Widok
"DWUPAKI
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
Tola Fasola 29 styczeń dziewczynka Marysia - Swissmed
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Pszczoła - ?? chłopiec -
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasia O 06.01.2010- Jaś- 59cm waga 4220
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
katerrina 08.01.2010 - Zaspa -dziewczynka 60cm waga 3800
Asia 12.01.2010 - Monika 54 cm waga 3140
Gosiak 12.01.2010 - Alex-Wojewódzki 62cm waga 4300
Łasiczka123 12.01.2010 - Antoś - Kliniczna 56cm waga 3900
Weronka 13.01.2010 - Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
Kiti 15.01.2010 - Maja Zaspa 53cm waga 3040
muszki29 17.01.2010 - Pawełek Wojewódzki 53cm waga 3000
aniella - 18.01.2010 - Kamila Wojewódzki 53 cm waga 2900
Olaolenka 19.01.2010 - Nikodem Swissmed 52cm waga 2880
Marta245 19.01.2010 - Tymoteusz Kliniczna 55cm waga 3650
Mamamikołaja 20.01.2010 - Mikołaj Kliniczna" 54cm waga 3240
Naomi02 - 26.01.2010 - Nadia - Wejherowo 52 cm waga 3300
Mawina - 23.01.2010 - Wojtuś, Zaspa, 55 cm, waga 3820
Cześć dziewczyny,
wreszcie znalazłam trochę czasu, żeby sie przenieść do rozpakowanych,
gratuluję wszystkim ostatnio rozpakowanym,
co do Szpitala Wojewódzkiego to jestem niezmiernie wdzięczna położnym - moim zdaniem są fantastycznie profesjonalne i zaangażowane i im zawdzięczam przełamanie pierwszych trudności w karmieniu, obecnie karmię naturalnie, nawet nie mam żadnej butelki ani laktatora, lekarze też fantastyczni (zastrzeżenia mogłabym mieć jedynie do jednej lekarki, na której na tym forum już nie raz "psy wieszano"), a szczególnie ordynator ze swoim fantastycznym podejściem do pacjentów,
poza tym mogę powiedzieć, że praktycznie czuję się, jakbym przeżyła dwa porody, bo naturalny bardzo zaawansowany niestety zakończył się cc, z mojego porównania wynika, że naturalny jest o niebo lepszy i nigdy nie dałabym się pociachać na życzenie, a pierwsze wstawanie po cesarce jest gorsze od bóli porodowych, ale co kto lubi,
wszystkim rozpakowanym i dwupakom powodzenia życzę i pozdrawiam
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :) - Iza
aniatatara- 27 styczeń dziewczynka Zosia - Zaspa
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
Tola Fasola 29 styczeń dziewczynka Marysia - Swissmed
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Pszczoła - ?? chłopiec -
ROZPAKOWANE
Styczniówka 15.12.2009 dziewczynka - Oleńka 49cm waga 2290
Pati25 22.12.2009 chłopiec - Filip - Wojewódzki 53cm waga 2680
Kasia31 28.12.2009 dziewczynka - Amelka - Kliniczna 52 cm waga 2810
Magda+Greg 31.12.2009 - chłopiec- Franio :) – Zaspa 56cm waga 3660 :)
Dejwi 02.01.2010 - Marta - Zaspa 58cm waga 3690
Mnisia 03.01.2010 - Klaudia - Kartuzy 55cm waga 3300
Adarechota 05.01.2010 - Michał - Swissmed 54cm waga 3730
Kasia O 06.01.2010- Jaś- 59cm waga 4220
Kasandra 07.01.2010 - Katarzyna - kliniczna 52cm waga 3750
katerrina 08.01.2010 - Zaspa -dziewczynka 60cm waga 3800
Asia 12.01.2010 - Monika 54 cm waga 3140
Gosiak 12.01.2010 - Alex-Wojewódzki 62cm waga 4300
Łasiczka123 12.01.2010 - Antoś - Kliniczna 56cm waga 3900
Weronka 13.01.2010 - Zosia- Wojewódzki/Ciechanów 50cm waga 3050
Curly 14.01.2010 - Krzyś Wojewódzki/Zaspa 55cm waga 3600
Kiti 15.01.2010 - Maja Zaspa 53cm waga 3040
muszki29 17.01.2010 - Pawełek Wojewódzki 53cm waga 3000
aniella - 18.01.2010 - Kamila Wojewódzki 53 cm waga 2900
Olaolenka 19.01.2010 - Nikodem Swissmed 52cm waga 2880
Marta245 19.01.2010 - Tymoteusz Kliniczna 55cm waga 3650
Mamamikołaja 20.01.2010 - Mikołaj Kliniczna" 54cm waga 3240
Naomi02 - 26.01.2010 - Nadia - Wejherowo 52 cm waga 3300
Mawina - 23.01.2010 - Wojtuś, Zaspa, 55 cm, waga 3820
Cześć dziewczyny,
wreszcie znalazłam trochę czasu, żeby sie przenieść do rozpakowanych,
gratuluję wszystkim ostatnio rozpakowanym,
co do Szpitala Wojewódzkiego to jestem niezmiernie wdzięczna położnym - moim zdaniem są fantastycznie profesjonalne i zaangażowane i im zawdzięczam przełamanie pierwszych trudności w karmieniu, obecnie karmię naturalnie, nawet nie mam żadnej butelki ani laktatora, lekarze też fantastyczni (zastrzeżenia mogłabym mieć jedynie do jednej lekarki, na której na tym forum już nie raz "psy wieszano"), a szczególnie ordynator ze swoim fantastycznym podejściem do pacjentów,
poza tym mogę powiedzieć, że praktycznie czuję się, jakbym przeżyła dwa porody, bo naturalny bardzo zaawansowany niestety zakończył się cc, z mojego porównania wynika, że naturalny jest o niebo lepszy i nigdy nie dałabym się pociachać na życzenie, a pierwsze wstawanie po cesarce jest gorsze od bóli porodowych, ale co kto lubi,
wszystkim rozpakowanym i dwupakom powodzenia życzę i pozdrawiam
Aniella, serdeczne gratulacje. Jestem tego samego zdania co Ty, jeśli chodzi o cc.
Styczniówko, 22tygodnie mijają mi z końcem maja, a mi się więcej nie należy, to chyba dotyczy ilości dzieci urodzonych przy jednym porodzie.
Dejwi, Ada cudeńka te Wasze dzieciaczki, i jak już się zmieniły od urodzenia...
Moja natomiast dziś cały dzień marudna i nie wiem o co jej chodzi. W nocy nie spała, w dzień też co chwilę się budziła... :( Dziś w końcu odczułam co to dziecko :)
Styczniówko, 22tygodnie mijają mi z końcem maja, a mi się więcej nie należy, to chyba dotyczy ilości dzieci urodzonych przy jednym porodzie.
Dejwi, Ada cudeńka te Wasze dzieciaczki, i jak już się zmieniły od urodzenia...
Moja natomiast dziś cały dzień marudna i nie wiem o co jej chodzi. W nocy nie spała, w dzień też co chwilę się budziła... :( Dziś w końcu odczułam co to dziecko :)
Aniella, gratulacje dla Ciebie za siły :) kolejna dzielna mama, któa przeszła przez dwa porody jednocześnie, ah...ciężkomi to sobie wyobrazić, bo ja taki fajny ten poród miałm...no ale czego się nie robi dla tego małego człowieczka :)
Dejwi, widzę, że Martunia też kawał zdrowej dziewczyny, chyba, że styczniówka ma rację i tak na zdjęciach wygląda :)
Słuchajcie, ja dziś mam jakieś cudowne to dziecko, bo śpi i jest grzeczny :) podejrzewam, żę to przez długą obecność na powietrzu - najpierw długi spacer okolo południa, potem pojechaliśmy na bioderka, a stamtąd dosłownie na moment do sklepu po jakieś większe ciuszki...no i cały czas spał. do domu wróciliśmy, kąpiel, jedzonko, chwilę pooglądał świat i śpi spokojnie, nawet tak nie stęka jak zawsze.
aha, Kasia, daliśmy mu ten Bebilon Comfort, faktycznie gęstrzy i musi się chłopak namęczyć zanim wypije, ale mam wrażenie, że mu też lepiej po tym mleczku. jutro chcę podjechać do Akpolu i dam mu inny smoczek do tego mleka, z większą ciut dziurką, to trochę mniej się będzie denerwował, bo dzis wypicie 120ml zajęło mu godzinę :))
a co do smoczka, to my daliśmy i mały pociumka do snu, a potem wypluwa. ja wolę żeby ssał smoczka niż palca, ale na szczęście nie jest tak, że non stop ze smokiem musi być i jest ryk jak wypadnie, przynajmniej jak narazie.
no dobra, zmykam spać chociaż na chwilę. do następnego!
Dejwi, widzę, że Martunia też kawał zdrowej dziewczyny, chyba, że styczniówka ma rację i tak na zdjęciach wygląda :)
Słuchajcie, ja dziś mam jakieś cudowne to dziecko, bo śpi i jest grzeczny :) podejrzewam, żę to przez długą obecność na powietrzu - najpierw długi spacer okolo południa, potem pojechaliśmy na bioderka, a stamtąd dosłownie na moment do sklepu po jakieś większe ciuszki...no i cały czas spał. do domu wróciliśmy, kąpiel, jedzonko, chwilę pooglądał świat i śpi spokojnie, nawet tak nie stęka jak zawsze.
aha, Kasia, daliśmy mu ten Bebilon Comfort, faktycznie gęstrzy i musi się chłopak namęczyć zanim wypije, ale mam wrażenie, że mu też lepiej po tym mleczku. jutro chcę podjechać do Akpolu i dam mu inny smoczek do tego mleka, z większą ciut dziurką, to trochę mniej się będzie denerwował, bo dzis wypicie 120ml zajęło mu godzinę :))
a co do smoczka, to my daliśmy i mały pociumka do snu, a potem wypluwa. ja wolę żeby ssał smoczka niż palca, ale na szczęście nie jest tak, że non stop ze smokiem musi być i jest ryk jak wypadnie, przynajmniej jak narazie.
no dobra, zmykam spać chociaż na chwilę. do następnego!
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Oo Aada super masz tak ladnie ci przespal, to napewno wpływ świeżego powietrza, a wlasnie a propo..
Dziewczynki może to głupie pytanie ale kiedy np udajecie sie na spacer z dzidziami? chodzi mi o to jak już sa najedzone i przysypiają wtedy je ubieracie, czy jak sa najedzone ale rozbudzone.Pytam bo moja niunia średnio lubi sie ubierac w kombinezonik he i szukam dobrego czasu zeby ja zapakowac i wkoncu zaczac werandowac i spacerkowac ;)
Do mam karmiacych piersia moze wpiszemy pare rzeczy ktore wcinamy moze cos ktorejs wpadnie nowego co by nie jesc tak monotonnie.
Dziewczynki może to głupie pytanie ale kiedy np udajecie sie na spacer z dzidziami? chodzi mi o to jak już sa najedzone i przysypiają wtedy je ubieracie, czy jak sa najedzone ale rozbudzone.Pytam bo moja niunia średnio lubi sie ubierac w kombinezonik he i szukam dobrego czasu zeby ja zapakowac i wkoncu zaczac werandowac i spacerkowac ;)
Do mam karmiacych piersia moze wpiszemy pare rzeczy ktore wcinamy moze cos ktorejs wpadnie nowego co by nie jesc tak monotonnie.
po 5 h to myslalm o daniu smoka ... ssanie trwalo nadal az zasnelam ... jak sie obudzilam mała na szczescie sama sie odinstalowala od cyca ... masakra ...
ja karmie i jak nie spi ubieram , po wlozeniu do wozka i kilku dziurach na chodniku ma odlot ... ale jak stane w kolejce to max 8 min i pobudka ...
ja jem:
- indyk kurczak: pieczony, gotowany na parze , gotowany w wodzie - mysle nad wprowadzeniem udek ... troche sie boje
- rosól, krupnik
- buraczki, marchew, pietruszka(natka i korzen), seler, ogórki
- jabłka
- joghurty nieowocowe
- sniadania: kanapki z wedlinka i tym co powyzej co mozna na kanpke wlozyc
ja karmie i jak nie spi ubieram , po wlozeniu do wozka i kilku dziurach na chodniku ma odlot ... ale jak stane w kolejce to max 8 min i pobudka ...
ja jem:
- indyk kurczak: pieczony, gotowany na parze , gotowany w wodzie - mysle nad wprowadzeniem udek ... troche sie boje
- rosól, krupnik
- buraczki, marchew, pietruszka(natka i korzen), seler, ogórki
- jabłka
- joghurty nieowocowe
- sniadania: kanapki z wedlinka i tym co powyzej co mozna na kanpke wlozyc
no to ja do menu dorzuce jeszcze:
*gulasz z wieprzowinki z kaszą jęczmienną (z jakims lekko doprawionym sosem)
*pomidorowa z ryżem lub makaronem
*ogórkowa (u mnie nie było po niej żadnych ekscesów)
*żurek (jak wyżej)
z łakoci to:
*herbatniki petit buerre
*biszkopciki
*czasem delicje szampańskie jagodowe w białej polewie:))
u mnie co prawda z tą piersią to tak min. co 6 godz., bo szybciej mi sie nic nie wyprodukuje, więc może zdążę część tego co zjadłam strawić zanim przejdzie coś do mleka, nie wiem...
*gulasz z wieprzowinki z kaszą jęczmienną (z jakims lekko doprawionym sosem)
*pomidorowa z ryżem lub makaronem
*ogórkowa (u mnie nie było po niej żadnych ekscesów)
*żurek (jak wyżej)
z łakoci to:
*herbatniki petit buerre
*biszkopciki
*czasem delicje szampańskie jagodowe w białej polewie:))
u mnie co prawda z tą piersią to tak min. co 6 godz., bo szybciej mi sie nic nie wyprodukuje, więc może zdążę część tego co zjadłam strawić zanim przejdzie coś do mleka, nie wiem...
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
to ja do menu cyckowego ;)) dokładam:
-ryż z jabłuszkiem na ciepło
-pulpeciki z indyka w sosie z ziemniaczkami
-rybka z piekarnika
-jogurt naturalny,ostrovia na chleb+wędliny,ser żółty,dżemik
-płatki zbożowe lub owsiane ale nie z mlekiem tylko zalewam je wrzątkiem odczkema 5 minut i jem taką papkę
-płatki Nestle Fitnes z dodatkiem jogurtu natur.
-zupa krupnik,rosół
-gotowane mięska np.z rosołu mniam
-gulasz z kaszą
-ze słodkości udało mi się wciągnąć serniczka ze 3 razy he
-z owoców jabłko, banan
chyba mamy podobne te menu hehe o Dejwi nalesniki dobry pomysł też sobie schrupie mniaaam
-ryż z jabłuszkiem na ciepło
-pulpeciki z indyka w sosie z ziemniaczkami
-rybka z piekarnika
-jogurt naturalny,ostrovia na chleb+wędliny,ser żółty,dżemik
-płatki zbożowe lub owsiane ale nie z mlekiem tylko zalewam je wrzątkiem odczkema 5 minut i jem taką papkę
-płatki Nestle Fitnes z dodatkiem jogurtu natur.
-zupa krupnik,rosół
-gotowane mięska np.z rosołu mniam
-gulasz z kaszą
-ze słodkości udało mi się wciągnąć serniczka ze 3 razy he
-z owoców jabłko, banan
chyba mamy podobne te menu hehe o Dejwi nalesniki dobry pomysł też sobie schrupie mniaaam
Dejwi skoro nic szybciej Ci sie nie wyprodukuje to powinnaś bobasa jak najczęściej przystawiać, bo tak to Twój organizm uznaje, że wystarczy to raz na 6h. Nawet niech tak sobie pociumla, ale zawsze będzie ciągnąć. Tak mi się wydaje:)
Ja zjadam to wszystko co pisałyście
+
klopsiki w sosie (pomidorowym, koperkowym itd)
makaron ze szpinakiem
ryż z twarożkiem i jabłakami
Lecę robić ciacho, bo jutro Franio ma miesiączek:)
Ja zjadam to wszystko co pisałyście
+
klopsiki w sosie (pomidorowym, koperkowym itd)
makaron ze szpinakiem
ryż z twarożkiem i jabłakami
Lecę robić ciacho, bo jutro Franio ma miesiączek:)
anielle, gratulacje:)
U nas ze smoczkiem różnie bywa. Nie zawsze chce złapać, jak złapie to chwilę pociamka, czasem przyśnie nawet, ale szybko się po takim zaśnięciu budzi. Wkładam mu do buźki na spacerek, żeby nie wył zanim zaśnie i nie nałykał się zimnego powietrza, ale w wózku na powietrzu ogólnie szybko odlatuje:)
Ja tam wolę nauczyć i dawać smoczka niż sama służyć za smoczek - tak miałam z Natalką, inaczej niż z cyckiem w buzi zasnąć nie potrafiła i tak walczyłam z nią rok i 10 miesięcy:D
Co do jedzenia to u mnie:
- mięsko drobiowe gotowane lub duszone w sosie śmietanowym lub jogurtowym,
- bitki lub gulasz wołowy,
- mięso wieprzowe pieczone lub duszone (np. dzisiaj piekę schab:),
- ryba pieczona (próbowałam na razie tylkoi łososia),
- zupa pomidorowa, koperkowa, barszcz, krupnik, rosół,
- jogurty naturalne, malinowe, z jabłkiem, z jagodami
- serek danio waniliowy,
- do kanapek: wędlina, ser żółty, twarożek, jajka gotowane, dżem malinowy lub z owoców leśnych,
- jabłka, banany,
- biszkopty, herbatniki, flipsy, biała czekolada
U nas ze smoczkiem różnie bywa. Nie zawsze chce złapać, jak złapie to chwilę pociamka, czasem przyśnie nawet, ale szybko się po takim zaśnięciu budzi. Wkładam mu do buźki na spacerek, żeby nie wył zanim zaśnie i nie nałykał się zimnego powietrza, ale w wózku na powietrzu ogólnie szybko odlatuje:)
Ja tam wolę nauczyć i dawać smoczka niż sama służyć za smoczek - tak miałam z Natalką, inaczej niż z cyckiem w buzi zasnąć nie potrafiła i tak walczyłam z nią rok i 10 miesięcy:D
Co do jedzenia to u mnie:
- mięsko drobiowe gotowane lub duszone w sosie śmietanowym lub jogurtowym,
- bitki lub gulasz wołowy,
- mięso wieprzowe pieczone lub duszone (np. dzisiaj piekę schab:),
- ryba pieczona (próbowałam na razie tylkoi łososia),
- zupa pomidorowa, koperkowa, barszcz, krupnik, rosół,
- jogurty naturalne, malinowe, z jabłkiem, z jagodami
- serek danio waniliowy,
- do kanapek: wędlina, ser żółty, twarożek, jajka gotowane, dżem malinowy lub z owoców leśnych,
- jabłka, banany,
- biszkopty, herbatniki, flipsy, biała czekolada
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
cześć mamuśki!
pocztyałam te wasze menu :) i widzę że jecie rybę kurcze mi lekarka zabroniła, potem pytałam też położnej i też mówił a żeby z rybami się wstrzymać. tak się zastanawiam czy to może ze względu na wcześniaka czy tak w ogóle.?? ale bym sobie rybkę wciągneła bo na indyka to już patrzeć nie mogę.
ja jemL
pierś z indyka gotowaną lub pieczoną, lub pulpety z piersi indyczej
rosół, zupa buraczkowa lub krem z buraków, krupnik
marchewka, pietruszka,seler, buraki gotowane- jako surówka
ziemniaki, kasze gryczaną
ryż z jabłkiem
chleb z wędliną z indyka
biszkopty, sucharki
i tyle :(
najgorsze że nabiału nie mogę więc ryż z jabłkiem nie jest powalający :/
dziś wymyśliłam że zrobię pierogi z mięsem z indyka zawsze to będzie jakaś odmiana :)
dziewczyny a jak robi się zupę koperkową??
pocztyałam te wasze menu :) i widzę że jecie rybę kurcze mi lekarka zabroniła, potem pytałam też położnej i też mówił a żeby z rybami się wstrzymać. tak się zastanawiam czy to może ze względu na wcześniaka czy tak w ogóle.?? ale bym sobie rybkę wciągneła bo na indyka to już patrzeć nie mogę.
ja jemL
pierś z indyka gotowaną lub pieczoną, lub pulpety z piersi indyczej
rosół, zupa buraczkowa lub krem z buraków, krupnik
marchewka, pietruszka,seler, buraki gotowane- jako surówka
ziemniaki, kasze gryczaną
ryż z jabłkiem
chleb z wędliną z indyka
biszkopty, sucharki
i tyle :(
najgorsze że nabiału nie mogę więc ryż z jabłkiem nie jest powalający :/
dziś wymyśliłam że zrobię pierogi z mięsem z indyka zawsze to będzie jakaś odmiana :)
dziewczyny a jak robi się zupę koperkową??
Hejka.
Kurcze dziewczyny ja już wymiękam. Moja Klaudia wczoraj i dzisiaj cięgle się pręży i płacze:( Ja rozumiem kolki ale od samego rana? No już nie wiem co mam robić. Biedna nie może spać a jest bardzo zmęczona. Połozyłam ją na brzuszku to wkoncu usnęła ale i tak co jakis czas się wygina-widać że ją boli:( A w brzuchu to jej tak bulgocze... Kupki chyba nie może zrobić ale dla mnie to trochę dziwne bo ona tylko takie mocno wodniste robi i czy to mozliwe że nie może ich wycisnąc? Porobiłam z nią wczoraj ćwiczenia-masaż brzuszka,nogi do brzuszka i lezenie na brzuchu na zwinietej pieluszce. I boję się że może ją przeforsowałam i to ją boli. Kurcze no juz nie wiem. A ja wczoraj zjadłam tylko chleb z dźemem na śniadanie i kolecję a na obiad podgrzany makaron z wkorojoną wędliną i trochę ketchupu do tego. Pije tylko herbatę owocową. A może pokarmu mam za mało-chociaż jak ścisne to leci, nawet gdy Klaudi a już się naje. Podaję sab simplex-dzisiaj to już przed każdym jedzeniem. Dobrze że chociaż noce normlanie przesypia. Ale tak to masakra. Nosimy ją z A. na zmianę...
Kurcze dziewczyny ja już wymiękam. Moja Klaudia wczoraj i dzisiaj cięgle się pręży i płacze:( Ja rozumiem kolki ale od samego rana? No już nie wiem co mam robić. Biedna nie może spać a jest bardzo zmęczona. Połozyłam ją na brzuszku to wkoncu usnęła ale i tak co jakis czas się wygina-widać że ją boli:( A w brzuchu to jej tak bulgocze... Kupki chyba nie może zrobić ale dla mnie to trochę dziwne bo ona tylko takie mocno wodniste robi i czy to mozliwe że nie może ich wycisnąc? Porobiłam z nią wczoraj ćwiczenia-masaż brzuszka,nogi do brzuszka i lezenie na brzuchu na zwinietej pieluszce. I boję się że może ją przeforsowałam i to ją boli. Kurcze no juz nie wiem. A ja wczoraj zjadłam tylko chleb z dźemem na śniadanie i kolecję a na obiad podgrzany makaron z wkorojoną wędliną i trochę ketchupu do tego. Pije tylko herbatę owocową. A może pokarmu mam za mało-chociaż jak ścisne to leci, nawet gdy Klaudi a już się naje. Podaję sab simplex-dzisiaj to już przed każdym jedzeniem. Dobrze że chociaż noce normlanie przesypia. Ale tak to masakra. Nosimy ją z A. na zmianę...