wszystkie bedziemy nawijac o naszych skarbach ;]
dziewczyny nie ma takiej opcji że dziecko się nie najada bo pokarm nie jest treściwy, pokarm matki jest cudownym wynalazkiem i zawsze jest odpowiedni bez różnicy na wiek dziecka, możecie odnosić takie wrażenie dokarmiając sztucznym ale to dlatego że sztuczne mleko dłużej i gorzej się trawi, dlatego maluch jest rzadziej głodny
opinie o tym że pokarm matki jest nietreściwy to mity rodem ze średniowiecza, popytajcie doradców laktacyjnych albo poczytajcie mądrą literaturę a nie artykuły brukowe
opinie o tym że pokarm matki jest nietreściwy to mity rodem ze średniowiecza, popytajcie doradców laktacyjnych albo poczytajcie mądrą literaturę a nie artykuły brukowe
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
cieszcie się wolnością dziewuchy. ja też nie mogę się już doczekać. Torby spakowane od m-ca, nawet wczoraj spakowałam dzieci żeby mąż je mógł wywieźć w niedzielę do dziadków i żebym była spokojna że im niczego nie brakuje. A ja póki co leniuchuję, bo z doświadczenia wiem że po urodzeniu nie będę miała czasu żeby się po dupie podrapać :)
Salambo dzięki za wieści :) Jaka różnica w wadze, a doktorek mówił Devil, że mały ok 3500. Rzeczywiście tym pomiarom to tak średnio trzeba wierzyć. Najważniejsze, że jest już po :)
MamOOśka domyślam się, że będzie to koniec spania i wolności, ale to czekanie jest okropne, jeszcze w weekend jak jest mąż cały dzień w domu to tak o tym nie myśle, ale jak jest w pracy to tak mi smutno jakoś :(
MamOOśka domyślam się, że będzie to koniec spania i wolności, ale to czekanie jest okropne, jeszcze w weekend jak jest mąż cały dzień w domu to tak o tym nie myśle, ale jak jest w pracy to tak mi smutno jakoś :(
Nie ma Devilka i micasi i od razu cisza w eterze ;)
To może ja powiem co u nas słychać :)
Ala na dzień dzisiejszy waży 3150g. Widać, że idzie na masę ;) Pięknie je, jest taka pogodna i pocieszna. Męczą ją jedynie te gazy. Zanim puści bączka albo zrobi kupkę to się bidula namęczy. Dzisiaj byłyśmy na kontroli u neonatologa i pani dr jest z niej bardzo zadowolona, że tak ładnie się rozwija. Tak samo wszystko w porządku u neurologa i okulisty. Bioderka też już mamy skontrolowane i jest ok. Czekają nas kontrolne wizyty.
W przyszłym tygodniu mamy usg główki. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Jak widać, dużo trzeba z wcześniakami się najeździć.
Miałyśmy też niestety przyjemność spędzić tydzień w szpitalu, ale już teraz jest wszystko dobrze i dawno o tym zapomniałyśmy.
A 28go idziemy na szczepienie. Zdecydowałam się na szczepionki skojarzone, tym bardziej, że nasza pani dr nie widzi przeciwwskazań. Nie wiem tylko czy wybrać 5 w 1 czy 6 w 1. No i będziemy szczepić na rotawirusy i pneumokoki.
A jak tam u Was dziewczyny? Jak się dzieciaczki mają?
To może ja powiem co u nas słychać :)
Ala na dzień dzisiejszy waży 3150g. Widać, że idzie na masę ;) Pięknie je, jest taka pogodna i pocieszna. Męczą ją jedynie te gazy. Zanim puści bączka albo zrobi kupkę to się bidula namęczy. Dzisiaj byłyśmy na kontroli u neonatologa i pani dr jest z niej bardzo zadowolona, że tak ładnie się rozwija. Tak samo wszystko w porządku u neurologa i okulisty. Bioderka też już mamy skontrolowane i jest ok. Czekają nas kontrolne wizyty.
W przyszłym tygodniu mamy usg główki. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Jak widać, dużo trzeba z wcześniakami się najeździć.
Miałyśmy też niestety przyjemność spędzić tydzień w szpitalu, ale już teraz jest wszystko dobrze i dawno o tym zapomniałyśmy.
A 28go idziemy na szczepienie. Zdecydowałam się na szczepionki skojarzone, tym bardziej, że nasza pani dr nie widzi przeciwwskazań. Nie wiem tylko czy wybrać 5 w 1 czy 6 w 1. No i będziemy szczepić na rotawirusy i pneumokoki.
A jak tam u Was dziewczyny? Jak się dzieciaczki mają?
hej,
my bylismy dzis u pediatry. maly przybral 500 gram w 2 tyg.!!! moj maly grubasek!
a tak w ogóle wszystko ok.
21 marca idziemy szczepic. my z kolei zdecydowalismy sie na szczepionki z NFZ i dodatkowo rota i pneumokoki.
poza tym dostal nowe mleczko bo po Bebilonie HA cos nam marudzil. Teraz dostal Bebilon Pepti - ciekawe czy i jaka będzie różnica...
my bylismy dzis u pediatry. maly przybral 500 gram w 2 tyg.!!! moj maly grubasek!
a tak w ogóle wszystko ok.
21 marca idziemy szczepic. my z kolei zdecydowalismy sie na szczepionki z NFZ i dodatkowo rota i pneumokoki.
poza tym dostal nowe mleczko bo po Bebilonie HA cos nam marudzil. Teraz dostal Bebilon Pepti - ciekawe czy i jaka będzie różnica...
trzydziestka, super wynik na Twojego maluszka 200g w 2 tyg :) Tyle też przybiera moja Ala :) z tym, że jest na piersi. Bardzo prawdopodobne jest, że przy zmianie mleka synek poczuje się lepiej. Z tego co wiem, to Bebilon Pepti jest lekkostrawny i super działa na nieukształtowany jeszcze przewód pokarmowy. Cieszę się, że wszystko dobrze :)))
justyna - trzymam kciuki ;))) oby plan zadziałał!
justyna - trzymam kciuki ;))) oby plan zadziałał!
nie nie miałam,
czuję się już świetnie,
2 dni po były bardzo ciężkie, bo straciłam dużo krwi a Młoda caly czas płakała i najbardziej by Jej pasowało zeby Ja nosić na rękach,ale nie moglam bo mdlałam, później miałam nerwów dużo, bo mała przez mój stan straciła na wadze bardzo dużo i miała temperaturę później był problem z akcją serduszka i była na obserwacji na dobę, więc się naryczalam za wszystkie czasy, ale ... nie ślędzę forum już tak regularnie więc nie wiem cyz zdecydowałaś się na wojewódzki, i choćn ie mam porównania z innymi szpitalami polecam wojewódzki, choćby ze względu na opiekę pediatryczną ale i położnicza byla też bdb.
U mnie skurcze zaczeły się w sobote w południe takie co 6-10 minut a urodziłam w pon. o 8:10 więc już byłam wyczerpana,
co gorsza w niedzielę o 22 wylądowalismy na porodówce ale po 4,5godz akcja poprostu się zatrzymała, Mąż pojechał do domu a ja na patologię, gdzie wszystko ruszylo ze zdwojoną siłą, do tego potwornie krwawiłam, sumasumarum przed 5 znów trafiłam na porodówkę, ale juzn a wywołanie i po około 4 godzinach Malutka była już z nami, lekko nie było, ale ... Mała jest przecudowna i przeurocza, a ja jeszcze cały czas na mega obrotach, nie potrafię odpoczywać, sprzątam, piore, prasuję, robię zakupy i czuje się świetnie, mam nadzieję że tak już zostanie :-)
czuję się już świetnie,
2 dni po były bardzo ciężkie, bo straciłam dużo krwi a Młoda caly czas płakała i najbardziej by Jej pasowało zeby Ja nosić na rękach,ale nie moglam bo mdlałam, później miałam nerwów dużo, bo mała przez mój stan straciła na wadze bardzo dużo i miała temperaturę później był problem z akcją serduszka i była na obserwacji na dobę, więc się naryczalam za wszystkie czasy, ale ... nie ślędzę forum już tak regularnie więc nie wiem cyz zdecydowałaś się na wojewódzki, i choćn ie mam porównania z innymi szpitalami polecam wojewódzki, choćby ze względu na opiekę pediatryczną ale i położnicza byla też bdb.
U mnie skurcze zaczeły się w sobote w południe takie co 6-10 minut a urodziłam w pon. o 8:10 więc już byłam wyczerpana,
co gorsza w niedzielę o 22 wylądowalismy na porodówce ale po 4,5godz akcja poprostu się zatrzymała, Mąż pojechał do domu a ja na patologię, gdzie wszystko ruszylo ze zdwojoną siłą, do tego potwornie krwawiłam, sumasumarum przed 5 znów trafiłam na porodówkę, ale juzn a wywołanie i po około 4 godzinach Malutka była już z nami, lekko nie było, ale ... Mała jest przecudowna i przeurocza, a ja jeszcze cały czas na mega obrotach, nie potrafię odpoczywać, sprzątam, piore, prasuję, robię zakupy i czuje się świetnie, mam nadzieję że tak już zostanie :-)
Iwonka, najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło! Ja jednak zdecydowałam się na Kliniczną. Niestety nic się jeszcze nie dzieje, więc czekam.
Chciałabym mieć poród juz za sobą i mojego synka przy sobie. Mam takie dni, że boje się porodu, a czasem jest tak, że strach mija i chcę żeby jak najszybciej się zaczęło.
Chciałabym mieć poród juz za sobą i mojego synka przy sobie. Mam takie dni, że boje się porodu, a czasem jest tak, że strach mija i chcę żeby jak najszybciej się zaczęło.
Hej
Pisałyście wcześniej że będziecie szczepiły swoje maluchy na pneumokoki. Czy wiecie może coś na temat powikłań które mogą wystąpić po tej szczepionce? Kilka miesięcy temu w wiadomościach wspominali coś że z rynku USA zostały wycofane jakieś szczepionki na pneumokoki bo podobno duży odsetek zaszczepionych dzieci miało poważne powikłania. Przebywając w grudniu z synkiem w szpitalu na neurologii poznałam dziewczynę której córeczka po szczepionce na tę chorobę dostała drgawki padaczkowe.
3 lata temu pediatra namawiała nas abyśmy zaszczepili synka przeciwko pneumokokom, tak też zrobiliśmy. Teraz jednak po tych wiadomościach o powikłaniach mam dylemat. W internecie różnie piszą, są głosy za i przeciw szczepieniu. Czy któraś z Was spotkała sie z opinią pediatry aby nie szczepić na pneumokoki?
Pisałyście wcześniej że będziecie szczepiły swoje maluchy na pneumokoki. Czy wiecie może coś na temat powikłań które mogą wystąpić po tej szczepionce? Kilka miesięcy temu w wiadomościach wspominali coś że z rynku USA zostały wycofane jakieś szczepionki na pneumokoki bo podobno duży odsetek zaszczepionych dzieci miało poważne powikłania. Przebywając w grudniu z synkiem w szpitalu na neurologii poznałam dziewczynę której córeczka po szczepionce na tę chorobę dostała drgawki padaczkowe.
3 lata temu pediatra namawiała nas abyśmy zaszczepili synka przeciwko pneumokokom, tak też zrobiliśmy. Teraz jednak po tych wiadomościach o powikłaniach mam dylemat. W internecie różnie piszą, są głosy za i przeciw szczepieniu. Czy któraś z Was spotkała sie z opinią pediatry aby nie szczepić na pneumokoki?
Dochodzenie do siebie po porodzie nie zawsze jest gorsze po cesarce. W moim przypadku, a jestem już miesiąc po porodzie naturalnym, to wciąż dochodzę do siebie. Dziś byłam u gina i dostałam antybiotyk bo utworzył się ropień przy szwach wewnętrznych. Wczoraj tak bolało krocze że nie mogłam siedzieć. Dziś na szczęście jest już lepiej ale pewnie z kilka dni będzie jeszcze bolało
ja przez to myślenie o porodzie miałam jakieś dziwne sny, że leżałam na sali operacyjnej i miałam miec cesarkę, ale się rozmyśliłam i wyszłam stamtąd :-) Muszę się czymś zająć bo inaczej zdążę oszaleć zanim urodzę.
Mam od dziecka taki chorobliwy lęk przed porodem, pamiętam, że jak byłam mała to mówiłam mamie, że wolałabym być chłopcem, żeby nie musieć rodzić haha:-)
a jak devil i micasia, ktoś coś wie??
Mam od dziecka taki chorobliwy lęk przed porodem, pamiętam, że jak byłam mała to mówiłam mamie, że wolałabym być chłopcem, żeby nie musieć rodzić haha:-)
a jak devil i micasia, ktoś coś wie??
jus.tyna oj nie tylko Twój jeszcze w brzuszku ;) Czytam regularnie tylko, że ze mnie lepszy słuchacz niż komentator to i mniej piszę.
Wczoraj byłam u lekarza na kontroli. Wszystko dobrze. Tętno dzidzi sprawdziliśmy. Skurcze są nadal, głównie wieczorami ale dziś jakoś też w dzień się pojawiają.
Sprzątam sobie powoli mieszkanko, relaksuję się i ciągle chce mi się coś robić. ;) A teraz chce mi się jeść! Więc zmyykam!
Przepis na sałatkę, jedną z moich ulubionych i bardzo prostych:
kukurydza z puszki
tuńczyk w oleju
ananas w kawałkach z puszki
cebula
majonez
sól
pieprz
Mniam!
Wczoraj byłam u lekarza na kontroli. Wszystko dobrze. Tętno dzidzi sprawdziliśmy. Skurcze są nadal, głównie wieczorami ale dziś jakoś też w dzień się pojawiają.
Sprzątam sobie powoli mieszkanko, relaksuję się i ciągle chce mi się coś robić. ;) A teraz chce mi się jeść! Więc zmyykam!
Przepis na sałatkę, jedną z moich ulubionych i bardzo prostych:
kukurydza z puszki
tuńczyk w oleju
ananas w kawałkach z puszki
cebula
majonez
sól
pieprz
Mniam!
--------------------
Pozdrawiam,
Kasia
Pozdrawiam,
Kasia
Justynko mój maluch też ciągle w brzuchu :)
KamiKasia ja już sobie o Tobie myślałam że pewnie dzidzią się zajmujesz bo ostatnio pisałaś że coś tam się dzieje a tu niespodzianka.
Ja wczoraj nawet męża na duże zakupy wzięłam i zapowiedziałam że kończymy dopiero jak mały zacznie wychodzić ale po kilku godzinach wszyscy mieli dosyć a on i tak się nie zdecydował wyłazić...
dziewczyny mam pytanie odnośnie wojewódzkiego - czy tam trzeba za coś płacić? a jak nie trzeba to czy coś jest w opcji dodatkowo płatnej? bo tak się zastanawiałam i w sumie to pojęcia nie mam a wiadomo że lepiej być jakby co przygotowanym.
KamiKasia ja już sobie o Tobie myślałam że pewnie dzidzią się zajmujesz bo ostatnio pisałaś że coś tam się dzieje a tu niespodzianka.
Ja wczoraj nawet męża na duże zakupy wzięłam i zapowiedziałam że kończymy dopiero jak mały zacznie wychodzić ale po kilku godzinach wszyscy mieli dosyć a on i tak się nie zdecydował wyłazić...
dziewczyny mam pytanie odnośnie wojewódzkiego - czy tam trzeba za coś płacić? a jak nie trzeba to czy coś jest w opcji dodatkowo płatnej? bo tak się zastanawiałam i w sumie to pojęcia nie mam a wiadomo że lepiej być jakby co przygotowanym.
Cześć dziewczyny
Mój Bartuś też jeszcze w brzuchu. Coś mu się do nas nie śpieszy, a ja mu tłumaczę, że tu na świecie jest tak fajnie i my tu na niego czekamy, ale nie słucha :(
Dorotii niestety nie wiem czy w Wojewódzkim trzeba za coś płacić :( Też ostatnio się nad tym zastanawiałam. Na wszelki wypadek mąż weźmie jakąś kaskę, ale na pewno nie dużo
Mój Bartuś też jeszcze w brzuchu. Coś mu się do nas nie śpieszy, a ja mu tłumaczę, że tu na świecie jest tak fajnie i my tu na niego czekamy, ale nie słucha :(
Dorotii niestety nie wiem czy w Wojewódzkim trzeba za coś płacić :( Też ostatnio się nad tym zastanawiałam. Na wszelki wypadek mąż weźmie jakąś kaskę, ale na pewno nie dużo
Dorotii, no właśnie też myślałam, że już coś będzie. ;) Ale od ostatniej wizyty tydzień temu nic się nie zmieniło. Skurcze tak samo, rozwarcie tak samo. Jedyny krok naprzód to to, że czop już odszedł. Doktor zdziwiła się co prawda, że jeszcze się u niej pojawiłam ale dodała też, że tak naprawdę to ciężko przewidzieć. ;)
--------------------
Pozdrawiam,
Kasia
Pozdrawiam,
Kasia
Hej, moja Ala cały czas tak ma... na szczęście kolek nie ma, ale strasznie gazy jej dokuczają i też zanim zrobi kupkę, to męczy się kilka godzin. U nas pomaga jej Debridat, ale jest na receptę. Spróbuj dać mu Esputicon lub Espumisan dla niemowląt, może pomoże. My też stosujemy wodę (nie herbatkę) koperkową (do nabycia w aptece) i kilka razy w ciągu dnia dajemy jej do picia (5ml) strzykawką. Ale po Debridacie najlepiej widać efekt.
jeśli dziecko się napina to albo kolki , albo coś z mięśniami. Lepiej zagadnąć pediatrę. Szkoda że niemowlęta nie potrafią mówić. DEBRIDAT sprawdzony i godny polecenia. Ja wydałam fortunę na inne herbatki, kropeli, wody i pierdoły zanim dopadłam DEBRIDAT.
Jak wysłać wiadomość na priv,? Nie ogarniam. Być może przez te blond włosy , heh
Jak wysłać wiadomość na priv,? Nie ogarniam. Być może przez te blond włosy , heh
Hej Chmurka, nie mów hop. Mój mały urodził się w urodziny mojego męża , tydzień po terminie. Ja wiedziałam że tak będzie. Po prostu czułam. lekarze się ze mnie nabijali i mówili że nie ma takiej opcji. A tu proszę , a jednak. Pamiętam jak lekarz przyszedł osobiście pogratulować mi intuicji ;)
---> Inspired by Magdoska
---> Inspired by Magdoska
do rozpakowanych mamuś - czy w taką pogodę werandujecie swoje maluchy? bo spacer odpada. mam tak zasypany balkon że nie wiem czy go w ogóle wystawiać. zwłaszcza ze u mnie w rodzinie wszyscy jak jeden mąż maja jakieś grypsko straszne. omija jak na razie tylko mnie i małego. dzis w nocy mały mial stan podgoraczkowy (37,4) ale rano i teraz juz temperaturka w normie czyli chyba jego organizm zwalczyl cos tam co go dopadało. w tej sytuacji już w ogóle boje sie go wystawiać na mróz... ale z drugiej strony chce aby sie hartowal, wiec nie wiem co robic???
witam
Mój szkrab też gorączkuje ale trwa to już od piątku. wczoraj byliśmy u lekarza i nic nie wybadał. Temperatura dochodzi nawet do 38,5 stopnia dlatego zbijamy ją czopkami. Oprócz temperatury nie ma innych oznak choroby. Mam nadzieję że to tylko trzydniówka i jutro przejdzie. Za tydzień będzie chrzest Kacperka wiec mam nadzieję że szybko wyzdrowieje
Mój szkrab też gorączkuje ale trwa to już od piątku. wczoraj byliśmy u lekarza i nic nie wybadał. Temperatura dochodzi nawet do 38,5 stopnia dlatego zbijamy ją czopkami. Oprócz temperatury nie ma innych oznak choroby. Mam nadzieję że to tylko trzydniówka i jutro przejdzie. Za tydzień będzie chrzest Kacperka wiec mam nadzieję że szybko wyzdrowieje
jak nie jesteś pewna to zasuwaj do szpitala.
Albo kup w aptece papierki lakmusowe, ginekologiczne.
jeśli to wody to zabarwią się na zielono - niebieski lub szary kolor, jeśli nie to nie zmienią barwy albo zmienią na czerwono ( mocz) . Ale ja bym na Twoim miejscu pojechała do szpitala , masz prawo się upewnić. A w szpitalu położna też ma takie papierki i może sprawdzić, mogą też zrobić USG czy wód nie ubywa.
Ja od paru dni też mam mokre gacie , ale mam papierki w domku bo moja ginka mi dała kilka na zapas
Powodzenia.
Albo kup w aptece papierki lakmusowe, ginekologiczne.
jeśli to wody to zabarwią się na zielono - niebieski lub szary kolor, jeśli nie to nie zmienią barwy albo zmienią na czerwono ( mocz) . Ale ja bym na Twoim miejscu pojechała do szpitala , masz prawo się upewnić. A w szpitalu położna też ma takie papierki i może sprawdzić, mogą też zrobić USG czy wód nie ubywa.
Ja od paru dni też mam mokre gacie , ale mam papierki w domku bo moja ginka mi dała kilka na zapas
Powodzenia.
Dla dziewczyn w terminie rozpakowania :)
Ostatnio robiłam placki ziemniaczane na obiadek. Właśnie jak tarłam ziemniaki i cebulę, złapały mnie skurcze. Były takie bolesne że aż zaciskałam zęby. Mąż wygnał mnie z kuchni i musiał sam dotrzeć ziemniaki, a mi kazał się położyć bo wystraszył się że zacznę rodzić. Trochę poleżałam i przeszło ale kto wie czym by się skończyło te tarcie.
Więc jak chcecie złapać skurcze to łapcie za tarkę i trzyjcie ziemniory, buraki , cokolwiek. A nóż pomoże w przyśpieszeniu porodu ;)

---> Inspired by Magdoska
Ostatnio robiłam placki ziemniaczane na obiadek. Właśnie jak tarłam ziemniaki i cebulę, złapały mnie skurcze. Były takie bolesne że aż zaciskałam zęby. Mąż wygnał mnie z kuchni i musiał sam dotrzeć ziemniaki, a mi kazał się położyć bo wystraszył się że zacznę rodzić. Trochę poleżałam i przeszło ale kto wie czym by się skończyło te tarcie.
Więc jak chcecie złapać skurcze to łapcie za tarkę i trzyjcie ziemniory, buraki , cokolwiek. A nóż pomoże w przyśpieszeniu porodu ;)

---> Inspired by Magdoska
Doroti te 2 dni na suwaczku to termin c.c.
Mam skończone 38 tygodni.
Pierwszy termin z om miałam na 07.03 a 23 luty to i tak prędzej. I tak już mi minęły 2 terminy z USG, dzisiaj mija 3 termin; )
Przynajmniej wiem że termin z USG można o kant dupy wytrzeć :(
Ja wolę nie przyśpieszać akcji , bo po pierwszym 21 godzinnym porodzie 8 lat temu), zakończonym cc mam straszną traumę i bardzo boję się bólu, więc wolę poczekać do operacji.
---> Inspired by Magdoska
Mam skończone 38 tygodni.
Pierwszy termin z om miałam na 07.03 a 23 luty to i tak prędzej. I tak już mi minęły 2 terminy z USG, dzisiaj mija 3 termin; )
Przynajmniej wiem że termin z USG można o kant dupy wytrzeć :(
Ja wolę nie przyśpieszać akcji , bo po pierwszym 21 godzinnym porodzie 8 lat temu), zakończonym cc mam straszną traumę i bardzo boję się bólu, więc wolę poczekać do operacji.
---> Inspired by Magdoska
Chmurko ja mialam identycznie jak Ty, no może poza tym że miałam skurcze przepowiadające ale te już miałam chyba z miesiąc przed. W sumie urodziłam tydzień po terminie, ale wydawało mi się że już nigdy się nie doczekam
Głowa do góry! Trzymam kciuki żeby zaczelo się jak najszybciej - wiem jaka to meczarnia to czekanie
Głowa do góry! Trzymam kciuki żeby zaczelo się jak najszybciej - wiem jaka to meczarnia to czekanie
Lepa współczuję, ale pociesz się, że tym razem z pewnością nie będzie robił tego ktoś przypadkowy i spisze się na cacy
co do butli, niestety przez dokarmianie moja Mała wkurza się na cyca, a powoli zaczęły mi się przyzwyczajać i mogłabym karmić bez bólu :-(
kurcze co jak co ale z karmieniem myślałam, że nie będe miała problemów, bo wydawać by sie mogło, że mam warunki :-/
co do butli, niestety przez dokarmianie moja Mała wkurza się na cyca, a powoli zaczęły mi się przyzwyczajać i mogłabym karmić bez bólu :-(
kurcze co jak co ale z karmieniem myślałam, że nie będe miała problemów, bo wydawać by sie mogło, że mam warunki :-/
Współczuję lepa. Też to przechodziłam 3 lata temu :( Spędziłam wtedy 6 dni w szpitalu bo musiałam przymoczki przykładać do rany. Na szczęście lekarze zgodzili się abym do szpitala poszła z synkiem. Ja leżałam na ginekologi a mały na wcześniakach. Ciężkie to były chwile ale szybko minęły. Dasz radę Lepa
Lepa, a jakim mlekiem będzie karmiony Twój maluszek? Wiesz o tym, że można mrozić ściągnięte mleko nawet przez pół roku (w lodówce z oddzielnym zamrażalnikiem)? Ja już mam zamrożone 160 ml (w dwóch porcjach) na niespodziewane wyjścia. Można kupić w sklepie specjalne woreczki bądź słoiczki do mrożenia. Czytałam też że niektóre kobiety w zwykłych buteleczkach po soczkach mrożą mleko
Nie wiem dokładnie co się stało, że jest jak jest, ale już jak mnie babka szyła to powiedziała, że wygląda to gorzej niż zwykle, więc to chyba trochę winy młodego, a pewnie ta co mnie zszywała też jest trochę winna. No pech ogólnie. Dziś i jutro ściągnę sobie trochę pokarmu, żeby mąż miał na czas mojej nieobecności a jak będzie mało to niestety modyfikowane zostaje. Powiedzieli mi że o 14-15 powinnam wyjść - zobaczymy...
hej dziewczyny!:)
lepa to się trzymaj, na pewno będzie dobrze. najważniejsze że byłaś pod kontrolą i przynajmniej szybko zadziałają. ja to ciągle się boję, że coś mi się dzieje, bo jeszcze boli mnie to miejsce zszycia i trochę krwawi.
ciekawe jak tam devil i micasia, z tego co od devil wiem to w piątek micasia na patologii wylądowała, ale dziś już poniedziałek to dużo mogło się zmienić:)
nasza Maryśka też się tak pręży po jedzeniu i to raczej kolka gazowa. ale teraz robię tak, że ją trochę noszę po jedzeniu, aż konkretnie zaśnie i wtedy odkładam do łóżka. bo jak od razu odłożę, to się tak pręży, że aż zaczyna płakać i chce do cycka, a wtedy robota od początku - karmienie, noszenie , więc się nie opłaca, ona się meczy i ja też.
dziewczyny nie wiem czy wiecie, ale w leclercu dają bon o wartości 50 zł, za urodzenie dziecka, na wykorzystanie na dziale dziecięcym. jest to ważne do miesiąca od urodzenia dziecka, to zawsze paczka pieluch jakby nie patrzeć :)
lepa to się trzymaj, na pewno będzie dobrze. najważniejsze że byłaś pod kontrolą i przynajmniej szybko zadziałają. ja to ciągle się boję, że coś mi się dzieje, bo jeszcze boli mnie to miejsce zszycia i trochę krwawi.
ciekawe jak tam devil i micasia, z tego co od devil wiem to w piątek micasia na patologii wylądowała, ale dziś już poniedziałek to dużo mogło się zmienić:)
nasza Maryśka też się tak pręży po jedzeniu i to raczej kolka gazowa. ale teraz robię tak, że ją trochę noszę po jedzeniu, aż konkretnie zaśnie i wtedy odkładam do łóżka. bo jak od razu odłożę, to się tak pręży, że aż zaczyna płakać i chce do cycka, a wtedy robota od początku - karmienie, noszenie , więc się nie opłaca, ona się meczy i ja też.
dziewczyny nie wiem czy wiecie, ale w leclercu dają bon o wartości 50 zł, za urodzenie dziecka, na wykorzystanie na dziale dziecięcym. jest to ważne do miesiąca od urodzenia dziecka, to zawsze paczka pieluch jakby nie patrzeć :)
hej,
no z tym bonem to tak jak pisze dorotii trzeba do głównej kasy podejść z aktem urodzenia, ale to dotyczy tylko dzieci urodzonych w trójmieście.
jonka mi wyszedł hemoroid po porodzie i w szpitalu polecili mi czopki procto-glyvenol, są bez recepty i są drogie, ale póki co mam spokój, chociaż czytałam że może to całe życie powracać, no niestety takie uroki porodu...
a devil już w domu od wczoraj, więc może się odezwie jak już się trochę ogarnie.
a u mnie dziś ciężka noc, jakoś nie byłym w stanie wstawać do karmienia, a Marysia budziła się co 2godz, muszę dzisiaj w ciągu dnia trochę odespać, bo inaczej padnę
no z tym bonem to tak jak pisze dorotii trzeba do głównej kasy podejść z aktem urodzenia, ale to dotyczy tylko dzieci urodzonych w trójmieście.
jonka mi wyszedł hemoroid po porodzie i w szpitalu polecili mi czopki procto-glyvenol, są bez recepty i są drogie, ale póki co mam spokój, chociaż czytałam że może to całe życie powracać, no niestety takie uroki porodu...
a devil już w domu od wczoraj, więc może się odezwie jak już się trochę ogarnie.
a u mnie dziś ciężka noc, jakoś nie byłym w stanie wstawać do karmienia, a Marysia budziła się co 2godz, muszę dzisiaj w ciągu dnia trochę odespać, bo inaczej padnę
Ja właśnie wróciłam z IP . Byłam na badaniach przed c.c.
Jutro mam się zgłosić już przed 7 na czczo. Pobrali mi krew na krzyżówkę, morf., i inne oraz KTG i USg. Jak na razie wszystko OKi . Mała wg pomiarów USG waży ok . 3450 więc tyle co moje poprzednie dzieci. Ciekawe czy ten pomiar pokryje się w rzeczywistości :)
badał mnie jakiś młodziutki lekarz, dr Maciej Pankau. Sympatyczny choć mało delikatny. Mieszał ręką w łonie jak w kotle z zupą ;( podczas USG też mnie tak ponaciskał że miałam ochotę zwymiotować.
Tak więc jutro będę rozpakowana. Mam numer do Dorotiii więc jak się ogarnę po operacji to napiszę esa, jak i co.

---> Inspired by Magdoska
Jutro mam się zgłosić już przed 7 na czczo. Pobrali mi krew na krzyżówkę, morf., i inne oraz KTG i USg. Jak na razie wszystko OKi . Mała wg pomiarów USG waży ok . 3450 więc tyle co moje poprzednie dzieci. Ciekawe czy ten pomiar pokryje się w rzeczywistości :)
badał mnie jakiś młodziutki lekarz, dr Maciej Pankau. Sympatyczny choć mało delikatny. Mieszał ręką w łonie jak w kotle z zupą ;( podczas USG też mnie tak ponaciskał że miałam ochotę zwymiotować.
Tak więc jutro będę rozpakowana. Mam numer do Dorotiii więc jak się ogarnę po operacji to napiszę esa, jak i co.

---> Inspired by Magdoska
trzydziestka, oglądałaś się może w lusterku? Jeśli z zewnątrz wszystko jest zagojone to może w środku zaczyna się coś dziać. Najlepiej do ginekologa idź. Ja podobnie jak Ty czułam się już ok, nic już nie bolało aż w 3 tygodniu po porodzie znowu zaczęło boleć. Myślałam początkowo że obtarłam ranę podpaską wiec zwlekałam z wizytą. W końcu tak mocno bolało krocze że miałam trudności z siadaniem. okazało sie że koło szwów wewnętrznych utworzył się ropień. Od piątku mam antybiotyk. Dziś czuję się już bardzo dobrze
Mnie też szwy po porodzie zaczęły ponownie boleć, około 3 tyg może 4 po, okazało się, że to te rozpuszczalne w środku dałky o sobie znać. Położna ucięła mi jakiś supełek przy szwach i wszystko przeszło - mega ulga od razu była. Octeniseptem w środku też psikałam, tzn moczyłam gazik i przecierałam szwy - pomogło.Te zewnętrzne zagoiły się bez problemu :) a tantum rosa mi akurat pogorszył - chyba mam na to uczulenie.
oj MamOOska jak masz fajnie :) ja wróciłam przed chwilą od mojego doktorka i jak już dopytywałam czy coś się dzieję to powiedział że coś tam powoli... że np. mam już mniej wód (nie wiem jak to możliwe? wchłaniają się?) ale ogólnie rychłego porodu mi nie przepowiedział. Umówiliśmy się na poniedziałek w szpitalu na KTG i jeśli dalej nic to w środę lub w czwartek przyszły na patalogie. W sumie to z jednej strony jeszcze cały tydzień :( a z drugiej..... tyle czekam to chyba i ten tydzień jeszcze dam radę. No i jeszcze wciąż liczę że samo się zacznie :)
***ROZPAKOWANE MAMUSIE***:
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
09.02 (7.02) rurka102- Coreczka Alinka ( zmiana z Ewelinki) 3040 kg/52cm/ZAspa CC
13.02 (16.02) Oleńka83 - Synek Adaś 3550kg, 56cm/ Zaspa
2 w 1:
***LUTY***
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
16.02 devil83 - synek / Zaspa
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
Witam dziewczyny - w końcu doczekałam się.
Mam mojego synusia juz przy sobie. Ze szpitala wyszliśmy dopiero w niedzielę (po 7 dobach) bo Adaś mial podwyższone crp... ale już wszystko ok. Śpi pieknie normalnie jakbym dziecka nie miala, wręcz muszę go budzić na jedzenie:) Rodziłam 5,5 h. Ale skurcze miałam już od soboty rana co 8-10 min w nocy nie spałam bo męczyły mnie skurcze dopiero ok 4-5 rano wkoczyły co 3 min więc pojechałam. Jak tylko wsiadłam do auta zrobiły sie co 5 minut więc musiałam troszkę posiedzieć na porodówce. Położna miałam fantastyczną!!!! cały poród miałam bardzo aktywny leżałam tylko troszkę na ktg ale tak to chodzilam, skakałam i rodziłam na klęczkach:) jak zaczęły się parte to mały wyskoczył w 8 minut:) połozna pozwoliła mi go złapać - cudowne uczucie!!!
chmurko izba przyjęć jest 24 h panie które tam siedzą zrobią ci ktg bez problemu:)
Pozdrawiam mamuski, gratuluję nowym mamom i witam nowe maleństwa!!!
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
09.02 (7.02) rurka102- Coreczka Alinka ( zmiana z Ewelinki) 3040 kg/52cm/ZAspa CC
13.02 (16.02) Oleńka83 - Synek Adaś 3550kg, 56cm/ Zaspa
2 w 1:
***LUTY***
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
16.02 devil83 - synek / Zaspa
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
Witam dziewczyny - w końcu doczekałam się.
Mam mojego synusia juz przy sobie. Ze szpitala wyszliśmy dopiero w niedzielę (po 7 dobach) bo Adaś mial podwyższone crp... ale już wszystko ok. Śpi pieknie normalnie jakbym dziecka nie miala, wręcz muszę go budzić na jedzenie:) Rodziłam 5,5 h. Ale skurcze miałam już od soboty rana co 8-10 min w nocy nie spałam bo męczyły mnie skurcze dopiero ok 4-5 rano wkoczyły co 3 min więc pojechałam. Jak tylko wsiadłam do auta zrobiły sie co 5 minut więc musiałam troszkę posiedzieć na porodówce. Położna miałam fantastyczną!!!! cały poród miałam bardzo aktywny leżałam tylko troszkę na ktg ale tak to chodzilam, skakałam i rodziłam na klęczkach:) jak zaczęły się parte to mały wyskoczył w 8 minut:) połozna pozwoliła mi go złapać - cudowne uczucie!!!
chmurko izba przyjęć jest 24 h panie które tam siedzą zrobią ci ktg bez problemu:)
Pozdrawiam mamuski, gratuluję nowym mamom i witam nowe maleństwa!!!
Witam was dziołszki to sporej przerwie :D
już myślałam że Was nie nadrobię :)
dzięęęęki bardzo :D
no więc tak tytułem wstępu, to jak już wiecie Bartek jest ze mną na świecie :D
i jak pisała salambo bez przeszkód się nie obeszło... szyja niestety nie chciała dać za wygraną... no cóż... takie życie... Mały miał 58 cm, ale ważył 3660 ;p także doktorek się jednak nie mylił mówiąc, że będzie dobre 3500 ;p wszystko się zgadza
wczoraj puścili nas do domku :) mieliśmy wyjść dzisiaj, ale puścili nas wczoraj... jak sobie pomyślę, że miałabym wychodzić z nim dzisia przy temp -17 st to mnie aż trzęsie...
co do micasi to tez już jest mamuśką :D od wczoraj :) wymiary bardzo zbliżone do mojego Bartka :D bo 59 cm i 3650 ;p urodziła naturalnie...
niestety nie było nam dane się spotkać, bo leżałyśmy na kompletnie innych oddziałach :( w ogóle teraz ten położniczy na zaspie jest podzielony inaczej niż jeszcze jakiś czas temu... ;)
mami też się nie mogę doczekać spacerków :D
jeśli chodzi o dojście do siebie po cesarce to rewelacja :D tego samego dnia wstałam i jedynie trochę brzuch ciągnął, a następnego dnia moja mama stwierdziła, że się w ogóle zastanawia czy byłam „operowana”, bo „biegam jak szalona”... dzisiaj już praktycznie nic nie czuję... a jutro idę na zdjęcie szwów... :D także polecam ;)
o szczegółach kiedys jak będę miałą więcej czasu ;p
buziaczki :)
no i oczywiście powodzenia tym co jeszcze przed :D naprawdę cudownie jest mieć takiego maluszka już przy sobie :D
już myślałam że Was nie nadrobię :)
dzięęęęki bardzo :D
no więc tak tytułem wstępu, to jak już wiecie Bartek jest ze mną na świecie :D
i jak pisała salambo bez przeszkód się nie obeszło... szyja niestety nie chciała dać za wygraną... no cóż... takie życie... Mały miał 58 cm, ale ważył 3660 ;p także doktorek się jednak nie mylił mówiąc, że będzie dobre 3500 ;p wszystko się zgadza
wczoraj puścili nas do domku :) mieliśmy wyjść dzisiaj, ale puścili nas wczoraj... jak sobie pomyślę, że miałabym wychodzić z nim dzisia przy temp -17 st to mnie aż trzęsie...
co do micasi to tez już jest mamuśką :D od wczoraj :) wymiary bardzo zbliżone do mojego Bartka :D bo 59 cm i 3650 ;p urodziła naturalnie...
niestety nie było nam dane się spotkać, bo leżałyśmy na kompletnie innych oddziałach :( w ogóle teraz ten położniczy na zaspie jest podzielony inaczej niż jeszcze jakiś czas temu... ;)
mami też się nie mogę doczekać spacerków :D
jeśli chodzi o dojście do siebie po cesarce to rewelacja :D tego samego dnia wstałam i jedynie trochę brzuch ciągnął, a następnego dnia moja mama stwierdziła, że się w ogóle zastanawia czy byłam „operowana”, bo „biegam jak szalona”... dzisiaj już praktycznie nic nie czuję... a jutro idę na zdjęcie szwów... :D także polecam ;)
o szczegółach kiedys jak będę miałą więcej czasu ;p
buziaczki :)
no i oczywiście powodzenia tym co jeszcze przed :D naprawdę cudownie jest mieć takiego maluszka już przy sobie :D
***ROZPAKOWANE MAMUSIE***:
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
09.02 (7.02) rurka102- Coreczka Alinka ( zmiana z Ewelinki) 3040 kg/52cm/ZAspa CC
13.02 (16.02) Oleńka83 - Synek Adaś 3550kg, 56cm/ Zaspa
18.02 (16.02) devil83 - synek Bartuś 3660g, 58 cm / Zaspa CC
2 w 1:
***LUTY***
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
09.02 (7.02) rurka102- Coreczka Alinka ( zmiana z Ewelinki) 3040 kg/52cm/ZAspa CC
13.02 (16.02) Oleńka83 - Synek Adaś 3550kg, 56cm/ Zaspa
18.02 (16.02) devil83 - synek Bartuś 3660g, 58 cm / Zaspa CC
2 w 1:
***LUTY***
10.02 micasia- córeczka / Zaspa
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
tak właśnie myslala zeby jednak nowy watek zalozyc bo ten troche dlugawy juz jest - czy czekamy az wszystkie mamy sie rozpakuja???
:D
a tu dziewczyny polecam szczerze artukuł a. Chylińskiej o macierzyństwie - fajnie że ktos ma odwage powiedziec głośno jak to naprawde jest - ze wcale nie tak kolorowo jak by sie wszystkim wydawało :)
http://kobieta.interia.pl/wiadomosc-dnia/news/macierzynstwo-to-sciema,772463
:D
a tu dziewczyny polecam szczerze artukuł a. Chylińskiej o macierzyństwie - fajnie że ktos ma odwage powiedziec głośno jak to naprawde jest - ze wcale nie tak kolorowo jak by sie wszystkim wydawało :)
http://kobieta.interia.pl/wiadomosc-dnia/news/macierzynstwo-to-sciema,772463
Devil, Oleńka SERDECZNE GRATULACJE raz jeszcze!!!! Powiem szczerze, że się popłakałam jak Was przeczytałam.
Devil super, że tak dobrze się czujesz - niesamowite!!!
Oleńka ale masz grzecznego synka! Nie no po prostu rewelacja
No proszę, jus.tyna też jest mamusią!!! Jutro Mamoośka
Ciekawe jak tam KamiKasia
Dorotii to zostałyśmy tylko 2!!!! Albo 3 z KamiKasią!!!! Maluchy = do wyjścia!
Devil super, że tak dobrze się czujesz - niesamowite!!!
Oleńka ale masz grzecznego synka! Nie no po prostu rewelacja
No proszę, jus.tyna też jest mamusią!!! Jutro Mamoośka
Ciekawe jak tam KamiKasia
Dorotii to zostałyśmy tylko 2!!!! Albo 3 z KamiKasią!!!! Maluchy = do wyjścia!
gratulacje kolejnym mamusiom :-)
u nas skończyły się problemy brzuszkowe, odstawiłam mleko i piję tylko herbatki ziołowe.
niestety Ala nabawiła się odparzonej pupki i walczymy od wczoraj żeby było lepiej.
niewiele już Was zostało nierozpakowanych, jeszcze chwilka i wszystkie będziecie tulić maluszki.
miłego dnia, ja mam powera poporodowego ciągle, mało zaglądam bo albo gotuję, albo sprzątam, córeczka grzeczna więc dużo pozwala zrobić.
dziś muszę zadzwonić do pediatry czy przyjdzie na wizytę domową bo mała jakoś dziwnie mi charczy i trochę ma kaszelek i martwię się żeby się czegoś gorszego nie nabawiła :-(
pediatra od 13, zobaczymy czy przyjdzie, auta chwilowo nie mam więc brak opcji wybrać się do przychodni, nie mówiąc o tej temperaturze.
mam pytanie czy werandować już Alusię, jest dosyć zimno ale w końcu będzie trzeba tak czy siak się ruszyć z domu a dziecko tak nieprzyzwyczajone :-/
u nas skończyły się problemy brzuszkowe, odstawiłam mleko i piję tylko herbatki ziołowe.
niestety Ala nabawiła się odparzonej pupki i walczymy od wczoraj żeby było lepiej.
niewiele już Was zostało nierozpakowanych, jeszcze chwilka i wszystkie będziecie tulić maluszki.
miłego dnia, ja mam powera poporodowego ciągle, mało zaglądam bo albo gotuję, albo sprzątam, córeczka grzeczna więc dużo pozwala zrobić.
dziś muszę zadzwonić do pediatry czy przyjdzie na wizytę domową bo mała jakoś dziwnie mi charczy i trochę ma kaszelek i martwię się żeby się czegoś gorszego nie nabawiła :-(
pediatra od 13, zobaczymy czy przyjdzie, auta chwilowo nie mam więc brak opcji wybrać się do przychodni, nie mówiąc o tej temperaturze.
mam pytanie czy werandować już Alusię, jest dosyć zimno ale w końcu będzie trzeba tak czy siak się ruszyć z domu a dziecko tak nieprzyzwyczajone :-/
mloda_zonka- moja mala tez charczy i juz 2 pediatrow sie o to pytalam i poloznej tez- to czasem mleczko zalega (jak sie uleje to sie cofnie i zostaje nawet wysoko w nosku) i jesli nie przeszkadza to w karmieniu to prawdopodobnie wlasnie to, moja tez czesto kaszle- ale wlasnie to z powodu tego mleczka, ktore prawdopodobnie odkasluje..
Dziewczyny, to są problemy jelitowo-brzuszkowe :) Moja Ala też charczy i stęka. Kaszle również, jak jej mleczko się cofnie, bo fika nogami lub zakrztusi ślinką. Pytałam już niejednego lekarza i powtarzają, że tak będzie dopóki jelita się nie przyzwyczają i nie panikować :)
Gratulacje dla nowych mamusiek :)
Gratulacje dla nowych mamusiek :)
Dziewczyny ja tak bardzo chciałam dziecko w zimnie chować, że będzie zdrowsze, że az młodego przeziębiłam i dwa tygodnie dusił się i prychał, więc teraz już nie będę szaleć i dopiero jak będzie w plusie to z nim wyjdę. W prawdzie w badaniach wyszło, że ma kioską odporność ale nie sądziłam, że aż tak. A co do wychodzenia w mrozy z małym dzieckiem, laryngolog mi powidziała, że absolutnie sobie odpuścić - dziecko ma za słabe płuca, żeby być na takim mrozie i powiem Wam, że to do mnie przemawia :) Pani doktor mówi, że jak dziecko ma już 2-3 miesiące to do -5 można chodzić ale wcześniej najwyżej werandowanie. Ja więcej złego niż dobrego zrobiłam tymi spacerami ;/
Czy lepa jest już po zabiegu? odzywała się?
Kurcze, że też musiało się jej przyplątać takie coś ;/
Ech kobiety mają przekichane...
Czy lepa jest już po zabiegu? odzywała się?
Kurcze, że też musiało się jej przyplątać takie coś ;/
Ech kobiety mają przekichane...
Mam takie dziwne pytanie... ;p
Co robicie z Waszymi dzieciaczkami? w sensie zabawy czy no nie wiem jak to nazwać ;) bo ja gadam śpiewam masuję ale on tak dużo śpi, że wydaje mi się, że ja się nim nie zajmuję wcale, nooo... ;p nie karmię piersią więc mam więcej czasu i możliwości.
Od paru dni ćwiczymy wzrok ;) mam wydrukowane specjalne karty do stymulacji niemowląt i mu je pokazuje a on się gapi jak zaczarowany :) za tydzień przyjdą karty do metody glenna domana i zobaczymy jakie będą efekty, cudów się nie spodziewam ale pracowałam już tą metodą i było ok, tylko, że z 6latkami - ciekawe jak będzie z niemowlakiem
Tak bym chciała, żeby można już się z nim było pobawić ;p
Wariatka ze mnie?? :)
Co robicie z Waszymi dzieciaczkami? w sensie zabawy czy no nie wiem jak to nazwać ;) bo ja gadam śpiewam masuję ale on tak dużo śpi, że wydaje mi się, że ja się nim nie zajmuję wcale, nooo... ;p nie karmię piersią więc mam więcej czasu i możliwości.
Od paru dni ćwiczymy wzrok ;) mam wydrukowane specjalne karty do stymulacji niemowląt i mu je pokazuje a on się gapi jak zaczarowany :) za tydzień przyjdą karty do metody glenna domana i zobaczymy jakie będą efekty, cudów się nie spodziewam ale pracowałam już tą metodą i było ok, tylko, że z 6latkami - ciekawe jak będzie z niemowlakiem
Tak bym chciała, żeby można już się z nim było pobawić ;p
Wariatka ze mnie?? :)
i jeszcze polecam kołysanki mini mini i utulanki oczywiście
na chomikru sa jeszcze takie kołysanki z całego świata - też są super
i bajki dla niemowląt, które czyta marcin bosak chyba (ale nie mogę znaleźć linku)- sama lubię posłuchać, jak młodego usypiam :)
wrzucam linki:
http://chomikuj.pl/pszczolkowo/dla+dzieci/muzyka/mini+mini+ko*c5*82ysanki+2
http://chomikuj.pl/gunia22/BAJKI+AUDIO-DLA+DZIECI-BAJKI+DO+S*c5*81UCHANIA
na chomikru sa jeszcze takie kołysanki z całego świata - też są super
i bajki dla niemowląt, które czyta marcin bosak chyba (ale nie mogę znaleźć linku)- sama lubię posłuchać, jak młodego usypiam :)
wrzucam linki:
http://chomikuj.pl/pszczolkowo/dla+dzieci/muzyka/mini+mini+ko*c5*82ysanki+2
http://chomikuj.pl/gunia22/BAJKI+AUDIO-DLA+DZIECI-BAJKI+DO+S*c5*81UCHANIA
i jeszcze bajki - dla starszych dzieci raczej, ale wrzuciłam skoro już znalazłam, może się komuś przyda
http://chomikuj.pl/guolong/DLA+DZIECI/sluchowiska/bajki+grajki
no i idę spać ;p
I byłabym zapomniała:
gratulacje dla wszystkich noworozpakowanych!!! :)
http://chomikuj.pl/guolong/DLA+DZIECI/sluchowiska/bajki+grajki
no i idę spać ;p
I byłabym zapomniała:
gratulacje dla wszystkich noworozpakowanych!!! :)
Melduję się z powrotem :)
Już po zabiegu. Rano pojawiłam się na IP, przyjęli, położyli na ginekologii i czekałam 2 godziny. Potem lekarz mnie wezwał na badanie i powiedział, że właściwie to całkiem ładnie się wszystko zrasta, mimo pęknięcia szwów i że on by to tak zostawił do zagojenia, ale skoro już jestem, to mi to "poprawią". Bardzo miły lekarz swoją drogą. Na szczęście znieczulenie tylko miejscowe, bo tylko dwa szwy mi założył. I o 15 już byłam w domu. Mój mąż dzielnie karmił malucha butlą z moim mlekiem przez ten czas :) Tak więc znowu mam szwy i znowu mnie ciągnie, ale nic, ważne, że mam to za sobą!
A teraz pytanie do mam karmiących. Czy z was też tak cieknie mleko? Szaleństwo! Ciągle chodzę z pieluchą przy piersiach, bo cieknie ze mnie zawsze jak pomyślę o małym albo na niego spojrzę. On już zaczyna jeść jakoś normalniej, w sensie je z 20 minut i się najada, a nie tak jak wcześniej, że wisiał mi całą dobę, ale moje piersi chyba jeszcze nie przywykły do tej zmiany. o się kiedyś skończy? Nie mogę tak cieknąć jak stary kran...
Buziaki kochane i dzięki za słowa wsparcia!
Już po zabiegu. Rano pojawiłam się na IP, przyjęli, położyli na ginekologii i czekałam 2 godziny. Potem lekarz mnie wezwał na badanie i powiedział, że właściwie to całkiem ładnie się wszystko zrasta, mimo pęknięcia szwów i że on by to tak zostawił do zagojenia, ale skoro już jestem, to mi to "poprawią". Bardzo miły lekarz swoją drogą. Na szczęście znieczulenie tylko miejscowe, bo tylko dwa szwy mi założył. I o 15 już byłam w domu. Mój mąż dzielnie karmił malucha butlą z moim mlekiem przez ten czas :) Tak więc znowu mam szwy i znowu mnie ciągnie, ale nic, ważne, że mam to za sobą!
A teraz pytanie do mam karmiących. Czy z was też tak cieknie mleko? Szaleństwo! Ciągle chodzę z pieluchą przy piersiach, bo cieknie ze mnie zawsze jak pomyślę o małym albo na niego spojrzę. On już zaczyna jeść jakoś normalniej, w sensie je z 20 minut i się najada, a nie tak jak wcześniej, że wisiał mi całą dobę, ale moje piersi chyba jeszcze nie przywykły do tej zmiany. o się kiedyś skończy? Nie mogę tak cieknąć jak stary kran...
Buziaki kochane i dzięki za słowa wsparcia!
I jeszcze jedno pytanie - czy chodzicie po domu w staniku? Bo niby trzeba wietrzyć piersi, i jednak, jak pisałam wyżej, cieknie mi z nich, a pielucha jest wygodniejsza niż te wkładki laktacyjne. A z drugiej strony boję się , że jak są tak ciężkie to mi się biust zdeformuje... a z trzeciej strony, czy deformacja biustu nie jest oczywista po karmieniu? A może to kwestia genów, jak rozstępy?
Lepa - super,że tak się udało :) oby teraz już wszystko było ok, trzymam kciuki
a co do mleka to chyba się unormuje już niedługo
może trochę sobie odciągnij, żeby nie było aż tyle ale nie za dużo, żeby Ci się jeszcze większa podukcja nie wytworzyła ;p
i są podobno takie muszelki laktacyjne (np. avent)- będziesz mogła to mleko zebrać i zamrozic, przynajmniej sie nie zmarnuje
a co do mleka to chyba się unormuje już niedługo
może trochę sobie odciągnij, żeby nie było aż tyle ale nie za dużo, żeby Ci się jeszcze większa podukcja nie wytworzyła ;p
i są podobno takie muszelki laktacyjne (np. avent)- będziesz mogła to mleko zebrać i zamrozic, przynajmniej sie nie zmarnuje
Jak miałam nawał pokarmu, to mi doradca laktacyjny doradziła, żeby nie ściągać mleka, bo organizm będzie myślał, że trzeba więcej i będzie więcej produkował. Takie błędne koło. Żeby sobie ulżyć to poleciła robić okłady piersi mokrą zmrożoną pieluchą lub liściami kapusty. Rzeczywiście, wszystko się samo unormowało i teraz produkcja jest taka jak ma być :)
mami nam położna mówiła, że przy nawale oczywiście najlepiej działa (tak jak mówisz) kapusta albo pieluchy, a co do laktatora to można go użyć, ale delikatnie... tzn odciągnąć tylko do poczucia ulgi... żeby broń boze nie ściągać całości, bo będzie tak jak mówisz - błędne koło...
dziołszki jak wrzucić fotkę do suwaczka i w jakiej ona powinna być rozdzielczości???
dziołszki jak wrzucić fotkę do suwaczka i w jakiej ona powinna być rozdzielczości???
tak aniu :) myślę że ją wezmę :) tylko, że niestety w grę wchodzi tylko przesyłka bo mężuś też nie ma jak podjechać...
wassup to mnie uspokoiłaś ;p bo już się zaczęłam zastanawiać czy mały nie wcina za dużo, bo wczoraj to miałam wrażenie, że cały dzień mi na cycku wisiał... ale jak mówisz, że twoja też jada tak bardzo często to oka :)
wassup to mnie uspokoiłaś ;p bo już się zaczęłam zastanawiać czy mały nie wcina za dużo, bo wczoraj to miałam wrażenie, że cały dzień mi na cycku wisiał... ale jak mówisz, że twoja też jada tak bardzo często to oka :)
Cześć :-)
muszę się pochwali moja Młoda dziś wróciła to wcześniejszego rozkładu jazdy (ostatnio 2 dni miala zaburzone bo gazy Ją męczyły-jeszcze troszkę męczą) tak więc obudzila mnie o 1:04, 4:04, 7:04 normalnie jakby zegareczek miała w brzuszku :-)
tak więc karmimy co 3 godzinki, ale niestety dokarmiamy sztucznym, bo mam bardzo mało pokarmu i mimo herbatek i cudów nic się nie zmienia w tej kwestii no i często ściagam laktatorem to co mam, bo Młoda totalnie obraziła się na cycka i wrzeszczy i odpycha po przystawieniu i chyba lada dzien przestanę Ją męczyć przystawianiem, ale póki co jeszcze próbujemy
Lepa dobrze, że juz jesteś po
Mydecorations gdzie zamawiałaś karty Glenna?
muszę się pochwali moja Młoda dziś wróciła to wcześniejszego rozkładu jazdy (ostatnio 2 dni miala zaburzone bo gazy Ją męczyły-jeszcze troszkę męczą) tak więc obudzila mnie o 1:04, 4:04, 7:04 normalnie jakby zegareczek miała w brzuszku :-)
tak więc karmimy co 3 godzinki, ale niestety dokarmiamy sztucznym, bo mam bardzo mało pokarmu i mimo herbatek i cudów nic się nie zmienia w tej kwestii no i często ściagam laktatorem to co mam, bo Młoda totalnie obraziła się na cycka i wrzeszczy i odpycha po przystawieniu i chyba lada dzien przestanę Ją męczyć przystawianiem, ale póki co jeszcze próbujemy
Lepa dobrze, że juz jesteś po
Mydecorations gdzie zamawiałaś karty Glenna?
Dziewczyny a jak wygląda pępek po odpadnięciu kikuta? Szymonowi zaczął odpadać, tak mu się trzyma z jednej strony. Tylko teraz widać co jest pod spodem i się wystraszyłam, bo jest to takie jakby "surowe", brązowa wydzielina na nim. Zaczerwieniony nie jest, nie cuchnie, bo tak się trochę boję czy to nie ropa.
Lepa - podaję rumianek, ponoć są za i przeciw, ale tak zasugerowała położna i wygląda na to, że przynosi efekt, choć może po prostu Młoda przyzwyczaiła się do mleczka sztucznego, jak w przypadku karmienia piersią jest tego nie wiem
Magiczna - ja tą brązową wydzielinkę wycieram nasączonym patyczkiem, szybciej wyschnie i odpadnie, w szpitalu kazali tylko spryskiwać, ale położna kazała koniecznie tez czyścić patyczkiem i faktycznie pępuszek ładniej się suszy
Dziewczyny do Was położna tez przychodzi co tydzień? myślałam że taka wizyta jest ino 1, miałam już 2 i ponoc jeszcze conajmniej 2 będą - własciwie fajnie, zawsze można zapytać i się czegoś nauczyć
Magiczna - ja tą brązową wydzielinkę wycieram nasączonym patyczkiem, szybciej wyschnie i odpadnie, w szpitalu kazali tylko spryskiwać, ale położna kazała koniecznie tez czyścić patyczkiem i faktycznie pępuszek ładniej się suszy
Dziewczyny do Was położna tez przychodzi co tydzień? myślałam że taka wizyta jest ino 1, miałam już 2 i ponoc jeszcze conajmniej 2 będą - własciwie fajnie, zawsze można zapytać i się czegoś nauczyć
ja też pępek patyczkiem czyszczę, już kikut odpadł tydzień temu ale nadal się coś sączy...
u mnie położna była 2 tyg temu i w poniedziałek znowu ma wpaść, pewnie, że fajnie, ze przychodzą, szczególnie do jedynaczków, bo mamy nie mają doświadczenia w wielu kwestiach a na czytanie książek nie ma za wiele czasu
u mnie położna była 2 tyg temu i w poniedziałek znowu ma wpaść, pewnie, że fajnie, ze przychodzą, szczególnie do jedynaczków, bo mamy nie mają doświadczenia w wielu kwestiach a na czytanie książek nie ma za wiele czasu
Mydecorations, skąd masz te karty do stymulacji niemowląt? Jeśli z internetu to podaj proszę link
Co do zabawy to myślę że z trzy-, czteromiesięcznym dzieckiem można już się bawić w proste zabawy m.in. w akuku. Ja obecnie skupiam się bardziej na zabawach ze starszym synem aby nie był zazdrosny. Z Kacperkiem to na razie tylko gadam i mu śpiewam ale niezbyt dużo bo ciągle śpi, na to jednak nie narzekam. Starszy synek jest tak zajmujący że pomarzyć mogę o drzemce czy odpoczynku w ciągu dnia
Co do zabawy to myślę że z trzy-, czteromiesięcznym dzieckiem można już się bawić w proste zabawy m.in. w akuku. Ja obecnie skupiam się bardziej na zabawach ze starszym synem aby nie był zazdrosny. Z Kacperkiem to na razie tylko gadam i mu śpiewam ale niezbyt dużo bo ciągle śpi, na to jednak nie narzekam. Starszy synek jest tak zajmujący że pomarzyć mogę o drzemce czy odpoczynku w ciągu dnia
My psikaliśmy pępek tylko octeniseptem (tak poradzili w szpitalu) i w ogóle nic się nie zmieniło. Wreszcie położna przy drugiej wizycie kazała dać se spokój i przejść na spirytus 70% i dopiero teraz zaczyna nam odpadać. Jeszcze do połowy jest przyklejony.
A mi dziś położna poleciła pić raz dziennie herbatkę z kopru, że to dobre na gazy u niemowlaka, bo przechodzi do mleka matki. Słyszałam, że koper jest dobry na gazy. I ten rumianek też może wypróbuję, ale też przefiltruję przez siebie ;)
A mi dziś położna poleciła pić raz dziennie herbatkę z kopru, że to dobre na gazy u niemowlaka, bo przechodzi do mleka matki. Słyszałam, że koper jest dobry na gazy. I ten rumianek też może wypróbuję, ale też przefiltruję przez siebie ;)
u nas pępek odpadł po tygodniu równo, a potem położna kazała nam myc mydłem i czyścić patyczkiem i w sumie kilka dni się sączyła jeszcze taka brązowa wydzielina i krew i od dwóch dni już super suchutki i nic nie dzieje się.
ja pisałam wniosek o 20 tygodni, o te dwa tygodnie pisze się dopiero po zakończeniu tego normalnego macierzyńskiego
ja pisałam wniosek o 20 tygodni, o te dwa tygodnie pisze się dopiero po zakończeniu tego normalnego macierzyńskiego
Iwonka - Karty Glenna zamawiałam tu:
oni też mają na allegro ale nie mieli wystawionego zerowego
mam zestaw zerowy i pierwszy- za całość wyszło ok 150 zł ale to jest bodajże na ponad 40 tygodni - a pewnie nam się dłuzej zejdzie ;p
Dorotii - podaję link:
http://www.brillkids.com/free-download/
to są infant stimulation cards - niestety trzeba się zalogować, ale w miarę szybka rejestracja jest i powiem Ci, że już widzę efekty :)
niestety udało mi się zciagnąć tylko jeden plik bo reszta chyba uszkodzona albo nie mam programu do otwierania
oni też mają na allegro ale nie mieli wystawionego zerowego
mam zestaw zerowy i pierwszy- za całość wyszło ok 150 zł ale to jest bodajże na ponad 40 tygodni - a pewnie nam się dłuzej zejdzie ;p
Dorotii - podaję link:
http://www.brillkids.com/free-download/
to są infant stimulation cards - niestety trzeba się zalogować, ale w miarę szybka rejestracja jest i powiem Ci, że już widzę efekty :)
niestety udało mi się zciagnąć tylko jeden plik bo reszta chyba uszkodzona albo nie mam programu do otwierania
link do glenna domana ;)
http://www.wczesnaedukacja.otwarte24.pl/
http://www.wczesnaedukacja.otwarte24.pl/
i polecam Wam jeszcze "Język niemowląt" :) Można znaleźć na chomiku
Rada, że jak dziecko dwa razy ziewnie to kłade go spać, zawsze u nas działa i nie ma problemów z usypianiem na wariata. Chociaż mój ma dość regularny tryb życia :) ale teraz wiem, że jak ziewnie to od razu idziemy spać, żeby nie przegapić i żeby się nie rozdrażnił.
Rada, że jak dziecko dwa razy ziewnie to kłade go spać, zawsze u nas działa i nie ma problemów z usypianiem na wariata. Chociaż mój ma dość regularny tryb życia :) ale teraz wiem, że jak ziewnie to od razu idziemy spać, żeby nie przegapić i żeby się nie rozdrażnił.
***ROZPAKOWANE MAMUSIE***:
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
09.02 (7.02) rurka102- Coreczka Alinka ( zmiana z Ewelinki) 3040 kg/52cm/ZAspa CC
13.02 (16.02) Oleńka83 - Synek Adaś 3550kg, 56cm/ Zaspa
18.02 (16.02) devil83 - synek Bartuś 3660g, 58 cm / Zaspa CC
21.02 (10.02) micasia- córeczka Antonina 3790kg, 59cm / Zaspa SN
2 w 1:
***LUTY***
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
09.02 (7.02) rurka102- Coreczka Alinka ( zmiana z Ewelinki) 3040 kg/52cm/ZAspa CC
13.02 (16.02) Oleńka83 - Synek Adaś 3550kg, 56cm/ Zaspa
18.02 (16.02) devil83 - synek Bartuś 3660g, 58 cm / Zaspa CC
21.02 (10.02) micasia- córeczka Antonina 3790kg, 59cm / Zaspa SN
2 w 1:
***LUTY***
20.02 KamiKasia
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
witam Mamusie rozpakowane i te czekające. Mam dylemat. jestem w 40 tygodniu ciązy. Na usg w 35tygodniu lekarz powiedział że Mały będzie bardzo duzy 4370 juz wtedy niby wazyl. Mam zagwostke czy jechac do wojewodzkiego czy od razu na zaspe to moze mi zrobia cesarke, boje sie ze nie dam rady urodzic takiego klopsa, to moja druga ciąza pierwsze dziecko wazylo tylko 3500 i rodzilam w wojewodzkim, jakie jest wasze zdnie dziewczyny??
witam, w końcu mogłam i ja skopiować listę :)
od wczoraj jesteśmy w domku, mam problem bo mała nie lubi moich piersi, a konkretnie sutków, będziemy jeszcze próbować, może coś wyjdzie, na razie ściągam dla niej mleczko.
I właśnie nie wiem czy to dobrze robię, jak to powinno prawidłowo wyglądać?
KamiKasia chyba urodziła bo w pokoju odwiedzin na zaspie kazała mojej mamie przekazać pozdrowienia, Kasiu ja cię też pozdrawiam :)
Urodziłam SN, ale musiałam mieć podłączoną kroplówkę, gdyż nic się nie działo, o 8:15 podłączyli kroplówkę 13:15 Antonina była już na świecie.
Pozdrawiam, jak będę miała chwilkę to zajrzę :)
od wczoraj jesteśmy w domku, mam problem bo mała nie lubi moich piersi, a konkretnie sutków, będziemy jeszcze próbować, może coś wyjdzie, na razie ściągam dla niej mleczko.
I właśnie nie wiem czy to dobrze robię, jak to powinno prawidłowo wyglądać?
KamiKasia chyba urodziła bo w pokoju odwiedzin na zaspie kazała mojej mamie przekazać pozdrowienia, Kasiu ja cię też pozdrawiam :)
Urodziłam SN, ale musiałam mieć podłączoną kroplówkę, gdyż nic się nie działo, o 8:15 podłączyli kroplówkę 13:15 Antonina była już na świecie.
Pozdrawiam, jak będę miała chwilkę to zajrzę :)
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Micasia serdeczne GRATULACJE!!! W końcu się doczekałaś :) A teraz ja przeżywam to co Ty i czekam cierpliwie :) Powodzenia w karmieniu, trzymam kciuki!!!
majaaa ja będę rodzić w Wojewódzki, ale mój mały nie jest taki duży. Moja Pani doktor powiedziała mi jednego razu, ze jak dziecko jest duże tj. powyżej 4 kg to lepiej jechać na Zaspę, bo w Wojewódzkim będą chcieli żeby urodziła naturalnie. Moja koleżanka też miała takiego klopsika i w wojewódzkim rodziła naturalnie, ale chwali sobie
majaaa ja będę rodzić w Wojewódzki, ale mój mały nie jest taki duży. Moja Pani doktor powiedziała mi jednego razu, ze jak dziecko jest duże tj. powyżej 4 kg to lepiej jechać na Zaspę, bo w Wojewódzkim będą chcieli żeby urodziła naturalnie. Moja koleżanka też miała takiego klopsika i w wojewódzkim rodziła naturalnie, ale chwali sobie
Chmurka to czekamy z nowym watkiem na Ciebie :)
co do pepka to mojemu maluchowi jeszcze nie odpadl a tez stosuje tylko octenisept. czy to nie za dlugo??
co do bolacego krocza - dzis nie wytrzymalam i pojechalam do lekarza - okazalo sie ze mialam w srodku jeszcze kilka szwow!!! ktore to mialy sie rozpuscic, a niestety tak sie nie stalo i dlatego ten bol. a ja juz nawet czopki na hemoroidy sobie kupilam bo juz wszysko podejrzewalam tylko nie to ze mam tam jeszcze kilka szwow!!!
co do mleka to tak czytam lepe i mysle sobie jakie to niesprawiedliwe - jej leci jak z kranu ze sie biedna ogarnac nie moze a ja walcze o kazda kropelke zeby chociaz 2 razy na dobe dac malemu moj pokarm.
a to co najpiekniejsze to ze mlody juz widzi i jest z nim coraz lepszy kontakt - juz podrzuca zabawki zawieszone nad nim - to jest takie cudowne
co do pepka to mojemu maluchowi jeszcze nie odpadl a tez stosuje tylko octenisept. czy to nie za dlugo??
co do bolacego krocza - dzis nie wytrzymalam i pojechalam do lekarza - okazalo sie ze mialam w srodku jeszcze kilka szwow!!! ktore to mialy sie rozpuscic, a niestety tak sie nie stalo i dlatego ten bol. a ja juz nawet czopki na hemoroidy sobie kupilam bo juz wszysko podejrzewalam tylko nie to ze mam tam jeszcze kilka szwow!!!
co do mleka to tak czytam lepe i mysle sobie jakie to niesprawiedliwe - jej leci jak z kranu ze sie biedna ogarnac nie moze a ja walcze o kazda kropelke zeby chociaz 2 razy na dobe dac malemu moj pokarm.
a to co najpiekniejsze to ze mlody juz widzi i jest z nim coraz lepszy kontakt - juz podrzuca zabawki zawieszone nad nim - to jest takie cudowne
Trzydziestka z pokarmem mam tak samo, każda kropla na wagę złota :-(
a ja wczoraj jak się myłam wyciągnełam coś jakby nić taką jak od szwów i trochę mi wygodniej choc jeszcze coś czuję, więc może jeszcze coś mi tam zostawili, kurde mole jak można przy zdejmowaniu nie zauważyć czegoś takiego? chyba że się nie znam...
a ja wczoraj jak się myłam wyciągnełam coś jakby nić taką jak od szwów i trochę mi wygodniej choc jeszcze coś czuję, więc może jeszcze coś mi tam zostawili, kurde mole jak można przy zdejmowaniu nie zauważyć czegoś takiego? chyba że się nie znam...
micasia ja sciagam wszystko co mam zarówno w jednej jak i w drugiej piersi i i tak nie wystarcza tego dla małego, wiec ja Ci nie powiem jak trzeba.
mi sie wydaje ze powinno sie robic tak jak bys karmila piersia - czyli opróżniasz raz jedna piers a nastepnym razem druga, ale ekspertem nie jestem wiec nie wiem na pewno
mi sie wydaje ze powinno sie robic tak jak bys karmila piersia - czyli opróżniasz raz jedna piers a nastepnym razem druga, ale ekspertem nie jestem wiec nie wiem na pewno
U nas pępek jeszcze wczoraj odpadł, po wyczyszczeniu nie było tak źle jak to na początku wyglądało. Micasia a próbowałaś przez kapturki karmić? Mój mały też nie chciał ciągnąć piersi a przez nakładki jakoś dajemy rade. Dziś to od 6 rano leżymy i się karmimy, na zmiane raz jedna pierś, raz druga - z malą 1,5 h przerwą. Nie wiem chyba zaczyna się u mnie kryzys laktacyjny. Mały się chyba nie najada, nie wiem.
Witam i ja. Nie nadążam czytać wszystkiego :) U nas pępek odpadł po 2 tygodniach i też widziałam jakąś wydzielinę, jakby ropę, ale położna, która będzie już u mnie 3 raz ( była nawet z wagą, żeby zważyć małego ), mówiła, że to normalne i faktycznie jest coraz lepiej, leciała też trochę krew wcześniej. Ja byłam w końcu na zdjęciu szwów w szpitalu na Klinicznej, bo nikt po cesarce nie chciał mi ich zdjąć ( mam na myśli lux med, mojego lekarza i dwie położne).
Mały nawet grzeczny, tylko na noc marudzi strasznie i nie wiem co mu jest, nic nie pomaga :( A dla nowych mam gratulacje oczywiście :))))
Mały nawet grzeczny, tylko na noc marudzi strasznie i nie wiem co mu jest, nic nie pomaga :( A dla nowych mam gratulacje oczywiście :))))
u nas pępek odpadł po tygodniu-już pisałam wcześniej coś na ten temat, stosowałam 5 dni octenisept i okazało się że się coś nie goi wręcz przeciwnie, włączyłam spirytus i po 2 dniach odleciał tak więc polecam spiryt!!
ja pokarmem wręcz sikam... zawsze przed kąpielą jak się zapomnę i latam chwilę po łazience to trochę ja zalewam:P dziś małę strumieniem w twarz prysnęłam...Oby tak dalej z pokarmem :) Mała szybko przybiera bo w zeszły pt ważyła 3780 a we wtorek już 4kg, teraz na pewno jeszcze więcej widzę z dnia na dzień jakie poliki dostaje śliczne :]
ja pokarmem wręcz sikam... zawsze przed kąpielą jak się zapomnę i latam chwilę po łazience to trochę ja zalewam:P dziś małę strumieniem w twarz prysnęłam...Oby tak dalej z pokarmem :) Mała szybko przybiera bo w zeszły pt ważyła 3780 a we wtorek już 4kg, teraz na pewno jeszcze więcej widzę z dnia na dzień jakie poliki dostaje śliczne :]
Dziewczyny, dzięki za polecenie tej książki, właśnie czytam, a co więcej wprowadzam w czyn!
Bo jak Robak w ciągu dnia jest przy cycku non stop to nie ma problemu. Mąż przychodzi z pracy to biorę prysznic, mąż robi nam obiad bo ja ciągle karmię, bo mały wciąż głodny. Ale nocą mnie to dobija. Chodzimy jak cienie od tego niewyspania. A tu czytam o tym planie dnia i żeby karmić co 2,5-3 godziny, a nie na żądanie i że ta regularność da efekty. Więc spróbuję! Na potwierdzenie tej teorii, byłam w szpitalu pół dnia, przedwczoraj i zostawiłam mężowi 2 porcje mleka mojego i jeśli miałabym nie zdążyć wrócić to miał małemu dać modyfikowane. A mój się uparł na naturalne mleko i dał mu porcję co 3 godziny i ja zdążyłam wrócić i dać cyca. Czyli jednak można karmić co 3 godziny! A nie cały czas! Teraz nakarmiłam o 13, posiedział w leżaczku pół godziny (a byłam pewna że nie da rady tyle usiedzieć) i uwaga uwaga - śpi! Jeśli wierzyć tej książce to po 2-3 dniach mały się przestawi na te regularne spanie i karmienie i już po 8 tygodniach powinien przesypiać noc. Będę się modlić do tej kobiety jeśli to faktycznie podziała...
Bo jak Robak w ciągu dnia jest przy cycku non stop to nie ma problemu. Mąż przychodzi z pracy to biorę prysznic, mąż robi nam obiad bo ja ciągle karmię, bo mały wciąż głodny. Ale nocą mnie to dobija. Chodzimy jak cienie od tego niewyspania. A tu czytam o tym planie dnia i żeby karmić co 2,5-3 godziny, a nie na żądanie i że ta regularność da efekty. Więc spróbuję! Na potwierdzenie tej teorii, byłam w szpitalu pół dnia, przedwczoraj i zostawiłam mężowi 2 porcje mleka mojego i jeśli miałabym nie zdążyć wrócić to miał małemu dać modyfikowane. A mój się uparł na naturalne mleko i dał mu porcję co 3 godziny i ja zdążyłam wrócić i dać cyca. Czyli jednak można karmić co 3 godziny! A nie cały czas! Teraz nakarmiłam o 13, posiedział w leżaczku pół godziny (a byłam pewna że nie da rady tyle usiedzieć) i uwaga uwaga - śpi! Jeśli wierzyć tej książce to po 2-3 dniach mały się przestawi na te regularne spanie i karmienie i już po 8 tygodniach powinien przesypiać noc. Będę się modlić do tej kobiety jeśli to faktycznie podziała...
Iwonka32, ja mam na sprzedaż laktator elektryczny Medeli :-)
Urodziłam 01 lutego, laktator kupiłam chyba 5 albo 6 lutego, uzyłam 2 razy i przerzuciłam się na sztuczne mleko, więc laktator jak nowy. Podrzucam linka do allegro, więc jak będziesz zainteresowana to pisz: goya@poczta.onet.pl :-)
http://allegro.pl/laktator-elektryczny-medela-mini-electric-gratis-i1467231198.html
Urodziłam 01 lutego, laktator kupiłam chyba 5 albo 6 lutego, uzyłam 2 razy i przerzuciłam się na sztuczne mleko, więc laktator jak nowy. Podrzucam linka do allegro, więc jak będziesz zainteresowana to pisz: goya@poczta.onet.pl :-)
http://allegro.pl/laktator-elektryczny-medela-mini-electric-gratis-i1467231198.html
czesc dziewczyny! nie dałam rady Was nadrobic, ale widze, ze dotarła wiadomosc o tym,ze tez juz urodzilam.
oj ciezko było, na słowo oksytocyna dostaje dreszczy!niestety nie udało sie naturalnie,po 24 godzinach od przyjecia do szpitala zrobili mi cc. na szczescie wszystko juz za mna, a moj Piotrus jest wspaniałym slodziakiem.
Czy Wasze dzieci tez tak duzo spia?
oj ciezko było, na słowo oksytocyna dostaje dreszczy!niestety nie udało sie naturalnie,po 24 godzinach od przyjecia do szpitala zrobili mi cc. na szczescie wszystko juz za mna, a moj Piotrus jest wspaniałym slodziakiem.
Czy Wasze dzieci tez tak duzo spia?
Hej hej
ja po wizycie u ginki, po ktg i wszystkich możliwych badaniach. Na ktg ani jednego skurczu :( A ja miałam taką nadzieję. Raczej przez weekend nic się nie wydarzy. We wtorek mam się zgłosić do szpitala na badania i oni zadecydują co dalej, czy od razu zostaję czy dadzą mi inny termin
Jakoś mi teraz smutno, sama nie wiem dlaczego, łezka poleciała :( \tak Wam zazdroszczę tych Waszych szkrabów
ja po wizycie u ginki, po ktg i wszystkich możliwych badaniach. Na ktg ani jednego skurczu :( A ja miałam taką nadzieję. Raczej przez weekend nic się nie wydarzy. We wtorek mam się zgłosić do szpitala na badania i oni zadecydują co dalej, czy od razu zostaję czy dadzą mi inny termin
Jakoś mi teraz smutno, sama nie wiem dlaczego, łezka poleciała :( \tak Wam zazdroszczę tych Waszych szkrabów
Dzieci są cudne i w 100% kochane, przez pierwsze 2 tyg życia;)-śpią, jedzą i robią pięknie pachnące kupki.
Po 2 tyg zazwyczaj, zaczynają nie spać już tyle, drą się bo są kolki, i kupy zaczynają "pachnieć" inaczej:)
hehe..
ku pokrzepieniu serc!
Jacuś nasz jest aniołem, reguła się ni epotwierdziła, Jan darł się dnie całe,spał jak zając w kapuście , a teraz mamy luzik.
Przybiera ładnie, w średniej tabeli jest z wagą, je mniej od Jana.
Mam laktator ręczny Aventu, jak któraś chce.Mogę oddać za pakę pampków rozmiar 2.
Do Gdańska też moge dostarczyć bo często jestem.
Devil- poduszkę sprzedałam już.
Chmurka- ja też miałam Jana po terminie i nic nie zapowiadało że będzie poród, dzien wczesniej była u lekarza i cisza,,,a nastepngo dnia od rana była jazda;)
Po 2 tyg zazwyczaj, zaczynają nie spać już tyle, drą się bo są kolki, i kupy zaczynają "pachnieć" inaczej:)
hehe..
ku pokrzepieniu serc!
Jacuś nasz jest aniołem, reguła się ni epotwierdziła, Jan darł się dnie całe,spał jak zając w kapuście , a teraz mamy luzik.
Przybiera ładnie, w średniej tabeli jest z wagą, je mniej od Jana.
Mam laktator ręczny Aventu, jak któraś chce.Mogę oddać za pakę pampków rozmiar 2.
Do Gdańska też moge dostarczyć bo często jestem.
Devil- poduszkę sprzedałam już.
Chmurka- ja też miałam Jana po terminie i nic nie zapowiadało że będzie poród, dzien wczesniej była u lekarza i cisza,,,a nastepngo dnia od rana była jazda;)
hej wam wszystkim :)
a mojemu bartolowi oczko ropieje :( i mam wrażenie, że im węcej przemywam tym więcej tego jest :(
aniu spoko... sorki, że się nie odezwałam, ale miałam mały problem z małym i nie wiem czy nie będę musiała na butle przejść :(
a tak poza tym to chmurko powodzenia i cierpliwości :) nadrobicie jeszcze ten czas :)
a mojemu bartolowi oczko ropieje :( i mam wrażenie, że im węcej przemywam tym więcej tego jest :(
aniu spoko... sorki, że się nie odezwałam, ale miałam mały problem z małym i nie wiem czy nie będę musiała na butle przejść :(
a tak poza tym to chmurko powodzenia i cierpliwości :) nadrobicie jeszcze ten czas :)
Micasia ja znalazłam coś takiego, może Ci pomoże. Formalności po urodzeniu dziecka:
1. zgłoszenie faktu urodzenia dziecka w USC (aby otrzymać odpisy aktu urodzenia)
2. zgłoszenie faktu urodzenia dziecka w zakładzie pracy u matki (przejście na urlop macierzyński)
3. złożenie wniosku o becikowe
4. zgłoszenie urodzenia dziecka w zakładzie pracy ojca
do pkt.1 - dowody osobiste obojga rodziców - jeśli jesteście małżeństwem wystarczy, że do USC pofatyguje się tata dziecka - jeśli nie, to wybieracie się w dwójkę przed porodem w celu ustalenia nazwiska dziecka i po porodzie wystarczy, że przyjdzie tata; lub po porodzie pojawiacie się w USC oboje. Macie na zgłoszenie dziecka 14 dni.
1. zgłoszenie faktu urodzenia dziecka w USC (aby otrzymać odpisy aktu urodzenia)
2. zgłoszenie faktu urodzenia dziecka w zakładzie pracy u matki (przejście na urlop macierzyński)
3. złożenie wniosku o becikowe
4. zgłoszenie urodzenia dziecka w zakładzie pracy ojca
do pkt.1 - dowody osobiste obojga rodziców - jeśli jesteście małżeństwem wystarczy, że do USC pofatyguje się tata dziecka - jeśli nie, to wybieracie się w dwójkę przed porodem w celu ustalenia nazwiska dziecka i po porodzie wystarczy, że przyjdzie tata; lub po porodzie pojawiacie się w USC oboje. Macie na zgłoszenie dziecka 14 dni.
Devil- oczko przemywaj od środka do strony ucha:)- nie wiem, czy dorbze wyjaśniłam.Nie do kąciak oka przypadkiem.
I nie wacikami- zostawiają te frucle wacikowe w oku malucha i to też może być powodem ropiejącego oka.
Najlepiej gazikiem jałowym.
My mieliśmy z Janiem baaaardzo ropiejące oczko, aż skończyło się na udrażnianiu kanalików łzowych w szpitalu.
Ropiejące oczy mogą też być skutkiem jkiejś bakterii w organizmie dziecka.
Obserwuj, aby to długo( ponad 2 tyg) się nie utrzymaywało, wtedy koniecznie podjedz z synkiem do okulisty dzieciecego.
Albo do pediatry po krople, jest ich teraz mnóstwo na rynku farmaceutycznym!
A czemu butla, co się dzieje?
I nie wacikami- zostawiają te frucle wacikowe w oku malucha i to też może być powodem ropiejącego oka.
Najlepiej gazikiem jałowym.
My mieliśmy z Janiem baaaardzo ropiejące oczko, aż skończyło się na udrażnianiu kanalików łzowych w szpitalu.
Ropiejące oczy mogą też być skutkiem jkiejś bakterii w organizmie dziecka.
Obserwuj, aby to długo( ponad 2 tyg) się nie utrzymaywało, wtedy koniecznie podjedz z synkiem do okulisty dzieciecego.
Albo do pediatry po krople, jest ich teraz mnóstwo na rynku farmaceutycznym!
A czemu butla, co się dzieje?
a mnie uczyli że oczko przemywa się od strony uszka do środka, żeby nie rozcierać zawartości po całym oczku i to ma dla mnie sens,
a poza tym to położna kazała zakraplać raz dziennie sola fizjologiczną w naszym przypadku, ale można i częściej jeśli coś się dzieje
ps czy któraś z Was karmi mleczkiem enfamil ha?
a poza tym to położna kazała zakraplać raz dziennie sola fizjologiczną w naszym przypadku, ale można i częściej jeśli coś się dzieje
ps czy któraś z Was karmi mleczkiem enfamil ha?
przemywam póki co solą fizjologiczną (od uszka do noska, bo też mnie uczyli, żeby w tą stronę robić)
a o mleczku też słyszałam, ale jeszcze nie robiłam... może sprobuję...
aniu... po prostu walczymy z brzuszkiem i wczoraj robiliśmy badanie kału i okazało się, że ma jakieś tam ciałka redukujące czyli jednym słowem nie toleruje laktozy z mojego mleka... póki co włączyliśmy od dzisiaj eufamil 0-lac ponoć ma w ciągu kilku dni pomóc, ale jeśli nie pomoże to chyba będziemy zmuszeni przejść na sztuczne... nie mogę patrzeć na niego jak on tak cierpi i płacze... ;(
a o mleczku też słyszałam, ale jeszcze nie robiłam... może sprobuję...
aniu... po prostu walczymy z brzuszkiem i wczoraj robiliśmy badanie kału i okazało się, że ma jakieś tam ciałka redukujące czyli jednym słowem nie toleruje laktozy z mojego mleka... póki co włączyliśmy od dzisiaj eufamil 0-lac ponoć ma w ciągu kilku dni pomóc, ale jeśli nie pomoże to chyba będziemy zmuszeni przejść na sztuczne... nie mogę patrzeć na niego jak on tak cierpi i płacze... ;(
hej dziewczyny!
gratuluję kolejnym, już prawie ostatnim, rozpakowanym mamom:) no to nasz wątek powoli zamienia się na wątek z problemami matczynymi:) dobrze, że możemy razem wymieniać się doświadczeniami.
ostatnio nie mam za bardzo czasu siedzieć na kompie, bo jak tylko mam wolną chwilę to albo coś ogarniam w domu, albo goście, albo śpię:)
Maryśka ostatnio męczy się z gazami i dzisiaj kupimy jakąś herbatkę, może coś pomoże. Kupiliśmy też smoczek, trochę się z tym wstrzymywałam, ale po jednej nocy całej noszenia na rękach, jakoś zmieniłam zdanie. ale w sumie i tak wypluwa smoka, ale daję jej tak po zjedzeniu jak odkładam do łóżka, żeby zasnęła.
co do czyszczenia uszka, to my też czyścimy od ucha do noska, u mnie ma za to strasznie suchą skórę i możemy używać tylko zwykłe mydło dla niemowląt i parafinę.
Chmurko trzymaj się w tej końcówce i jeszcze korzystaj póki możesz- śpij, jedz i kochaj :)))
gratuluję kolejnym, już prawie ostatnim, rozpakowanym mamom:) no to nasz wątek powoli zamienia się na wątek z problemami matczynymi:) dobrze, że możemy razem wymieniać się doświadczeniami.
ostatnio nie mam za bardzo czasu siedzieć na kompie, bo jak tylko mam wolną chwilę to albo coś ogarniam w domu, albo goście, albo śpię:)
Maryśka ostatnio męczy się z gazami i dzisiaj kupimy jakąś herbatkę, może coś pomoże. Kupiliśmy też smoczek, trochę się z tym wstrzymywałam, ale po jednej nocy całej noszenia na rękach, jakoś zmieniłam zdanie. ale w sumie i tak wypluwa smoka, ale daję jej tak po zjedzeniu jak odkładam do łóżka, żeby zasnęła.
co do czyszczenia uszka, to my też czyścimy od ucha do noska, u mnie ma za to strasznie suchą skórę i możemy używać tylko zwykłe mydło dla niemowląt i parafinę.
Chmurko trzymaj się w tej końcówce i jeszcze korzystaj póki możesz- śpij, jedz i kochaj :)))
Kurka, czytam co npisalyscie i macie racje, pokickalo mi sie na maxaz tym przemywanie oka;(
Logiczne jest to co piszecie, eh, moja zakrecenie...;/
Devil- Janek tez nie tolerowal laktozy, mozna wylaczyc je z diety jak karmisz cycolkiem, ale nie do konca sie da...
My walczylismy dlugo, a potem poddalam si i przeszlismy na nUtramigen- o niebo lepiej bylo...
Ale powiem Ci, ze tez rewelacji ni ebylo, i załowałam,że skoro róznicy o niebo nie ma, to po co przechodziłam na sztuczne;(
Eh, a dobrać mleko sztuczne, to też wyzwanie !
Logiczne jest to co piszecie, eh, moja zakrecenie...;/
Devil- Janek tez nie tolerowal laktozy, mozna wylaczyc je z diety jak karmisz cycolkiem, ale nie do konca sie da...
My walczylismy dlugo, a potem poddalam si i przeszlismy na nUtramigen- o niebo lepiej bylo...
Ale powiem Ci, ze tez rewelacji ni ebylo, i załowałam,że skoro róznicy o niebo nie ma, to po co przechodziłam na sztuczne;(
Eh, a dobrać mleko sztuczne, to też wyzwanie !
U nas też od wczoraj jazdy, mały prawie całą noc nie spał. Nie pomagało noszenie, bujanie, jak ciągnie z cycka to się denerwuje ( mimo, że mam mleko ) ciągnie i się odrywa z krzykiem. Jak uśnie, to śpi 2 godziny, ale jak nie śpi, to płacze i nie wiadomo o co chodzi :( Nawet próbowałam dać mu mleczko modyfikowane, ale też nie chciał pić, więc głodny nie jest.... Ech, czekam może za parę dni będzie lepiej :)
no mi na razie babeczka kazała dawać 2 razy na dobę enfamil 0-lac... to jest ponoć mleczko, które jest dla dzieciaczków nietolerujących laktozy... mam mu dawać przez kilka dni i wg tej babeczki powinno pomóc, bo niby ma zmienić florę bakteryjną w jelitkach... mam nadzieję, że pomoże...
i jeszcze babeczka powiedziała, ze laktoza jest obecna w mleku mamy i nie ma szans, żeby ją wyeliminować... że nawet jeśli kobieta by piła samą wódkę (w sensie, że by wyeliminowała dosłownie wszystko ze swojej diety) to i tak nie wyeliminuje laktozy z mleczka...
i jeszcze babeczka powiedziała, ze laktoza jest obecna w mleku mamy i nie ma szans, żeby ją wyeliminować... że nawet jeśli kobieta by piła samą wódkę (w sensie, że by wyeliminowała dosłownie wszystko ze swojej diety) to i tak nie wyeliminuje laktozy z mleczka...
***ROZPAKOWANE MAMUSIE***:
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
09.02 (7.02) rurka102- Coreczka Alinka ( zmiana z Ewelinki) 3040 kg/52cm/ZAspa CC
13.02 (16.02) Oleńka83 - Synek Adaś 3550kg, 56cm/ Zaspa
18.02 (16.02) devil83 - synek Bartuś 3660g, 58 cm / Zaspa CC
21.02 (10.02) micasia- córeczka Antonina 3790kg, 59cm / Zaspa SN
22.02 (20.02) KamiKasia - córeczka Karolinka 3930, 57cm / Zaspa SN
2 w 1:
***LUTY***
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
Yaaahooooo! Jesteśmy i my. :) Od wczoraj w domku. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i trzymam kciuki za wszystkie 2 w 1!
Micasia :)
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
09.02 (7.02) rurka102- Coreczka Alinka ( zmiana z Ewelinki) 3040 kg/52cm/ZAspa CC
13.02 (16.02) Oleńka83 - Synek Adaś 3550kg, 56cm/ Zaspa
18.02 (16.02) devil83 - synek Bartuś 3660g, 58 cm / Zaspa CC
21.02 (10.02) micasia- córeczka Antonina 3790kg, 59cm / Zaspa SN
22.02 (20.02) KamiKasia - córeczka Karolinka 3930, 57cm / Zaspa SN
2 w 1:
***LUTY***
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
23.02 MamOOśka - córcia Amelia / Wojewódzki ->cc
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
Yaaahooooo! Jesteśmy i my. :) Od wczoraj w domku. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i trzymam kciuki za wszystkie 2 w 1!
Micasia :)
--------------------
Pozdrawiam,
Kasia
Pozdrawiam,
Kasia
Devilek, enfamil pomimo swoich wartości i tak jest "ciężkim" mlekiem...
Jeśli małemu po nim nie przejdzie, to od razu wal jak w dym z Nutramigenem albo Pepti.
To są mleka typowe na nietolerancję.
U nas jedynie to działało z Jankiem.
Nasz Dzieki Bogu!-śpi pięknie, jedna pobudka na karmieni i po sprawie!
Zakupcie rureczki WINDy na kolki, a nawet jak ni ema kolek, to ładni epomaga sie odgazowac maluchowi. Są bezpieczne, i polecane.
Jeśli małemu po nim nie przejdzie, to od razu wal jak w dym z Nutramigenem albo Pepti.
To są mleka typowe na nietolerancję.
U nas jedynie to działało z Jankiem.
Nasz Dzieki Bogu!-śpi pięknie, jedna pobudka na karmieni i po sprawie!
Zakupcie rureczki WINDy na kolki, a nawet jak ni ema kolek, to ładni epomaga sie odgazowac maluchowi. Są bezpieczne, i polecane.
Dzięki Dziewczyny! :) Ja obstawiałam chłopaka a mój mąż dziewczynkę. ;)
Pod koniec porodu prawie oczu nie otwierałam ze skupienia aż panie powiedziały, żebym otworzyła. Otwieram a tam widzę Karolinkę! Byłam zaskoczona, że już jest i powiedziałam "O Jezu!" A panie się zaczęły śmiać, że "Nie Jezu tylko prędzej Maryja". ;)
Z opieki na Zaspie jestem bardzo zadowolona. Jechałam wcześniej na Kliniczną ale nie było miejsc. ;)
Chmurko powodzenia!
Pod koniec porodu prawie oczu nie otwierałam ze skupienia aż panie powiedziały, żebym otworzyła. Otwieram a tam widzę Karolinkę! Byłam zaskoczona, że już jest i powiedziałam "O Jezu!" A panie się zaczęły śmiać, że "Nie Jezu tylko prędzej Maryja". ;)
Z opieki na Zaspie jestem bardzo zadowolona. Jechałam wcześniej na Kliniczną ale nie było miejsc. ;)
Chmurko powodzenia!
--------------------
Pozdrawiam,
Kasia
Pozdrawiam,
Kasia
***ROZPAKOWANE MAMUSIE***:
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
09.02 (7.02) rurka102- Coreczka Alinka ( zmiana z Ewelinki) 3040 kg/52cm/ZAspa CC
13.02 (16.02) Oleńka83 - Synek Adaś 3550kg, 56cm/ Zaspa
18.02 (16.02) devil83 - synek Bartuś 3660g, 58 cm / Zaspa CC
21.02 (10.02) micasia- córeczka Antonina 3790kg, 59cm / Zaspa SN
22.02 (20.02) KamiKasia - córeczka Karolinka 3930, 57cm / Zaspa SN
23.02 (07.03) MamOOśka - córeczka Amelka 3500, 55 cm/ wojewódzki
2 w 1:
***LUTY***
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
Hejka
My rozpakowane. Wczoraj wróciliśmy do domciu. Mała jest cudna. Mały ssak ciągle przy cycu :)
Dorotiii też urodziła. Miałyśmy to szczęście że leżałyśmy na jednej sali :) Z tego co wiem to dzisaij wychodzi z Dominisiem do domku a więc da znać niedługo.
Pozdrawiam
20.12 (02.02) mami.80 - córeczka Alicja 1590g / Zaspa CC
27.12 (20.01) sternchen - synek Kubuś 2920g / Kliniczna
28.12 (31.12) Anna1979 - synek JACEK 3650g, 57cm / Zaspa CC
03.01 (07.01) mydecorations - synek Wiktor / Zaspa SN
05.01 (04.01) Salambo - synek Szymon 3560g, 53 cm / Solec W-wa
13.01 (19.01) olusia30 - synek Krzysiu 3870g,58 cm /Wojewódzki CC
13.01 (03.01) Kobietka - synek Kacperek 3450g / Wojewódzki
17.01 (16.01) Doroti - synek Kacperek 4430g, 60 cm / Zaspa SN
25.01 (21.01) bronka81- synek Marcel 4350g, 58cm/ Kliniczna CC
28.01 (21.01) AnDan - synek Michał 4450g, 60 cm / Redłowo SN
30.01 (06.02) wasssup - córeczka Andżelika 3460g 57 cm Zaspa SN
31.01 (08.02) Gosiar-córa Alicja 3180g, 52cm /Kliniczna SN
31.01 (18.02) asiuniab73-córka Maria 2350g,50 cm Wojewódzki SN
02.02 (08.02) tina85- córeczka Blanka, 3450g, 50 cm/ Kliniczna SN
03.02 (16.02) Olice - córeczka Marysia, 2810g, 50 cm / Wojewódzki SN
03.02 (27.01) trzydziestka - synek Mateuszek, 3440g, 56cm / Redłowo SN
05.02 (03.02) Magiczna(*)86 - synek Szymon, 3200, 54 cm/ Puck, tak ten zabity dechami ;)
07.02 (28.01) Iwonka32-córka Lena Jadwiga 3730g, 57 cm / Wojewódzki SN
08.02 (06.02) Magamelka - synek 3360, 55 cm/ Kliniczna CC
08.02 (31.01) lepa_ - synek Piotrek 3800g, 59 cm/ Redłowo SN
09.02 (25.02) jonka6 - córeczka Bianka 3105,53cm / Kliniczna SN
09.02 (30.01) młoda_żonka - córeczka Alicja 3500/57cm/Wejherowo SN
09.02 (7.02) rurka102- Coreczka Alinka ( zmiana z Ewelinki) 3040 kg/52cm/ZAspa CC
13.02 (16.02) Oleńka83 - Synek Adaś 3550kg, 56cm/ Zaspa
18.02 (16.02) devil83 - synek Bartuś 3660g, 58 cm / Zaspa CC
21.02 (10.02) micasia- córeczka Antonina 3790kg, 59cm / Zaspa SN
22.02 (20.02) KamiKasia - córeczka Karolinka 3930, 57cm / Zaspa SN
23.02 (07.03) MamOOśka - córeczka Amelka 3500, 55 cm/ wojewódzki
2 w 1:
***LUTY***
20.02 jus.tyna - synek Piotr/ Redłowo lub Swissmed
21.02 Chmurka - synek Bartuś / Wojewódzki
25.02 dorotiii - synek Maksymilian
Hejka
My rozpakowane. Wczoraj wróciliśmy do domciu. Mała jest cudna. Mały ssak ciągle przy cycu :)
Dorotiii też urodziła. Miałyśmy to szczęście że leżałyśmy na jednej sali :) Z tego co wiem to dzisaij wychodzi z Dominisiem do domku a więc da znać niedługo.
Pozdrawiam
gratuluję kolejnym mamuśkom;)))
KamiKasia rzeczywiście spora ta Wasza córcia jak na Twój brzusio, super że wszystko dobrze i że już jesteście w domku, to czekamy na wspólne spacerki:)
MamOOśka fajnie, że byłaś z dorotiii razem na sali, właśnie się ostatnio zastanawiałam czy którejś się jeszcze uda spotkać.
ciekawe jak tam nasza dorotii się trzyma.
kupiliśmy w końcu herbatkę z kopru włoskiego i jak na razie nawet pomaga, ale i tak jakieś kropelki jeszcze kupimy w razie co. teraz Maryśka z tatą śpi i jest jej dobrze:) a ja mam chwilę czasu dla siebie:)
miłej niedzieli!
KamiKasia rzeczywiście spora ta Wasza córcia jak na Twój brzusio, super że wszystko dobrze i że już jesteście w domku, to czekamy na wspólne spacerki:)
MamOOśka fajnie, że byłaś z dorotiii razem na sali, właśnie się ostatnio zastanawiałam czy którejś się jeszcze uda spotkać.
ciekawe jak tam nasza dorotii się trzyma.
kupiliśmy w końcu herbatkę z kopru włoskiego i jak na razie nawet pomaga, ale i tak jakieś kropelki jeszcze kupimy w razie co. teraz Maryśka z tatą śpi i jest jej dobrze:) a ja mam chwilę czasu dla siebie:)
miłej niedzieli!
super dziewczyny :) gratuluję :)
chmurko z oczkiem lepiej na szczęście :) jedzcze ropieje, ale (odpukać) zdecydowanie mniej... przemywam mu wciąż tą solą fizjologiczną... a co do mleczka, to temu mojemu małemu ssakowi chyba bez większej różnicy jakie mleczko ssie ;p wcina aż mu się uszy trzęsą... ;p mam tylko nadzieję, że pomoże na to co ma pomóc... chociaż przed chwilką bardzo wierzgał nóżkami i zasnąć nie mógł (teraz śpi niespokojnie) więc cały czas coś w tym brzuszku mu przeszkadza :(
chmurko z oczkiem lepiej na szczęście :) jedzcze ropieje, ale (odpukać) zdecydowanie mniej... przemywam mu wciąż tą solą fizjologiczną... a co do mleczka, to temu mojemu małemu ssakowi chyba bez większej różnicy jakie mleczko ssie ;p wcina aż mu się uszy trzęsą... ;p mam tylko nadzieję, że pomoże na to co ma pomóc... chociaż przed chwilką bardzo wierzgał nóżkami i zasnąć nie mógł (teraz śpi niespokojnie) więc cały czas coś w tym brzuszku mu przeszkadza :(
micasia a położna środowiskowa nie pryjdzie do Ciebie zdjąć szwów? oo po zdjeciu jest o niebo lepiej!
mój mały też trochę cierpi na gazy mimo, że dostaje mleczko Pepti i dodajemy sab simplex do kazdego karmienia... czy to normalne aby 3 tygodniowe dziecko nie robiło kupki 24h??? caly czas baczki ida a kupki nie ma :(
mój mały też trochę cierpi na gazy mimo, że dostaje mleczko Pepti i dodajemy sab simplex do kazdego karmienia... czy to normalne aby 3 tygodniowe dziecko nie robiło kupki 24h??? caly czas baczki ida a kupki nie ma :(
heh trzydziestka ja mam za to na odwrót - 95% pieluszek jest zakupkanych... z tym że też mam wrażenie, że są nieco za rzadkie, że za bardzo wsiąkają w pieluszkę, więc między innymi po to mam wprowadzone to mleczko dodatkowo...
micasia nie powim ci czy jest lepiej, bo ja swoje jeszcze mam... byłam je zdjąć, ale babeczka powiedziała, że może mi zdjąć co drugi i do tego nie będę mogła dźwigać, a na zdjęcie reszty mam przyjść we wtorek, to stwierdziłam, że skoro tak czy owak mam wyjść z domu we wtorek, to niech już wtedy wszystkie mi zdejmą... a miałam przy sobie tez tylko książeczkę...
micasia nie powim ci czy jest lepiej, bo ja swoje jeszcze mam... byłam je zdjąć, ale babeczka powiedziała, że może mi zdjąć co drugi i do tego nie będę mogła dźwigać, a na zdjęcie reszty mam przyjść we wtorek, to stwierdziłam, że skoro tak czy owak mam wyjść z domu we wtorek, to niech już wtedy wszystkie mi zdejmą... a miałam przy sobie tez tylko książeczkę...
W sprawie szwów to ja miałam swoją gehennę, której niezwykłe losy są zawarte na tym przepastnym forum... w piątek mi zdejmują te drugie i mam nadzieję, że będzie luzik, choć i tak po zdjęciu pierwszych było lepiej i po założeniu drugich jeszcze lepiej, więc ciągiem logicznym od piątku musi być super ;)
A jeśli chodzi o kupki, to odkąd karmię co 3 godziny, to mamy kupę co 3 godziny, albo i częściej. A dodatkowo, mój bąbel specjalizuje się w sikaniu jak tylko zdejmie się pieluszkę (jeszcze w szpitalu, byliśmy 4 dni, obsikał 3 położne i jedną panią pediatrę ;) ) i ostatnio robi chyba drugą specjalizację - w robieniu szybkich i wystrzałowych kup w dwóch opcjach, pierwsza to właśnie wtedy gdy się go przebierze w nową pieluchę i zapnie ciuchy, a druga, ulubiona mojego męża, to wtedy gdy leży na przewijaku, umyje się mu tyłek, nakremuje i weźmie w rękę czystego pampersa, co by go założyć i wtedy BUM! Jak pierwszy raz zobaczyłam taką akcję to mało mi szwy nie popękały ponownie ze śmiechu :)
A jeśli chodzi o kupki, to odkąd karmię co 3 godziny, to mamy kupę co 3 godziny, albo i częściej. A dodatkowo, mój bąbel specjalizuje się w sikaniu jak tylko zdejmie się pieluszkę (jeszcze w szpitalu, byliśmy 4 dni, obsikał 3 położne i jedną panią pediatrę ;) ) i ostatnio robi chyba drugą specjalizację - w robieniu szybkich i wystrzałowych kup w dwóch opcjach, pierwsza to właśnie wtedy gdy się go przebierze w nową pieluchę i zapnie ciuchy, a druga, ulubiona mojego męża, to wtedy gdy leży na przewijaku, umyje się mu tyłek, nakremuje i weźmie w rękę czystego pampersa, co by go założyć i wtedy BUM! Jak pierwszy raz zobaczyłam taką akcję to mało mi szwy nie popękały ponownie ze śmiechu :)
Ja sciagałam szwy u swojego gina, i tak jak dziewczyny pisza o niebo lepiej, fakt ze nie super ale moglam juz normalnie siedziec :P
Co do dzieciaczkow to tez mamy problem z Bianka jesli chodzi o gazy, biedna juz 3 dnien sie meczy, tak placze i krzyczy az serce boli, podajemy jej puki co espumisan (efektu brak, koperkowe cuda tez nie pomogly a w sumie bylo gorzej) jutro lecimy do lekarza bo mozliwe ze nie toleruję laktozy i trzeba wprowadzic inne mleczko ale trzeba robic to stopniowo nie znam sie na tym wiec jutro sie dowiemy, a jak bylo u was z tym mleczkiem?
Co do dzieciaczkow to tez mamy problem z Bianka jesli chodzi o gazy, biedna juz 3 dnien sie meczy, tak placze i krzyczy az serce boli, podajemy jej puki co espumisan (efektu brak, koperkowe cuda tez nie pomogly a w sumie bylo gorzej) jutro lecimy do lekarza bo mozliwe ze nie toleruję laktozy i trzeba wprowadzic inne mleczko ale trzeba robic to stopniowo nie znam sie na tym wiec jutro sie dowiemy, a jak bylo u was z tym mleczkiem?
Trzydziestka, nie martw się, jak bąki idą to ok, a kupa nie musi być codziennie.
U nas kupa co dwa dni o tej samej porze;) jak w zegarku.
Bąki też idą...Miałam kupić sab simplex, ale się zapomniałam i tak jakoś bez tego lecimy.
Kolek nie ma mały, jakieś niestrawności tylko, bo Jan to miał mega cyrkz z kolkami!!!!!!
U nas kupa co dwa dni o tej samej porze;) jak w zegarku.
Bąki też idą...Miałam kupić sab simplex, ale się zapomniałam i tak jakoś bez tego lecimy.
Kolek nie ma mały, jakieś niestrawności tylko, bo Jan to miał mega cyrkz z kolkami!!!!!!
Cześć dziewczyny, no ja niestety jeszcze jestem :( Mieliśmy mały problem z internetem
Czuję się bardzo dobrze i to mnie dobija. Myślałam, że może jakieś skurcze przyjdą, nawet modliłam się o nie, a tu dalej cisza. Mały się wierci i wierci, więc wiem, że wszystko jest ok. Jutro jadę do szpitala, zobaczymy co mi powiedzą, czy już mnie zostawią czy jeszcze wypuszczą
Czuję się bardzo dobrze i to mnie dobija. Myślałam, że może jakieś skurcze przyjdą, nawet modliłam się o nie, a tu dalej cisza. Mały się wierci i wierci, więc wiem, że wszystko jest ok. Jutro jadę do szpitala, zobaczymy co mi powiedzą, czy już mnie zostawią czy jeszcze wypuszczą
cześć dziewczynki
po pierwsze gratulacje dla wszystkich nowych mamusiek- super, jeszcze tylko Ty Chmurko - czekamy i trzymamy kciuki
dzisiaj jestem pierwszy raz sama z brzdącem, mąż wrocił do roboty:) muszę przyznać że to chyba jest nagroda za akcje z Olkiem. Adaś zje i śpi. A Olek mi potrafił wisieć na cycu tyle że nawet do ubikacji nie mogłam wyjść. Adaś też niestety skręca się przez gazy ale jeszcze nie jest to na tyle bolące żeby płakał więc pozwolę na unormowanie się tego bez rzadnych pomocy.
dziewczynki prześlijcie mi proszę na maila tą książkę:)))
a propos mleczka ja w szpitalu też miałam malo mleka ale cudowna położna pani Mariolka z Zaspy sprawiła że aż się ze mnie lało. Przyniosła mi elektryczny laktator medeli (szpitalny - wygląda inaczej niż te medeli), kazala ściągać co 2,5 -3 godziny i po 24h miałam nawał... trzeba ściągać nawet jak nic nie leci...
jeżeli chodzi o szwy to mi też ściągała położna środowiskowa, mimo że mam wszystkie rozpuszczalne to poprosiłam o ściągnięcie i jest duuuużo lepiej.
po pierwsze gratulacje dla wszystkich nowych mamusiek- super, jeszcze tylko Ty Chmurko - czekamy i trzymamy kciuki
dzisiaj jestem pierwszy raz sama z brzdącem, mąż wrocił do roboty:) muszę przyznać że to chyba jest nagroda za akcje z Olkiem. Adaś zje i śpi. A Olek mi potrafił wisieć na cycu tyle że nawet do ubikacji nie mogłam wyjść. Adaś też niestety skręca się przez gazy ale jeszcze nie jest to na tyle bolące żeby płakał więc pozwolę na unormowanie się tego bez rzadnych pomocy.
dziewczynki prześlijcie mi proszę na maila tą książkę:)))
a propos mleczka ja w szpitalu też miałam malo mleka ale cudowna położna pani Mariolka z Zaspy sprawiła że aż się ze mnie lało. Przyniosła mi elektryczny laktator medeli (szpitalny - wygląda inaczej niż te medeli), kazala ściągać co 2,5 -3 godziny i po 24h miałam nawał... trzeba ściągać nawet jak nic nie leci...
jeżeli chodzi o szwy to mi też ściągała położna środowiskowa, mimo że mam wszystkie rozpuszczalne to poprosiłam o ściągnięcie i jest duuuużo lepiej.
Ech a ja znowu o porade. Mój mały ma wysypaną całą buźkę w pryszczykach, nie wiem czy to potówki czy ja coś zjadłam. Czym można je "potraktować"? Na razie przemywam to rumiankiem ale nie wiele to daje, macie jakieś sposoby?
Drugi problem to niespokojny sen, Szymuś stęka, jęczy, charczy, czasem zapłacze, jak wstane do niego zajrzeć z myslą że pewnie się obudził to śpi w najlepsze, po chwili znowu to samo.
Kurcze jak nie jedno to drugie. Myslałam, że macierzyństwo będzie tak samo kolorowe jak ciąża;)
Drugi problem to niespokojny sen, Szymuś stęka, jęczy, charczy, czasem zapłacze, jak wstane do niego zajrzeć z myslą że pewnie się obudził to śpi w najlepsze, po chwili znowu to samo.
Kurcze jak nie jedno to drugie. Myslałam, że macierzyństwo będzie tak samo kolorowe jak ciąża;)
Dziewczyny podaję linka do nowego wątku, który założyła Ania
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=218677&c=1&k=160#fs
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=218677&c=1&k=160#fs
