Widok
Styczniowe mamy 2010 cz. 6
Kasia31 - 2 styczeń - dziewczynka Amelka :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :)
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec:) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :)
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :)
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :)
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń
Witam Laski w nowym wątku :) To dopiero 6 a każda z nas już dawno po połówkowym jest :) ale ten czas leci, zaraz 7 miesiąc :) a raczej już :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :)
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec:) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :)
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :)
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :)
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń
Witam Laski w nowym wątku :) To dopiero 6 a każda z nas już dawno po połówkowym jest :) ale ten czas leci, zaraz 7 miesiąc :) a raczej już :)
Wróciłam z zakupów. Kupiłam kilka kosmetyków dla maleństwa. Oliwkę, puder, mydełko, krem do buźki z filtrem na mroźniejsze dni. Zaryzykowałam nivea, zobaczymy czy Maleństwu przypasuje :)
Byłam też w ZUS, musiałam napisać oświadczenie, że mieszkam gdzie indziej niż jestem zameldowana i podać przyczynę dlaczego nie było mnie w domu ;) Głupio to brzmiało takie oświadczenie w którym, oświadczam, że mieszkam pod adresem takim i takim, a nie było mnie w domu, bo nie mieszkam pod adresem zameldowania.
Teraz zastanawiam się, czy się przemeldowywać, bo w takiej sytuacji przejmie mnie inny z ZUS i strach pomyśleć, że znowu będę miała jakieś "jazdy" ;)
Jak nie za mało pieniędzy, to kontrola :/
Muszę dziś odkopać wyprawkę którą pisałyście w 5 wątku i zacząć odhaczać co mam, a czego mi jeszcze brakuje.
Byłam też w ZUS, musiałam napisać oświadczenie, że mieszkam gdzie indziej niż jestem zameldowana i podać przyczynę dlaczego nie było mnie w domu ;) Głupio to brzmiało takie oświadczenie w którym, oświadczam, że mieszkam pod adresem takim i takim, a nie było mnie w domu, bo nie mieszkam pod adresem zameldowania.
Teraz zastanawiam się, czy się przemeldowywać, bo w takiej sytuacji przejmie mnie inny z ZUS i strach pomyśleć, że znowu będę miała jakieś "jazdy" ;)
Jak nie za mało pieniędzy, to kontrola :/
Muszę dziś odkopać wyprawkę którą pisałyście w 5 wątku i zacząć odhaczać co mam, a czego mi jeszcze brakuje.
oo 6 część yeahh ;))) no właśnie ja też ruszam z zakupkami od jutra i pomału będę odchaczać brakujące rzeczy z listy od Dejwi,trzeba się skupić na akcesoriach,kosmetykach no i już bardziej urządzać pokoik,to chyba będzie najprzyjemniejsza rzecz hehe
Oj Kasia ty to teraz chyba będziesz oczkiwać na nalot z ZUSU,pewnie w niedługim czasie taką próbę zrobią ale potem już odpuszczą ech te nasze prawo ;//
Oj Kasia ty to teraz chyba będziesz oczkiwać na nalot z ZUSU,pewnie w niedługim czasie taką próbę zrobią ale potem już odpuszczą ech te nasze prawo ;//
Jak tam ciężaróweczki :) Jak samopoczucie ?? Moja Mała wczoraj pierwszy raz porządnie się w brzuchu wypchała ;) Tylko z jednej strony miałam taką gulajkę i twardy w tym miejscu brzuch jak kamień :)
Cudne uczucie, uwielbiam wieczory i te kręcenia się Amelki :)
Styczniówka, czy dowiadywałaś się coś o CC, bo coś wspominałaś, ze chyba też będziesz miała.
Jakoś wybrać się nie mogę do szpitala porozmawiać. Teraz przez ten ZUS boję się w ogóle wyjść z domu, że przylezą i mnie znowu nie zastaną :/
Nie wspominając, że się okropnie rozleniwiłam. Do teraz siedzę w szlafroku ;) a muszę się ruszyć do Sądu :/
Cudne uczucie, uwielbiam wieczory i te kręcenia się Amelki :)
Styczniówka, czy dowiadywałaś się coś o CC, bo coś wspominałaś, ze chyba też będziesz miała.
Jakoś wybrać się nie mogę do szpitala porozmawiać. Teraz przez ten ZUS boję się w ogóle wyjść z domu, że przylezą i mnie znowu nie zastaną :/
Nie wspominając, że się okropnie rozleniwiłam. Do teraz siedzę w szlafroku ;) a muszę się ruszyć do Sądu :/
Kasiu31 ja też się jeszcze nie dowiadywałam jak z tym CC. myślę że jakoś w październiku muszę się tym zająć. Jak kiedyś rozmawiałam to lekarz mówił żeby po skończonym albo około 30tc się dowiadywać więc jeszcze trochę czasu.
Moja mała non stop się wierci fika skacze chyba nadrabia za mamusie która wciąż tylko leży :)
miłego dnia
Moja mała non stop się wierci fika skacze chyba nadrabia za mamusie która wciąż tylko leży :)
miłego dnia
A mnie juz tak kopie ze z obu stron czuje ruch, po jednej oczywscie lekko a drugiej przywalenie :) ostatnio wieczoram tak mi przywalił ze az podskoczyłam bo sie przestraszyłam "CO TO?" - rewelacja
Ja w niedziele kupowalam rózene rzeczy z tej listy w superpharm w baltyckiej ... maja mniejsze ceny, mozna dotknąć poczytac
i maja fajna promo na oliwke OILATUM z szamponem wielka flache za 70 zł i na pamki tez jest fajna cena
albo np. lancuszek do smoka canpol w superpharm za 8 zł, ten sam w smyku podspodem za 10
babeczka w SR radzila zeby do przechowywania mleka kupic pudelka na mocz w aptece, a nie te drogie np z Anenta - w superpharm maja drogo te pojemniki bo po 1 zł a ja kupuje te same po 50 gr w aptece przy swissmedzie
Ja w niedziele kupowalam rózene rzeczy z tej listy w superpharm w baltyckiej ... maja mniejsze ceny, mozna dotknąć poczytac
i maja fajna promo na oliwke OILATUM z szamponem wielka flache za 70 zł i na pamki tez jest fajna cena
albo np. lancuszek do smoka canpol w superpharm za 8 zł, ten sam w smyku podspodem za 10
babeczka w SR radzila zeby do przechowywania mleka kupic pudelka na mocz w aptece, a nie te drogie np z Anenta - w superpharm maja drogo te pojemniki bo po 1 zł a ja kupuje te same po 50 gr w aptece przy swissmedzie
czesc dziewczynki.
miło poczytać o wyprawkach, mi juz chyba nic nie zostało do kupowania, hehe :) jedynie rzeczy dla mnie. teraz to na nic nie mam ochoty, bo sie mocno pochorowałam, kicham, kaszle, smarkam na wszystkie strony...spać nie mogę, bo oddychac nie mam jak..no i leków zadncyh, bo wiadomo, a przez to leczenie zupełnie stoi w miejscu. dziś zjadłam pół opakowania Wit. C, moze to mnie jakoś podbuduje...
no ale mój mały lokator tak się wierci, że przynajmniej o niego jestem spokojna :) mam takie dziwne ważenie, że teraz mnie kopie z innej strony, tak bardziej pod żebrami, chyba zmienił pozycję ataku :) i oczywiście najbardziej fika wieczorem i w nocy, kiedy ja z trudem prubuję zasnąc :))
miło poczytać o wyprawkach, mi juz chyba nic nie zostało do kupowania, hehe :) jedynie rzeczy dla mnie. teraz to na nic nie mam ochoty, bo sie mocno pochorowałam, kicham, kaszle, smarkam na wszystkie strony...spać nie mogę, bo oddychac nie mam jak..no i leków zadncyh, bo wiadomo, a przez to leczenie zupełnie stoi w miejscu. dziś zjadłam pół opakowania Wit. C, moze to mnie jakoś podbuduje...
no ale mój mały lokator tak się wierci, że przynajmniej o niego jestem spokojna :) mam takie dziwne ważenie, że teraz mnie kopie z innej strony, tak bardziej pod żebrami, chyba zmienił pozycję ataku :) i oczywiście najbardziej fika wieczorem i w nocy, kiedy ja z trudem prubuję zasnąc :))
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
hmm, ja jakos jeszcze walcze bez tabletek. martwi mnie tylko ten kaszel, bo jest taki mocny i suchy, wszystko mnie w srodku boli, a do tego boje się, żebym za mocno sie przy tym wszystkim nie napinała, bo mam schizę, że spowoduję jakieś skurcze...
no nic, dzis na noc zaaplikuje czosnek, potem będę czekac na poprawe, ajak nie będzie, to do lekarza :(
no nic, dzis na noc zaaplikuje czosnek, potem będę czekac na poprawe, ajak nie będzie, to do lekarza :(
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
buuu dziewczynki się pochorowały,współczuje...ja pare tygodni temu tez przechodzilam przeziebienie,udalo mi sie bez tabletek ale za to dluzej trwalo takie wykaraskanie grr,no ale dla naszych skarbków warto to przetrzymac..polecam na katar krople homeop.EUPHORBIUM COMP.S są przeznaczone nawet dla niemowląt i sa bezpieczne w ciazy,polecane przez inne forumki ciążówki stad sie o nim dowiedzialam i mi bardzo pomogł raz dwa i było po katarze.do tego oczywiscie mleko,czosnek,miod 2 razy dziennie i liczne herbatki malinowe i z cytrynką..a ja dzis dalszy etap zakupków he,troszke pozostalo drobiazgow
życzę zdrówka dziewczynki !!! :)))))

życzę zdrówka dziewczynki !!! :)))))

heh, no prosze jak nas synchronicznie dopadło :) to zdecydowanie kwestia pogody...zrobiło sie juz tak jesiennie, choc ja lubię taką pogodę, miła odmiana po upałach. Powiem Wam, że ten chłód i charakterystyczny zapach powietrza uświadamia mi, że niedługo już będzie mróz i mże nawet śnieg, a co za tym idzie przyjdzie nam rodzić :)
właśnie poczytałam wspomnienia dziewczyn z porodówki, jakoś mi się dziwnie zrobiło...nawet nie umiem tego określić. z jednej strony strach, a z drugiej nadzieja, że może mi uda się przejśc w miarę lekko...ah co będzie to będzie.
a wracając na ziemię, do przeziębienia, ja mam te krople Euphoribum, ale takie zwykle chyba, no i niby cos tam pomaga, ale to nie ta moc, co Xylometazolin...jedno psiknięcie i można oddychac. mój mąż tez się rozchorowal i siedzimy w domu jak takie dwa śledzie, zawinięci w kocyki, tyle, że on sie tu kolo mnie faszeruje lekami, albo pije ciepłą whisky na rozgrzanie, a ja obok z niczym... :) ah ciekawe, kto pierwszy będzie zdrowy. jeśli ja to stwierdzę, że te Gripexy i inne, to ściema, bo można bez tego.
właśnie poczytałam wspomnienia dziewczyn z porodówki, jakoś mi się dziwnie zrobiło...nawet nie umiem tego określić. z jednej strony strach, a z drugiej nadzieja, że może mi uda się przejśc w miarę lekko...ah co będzie to będzie.
a wracając na ziemię, do przeziębienia, ja mam te krople Euphoribum, ale takie zwykle chyba, no i niby cos tam pomaga, ale to nie ta moc, co Xylometazolin...jedno psiknięcie i można oddychac. mój mąż tez się rozchorowal i siedzimy w domu jak takie dwa śledzie, zawinięci w kocyki, tyle, że on sie tu kolo mnie faszeruje lekami, albo pije ciepłą whisky na rozgrzanie, a ja obok z niczym... :) ah ciekawe, kto pierwszy będzie zdrowy. jeśli ja to stwierdzę, że te Gripexy i inne, to ściema, bo można bez tego.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Ada też czytałam te wspomnienia z porodowki i mam podobne odczucia:) Ze moze jednak sie uda i nie bedzie tak koszmarnie:P Dzis mi sie nawet przysnil porod heh....
Mi na przeziebienie pomogło oscillococinum- czy jakos tak;) Po dwoch fiolkach no i litrach herbaty z cytryna i mleka z miodem mi przeszlo...
Mi na przeziebienie pomogło oscillococinum- czy jakos tak;) Po dwoch fiolkach no i litrach herbaty z cytryna i mleka z miodem mi przeszlo...
kurcze, po tych wspomnieniach z porodówki zrobiłam sobie istny hardcore i obejrzałam dwa filmiki na You Tube z porodu, takie na żywca... :( ah, i jeszcze mi dziwniej, chociaż może to i dobrze, bo się nastawiam naprawdę na najgorsze, przynajmniej nic mnie nie zaskoczy. najmniej przyjemne w tych filmikach było pokazanie nacięcia, uuuu, aż miękko się robi, ale...musze przyznać, że jak wyjęli dzidziusia i zaczął po chwili krzyczeć, to aż mi łezka poszła :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Ada, nie filmuj się :) Ja jestem po dwóch porodach SN, nie jest to takie tragiczne :) Boli, nie ma co ukrywać, ale da się to wszystko znieść.
Szycie jak dla mnie nie było takie tragiczne. Jedyne co to trzęsłam się jak galaretka, z emocji, wyczerpania i chyba zimna, bo już odsapnąć mogłam, już było po wszystkim.
Naprawdę poród to nie aż taka tragedia. Niektóre dziewczyny nie mają w ogóle odporności na ból, wtedy jest masakra i jak się je czyta, to wydaje nam się, że porodówka to hardcor ;)
Mnie teraz czeka CC i też się boję jak jasna cholera ;) Najgorsze dla mnie jest znieczulenie, ale wiem, że dam radę :) Muszę... Nawet dziś dzwoniłam do anestezjologa po jakieś cenne wskazówki ;)
Wieczorem mam zadzwonić jeszcze raz to postara mi się jakoś pomóc i udzielić cennych rad
Szycie jak dla mnie nie było takie tragiczne. Jedyne co to trzęsłam się jak galaretka, z emocji, wyczerpania i chyba zimna, bo już odsapnąć mogłam, już było po wszystkim.
Naprawdę poród to nie aż taka tragedia. Niektóre dziewczyny nie mają w ogóle odporności na ból, wtedy jest masakra i jak się je czyta, to wydaje nam się, że porodówka to hardcor ;)
Mnie teraz czeka CC i też się boję jak jasna cholera ;) Najgorsze dla mnie jest znieczulenie, ale wiem, że dam radę :) Muszę... Nawet dziś dzwoniłam do anestezjologa po jakieś cenne wskazówki ;)
Wieczorem mam zadzwonić jeszcze raz to postara mi się jakoś pomóc i udzielić cennych rad
Kasia, tak właśnie myślałam, że Ty będziesz mogła coś mądrego powiedzieć, bo wkońcu masz wprawę. ja się aż tak strasznie nie boję, w sensie, nie panikuję, bo przecież wiem nie od dziś co i jak. poprostu taka natura ludzka, że to co nieznane, to przeraża.
no ale wiadomo, trzeba to przejśc i dać radę :)
no ale wiadomo, trzeba to przejśc i dać radę :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Kasia31 mi niestety też wyszła cukrzyca ciążowa :( wynik 186. po 75gram niestety wynik się potwierdził. Jestem trochę załamana bo teraz to nie wiem co ja będę jadła zwłaszcza że do tej pory jadłam 5 rzeczy na raz bo mój żołądek prawie nic nie toleruje. Kasiu powiedz co ty jesz co można a czego nie. dostałam skierowanie do szpitala ale nie pojechałam :/ . Już wszytko w tej ciąży się do mnie przyczepia istny koszmar!!!
Styczniówko u mnie po obciążeniu 75g wyszedł brak cukrzycy, wynik chyba 110
Natomiast co jadłam i staram się nadal jeść
Jogurty naturalne (ponieważ nie są one smaczne, to ja kupuję do nich owoce mrożone takie jak maliny i jagody ) Wolę mrożone, bo przy odmrażaniu puszczają sok i jogurt lepiej smakuje ;)
Z owoców jeszcze jem brzoskwinie, kiwi, pomarańcze
Mleko tylko 0,5%
Kawę zbożową raz dziennie
Chleb żytni
Wędlinę nie paczkowaną, bo jest mocniej solona, wiec kupuję tylko w mięsnym świeżą
Staram się nie jeść makaronów i ryżu, ale bez przesady czasami zjem
Ziemniaków bardzo mało ( i tak ich mało jem ) i mało solone
Jabłkami się zapycham
bananów i winogron nie wolno
Kupuję sobie też serek wiejski
Na chleb masz też serki naturalne, do tego pomidor, rzodkiewka, sałata i jakoś nawet smakuje ;)
Obiady gotuję raczej normalnie, tylko mięso smażę na oliwie z oliwek a nie na zwykłym oleju.
Kalafior, brokuły gotuję sobie do tego
Pomidory z cebulką.
Napoje głównie woda mineralna, herbata ( posłodzę sobie pół łyżeczki )
Zaopatrz się w glukometr, bo u mnie okazywało się, że po wielu rzeczach niby zakazanych w ogóle cukier mi się nie podnosił.
W sumie to ja teraz nie wiem czy mam tą cukrzycę, czy nie :/
Bo wynik wyszedł mi już dobry, ale mój gin kazał trzymać dietę :/
Co do szpitala, podobno wizyta w nim polega na trzy dniowym leżeniu, mierzeniu cukru po posiłku, zbieranie całodobowo moczu i USG robią.
Uważam, ze cukier to samemu można sobie mierzyć, szpital do tego nie jest potrzebny.
A tak na marginesie, znalazłam łóżeczko an allegro, bo sama takiego szukam ;) i może którejś z Was się przyda i spodoba :) Bo ja namierzyłam gdzie indziej i raczej z tej licytacji nie skorzystam, choć tanio jak na ten model wraz z szufladą :)
http://allegro.pl/item753023191_lozeczko_radek_vii_teak_z_szuflada_firmy_klups.html
Natomiast co jadłam i staram się nadal jeść
Jogurty naturalne (ponieważ nie są one smaczne, to ja kupuję do nich owoce mrożone takie jak maliny i jagody ) Wolę mrożone, bo przy odmrażaniu puszczają sok i jogurt lepiej smakuje ;)
Z owoców jeszcze jem brzoskwinie, kiwi, pomarańcze
Mleko tylko 0,5%
Kawę zbożową raz dziennie
Chleb żytni
Wędlinę nie paczkowaną, bo jest mocniej solona, wiec kupuję tylko w mięsnym świeżą
Staram się nie jeść makaronów i ryżu, ale bez przesady czasami zjem
Ziemniaków bardzo mało ( i tak ich mało jem ) i mało solone
Jabłkami się zapycham
bananów i winogron nie wolno
Kupuję sobie też serek wiejski
Na chleb masz też serki naturalne, do tego pomidor, rzodkiewka, sałata i jakoś nawet smakuje ;)
Obiady gotuję raczej normalnie, tylko mięso smażę na oliwie z oliwek a nie na zwykłym oleju.
Kalafior, brokuły gotuję sobie do tego
Pomidory z cebulką.
Napoje głównie woda mineralna, herbata ( posłodzę sobie pół łyżeczki )
Zaopatrz się w glukometr, bo u mnie okazywało się, że po wielu rzeczach niby zakazanych w ogóle cukier mi się nie podnosił.
W sumie to ja teraz nie wiem czy mam tą cukrzycę, czy nie :/
Bo wynik wyszedł mi już dobry, ale mój gin kazał trzymać dietę :/
Co do szpitala, podobno wizyta w nim polega na trzy dniowym leżeniu, mierzeniu cukru po posiłku, zbieranie całodobowo moczu i USG robią.
Uważam, ze cukier to samemu można sobie mierzyć, szpital do tego nie jest potrzebny.
A tak na marginesie, znalazłam łóżeczko an allegro, bo sama takiego szukam ;) i może którejś z Was się przyda i spodoba :) Bo ja namierzyłam gdzie indziej i raczej z tej licytacji nie skorzystam, choć tanio jak na ten model wraz z szufladą :)
http://allegro.pl/item753023191_lozeczko_radek_vii_teak_z_szuflada_firmy_klups.html
oj styczniówko, tak mi przykro, że ciężko znosisz ciążę...ale na bank dzidzia Ci wynagrodzi te cierpienia swoim uśmiechem :)
Kasia, ale smakowicie ta twoja dieta wygląda...az mi sie zachcialo czegos dobrego. ja czasem mam wyrzuty, ze sie nieodpowiednio odżywiam, bo nic mi nie jest, to sobie pozwalam na to i owo, czasem nawet parę chipsów, czy szklankę pepsi :( no ale to nie jest oczywiście podstawa mojej diety. nie mniej jednak, straszna mi ochote narobiłas na gotowanego kalafiora :)
Kasia, ale smakowicie ta twoja dieta wygląda...az mi sie zachcialo czegos dobrego. ja czasem mam wyrzuty, ze sie nieodpowiednio odżywiam, bo nic mi nie jest, to sobie pozwalam na to i owo, czasem nawet parę chipsów, czy szklankę pepsi :( no ale to nie jest oczywiście podstawa mojej diety. nie mniej jednak, straszna mi ochote narobiłas na gotowanego kalafiora :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Wbrew pozorom dieta jest smaczna, tylko początki ciężkie i więcej roboty, bo nie można otworzyć lodówki i chwycić na głodnego cokolwiek ;)
Ada, cola, chipsy i wszystkie niezdrowe jedzonka są smaczne i nie ukrywam, że sama je jadłam.
Teraz się wstrzymuję, bo sama już nie wiem czy mam być na diecie, czy nie ;)
Styczniówko, Ciebie to mi żal jest strasznie. Całą ciążę przechodzisz kiepsko i jeszcze ta cukrzyca :(
Jeszcze tylko troszkę i będzie po wszystkim :)
Ada, cola, chipsy i wszystkie niezdrowe jedzonka są smaczne i nie ukrywam, że sama je jadłam.
Teraz się wstrzymuję, bo sama już nie wiem czy mam być na diecie, czy nie ;)
Styczniówko, Ciebie to mi żal jest strasznie. Całą ciążę przechodzisz kiepsko i jeszcze ta cukrzyca :(
Jeszcze tylko troszkę i będzie po wszystkim :)
Dzięki Kasiu za informację mi wynik wyszedł po 75g 170 :/
Kurcze problem polega na tym, że ja nie mogę ze względu na żołądek jeść ŻADNYCH surowych warzyw i owoców.Więc pomidor, sałata, rzodkiewka, ogórki, kiwi, jabłka, pomarańcze....wszystko odpada. Ziemniaków, nic smażonego. kalafior i brokuły nawet gotowane odpadają. Sama nie wiem co ja mam teraz jeść. Jadłam do tej pory ryz, makaron, gotowana marchewkę i pietruszkę i rybę-nic więcej. Teraz z tego zostaje mi tylko ryba- Koszmar jakiś. Ciemnego chleba też mój żołądek nie toleruje, ale słyszałam o chlebie dla cukrzyków nazywa się chleb orkiszowy spróbuję tego i zobaczymy. Dramat. W glukometr już się zaopatrzyłam i zobaczymy.
mierzy się cukier godzinę po posiłku tak?
Kurcze problem polega na tym, że ja nie mogę ze względu na żołądek jeść ŻADNYCH surowych warzyw i owoców.Więc pomidor, sałata, rzodkiewka, ogórki, kiwi, jabłka, pomarańcze....wszystko odpada. Ziemniaków, nic smażonego. kalafior i brokuły nawet gotowane odpadają. Sama nie wiem co ja mam teraz jeść. Jadłam do tej pory ryz, makaron, gotowana marchewkę i pietruszkę i rybę-nic więcej. Teraz z tego zostaje mi tylko ryba- Koszmar jakiś. Ciemnego chleba też mój żołądek nie toleruje, ale słyszałam o chlebie dla cukrzyków nazywa się chleb orkiszowy spróbuję tego i zobaczymy. Dramat. W glukometr już się zaopatrzyłam i zobaczymy.
mierzy się cukier godzinę po posiłku tak?
jedyne pocieszenie jest takie że przytyłam 800gram!!! czyli mam na minusie -10,30kg. Ale teraz to chyba już nie przytyję przy tej diecie. Mam tylko nadzieję że w końcu jakiś mały brzuszek będzie u mnie widać, bo dziś na badaniu jak pielęgniarka dowiedziała się że jestem w 6 miesiącu ciąży to dziwnie się na mój brzuch spojrzała i powiedziała "ojjejj nigdy bym nie przypuszczała" Ale prawda taka że z wyglądu bliżej mi do anorektyczki niż kobiety ciężarnej.
Rany Styczniówka, to jest jakiś koszmar.
Dieta dla cukrzyków jest mocno ograniczona, gotowana marchewka odpada :(
Ja na Twoim miejscu bym normalnie zjadła to co zawsze i po godzince zmierzyła cukier.
Każdy organizm inaczej reaguje, może okaże się, że to co jesz, a jesz niewiele nie podnosi Ci cukru.
Ja sobie Ciebie wyobrazić nie mogę ponad -10
Ja mam 3 na plusie i nikt mi nie chce wierzyć, że jestem w ciąży w 7mc a co dopiero Ty.
Z moim synem przytyłam w całej ciąży 6kg i jak pojechałam na porodówkę to babeczki z IP kłóciły się ze mną, że miesiące mi się pochrzaniły, bo nie dosyć, że ja wyglądałam na max 6 to jeszcze na USG dziecko maleńkie ;)
Ty w takiej sytuacji to chyba płaska jesteś :)
Styczniówko, czy te wszystkie objawy, problemy to typowo ciążowe, czy już wcześniej miałaś problemy przed ciążą ??
Natomiast co do cukru, to mierzy się godzinę po posiłku.
Dieta dla cukrzyków jest mocno ograniczona, gotowana marchewka odpada :(
Ja na Twoim miejscu bym normalnie zjadła to co zawsze i po godzince zmierzyła cukier.
Każdy organizm inaczej reaguje, może okaże się, że to co jesz, a jesz niewiele nie podnosi Ci cukru.
Ja sobie Ciebie wyobrazić nie mogę ponad -10
Ja mam 3 na plusie i nikt mi nie chce wierzyć, że jestem w ciąży w 7mc a co dopiero Ty.
Z moim synem przytyłam w całej ciąży 6kg i jak pojechałam na porodówkę to babeczki z IP kłóciły się ze mną, że miesiące mi się pochrzaniły, bo nie dosyć, że ja wyglądałam na max 6 to jeszcze na USG dziecko maleńkie ;)
Ty w takiej sytuacji to chyba płaska jesteś :)
Styczniówko, czy te wszystkie objawy, problemy to typowo ciążowe, czy już wcześniej miałaś problemy przed ciążą ??
Natomiast co do cukru, to mierzy się godzinę po posiłku.
a ja od dziś na zwolnieniu i wreszcie znajdę czas, żeby pomyśleć nad wyprawką i poczytać. Mam nadzieję tylko, że po jakims czasie nie skończą mi sie pomysły i nie zanudzę się w domu.
Co do diety cukrzycowej to ja jadam gotowaną marchewkę i nie ma problemu. Cukier mierzy się po godzinie, ale najlepiej do dwóch też zmierzyć, bo jak są posiłku jakieś cukry złożone to cukier może "wywalić" dopiero po 1,5-2 godz.
Od kilku dni strasznie boli mnie kość ogonowa, gdy chodzę. Rozmawiałam z lekarzem i to od obciążenia kręgosłupa - w pracy siedziałam po 8 godz. przed kompem i pewnie wystarczyło. Teraz będę się oszczędzać, bo czasem przez to mam problem z chodzeniem...ahh a jutro mam wesele i najlepiej, że za tydzień kolejne... najwyżej nie będę tańcować tylko się objadać;)
Co do diety cukrzycowej to ja jadam gotowaną marchewkę i nie ma problemu. Cukier mierzy się po godzinie, ale najlepiej do dwóch też zmierzyć, bo jak są posiłku jakieś cukry złożone to cukier może "wywalić" dopiero po 1,5-2 godz.
Od kilku dni strasznie boli mnie kość ogonowa, gdy chodzę. Rozmawiałam z lekarzem i to od obciążenia kręgosłupa - w pracy siedziałam po 8 godz. przed kompem i pewnie wystarczyło. Teraz będę się oszczędzać, bo czasem przez to mam problem z chodzeniem...ahh a jutro mam wesele i najlepiej, że za tydzień kolejne... najwyżej nie będę tańcować tylko się objadać;)
Dziewczyny mam do Was ogromną prośbę. Czy gdyby któraś z Was była u lekarza, możecie się podpytać jak to jest z tą cukrzycą.
Przy pierwszym badaniu z obciążeniem 50g glukozy- wynik po 1h wyszedł mi 200
Po dwóch tygodniach powtarzałam z obciązeniem 75g glukozy -wynik mi wyszedł 120 Czyli brak cukrzycy.
Teraz zgłupiałam. Jedni każą trzymać dietą, drudzy, że nie trzeba.
Możecie podpytać swoich lekarzy jak to jest. Czy trzymać dietę czy nie ?
Teraz z innej beczki :)
Czy zdecydowałyście się co kupujecie do wózka ??
Kocyk, śpiworek, czy pościel ??
Ja obstawiam kocyk akrylowy gruby lub śpiworek i nie mogę się zdecydować co kupić :)
Przy pierwszym badaniu z obciążeniem 50g glukozy- wynik po 1h wyszedł mi 200
Po dwóch tygodniach powtarzałam z obciązeniem 75g glukozy -wynik mi wyszedł 120 Czyli brak cukrzycy.
Teraz zgłupiałam. Jedni każą trzymać dietą, drudzy, że nie trzeba.
Możecie podpytać swoich lekarzy jak to jest. Czy trzymać dietę czy nie ?
Teraz z innej beczki :)
Czy zdecydowałyście się co kupujecie do wózka ??
Kocyk, śpiworek, czy pościel ??
Ja obstawiam kocyk akrylowy gruby lub śpiworek i nie mogę się zdecydować co kupić :)
Ja pościeli nie chcę, jakoś mi sie nawet nie podoba :)
Mam dla Małej dwa ciepłe kombinezony.
Jeden z nóżkami cieplusi
Drugi bez nóżek z otworem na fotelik
Zastanawiam się właśnie teraz, czy w takiej sytuacji śpiworek jeszcze dodatkowo będzie nam potrzebny :) czy lepiej już koc. Mam jeden, ale cienki ;)
Najchętniej bym kupiła jedno i drugie, ale śpiworek 100zł kosztuje, ten co mi się podoba, koc też tyle :/
Jakoś moją uwagę zawsze przyciągają najdroższe rzeczy :/
Wczoraj kupiliśmy łóżeczko ( kamień z serca ) bo jakoś mi to nie dawało spokoju
Zdecydowaliśmy się na Klupś Radek VII.
Teraz tylko pościel muszę zamówić. :/ też droga, a jeszcze na zmianę drugą trzeba dokupić :/
I materacyk. Patrzałyście po sklepach w jakiej cenie są ?? Bo nie wiem czy zamawiać internetowo, czy na miejscu kupić :)
Mam dla Małej dwa ciepłe kombinezony.
Jeden z nóżkami cieplusi
Drugi bez nóżek z otworem na fotelik
Zastanawiam się właśnie teraz, czy w takiej sytuacji śpiworek jeszcze dodatkowo będzie nam potrzebny :) czy lepiej już koc. Mam jeden, ale cienki ;)
Najchętniej bym kupiła jedno i drugie, ale śpiworek 100zł kosztuje, ten co mi się podoba, koc też tyle :/
Jakoś moją uwagę zawsze przyciągają najdroższe rzeczy :/
Wczoraj kupiliśmy łóżeczko ( kamień z serca ) bo jakoś mi to nie dawało spokoju
Zdecydowaliśmy się na Klupś Radek VII.
Teraz tylko pościel muszę zamówić. :/ też droga, a jeszcze na zmianę drugą trzeba dokupić :/
I materacyk. Patrzałyście po sklepach w jakiej cenie są ?? Bo nie wiem czy zamawiać internetowo, czy na miejscu kupić :)
Kasia31 ja dzis kupilam pościel 100 % bawelna i ładna za 26 zł bo to poprostu szyte przez kogoś bez płacenia za firmę. W sklepie w Gdańsku BOBO RAJ
Tu jest link do tych poscieli bo facet ma tez na allegro ofertę:
http://www.allegro.pl/item745925708_posciel_poszewki_bawelniane_120x90_6zl_przesyl.html
a materac chyba kupie z tej aukcji
http://allegro.pl/item754433971_materac_kokos_gryka_pianka_120x60_lozeczko.html
Kasia31 moze udało by sie zamowic na jedna przesylke jesli bys chciała :)
koles ma też wypełnienie za 34 zł - ale jakoś za tanio i nie wiem czy to ok - pozatym zupełnie nie wiem jakie wypełnienie wybrać
Tu jest link do tych poscieli bo facet ma tez na allegro ofertę:
http://www.allegro.pl/item745925708_posciel_poszewki_bawelniane_120x90_6zl_przesyl.html
a materac chyba kupie z tej aukcji
http://allegro.pl/item754433971_materac_kokos_gryka_pianka_120x60_lozeczko.html
Kasia31 moze udało by sie zamowic na jedna przesylke jesli bys chciała :)
koles ma też wypełnienie za 34 zł - ale jakoś za tanio i nie wiem czy to ok - pozatym zupełnie nie wiem jakie wypełnienie wybrać
widzę, że to łóżeczko będzie stało u większości styczniowych maluszków - nam też się podoba. Jeżeli chodzi o materacyk to pani w Akpolu doradziła najzwyklejszy póki dzidziuś jest mały, kosztował ok.30 - 40 zł.
Co do wózka hmm nie myślałam, bo dopiero wózek mamy zamiar kupić, ale pościeli to chyba do wózka nie mam sensu kupować.
Kasia co do cukrów to może spróbuj sama się poobserwować - jak cukry nie będą skakać po posiłkach to znaczy, że ok. Zmierzyć cukier po jedzeniu nie zaszkodzi. A co na to lekarz prowadzący? Może powtórzysz badanie raz jeszcze?
Co do wózka hmm nie myślałam, bo dopiero wózek mamy zamiar kupić, ale pościeli to chyba do wózka nie mam sensu kupować.
Kasia co do cukrów to może spróbuj sama się poobserwować - jak cukry nie będą skakać po posiłkach to znaczy, że ok. Zmierzyć cukier po jedzeniu nie zaszkodzi. A co na to lekarz prowadzący? Może powtórzysz badanie raz jeszcze?
Dejwi, jestem za zamówieniem razem. Zawsze taniej :) Pościel faktycznie tania i ładniutkie wzory. Na zmianę skuszę się i kupię dla Małej.
Łóżeczko, ma dosyć dobrą opinię jeśli chodzi o te z tańszych, więc też się skusiliśmy na nie.
Natomiast mój lekarz prowadzący tylko rozmawiał ze mną telefonicznie, a na wizytę idę 9.10 więc dopiero wtedy będę mogła porozmawiać.
Natomiast rozmawiałam z położną i powiedziała mi, że w takiej sytuacji nie ma cukrzycy ciążowej, po to właśnie robiłam te 75g.
Myślałam też o powtórce, ale szczerze to by było moje 4 podejście ;) a czytałam, że nie jest to obojętne dla zdrowie :/ dlatego zrobię tak jak piszesz, po posiłkach pomierzę sobie cukier i zobaczę co będzie.
Łóżeczko, ma dosyć dobrą opinię jeśli chodzi o te z tańszych, więc też się skusiliśmy na nie.
Natomiast mój lekarz prowadzący tylko rozmawiał ze mną telefonicznie, a na wizytę idę 9.10 więc dopiero wtedy będę mogła porozmawiać.
Natomiast rozmawiałam z położną i powiedziała mi, że w takiej sytuacji nie ma cukrzycy ciążowej, po to właśnie robiłam te 75g.
Myślałam też o powtórce, ale szczerze to by było moje 4 podejście ;) a czytałam, że nie jest to obojętne dla zdrowie :/ dlatego zrobię tak jak piszesz, po posiłkach pomierzę sobie cukier i zobaczę co będzie.
hejka widze,ze zakupy idą pełną parą hihi ja też czesto przegladam allegro i zawsze cos mi wpadnie ciekawego w oczko hihi Magda+G witam w klubie mamusiek odpoczywających,ja tez od niedawna ale póki co sobie chwalę,duzo odpoczywam,poczytam,pomalu juz piore i segreguje ciuszki i wszystko na spokojnie ;))))
Kasia trzymam kciuki,zeby kolejne proby na cukrzyce byly negatywne i moze faktycznie wyjdzie ze jej nie masz,ale by bylo fajowo! no i trzymam jeszcze mocniej za styczniówke,bo ty styczniówko tyle przechodzisz,ta strata wagi,kłopoty z zoladkiem i jeszcze ta cukrzyca ech bidulko,musisz sie dzielnie trzymac i do przodu bo jeszcze troszke i dzidzia ci wszystko wynagrodzi :)))))
Kasia trzymam kciuki,zeby kolejne proby na cukrzyce byly negatywne i moze faktycznie wyjdzie ze jej nie masz,ale by bylo fajowo! no i trzymam jeszcze mocniej za styczniówke,bo ty styczniówko tyle przechodzisz,ta strata wagi,kłopoty z zoladkiem i jeszcze ta cukrzyca ech bidulko,musisz sie dzielnie trzymac i do przodu bo jeszcze troszke i dzidzia ci wszystko wynagrodzi :)))))
dzięki dziewczyny za ciepłe słowa jakoś staram się nauczyć funkcjonować z tą cukrzycą ale powiem że łatwo nie jest, ale jak już córcia w styczniu przyjdzie na świat to całe to moje leżenie już 6 miesięcy i wszystko mi wynagrodzi. Tylko zeby ten czas szybciej lecieł.... a tak strasznie mi się wlecze że mam wrażenie że ja już ze 2 lata z łóżka nie wychodzę :(
Też kupiłam łóżeczko Radek VII z szufladą na allegro i już do mnie przyszło i przy zakupie łóżeczka materacyk dostałam gratis gryka+kokos.
Pościel kupiłam na allegro taką śliczną któraś z was podesłała linka, i do pościeli już była w komplecie kołderka +podusia.
http://www.allegro.pl/item730840851_6ele_posciel_z_haftami_milpol.html
Wózek też już kupiliśmy od jednej z forumek. Więc grubsze zakupy z głowy.
Bardzo tylko żałuję że nie mogę pochodzić po sklepach z ciuszkami... no ale cóż później sobie odbiję jak maleństwo będzie już na świecie. Zatrudniłam przyjaciółkę i siostrę żeby za mnie pokupowały ciuszki.
jak spotkacie się na allegro z czymś fajnym do podeślijcie linka dla mnie to wieeeelkie ułatwienie bo na leżąco za długo nie mogę przy komputerze wytrzymać.( a siedzieć mi nie wolno).
miłego wieczorku
Też kupiłam łóżeczko Radek VII z szufladą na allegro i już do mnie przyszło i przy zakupie łóżeczka materacyk dostałam gratis gryka+kokos.
Pościel kupiłam na allegro taką śliczną któraś z was podesłała linka, i do pościeli już była w komplecie kołderka +podusia.
http://www.allegro.pl/item730840851_6ele_posciel_z_haftami_milpol.html
Wózek też już kupiliśmy od jednej z forumek. Więc grubsze zakupy z głowy.
Bardzo tylko żałuję że nie mogę pochodzić po sklepach z ciuszkami... no ale cóż później sobie odbiję jak maleństwo będzie już na świecie. Zatrudniłam przyjaciółkę i siostrę żeby za mnie pokupowały ciuszki.
jak spotkacie się na allegro z czymś fajnym do podeślijcie linka dla mnie to wieeeelkie ułatwienie bo na leżąco za długo nie mogę przy komputerze wytrzymać.( a siedzieć mi nie wolno).
miłego wieczorku
Styczniówko, ja skorzystałam z Twojego linka i kupuję tą pościel w kolorze serce-beż :)
Do tego dokupię na zmianę ten komplet co Dejwi podesłała.
Co do ubranek, ja bardzo dużo kupiłam u tej babeczki
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=12242373
Ma bardzo zadbane i ładne ciuszki. Trzeba zerkać co kilka dni, bo wciąż wystawia nowe aukcje :)
Może coś Ci się spodoba Styczniówko :)
Kołderkę i podusię też nie będę kupować, bo będę miała razem z pościelą.
Tylko materacyk muszę kupić
I nadal zastanawiam się nad laktatorem
Do tego dokupię na zmianę ten komplet co Dejwi podesłała.
Co do ubranek, ja bardzo dużo kupiłam u tej babeczki
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=12242373
Ma bardzo zadbane i ładne ciuszki. Trzeba zerkać co kilka dni, bo wciąż wystawia nowe aukcje :)
Może coś Ci się spodoba Styczniówko :)
Kołderkę i podusię też nie będę kupować, bo będę miała razem z pościelą.
Tylko materacyk muszę kupić
I nadal zastanawiam się nad laktatorem
Dejwi, ja też za metki płacić nie lubię. W sumie kupuję to co mi się podoba :) a nie co ma markę :)
Pościel którą styczniówka podesłała jest dla mnie rewelacyjna, bardzo mi się podoba :)
Amelia będzie z nami w pokoju, w salonie, dlatego też zależy mi nad kolorystką pościeli, co by wszystko miało ręce i nogi.
Dopiero co kupiliśmy mieszkanie, robimy je i mam ostrego fioła na punkcie wszystkiego jak sobie wymarzyłam
Przeliczając co jest w zestawie pościeli wyszło mi, że same powłoczki nie są takie drogie. D tego kupię tylko drugą zmianę od tego Pana co Ty Dejwi i będzie ok :)
Daj znać, czy udałoby nam się za jedną opłatą kupić, to zawsze taniej nas wyjdzie.
Pościel którą styczniówka podesłała jest dla mnie rewelacyjna, bardzo mi się podoba :)
Amelia będzie z nami w pokoju, w salonie, dlatego też zależy mi nad kolorystką pościeli, co by wszystko miało ręce i nogi.
Dopiero co kupiliśmy mieszkanie, robimy je i mam ostrego fioła na punkcie wszystkiego jak sobie wymarzyłam
Przeliczając co jest w zestawie pościeli wyszło mi, że same powłoczki nie są takie drogie. D tego kupię tylko drugą zmianę od tego Pana co Ty Dejwi i będzie ok :)
Daj znać, czy udałoby nam się za jedną opłatą kupić, to zawsze taniej nas wyjdzie.
angel, wszystkie Styczniowe dzieci będą miały te same sny :)
Fajnie będzie jak zaczniemy zdjęcia gotowych pokoików wstawiać ;) Każde łóżeczko takie samo :)
Ja właśnie zmierzyłam sobie cukier, po słodyczach jakie zjadłam i wyszło mi 124 czyli norma. Wychodzi na to, że cukrzycy nie mam. Hurrrra :) Nie wiem dlaczego taki wysoki wynik wyszedł wcześniej po 50g a po 75g już norma
Fajnie będzie jak zaczniemy zdjęcia gotowych pokoików wstawiać ;) Każde łóżeczko takie samo :)
Ja właśnie zmierzyłam sobie cukier, po słodyczach jakie zjadłam i wyszło mi 124 czyli norma. Wychodzi na to, że cukrzycy nie mam. Hurrrra :) Nie wiem dlaczego taki wysoki wynik wyszedł wcześniej po 50g a po 75g już norma
angela, powolutku i też będziesz miała swoje M
Ja dwa lata wynajmowałam, bo nie mogłam wziąć kredytu. Teraz faktycznie cieszę się jak wariatka i nawet spłata kredytu mnie nie przeraża, ale też swoje się nawynajmowałam.
Najgorsze, że nie bardzo ma się jak remontować w wynajmowanym, bo szkoda pieniążków na czyjeś mieszkanie.
Poza tym, córeczka będzie miała na Imię Iza ?? Ślicznie
Ja dwa lata wynajmowałam, bo nie mogłam wziąć kredytu. Teraz faktycznie cieszę się jak wariatka i nawet spłata kredytu mnie nie przeraża, ale też swoje się nawynajmowałam.
Najgorsze, że nie bardzo ma się jak remontować w wynajmowanym, bo szkoda pieniążków na czyjeś mieszkanie.
Poza tym, córeczka będzie miała na Imię Iza ?? Ślicznie
Czesc dziewczynki!
Podczytuję Was od samego początku i w końcu postanowiłam się przyłączyć:) Jestem w końcówce 27 tyg. ciąży. Termin mam na 3,4 styczeń więc mogę urodzić w grudniu ale tamten wątek jakiś przeładowany mi się wydaje i tu u Was bardziej mi się podoba:)
Według dwóch lekarzy będę miała córcię:)
Jestem niestety słomianą wdową-mąż od lipca w pracy na Barbadosie- miał wrócić za dwa tyg, a okazuje się że wróci dopiero w połowie grudnia:(( Mam nadzieję że moja Maluda nie wybierze się szybciej na świat. Ja na zwolnieniu lekarskim (w sumie umowa i tak mi się już skończyła), więc sporo czasu przesiaduję na internecie i często tu zaglądam.
No to prezentacja zakończona:p
Co do ostatnich tematów to łóżeczko tez chcę to samo co większość z Was- Radek VII Klupsia. I nie uwierzycie ale pościel też z Milpola:) Jak dowiedziałam się o ciąży to ze szczęscia latałam po allegro i już wtedy ją wybrałam. I do teraz wybór się nie zmienił. Tylko z kolorem ciężko:(
Pozdrawiam gorąco!
Podczytuję Was od samego początku i w końcu postanowiłam się przyłączyć:) Jestem w końcówce 27 tyg. ciąży. Termin mam na 3,4 styczeń więc mogę urodzić w grudniu ale tamten wątek jakiś przeładowany mi się wydaje i tu u Was bardziej mi się podoba:)
Według dwóch lekarzy będę miała córcię:)
Jestem niestety słomianą wdową-mąż od lipca w pracy na Barbadosie- miał wrócić za dwa tyg, a okazuje się że wróci dopiero w połowie grudnia:(( Mam nadzieję że moja Maluda nie wybierze się szybciej na świat. Ja na zwolnieniu lekarskim (w sumie umowa i tak mi się już skończyła), więc sporo czasu przesiaduję na internecie i często tu zaglądam.
No to prezentacja zakończona:p
Co do ostatnich tematów to łóżeczko tez chcę to samo co większość z Was- Radek VII Klupsia. I nie uwierzycie ale pościel też z Milpola:) Jak dowiedziałam się o ciąży to ze szczęscia latałam po allegro i już wtedy ją wybrałam. I do teraz wybór się nie zmienił. Tylko z kolorem ciężko:(
Pozdrawiam gorąco!
Super ta Wasza pościel i pewnie sama bym kupila ale przeczytalam watek i i nfo o niej jak wrocilam z kolejnych dzis zakupow z wypelnieniem wiec objadam sie smakiem jak na nia patrze :0
ale spoko :)
Mniesia witaj w naszym gronie, u nas tez jest kilka babek co chyba w grudniu sie "rozwiążą" - między innymi jest szansa na mnie :)
Kasia31 - napisalam do cibie meila o tym materacu :) koles sie odezwal
Oj dziewczyny wam tez juz ciężko z boku na bok sie przewrócić w nocy? Jak Wasze brzuchole ?? Ja mam juz prawie wszystko i trohche mi jakkos zal zed juz niemoge latac i kupowac :)
ale spoko :)
Mniesia witaj w naszym gronie, u nas tez jest kilka babek co chyba w grudniu sie "rozwiążą" - między innymi jest szansa na mnie :)
Kasia31 - napisalam do cibie meila o tym materacu :) koles sie odezwal
Oj dziewczyny wam tez juz ciężko z boku na bok sie przewrócić w nocy? Jak Wasze brzuchole ?? Ja mam juz prawie wszystko i trohche mi jakkos zal zed juz niemoge latac i kupowac :)
Kasia31 - 2 styczeń - dziewczynka Amelka :)
Mnisia 3-4 styczeń - dziewczynka :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :)
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec:) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :)
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :)
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :)
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń
Witaj Mnisio w naszym gronie :) Dopisałam Cię do listy
Ja również mogę być grudniową mamą, ale co by nie było tutaj w styczniowych najlepiej i może uda mi się dociągnąć jednak do stycznia :)
Pościel i łóżeczko robi furorę :) Fajnie, że nie tylko mi się podoba :)
Dejwi, lecę na pocztę i odpowiem na @
Mnisia 3-4 styczeń - dziewczynka :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :)
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec:) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :)
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :)
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :)
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń
Witaj Mnisio w naszym gronie :) Dopisałam Cię do listy
Ja również mogę być grudniową mamą, ale co by nie było tutaj w styczniowych najlepiej i może uda mi się dociągnąć jednak do stycznia :)
Pościel i łóżeczko robi furorę :) Fajnie, że nie tylko mi się podoba :)
Dejwi, lecę na pocztę i odpowiem na @
No wlaśnie najgorsze z tym remontem bo chcialoby sie jakos po swojemu zrobic ale szkoda kasy... Heh mam nadzieje ze juz niedlugo bede mogla sobie "poremontowac":P
A panienka na 90% bedzie Izabella jeszcze Anastazja nam chodzi po glowie ale raczej Iza zostanie:)
Witamy nową mamusie:)
Ja sie jeszcze calkiem swobodnie przewracam z boku na bok;-)
A panienka na 90% bedzie Izabella jeszcze Anastazja nam chodzi po glowie ale raczej Iza zostanie:)
Witamy nową mamusie:)
Ja sie jeszcze calkiem swobodnie przewracam z boku na bok;-)
Cześc dziewczyny. Marnie sobota sie u mnie zaczela:/ W nocy zaczal bolec mnie brzuch i jak poszlam do toalety to niestety pojawilo sie plamienie:( Czerwone:( Nie bylo go jakos duzo wiec poczekalam do rana i zadzw do swojego lekarza... Przyjal mnie i zrobil dokładne usg. No i skrocila mi sie szyjka:( Na szczescie tylko o milimetr ale i tak musze wiecej lezec i odpoczywac:/ No i moja panienka uwziela sie na lozysko i po nim kopie:/ Nawet na usg bylo widac jak jej nozka je maltretuje;) I od tego tez moglo wystapic plamienie i ten bol... Oby tylko nie zaczelo sie odklejac:( Ale strachu to sie niezle najadlam...
Mam nadzieje ze u Was weekend lepiej mija:)
Mam nadzieje ze u Was weekend lepiej mija:)
angel, kurczę coraz bliżej końca i jeszcze skracanie się szyjki :(
Musisz dużo odpoczywać, naprawdę jak najwięcej.
Moja koleżanka leży w domu plackiem, bo również szyjka jej się skraca :(
Co do łożyska, to sobie Mała znalazła miejsce do kopania :( Miejmy nadzieję, że znajdzie inny obiekt, bardziej bezpieczny do kopniaków...
Co do weekendu, to u mnie od dwóch miesięcy to samo... Remont i zawsze w soboty największy :/ bo Daniel ma wolne i puka jak dzięcioł od rana :/
Dziewczyny, zastanawiam się co z Weroniczką. Od dwóch dni o niej myślę.
Angel, trzymaj się i pamiętaj na maxa odpoczywaj, to bardzo ważne
Musisz dużo odpoczywać, naprawdę jak najwięcej.
Moja koleżanka leży w domu plackiem, bo również szyjka jej się skraca :(
Co do łożyska, to sobie Mała znalazła miejsce do kopania :( Miejmy nadzieję, że znajdzie inny obiekt, bardziej bezpieczny do kopniaków...
Co do weekendu, to u mnie od dwóch miesięcy to samo... Remont i zawsze w soboty największy :/ bo Daniel ma wolne i puka jak dzięcioł od rana :/
Dziewczyny, zastanawiam się co z Weroniczką. Od dwóch dni o niej myślę.
Angel, trzymaj się i pamiętaj na maxa odpoczywaj, to bardzo ważne
Witaj mnisia na naszym zimowym wątku bebikowym :)))
angel faktycznie teraz odpoczywaj,ale dla pocieszenia ci powiem ze ja jakis miesiac temu tez mialam zdiagnozowana skracajaca sie szyjke i pani dr kazala duuuzo lezakowac i sie nie forsowac,tak wiec odpuscialam sobie domowe obowiazki i na ostatniej kontroli wyszlo ze wszystko jest dobrze i wrocilo do normy,ale i tak dalej staram sie jak najwiecej odpoczywac :))
Kasia widze ze fakt z bledna cukrzyca moze byc prawdą,juupii ! super by bylo! i moze bedziesz mogla pojesc pysznosci na wigilijnym stole hihi
angel faktycznie teraz odpoczywaj,ale dla pocieszenia ci powiem ze ja jakis miesiac temu tez mialam zdiagnozowana skracajaca sie szyjke i pani dr kazala duuuzo lezakowac i sie nie forsowac,tak wiec odpuscialam sobie domowe obowiazki i na ostatniej kontroli wyszlo ze wszystko jest dobrze i wrocilo do normy,ale i tak dalej staram sie jak najwiecej odpoczywac :))
Kasia widze ze fakt z bledna cukrzyca moze byc prawdą,juupii ! super by bylo! i moze bedziesz mogla pojesc pysznosci na wigilijnym stole hihi
Cześć dziewczyny niedzielnie. Co za okropna pogoda, nosa się nie chce wynurzać z domu :)
Ja dziś jestem po nieprzespanej nocy. Złapał mnie skurcz w łydkę i nie chciał puścić. Trzymało diabelstwo strasznie długo, a mi pozostało ryczeć z bólu :(
Co do pierożków, ech... zastanawiam się, jak to będzie. Poprzednie ciąże rozpakowały się 2 tygodnie przed czasem. Jeżeli teraz też tak będzie, to nici z pierożków, bo Mała już na świecie będzie :)
Z resztą muszę się ruszyć do szpitala i podpytać jak z tą cesarką, czy mam czekać na bóle, czy będziemy ustalać termin.
Co do cukrzycy, wszystko wskazuje na to, ze jej nie mam. Ostatnio pojadłam troszkę słodyczy i zmierzyłam po godzinie cukier. Wynik idealny.
Zmykam dziewczyny, spokojnej niedzieli Wam życzę
Ja dziś jestem po nieprzespanej nocy. Złapał mnie skurcz w łydkę i nie chciał puścić. Trzymało diabelstwo strasznie długo, a mi pozostało ryczeć z bólu :(
Co do pierożków, ech... zastanawiam się, jak to będzie. Poprzednie ciąże rozpakowały się 2 tygodnie przed czasem. Jeżeli teraz też tak będzie, to nici z pierożków, bo Mała już na świecie będzie :)
Z resztą muszę się ruszyć do szpitala i podpytać jak z tą cesarką, czy mam czekać na bóle, czy będziemy ustalać termin.
Co do cukrzycy, wszystko wskazuje na to, ze jej nie mam. Ostatnio pojadłam troszkę słodyczy i zmierzyłam po godzinie cukier. Wynik idealny.
Zmykam dziewczyny, spokojnej niedzieli Wam życzę
Kasia, współczuje skurczu. wiem co to za ból bo złapał mnie w zeszłą niedzielę (tragedia) co prawda byłam po weselu na którym sie wybawiałam i teraz stwierdzam że chyba troszke przecholowałam ;/ w każdym razie od tamtego czasu jak narazie spokój (i mam nadzieję że tak zostanie)
a teraz żeby było ciekawiej dopadło mnie mega przeziąbienie ;/ ledwo żyje, nie wiem już sama co robić żeby było mi lepiej, póki co lecze sie domowymi sposobami, ale mało to daje ;/
a teraz żeby było ciekawiej dopadło mnie mega przeziąbienie ;/ ledwo żyje, nie wiem już sama co robić żeby było mi lepiej, póki co lecze sie domowymi sposobami, ale mało to daje ;/
Witaj Mnisia u nas :)
angel musisz dużo odpoczywać i będzie dobrze, ale co się strachu musiałaś najeść to współczuję. Obowiązki domowe oddaj mężowi :)
Kasia napisz dokładnie jakie miałaś wyniki Twojej glukozy na czczo po 50 i po 75gram. idę do diabetologa to zapytam o Ciebie czy powinnaś trzymać dietę i co i jak.
angel musisz dużo odpoczywać i będzie dobrze, ale co się strachu musiałaś najeść to współczuję. Obowiązki domowe oddaj mężowi :)
Kasia napisz dokładnie jakie miałaś wyniki Twojej glukozy na czczo po 50 i po 75gram. idę do diabetologa to zapytam o Ciebie czy powinnaś trzymać dietę i co i jak.
Styczniówko, z góry bardzo Ci dziękuję.
Więc tak. Po wypiciu 50g glukozy, wyszedł mi wynik 200 ( po godzinie )
Powtórzyłam badanie po 2 tygodniach z obciążeniem 75g i wyszedł mi wynik 120 ( po dwóch godzinach )
Jedni mi teraz mówią, że mam trzymać dietę, drudzy, ze nie. Byłabym Ci bardzo wdzięczna gdybyś zapytała.
Ja dziś odebrałam łóżeczko. Fajny ten klupś Radek VII :) Choć jeszcze nie skręcone i musi poczekać do końca remontu to cieszę się, ze łóżeczko już mamy. :)
Więc tak. Po wypiciu 50g glukozy, wyszedł mi wynik 200 ( po godzinie )
Powtórzyłam badanie po 2 tygodniach z obciążeniem 75g i wyszedł mi wynik 120 ( po dwóch godzinach )
Jedni mi teraz mówią, że mam trzymać dietę, drudzy, ze nie. Byłabym Ci bardzo wdzięczna gdybyś zapytała.
Ja dziś odebrałam łóżeczko. Fajny ten klupś Radek VII :) Choć jeszcze nie skręcone i musi poczekać do końca remontu to cieszę się, ze łóżeczko już mamy. :)
Hej. Pogoda dziś jakaś masakryczna. Co za zimnica i wichury:(
Ja się dość późno obudziłam z badaniem krwi po obciążeniu. Byłam dopiero wczoraj a wyniki jutro rano. Teraz jak jestem na zwolnieniu tak się rozleniwiłam że nawet z domu na badania nie chce mi się ruszyć. Też tak macie?
Ja jeszcze żadnych dzieciowych zakupów nie robiłam prócz kilku ubranek na allegro. Liczyłam że razem z mężulem będziemy różne rzeczy wybierać a tu przykra niespodzianka. Powiem Wam że mam przez to masakrycznego doła. Aż muszę się Wam pożąlić:)To nasza pierwsza ciąża i miało być tak wspaniale a tu moje Kochanie wymyśliło że pojedzie na 3miesiące do pracy za granicę. Na nic się zdały moje żale i wszystkie znaki że nie ma nigdzie jechać. W poniedz. zadzwonili czy nie chce jechać a w sobotę już leciał. I wszystko nam się wtedy przez te 5dni chrzaniło.Samochód dwa razy się popsuł, szef nie zgodził się na bezpłatny urlop i mój mężulo musiał się zwolnić, czekała nas przeprowadzka bo okazyjnie trafiło się lepsze lokum itp. On pojechał a ja zostałam z wszystkim sama. Samochód wracał do mechanika 4razy! ja ciągle musiałam się kogoś prosić o pomoc:( Musiałam pozałatwiać A. wszystkie zaległości papierkowe, ubezpieczeinia itd, oraz przygotować do przeprowadzki. Byłam zatrudniona na zastępstwo i umowa skończyła się z końcem sierpnia więc dla siebie załatwiałą wszystkie ubezpieczenia ZUSy itd. Dzień przedł przeprowadzką wracałam jako kierowca od rodziny spod Poznania i miałąm małą kraksę samochodową.Nic się na szczęscie jakimś cudem nie stało ale trafiłam na 3dniową obserwację do szpitala.W tym czasie moi rodzice, rodzeństwo i znajomi mnie przeprowadzali.Dzięki im za to:) Ale to urządzanie mieszkanie mnie przerosło.Bo wszystko nagle okaqzało się za cięzkie na kobietę w ciązy i na dodatek przez ten wypadek nie byłam przy pakowaniu i przewożeniu i nie mogłam niczego znależć.W końcu pomalutku doprowadziłąm mieszkanko do porządku.Ale do dziś nie mam firanek bo nie ma mi kto karniszy przywiesić,rolet też brak więc sąsiedzi zaglądają do okien,wieszak też leży na podłodze.W kuchni brakuje stołu i krzeseł bo nie ma mi kto przewieźć tego ze sklepu:( A nie chce sie ciagle innym narzucać. W międzyczasie okazało się że mój mąż wróci najszybciej w połowie grudnia. Podziwiam te kobiety których męzowie pracują tak na stałe. Ja już świruję:( Najgorsze są chyba wieczory. Siedzę sama jak palec, Maluda kopie a jego nie ma... Żeby on chociaż był w miarę blisko to wsiadłabym w samolot i poleciałąbym do niego. A on poleciał aż nam koniec świata:( -na Barbados. Rozmowy mega drogie,brak dostępu do neta.Więc gadamy raz na tydzień:( Do tego ostatnio ciągle boli i twardnieje mi brzuchol. Na razie lekarka karze łykać tylko no spe ale jak to nie pomoże to szpital a potem leżenie do końca ciąży. Nie wiem jak ja sobie wtedy dam radę:( Chyba będę musiała przeprowadzić się na ten czas do rodziców. Do tego dokucza mi rwa kulszowa. Czuję się teraz jak kaleka. Nie mogę nic dzwigać, z dużo chodzić, bo brzuch i plecy napieprzają-po zakupach w biedronce nie mogłam wysiąśc z samochodu. Jak przygotowywałam parapetówę to z płaczem dzwoniłam po siostry bo w połowie dnia już nie mogłam chodzić.
Do tej pory cała ciąża była cudna. Żadnych wymiotów oraz innych dolegliwości ciązowych:) Żeby nie brzuch to nie czułabym że będzie dzidzia:))) Wszyscy byli w szoku że tak super to przechodzę. Dlatego teraz jest mi ciężko się przestawić. I tak boję się o Małą:( Ale z tego co poczytuję ten strach akurat jest normalny:) Jak mężulo nie zdąży na poród? Ci jego szefowie ciągle zmieniają zdanie i plany dlatego boję się że jak coś znów wypadnie to go i tak nie puszczą. Nie zdążył nawet poczuć żadnego kopniaczka:( Chyba złapała mnie depresja jesienno-mężowo-dzieciowa;p
Ale się rozpisałam:)) Przynajmniej trochę mi ulżyło.
A tak poza tym jest super. Ciąża była wymodloną wpadką:) Jestem bardzo szczęśliwa że mam tego Szkrabola pod sercem i już teraz bardzo ją kocham.
Pozdrawiam!
Ja się dość późno obudziłam z badaniem krwi po obciążeniu. Byłam dopiero wczoraj a wyniki jutro rano. Teraz jak jestem na zwolnieniu tak się rozleniwiłam że nawet z domu na badania nie chce mi się ruszyć. Też tak macie?
Ja jeszcze żadnych dzieciowych zakupów nie robiłam prócz kilku ubranek na allegro. Liczyłam że razem z mężulem będziemy różne rzeczy wybierać a tu przykra niespodzianka. Powiem Wam że mam przez to masakrycznego doła. Aż muszę się Wam pożąlić:)To nasza pierwsza ciąża i miało być tak wspaniale a tu moje Kochanie wymyśliło że pojedzie na 3miesiące do pracy za granicę. Na nic się zdały moje żale i wszystkie znaki że nie ma nigdzie jechać. W poniedz. zadzwonili czy nie chce jechać a w sobotę już leciał. I wszystko nam się wtedy przez te 5dni chrzaniło.Samochód dwa razy się popsuł, szef nie zgodził się na bezpłatny urlop i mój mężulo musiał się zwolnić, czekała nas przeprowadzka bo okazyjnie trafiło się lepsze lokum itp. On pojechał a ja zostałam z wszystkim sama. Samochód wracał do mechanika 4razy! ja ciągle musiałam się kogoś prosić o pomoc:( Musiałam pozałatwiać A. wszystkie zaległości papierkowe, ubezpieczeinia itd, oraz przygotować do przeprowadzki. Byłam zatrudniona na zastępstwo i umowa skończyła się z końcem sierpnia więc dla siebie załatwiałą wszystkie ubezpieczenia ZUSy itd. Dzień przedł przeprowadzką wracałam jako kierowca od rodziny spod Poznania i miałąm małą kraksę samochodową.Nic się na szczęscie jakimś cudem nie stało ale trafiłam na 3dniową obserwację do szpitala.W tym czasie moi rodzice, rodzeństwo i znajomi mnie przeprowadzali.Dzięki im za to:) Ale to urządzanie mieszkanie mnie przerosło.Bo wszystko nagle okaqzało się za cięzkie na kobietę w ciązy i na dodatek przez ten wypadek nie byłam przy pakowaniu i przewożeniu i nie mogłam niczego znależć.W końcu pomalutku doprowadziłąm mieszkanko do porządku.Ale do dziś nie mam firanek bo nie ma mi kto karniszy przywiesić,rolet też brak więc sąsiedzi zaglądają do okien,wieszak też leży na podłodze.W kuchni brakuje stołu i krzeseł bo nie ma mi kto przewieźć tego ze sklepu:( A nie chce sie ciagle innym narzucać. W międzyczasie okazało się że mój mąż wróci najszybciej w połowie grudnia. Podziwiam te kobiety których męzowie pracują tak na stałe. Ja już świruję:( Najgorsze są chyba wieczory. Siedzę sama jak palec, Maluda kopie a jego nie ma... Żeby on chociaż był w miarę blisko to wsiadłabym w samolot i poleciałąbym do niego. A on poleciał aż nam koniec świata:( -na Barbados. Rozmowy mega drogie,brak dostępu do neta.Więc gadamy raz na tydzień:( Do tego ostatnio ciągle boli i twardnieje mi brzuchol. Na razie lekarka karze łykać tylko no spe ale jak to nie pomoże to szpital a potem leżenie do końca ciąży. Nie wiem jak ja sobie wtedy dam radę:( Chyba będę musiała przeprowadzić się na ten czas do rodziców. Do tego dokucza mi rwa kulszowa. Czuję się teraz jak kaleka. Nie mogę nic dzwigać, z dużo chodzić, bo brzuch i plecy napieprzają-po zakupach w biedronce nie mogłam wysiąśc z samochodu. Jak przygotowywałam parapetówę to z płaczem dzwoniłam po siostry bo w połowie dnia już nie mogłam chodzić.
Do tej pory cała ciąża była cudna. Żadnych wymiotów oraz innych dolegliwości ciązowych:) Żeby nie brzuch to nie czułabym że będzie dzidzia:))) Wszyscy byli w szoku że tak super to przechodzę. Dlatego teraz jest mi ciężko się przestawić. I tak boję się o Małą:( Ale z tego co poczytuję ten strach akurat jest normalny:) Jak mężulo nie zdąży na poród? Ci jego szefowie ciągle zmieniają zdanie i plany dlatego boję się że jak coś znów wypadnie to go i tak nie puszczą. Nie zdążył nawet poczuć żadnego kopniaczka:( Chyba złapała mnie depresja jesienno-mężowo-dzieciowa;p
Ale się rozpisałam:)) Przynajmniej trochę mi ulżyło.
A tak poza tym jest super. Ciąża była wymodloną wpadką:) Jestem bardzo szczęśliwa że mam tego Szkrabola pod sercem i już teraz bardzo ją kocham.
Pozdrawiam!
Mnisia, czytam Cię i wspominam swoją drugą ciążę. Ja mam już dwójkę dzieci, jestem po przejściach ( rozwód )
Moj były mąż również kiedy byłam w ciąży wyjechał. Wiem jak jest ciężko, jak się tęskni, jak się łapie doły :(
Ja podobnie jak Ty, wylądowałam w szpitalu kiedy mąż był zagranicą.
Kiedy teraz to wspominam, zastanawiam się, jak ja dałam radę :(
Nie dziwię Ci się, że chcesz męża powrotu. Pamiętam jak ja szalałam, prosiłam żeby wrócił.
Teraz tą ciążę przechodzę lżej, bo moja druga połówka jest na miejscu.
Jednak podobnie jak Ty, jestem na nowym mieszkaniu od dwóch miesięcy i od dwóch miesięcy remontujemy całe mieszkanie.
Ze względu na koszta, robimy wszystko sami, dlatego tyle czasu to trwa.
Dziś Daniel właśnie mi powiedział, że jeszcze dwa miesiące :( Nie wiem jak to wytrzymam. Mam dość tego syfu, kurzu i wszystkiego nie na swoim miejscu.
Jednak staram się myśleć o Małej, że czas leci i już wkrótce będziemy razem. Ja, Daniel i dzieciaki :) i mieszkanie będzie gotowe. Usiądziemy i odsapniemy.
Musisz też pozytywnie myśleć, bo Malutka odczuwa Twoje nastroje.
Daj znać jak tam wynik cukrzycy i trzymam kciuki za dobry. Wystarczy w tym wątku dziewczyn na diecie :)
Wybierz się też na zakupy dla Malutkiej, to bardzo poprawia humor, a i Ty będziesz spokojniejsza, że już jesteś przygotowana :)
Moj były mąż również kiedy byłam w ciąży wyjechał. Wiem jak jest ciężko, jak się tęskni, jak się łapie doły :(
Ja podobnie jak Ty, wylądowałam w szpitalu kiedy mąż był zagranicą.
Kiedy teraz to wspominam, zastanawiam się, jak ja dałam radę :(
Nie dziwię Ci się, że chcesz męża powrotu. Pamiętam jak ja szalałam, prosiłam żeby wrócił.
Teraz tą ciążę przechodzę lżej, bo moja druga połówka jest na miejscu.
Jednak podobnie jak Ty, jestem na nowym mieszkaniu od dwóch miesięcy i od dwóch miesięcy remontujemy całe mieszkanie.
Ze względu na koszta, robimy wszystko sami, dlatego tyle czasu to trwa.
Dziś Daniel właśnie mi powiedział, że jeszcze dwa miesiące :( Nie wiem jak to wytrzymam. Mam dość tego syfu, kurzu i wszystkiego nie na swoim miejscu.
Jednak staram się myśleć o Małej, że czas leci i już wkrótce będziemy razem. Ja, Daniel i dzieciaki :) i mieszkanie będzie gotowe. Usiądziemy i odsapniemy.
Musisz też pozytywnie myśleć, bo Malutka odczuwa Twoje nastroje.
Daj znać jak tam wynik cukrzycy i trzymam kciuki za dobry. Wystarczy w tym wątku dziewczyn na diecie :)
Wybierz się też na zakupy dla Malutkiej, to bardzo poprawia humor, a i Ty będziesz spokojniejsza, że już jesteś przygotowana :)
Kasia31 dzęki za link. Fotelik jest taki jaki szukałam - idealny, ale ja juz mam wkoncu jakis zwyklasty AAAAAAAAAAAAAAAAAAA grgrgrgr :)
Mnisia staraj się nie denerwować, olej karnisz i sasiadów niech sie gapią skoro nie maja czym sie zając, przyklej gazety do szyb i zlewka ... pamietaj ze Twoj spokój i brak nerwów teraz procentuje na korzyść dzidziola. Albo zostaw to wszystko, zamknij chate i jedz do rodziców - ostatni raz poczuc sie jak ich kruszynka, bo potem nie bedzie juz na to czasu :) Wez aparat i idz do lasu fotki grzybom robic :)
Mnisia staraj się nie denerwować, olej karnisz i sasiadów niech sie gapią skoro nie maja czym sie zając, przyklej gazety do szyb i zlewka ... pamietaj ze Twoj spokój i brak nerwów teraz procentuje na korzyść dzidziola. Albo zostaw to wszystko, zamknij chate i jedz do rodziców - ostatni raz poczuc sie jak ich kruszynka, bo potem nie bedzie juz na to czasu :) Wez aparat i idz do lasu fotki grzybom robic :)
czesc dziewczyny, ale mnie omineło po weekendzie :) ja znow wyjazdowa byłam, chociaz pogoda nie rozpieszczała.
po pierwsze czesc Mnisia :) miło, że jakaś dzielna fajna babka zawitała do naszego wątku :) jak czytam Twoją opowieść, to aż mam motywację do tego, żeby nie być marudą, bo mój mąż na miejscu, wyjeżdza sporadycznie w dość krótkie delegacje, a ja i tak wtedy czuje sie jakoś nieswojo i wydaje mi sie, że taka jestem samotna i skrzywdzona :) a tu proszę, jak się dziewczyny muszą nacierpiec.
to samo dotyczy styczniówki, ja sobie czasem narzekam, że w nocy spać nie moge, bo mnie kręgosłup boli, albo, że coś tam...a tu taki bzdet w porównaniu z diewczynami, które naprawdę mają koszmar w ciąży zamiast pięknego radosnego okresu...
koniec marudzenia, bo to nie fair w stosunku do tych herosek, które naprawde się namęczą..
dziewczynki, jesteście mega dzielne i od teraz biorę z Was przykład :))
a teraz,żeby trochę przyjemniej bylo to o zakupach :))
Kasia, ja do wózka mam dwa kocyki, jeden grubszy z mikrofazy czy jakos tak, a drugi cieńszy polarkowy, do tego dzidzia w przepięknym kombinezonie (naprawdę z kombinezonnu jestem dumna, zchwyca mnie za każdym razem, jak go widzę) i myslę, że to starczy. na wózek jest jeszcze ta taka "przykrywka" od wiatru, a jak cieplej bedzie to mogę jeden kocyk zdjąc, zresztą przegrzewanie chyba nie jest wskazane. ja mam taki plan, żeby mojego Michałka zahartować :) wkońcu mieszkamy na północy, hihi :)
łóżeczko mam juz też w domu, tyle, ,ze nie Klupsia, ale wygląda tak samo, no i ja zrezygnowałam z szuflady ze względu na ustawienie innych mebelków (nie miałabym ja jej otworzyć). Pościel oczywiście ta sama, co Wy :) od razu jak ją zobaczyłam to kupiłam :) chyba jeszcze 13 tygodniu.. ja mam misia śpiącego, kolorze ecru.
Dejwi, te pościele co podesłałas (też są super!) czy one są w BOBO RAJU w całej gamie kolorystycznej, czy tylko niektóre? mi się dwa wzory podobają, cena super, to bym podjechałą, ale chciałabym wiedzieć czy mam p co jechać...daj znać plizzzzz :)
po pierwsze czesc Mnisia :) miło, że jakaś dzielna fajna babka zawitała do naszego wątku :) jak czytam Twoją opowieść, to aż mam motywację do tego, żeby nie być marudą, bo mój mąż na miejscu, wyjeżdza sporadycznie w dość krótkie delegacje, a ja i tak wtedy czuje sie jakoś nieswojo i wydaje mi sie, że taka jestem samotna i skrzywdzona :) a tu proszę, jak się dziewczyny muszą nacierpiec.
to samo dotyczy styczniówki, ja sobie czasem narzekam, że w nocy spać nie moge, bo mnie kręgosłup boli, albo, że coś tam...a tu taki bzdet w porównaniu z diewczynami, które naprawdę mają koszmar w ciąży zamiast pięknego radosnego okresu...
koniec marudzenia, bo to nie fair w stosunku do tych herosek, które naprawde się namęczą..
dziewczynki, jesteście mega dzielne i od teraz biorę z Was przykład :))
a teraz,żeby trochę przyjemniej bylo to o zakupach :))
Kasia, ja do wózka mam dwa kocyki, jeden grubszy z mikrofazy czy jakos tak, a drugi cieńszy polarkowy, do tego dzidzia w przepięknym kombinezonie (naprawdę z kombinezonnu jestem dumna, zchwyca mnie za każdym razem, jak go widzę) i myslę, że to starczy. na wózek jest jeszcze ta taka "przykrywka" od wiatru, a jak cieplej bedzie to mogę jeden kocyk zdjąc, zresztą przegrzewanie chyba nie jest wskazane. ja mam taki plan, żeby mojego Michałka zahartować :) wkońcu mieszkamy na północy, hihi :)
łóżeczko mam juz też w domu, tyle, ,ze nie Klupsia, ale wygląda tak samo, no i ja zrezygnowałam z szuflady ze względu na ustawienie innych mebelków (nie miałabym ja jej otworzyć). Pościel oczywiście ta sama, co Wy :) od razu jak ją zobaczyłam to kupiłam :) chyba jeszcze 13 tygodniu.. ja mam misia śpiącego, kolorze ecru.
Dejwi, te pościele co podesłałas (też są super!) czy one są w BOBO RAJU w całej gamie kolorystycznej, czy tylko niektóre? mi się dwa wzory podobają, cena super, to bym podjechałą, ale chciałabym wiedzieć czy mam p co jechać...daj znać plizzzzz :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Dzięki dziewczyny za wsparcie:) Jakoś lżej na sercu mi się zrobiło jak się Wam pożaliłam.
Zjadłam śniadanie w łóżku:) i jeszcze poleguję. Jak za szybko wychodzę z łózka to dzień mi się okropnie dłuży. Ale zaraz wstaję bo muszę odebrać dziś wyniki cukrowe a popołudniu moje pierwsze zajęcia w szkole rodzenia. Mam nadzieję że będzie ciekawie.
Ja zastanawiam się nad kolorem pościeli milpola.Chce beż,ciemny bez lub łososia. Na jakie kolorki Wy się zdecydowałyście? Ładny ten beż? Najbardziej podoba mi się losoś ale cały czas się boję że mojej Maludzie urośnie coś miedzy nózkami i będzie klops:)
Zjadłam śniadanie w łóżku:) i jeszcze poleguję. Jak za szybko wychodzę z łózka to dzień mi się okropnie dłuży. Ale zaraz wstaję bo muszę odebrać dziś wyniki cukrowe a popołudniu moje pierwsze zajęcia w szkole rodzenia. Mam nadzieję że będzie ciekawie.
Ja zastanawiam się nad kolorem pościeli milpola.Chce beż,ciemny bez lub łososia. Na jakie kolorki Wy się zdecydowałyście? Ładny ten beż? Najbardziej podoba mi się losoś ale cały czas się boję że mojej Maludzie urośnie coś miedzy nózkami i będzie klops:)
Witajcie dziewczyny poniedziałkowo :)
Mnisia jeszcze trochę i mąż będzie z Tobą, ja na Twoim miejscu zamknęłabym mieszkanie i pojechała do rodziców od razu weselej i czas szybciej Ci minie. Dzielna z Ciebie kobieta!
Co do pościeli to ja kupiłam tą 6 elementową Beż-księżyc. Baldachim to zbiorowisko kurzu więc zrezygnowałam, rożki dostałam od przyjaciółki, a te pokrowce na przybory jakoś nie za bardzo mi się podobają. Zastanawiałam się jeszcze nad kupnem kocyka polarowego do kompletu ale już mam kocyk więc zrezygnowałam, Jeśli jeszcze nie masz to cgyba warto bo za jedną przesyłkę się płaci.
teraz ciągle myślę nad komodą kompielową taką z przewijakiem i wanienką. Ogólnie super sprawa bo wszytko pod ręką i bałagan się przy kąpieli nie robi, ale zastanawiam się czy ta wanienka nie est za mała? sama nie wiem koleżanki co używały bardzo sobie chwalą chciałabym taką ale żeby wanaienką była większa szukałam na necie ale niestety nie znalazłam.
pozdrawiam
Mnisia jeszcze trochę i mąż będzie z Tobą, ja na Twoim miejscu zamknęłabym mieszkanie i pojechała do rodziców od razu weselej i czas szybciej Ci minie. Dzielna z Ciebie kobieta!
Co do pościeli to ja kupiłam tą 6 elementową Beż-księżyc. Baldachim to zbiorowisko kurzu więc zrezygnowałam, rożki dostałam od przyjaciółki, a te pokrowce na przybory jakoś nie za bardzo mi się podobają. Zastanawiałam się jeszcze nad kupnem kocyka polarowego do kompletu ale już mam kocyk więc zrezygnowałam, Jeśli jeszcze nie masz to cgyba warto bo za jedną przesyłkę się płaci.
teraz ciągle myślę nad komodą kompielową taką z przewijakiem i wanienką. Ogólnie super sprawa bo wszytko pod ręką i bałagan się przy kąpieli nie robi, ale zastanawiam się czy ta wanienka nie est za mała? sama nie wiem koleżanki co używały bardzo sobie chwalą chciałabym taką ale żeby wanaienką była większa szukałam na necie ale niestety nie znalazłam.
pozdrawiam
Hej dziewczyny poniedziałkowo :)
Ja zdecydowałam się na beż-serce z tej aukcji
http://www.allegro.pl/item730840881_10ele_posciel_hafty_z_moskitiera_70x140_milpol.html
Czyli 10 elementów.
Nie chciałam baldachimu, ale mojemu D strasznie się spodobała moskitiera, bo można ją układać w szerz i wzdłuż łóżeczka, a ponieważ to pierwsza dzidzia Daniela, więc nie odmówiłam :)
Jeszcze pozostały nam drobnostki do dokupienia, między innymi dziś z Dejwi zamawiamy materacyki i prawie wszystko będzie gotowe
( przynajmniej te droższe zakupy )
Dla siebie natomiast nie mam jeszcze nic ;)
Ja zdecydowałam się na beż-serce z tej aukcji
http://www.allegro.pl/item730840881_10ele_posciel_hafty_z_moskitiera_70x140_milpol.html
Czyli 10 elementów.
Nie chciałam baldachimu, ale mojemu D strasznie się spodobała moskitiera, bo można ją układać w szerz i wzdłuż łóżeczka, a ponieważ to pierwsza dzidzia Daniela, więc nie odmówiłam :)
Jeszcze pozostały nam drobnostki do dokupienia, między innymi dziś z Dejwi zamawiamy materacyki i prawie wszystko będzie gotowe
( przynajmniej te droższe zakupy )
Dla siebie natomiast nie mam jeszcze nic ;)
Ja mam plan wreszcie, skoro już jestem na zwolnieniu, przysiąść i zacząć spisywać co brakuje nam jeszcze dla maluszka. W sumie mamy tylko część ubranek i to chyba na tyle.
Wózek wybrany (ale nie kupiony jeszcze). Łóżeczko mniej więcej też - Radek VII, chociaż troszkę się naczytałam w necie i ma średni opinie - podobno drewno rysuje się łatwo i jest średnia jakość i dokłądność wykonania. Kasia, Ty masz już je w domku, wiem, że jeszcze nie złożone, ale może oglądałaś je dokładniej.
Kość ogonowa boli wciąż, ale tylko przy chodzeniu. Maci też podobny problem?
Wózek wybrany (ale nie kupiony jeszcze). Łóżeczko mniej więcej też - Radek VII, chociaż troszkę się naczytałam w necie i ma średni opinie - podobno drewno rysuje się łatwo i jest średnia jakość i dokłądność wykonania. Kasia, Ty masz już je w domku, wiem, że jeszcze nie złożone, ale może oglądałaś je dokładniej.
Kość ogonowa boli wciąż, ale tylko przy chodzeniu. Maci też podobny problem?
Magda, więc z łóżeczkiem jest tak.
Za tą cenę łóżeczko jest ok :)
Koleżanka z innego forum, korzysta z niego ( jej dziecko ;) ) od roku. Chwali sobie je, choć mówi, że są nie dociągnięcia farby.
Podobno też jest z miękkiego drewna, ale za te pieniążki nie można sie cudu spodziewać. Jest to sosna, więc dość delikatne drewno.
Szukaliśmy innych łóżeczek, ale jak nam się podobało i było z twardszego drewna to kosztowało około 1000zł.
Znalazłam też opinię użytkowników dość pozytywne. No cóż, czas pokaże ile jest warte. Mnie przekonała cena do wyglądu ;)
Za tą cenę łóżeczko jest ok :)
Koleżanka z innego forum, korzysta z niego ( jej dziecko ;) ) od roku. Chwali sobie je, choć mówi, że są nie dociągnięcia farby.
Podobno też jest z miękkiego drewna, ale za te pieniążki nie można sie cudu spodziewać. Jest to sosna, więc dość delikatne drewno.
Szukaliśmy innych łóżeczek, ale jak nam się podobało i było z twardszego drewna to kosztowało około 1000zł.
Znalazłam też opinię użytkowników dość pozytywne. No cóż, czas pokaże ile jest warte. Mnie przekonała cena do wyglądu ;)
Dejwi, dzieki za podpowiedx. Wybiorę się tam, chyba w środę, bo i tak musze sie sturlać z Moreny do Głównego. czas się przemeldować na obecny adres w urzędzie :) tez sie zastanawiam nad tą Safari, podoba mi sie też ten niebieski serek z myszkami. kupowałaś tylko pościel, czy ochraniacz też? ja juz w sumie mam 2 komplety pościeli, ale za taką cene, to chyba skuszę się na kolejny :)
dzisiaj zamówiłam sobie na allegro spódnice ciążową, rajstopy grubaśne za zimę i na po porodzie takie majtki korygujące, zamiast pasa poporodowego. kosztują tylko 13,50. zdecydowałam się dorzucić to cudo od jednego sprzedawcy, najwyżej będzie lipa, a nóż widelec okażą się trafione :)
a z takich artykułów porodowych to mam jedynie majtki siateczkowe poporodowe dla siebie. rozglądałąm się powoli za jakąś sensowna koszulą do szpitala, ale jakieś takie kolorowe szmatki, wszystko pstrokate jak dla przedszkolaków...
jednak zakupy dla synka mi się fajniej robi :)
dzisiaj zamówiłam sobie na allegro spódnice ciążową, rajstopy grubaśne za zimę i na po porodzie takie majtki korygujące, zamiast pasa poporodowego. kosztują tylko 13,50. zdecydowałam się dorzucić to cudo od jednego sprzedawcy, najwyżej będzie lipa, a nóż widelec okażą się trafione :)
a z takich artykułów porodowych to mam jedynie majtki siateczkowe poporodowe dla siebie. rozglądałąm się powoli za jakąś sensowna koszulą do szpitala, ale jakieś takie kolorowe szmatki, wszystko pstrokate jak dla przedszkolaków...
jednak zakupy dla synka mi się fajniej robi :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
a tutaj moja pościel, to jednak nie Milpol, ale wzór prawie ten sam:
http://www.allegro.pl/item756593269_13_cz_posciel_haft_90x120_mamo_tato_2_x_gratis.html
ja mam 3 elementy: poszewki na kołdre i poduszkę + ochraniacz na szczebelki, w kolorze kremowym. kupowałam jak jeszcze nie wiedziałam, że to dla chłopca, więc taki bezpieczny kolor wybierałam, ale będzie ładnie pasować, bo pokoik zielony :)
wzięłam od razu od nich wypełnienie do poduszki i kołderki, bardzo dobra jakość wszystkiego.
http://www.allegro.pl/item756593269_13_cz_posciel_haft_90x120_mamo_tato_2_x_gratis.html
ja mam 3 elementy: poszewki na kołdre i poduszkę + ochraniacz na szczebelki, w kolorze kremowym. kupowałam jak jeszcze nie wiedziałam, że to dla chłopca, więc taki bezpieczny kolor wybierałam, ale będzie ładnie pasować, bo pokoik zielony :)
wzięłam od razu od nich wypełnienie do poduszki i kołderki, bardzo dobra jakość wszystkiego.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Ada, weź zmobilizuj mnie co bym też pojechała się przemeldować :) Jakoś mi się nie chce, Danielowi też nie, a osobno to bezsensu. Chciałabym zrobić to przed porodem, żeby Amelia od razu była zameldowana pod właściwym adresem.
Ja dla siebie też nie mam nic i szczerze to nie chce mi się w ogóle kupować, a chyba czas choć o tym pomyśleć. Chyba jednego dnia się zbiorę, usiądę i pozamawiam na allegro.
Dziewczyny jak macie jakieś linki na allegro z rzeczami dla nas, będę Wam wdzięczna za wstawienia, ja jakoś naprawdę dla siebie nie mam chęci kupować...
Jutro jedyne co zrobię to pojadę do szpitala porozmawiać w sprawie cesarki. Muszę i tak jechać na Zaspę odebrać pocztę, bo nie wydali mamie mojej jakiegoś pisma z Ksiąg Wieczystych, więc muszę się ruszyć :) i przy okazji porozmawiam o cesarce w szpitalu ;)
Ja dla siebie też nie mam nic i szczerze to nie chce mi się w ogóle kupować, a chyba czas choć o tym pomyśleć. Chyba jednego dnia się zbiorę, usiądę i pozamawiam na allegro.
Dziewczyny jak macie jakieś linki na allegro z rzeczami dla nas, będę Wam wdzięczna za wstawienia, ja jakoś naprawdę dla siebie nie mam chęci kupować...
Jutro jedyne co zrobię to pojadę do szpitala porozmawiać w sprawie cesarki. Muszę i tak jechać na Zaspę odebrać pocztę, bo nie wydali mamie mojej jakiegoś pisma z Ksiąg Wieczystych, więc muszę się ruszyć :) i przy okazji porozmawiam o cesarce w szpitalu ;)
Ja teraz pod koniec ciąży zamierzam kilka razy iść prywatnie do jednego z lekarzy, którzy przyjmuja na Zaspie i u niego wygląda to podobno tak, że umawiasz się na termin CC, przyjeżdzasz do szpitala dzień wcześniej (jak jest miejsce oczywiście) i na drugi dzień zabieg się ma.
Tak wygląda jeżeli masz mieć zaplanowana cesarkę, bo na bóle nie muszą czekać, bo są niepotrzebne:)
Tak wygląda jeżeli masz mieć zaplanowana cesarkę, bo na bóle nie muszą czekać, bo są niepotrzebne:)
Kasia, mną kieruje dokładnie ten sam powód - chcę aby dziecko od razu mialo przy mnie meldunek, no i teraz to juz ostatnii dzwonek, żeby to zrobić. na dowód sie trochę czeka, wole nie zostawiac tego na listopad, bo do grudnia mi tego nie wyrobią - świeta itd...a potem to już po ptakach :)
powiem Ci szczerze, że jak patrzę ile z tym zachodu, to mi się odechciewa. muszę przekopać swoje papiery, bo tyle dokumentów trzeba wziąć...a ja myślałam, że zdjęcie i podanie wystarczą :) zerknij sobie na stronę Urzędu, tam jest wszystko wypisane, apotem w teczkę spakuj wszystko, czego ewentualnie mogą chcieć, żeby nie jeździć niepotrzebnie.
co do zakupów dla nas, to chyba udało mi sie znaleźć koszulę do karmienia, nawet taka całkiem kobieca :) zastanawiam sie też nad koszulą, o której piszą, że jest do porodu, z wiązaniami zamiast guzików (podobno guzików nie wolno), ale nie wiem, czy na Zaspie przypadkiem nie ubierają w jakieś swoje szpitalne. trzeba podpytać.
powiem Ci szczerze, że jak patrzę ile z tym zachodu, to mi się odechciewa. muszę przekopać swoje papiery, bo tyle dokumentów trzeba wziąć...a ja myślałam, że zdjęcie i podanie wystarczą :) zerknij sobie na stronę Urzędu, tam jest wszystko wypisane, apotem w teczkę spakuj wszystko, czego ewentualnie mogą chcieć, żeby nie jeździć niepotrzebnie.
co do zakupów dla nas, to chyba udało mi sie znaleźć koszulę do karmienia, nawet taka całkiem kobieca :) zastanawiam sie też nad koszulą, o której piszą, że jest do porodu, z wiązaniami zamiast guzików (podobno guzików nie wolno), ale nie wiem, czy na Zaspie przypadkiem nie ubierają w jakieś swoje szpitalne. trzeba podpytać.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Magda, ja też właśnie rozważam jakiegoś ginekologa z Zaspy na sam koniec :) Podciągnę jak coś do końca pod dwóch, tylko zrezygnuję z lekarza na NFZ, bo na trzech to już czasu zabraknie :)
Zastanawiałaś się do którego chcesz iść ?? Mi polecano tego z Lotni i też dr. Bolta, ale sama już nie wiem. :)
Co do ciuchów na poród. Dziewczyny piszą, że swoje można, albo szpitalne. Raczej trzeba się nastawić, że ta koszula z porodu pójdzie na śmieci. Ja chyba jednak kupię tylko takie po porodzie, bo przy CC to nie ma sensu
Magda, słyszałaś o tym, ze podobno jeszcze przed samą cesarką przechodzisz kwalifikację, czy faktycznie cesarka jest wskazana. Podobno wołają lekarza ( odpowiednio do skierowania, u mnie to ortopeda ) i on jeszcze musi zadecydować, ze masz mieć CC, tak mi mówił mój lekarz który w Redłowie pracuje
Zastanawiałaś się do którego chcesz iść ?? Mi polecano tego z Lotni i też dr. Bolta, ale sama już nie wiem. :)
Co do ciuchów na poród. Dziewczyny piszą, że swoje można, albo szpitalne. Raczej trzeba się nastawić, że ta koszula z porodu pójdzie na śmieci. Ja chyba jednak kupię tylko takie po porodzie, bo przy CC to nie ma sensu
Magda, słyszałaś o tym, ze podobno jeszcze przed samą cesarką przechodzisz kwalifikację, czy faktycznie cesarka jest wskazana. Podobno wołają lekarza ( odpowiednio do skierowania, u mnie to ortopeda ) i on jeszcze musi zadecydować, ze masz mieć CC, tak mi mówił mój lekarz który w Redłowie pracuje
dziewczyny, ja co prawda na cesarkę sie nie kwalifikuję (przynajmniej póki co), ale znam jednego lekarza z zaspy i podpytywałam kiedys jak to z tymi cięciami jest. odpowiedziel mi, że z takiego lekarskiego punktu widzenia jest duż lepiej, jesli cesarkę robi sie gdy są juz bóle i cała akcja w toku, albo chociaz gdy wody odejdą. genralnie to zawsze dla matki ciut gorzej, bo to jakby przechodzila 2 porody na raz, ale podobno łatwiej dziecko "wydobyc". podobno najgorsza jest właśnie taka cesarka na umówiona godzinę, bo dziecka trzeba "szukać" i często ciężko wyjąć, bo się wyślizguje...brzmi słabo, ale taką luźną opinie słyszałam.
no ale jest pewne, że można przyjśc na tę właśnie umówioną godzinę, w dany dzień, jeśli są oczywiście wskazania. z ta kwalifikacja, to wydaje mi się, że to może byc prawda, bo wspominał mi cos mój znajomy, że często przychodzą babki, które powinny de facto rodzić naturalnie, ale mówil to w kontekście tych, które mają wskazania od okulisty...niie wiem jak się sprawy kwalifikują przy innych dolegliwościach.
moja koleżanka z pracy miała cesarkę umówioną na Zaspie, bo jej maluszek nie chciał się obrócić, a to ewidentne wskazanie. chodziła do Szelezińskiego w Sopocie, chwaliła sobie. Wiem, że w lotni przzyjmuje dr Branicki, bardzo miły człowiek, spokojny :)
no ale jest pewne, że można przyjśc na tę właśnie umówioną godzinę, w dany dzień, jeśli są oczywiście wskazania. z ta kwalifikacja, to wydaje mi się, że to może byc prawda, bo wspominał mi cos mój znajomy, że często przychodzą babki, które powinny de facto rodzić naturalnie, ale mówil to w kontekście tych, które mają wskazania od okulisty...niie wiem jak się sprawy kwalifikują przy innych dolegliwościach.
moja koleżanka z pracy miała cesarkę umówioną na Zaspie, bo jej maluszek nie chciał się obrócić, a to ewidentne wskazanie. chodziła do Szelezińskiego w Sopocie, chwaliła sobie. Wiem, że w lotni przzyjmuje dr Branicki, bardzo miły człowiek, spokojny :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Ada dzięki za informacje. Mój lekarz właśnie też o tym mówił, że lepiej jak już jest akcja porodowa, tylko kwestia jak kobieta rodzi. U mnie poród z poprzednimi ciążami przebiegał długo bezobjawowo i bóle porządne krótko przed partymi się pojawiły.
Jednak z drugiej strony gdybym miała mieć CC planowaną, to pewnie będą ustalać ją przed terminem, czyli może wypaść na grudzień :( a bardzo bym jednak chciała urodzić w styczniu.
No cóż, nie ma co gdybać, może dziś coś mi się wyjaśni, jak uda mi się z jakimś lekarzem w ogóle porozmawiać. :)
Jednak z drugiej strony gdybym miała mieć CC planowaną, to pewnie będą ustalać ją przed terminem, czyli może wypaść na grudzień :( a bardzo bym jednak chciała urodzić w styczniu.
No cóż, nie ma co gdybać, może dziś coś mi się wyjaśni, jak uda mi się z jakimś lekarzem w ogóle porozmawiać. :)
Ada ja kupilam tylko pościel bo ochraniacz mam taki na cale łóżeczko (z IKEI). A jeśli masz juz pościeli 2 zmiany bawelnianej to moze kup w boboraju flanelowe safari ... :) cieplutka posciel na zime jak znalazl :)
Co do koszuli porodowej to chyba se odpuszcze ... wezme swoja z domku i pojade rodzic :) niewiem jeszcze
Dziewczyny bierzecie juz jakies witaminy czy żelazo
Ja od wczoraj biore zelazo i sie zastanawiam co sie ze mna teraz bedzie od niego dzialo ...
Co do koszuli porodowej to chyba se odpuszcze ... wezme swoja z domku i pojade rodzic :) niewiem jeszcze
Dziewczyny bierzecie juz jakies witaminy czy żelazo
Ja od wczoraj biore zelazo i sie zastanawiam co sie ze mna teraz bedzie od niego dzialo ...
Ja biorę od 2 mc ciąży falvit M
Mam skłonności do anemii, więc lekarz kazał brać od początku ciąży.
Dziś natomiast muszę się zaopatrzyć w
http://www.apteo.pl/product/id/2988,zdrovit-magnum-skurcz-50-tab-
bo noce nieciekawie wyglądają, śpię bardzo czujnie z myślą, ze zaraz mnie złapie skurcz :)
Dziś sobie uświadomiłam, że jednak jeszcze masę rzeczy mam do kupienia :(
Chcę laktator kupić przed porodem, żeby już do szpitala zabrać, bo słyszałam, ze po CC gorzej z karmieniem i pobudzeniem laktacji
Kolejną rzecz jaką muszę kupić to monitor oddechu. Od dnia kiedy dowiedziałam się, ze jestem w ciąży, poczułam, że muszę go kupić i do dziś ta myśl mnie trzyma, więc na tym nie będę oszczędzać.
Dejwi, co do żelaza, niektóre dziewczyny mają ból brzucha po nim, więc obserwuj co u Ciebie będzie się działo.
Ja dziś gdzieś wyczytałam, że bóle brzucha jak na okres, to mogą być bóle przepowiadające. Kurczę, wczoraj znowu mnie taki ból złapał :(
Kilka dni temu, też dwa dni pod rząd miałam taki ból
Dobrze, że w piątek idę do lekarza, bo teraz po przeczytaniu tego zaczęłam się bać...
Jednak jak nie było internetu, ciąża przechodziła spokojniej ;) Nie było gdzie czytać takich info, nie było problemu co kupić, bo się wchodziło do sklepu i brało pierwsze z brzegu ;)
a teraz... zawrotu głowy można dostać od ilości rzeczy dla dziecka :)
Mam skłonności do anemii, więc lekarz kazał brać od początku ciąży.
Dziś natomiast muszę się zaopatrzyć w
http://www.apteo.pl/product/id/2988,zdrovit-magnum-skurcz-50-tab-
bo noce nieciekawie wyglądają, śpię bardzo czujnie z myślą, ze zaraz mnie złapie skurcz :)
Dziś sobie uświadomiłam, że jednak jeszcze masę rzeczy mam do kupienia :(
Chcę laktator kupić przed porodem, żeby już do szpitala zabrać, bo słyszałam, ze po CC gorzej z karmieniem i pobudzeniem laktacji
Kolejną rzecz jaką muszę kupić to monitor oddechu. Od dnia kiedy dowiedziałam się, ze jestem w ciąży, poczułam, że muszę go kupić i do dziś ta myśl mnie trzyma, więc na tym nie będę oszczędzać.
Dejwi, co do żelaza, niektóre dziewczyny mają ból brzucha po nim, więc obserwuj co u Ciebie będzie się działo.
Ja dziś gdzieś wyczytałam, że bóle brzucha jak na okres, to mogą być bóle przepowiadające. Kurczę, wczoraj znowu mnie taki ból złapał :(
Kilka dni temu, też dwa dni pod rząd miałam taki ból
Dobrze, że w piątek idę do lekarza, bo teraz po przeczytaniu tego zaczęłam się bać...
Jednak jak nie było internetu, ciąża przechodziła spokojniej ;) Nie było gdzie czytać takich info, nie było problemu co kupić, bo się wchodziło do sklepu i brało pierwsze z brzegu ;)
a teraz... zawrotu głowy można dostać od ilości rzeczy dla dziecka :)
co do cesarki to może i lepiej z tymi bólami, ale w moim przypadku prawdopodobnie ciąże zakończą w 38-39 tygodniu, więc na bóle czekać nie będą. Więc, Kasia, ja też się na grudzień mogę załapać. Ciekawe jak to jest w tym okresie świątecznym - lekarze pewnie na urlopach i jacyś na zastępczych dyżurach w szpitalach, a ja wolałabym, jak już będę chodzić do tego z Zaspy, z nim się kontaktować w razie pytań. Zobaczymy. Co do lekarza to ja wybieram się jak już do dr Zalewskiego (specjalizuje się w prowadzeniu ciężarnych z cukrzycą).
Dziewczyny a może te bóle to od jelit, wiecie jak teraz wszystko pościskane mamy:)ale zawsze lepiej upewnić się u lekarza.
Co do witamin to póki mam morfologię ok to nic nie przyjmuję. Pamiętajcie, żeby po porodzie nie odstawiać preparatów witaminowych odrazu tylko stopniowo.
Kasia daj znać czego się na Zaspie dowiedziałaś.
Dziewczyny a może te bóle to od jelit, wiecie jak teraz wszystko pościskane mamy:)ale zawsze lepiej upewnić się u lekarza.
Co do witamin to póki mam morfologię ok to nic nie przyjmuję. Pamiętajcie, żeby po porodzie nie odstawiać preparatów witaminowych odrazu tylko stopniowo.
Kasia daj znać czego się na Zaspie dowiedziałaś.
Dejwi, dzięki za info, dzis jadę do IKEI, to sobie od razu zobaczę ten ochraniacz na łóżeczko, ja mam takie na połowę, a podobno takie na całe łóżeczko są najfajniejsze. no i właśnie chciałam tę flanelową, no bo 2 bawełniane komplety są, więc zawsze wymówka, że to cos innego :)
ja witaminy łykam od 2 tygodni, takie nowe, ciężko je dostać, Pregnawit. to takie malutkie tanletki, w których jest chyba 6 podstawowych składników + te kwasy DHA (to chyba kwasy są). te tabletki znoszę dobrze, bo po elevicie masakra. dodatkowo siadła mi hemoglobina i od 2 miesięcy łykam Tardyferron, to skolei powoduje stopniowe uwalnianie żelaza i ja to dużo lepiej toleruję niż dużą jednorazową dawkę. Dejwi, u mnie żelazo powodowało przede wszystkim zaparcia i jakieś takie dziwne bóle żołądka, że aż mdlilo. po tardyferronie tego nie ma.
dziewczyny, te skurcze to nic powaznego :) ja juz sie lekarza pytałam i jeszcze w ksiązce fachowej doczytałam, że od 7 miesiąca takie rzeczy maja prawo sie dziać. to są te skurcze Hicksa-Braxtona, czy jakoś tak, one przygotowują macice na późniejsze, prawdziwe skórcze. mo lekarz powiedział, że macica ma prawo tak do 5 razy dziennie się napiąc na chwilę i potem wraca do normalności :)
chyba, że czujecie, że te skurcze są jakoś niestandardowo mocne i częste...ja wczoraj tez na w razie co no-spę łyknęłam, bo mnie wieczorem trzymało, a dziś rano Michaszek cos malo aktywny :( no ale może rośnie, to spać musi :)
Kasia, może z tym CC lepeij się umówic na styczeń? w sensie na konkretny termin, a jesli akcja zacznie się szybciej, to wtedy i tak w grudniu Cie wezmą. najfajniej, jakby Twój lekarz mógł wtedy też byc na dyżurze...albo umów se z dwoma, zawsze przy cc jest dwóch, jak nie trafisz na jednego, to może na drugiego? zreszta, daj znać co tam dziś ugadałas, to bedzie najlepsze zrodło informacji.
ja witaminy łykam od 2 tygodni, takie nowe, ciężko je dostać, Pregnawit. to takie malutkie tanletki, w których jest chyba 6 podstawowych składników + te kwasy DHA (to chyba kwasy są). te tabletki znoszę dobrze, bo po elevicie masakra. dodatkowo siadła mi hemoglobina i od 2 miesięcy łykam Tardyferron, to skolei powoduje stopniowe uwalnianie żelaza i ja to dużo lepiej toleruję niż dużą jednorazową dawkę. Dejwi, u mnie żelazo powodowało przede wszystkim zaparcia i jakieś takie dziwne bóle żołądka, że aż mdlilo. po tardyferronie tego nie ma.
dziewczyny, te skurcze to nic powaznego :) ja juz sie lekarza pytałam i jeszcze w ksiązce fachowej doczytałam, że od 7 miesiąca takie rzeczy maja prawo sie dziać. to są te skurcze Hicksa-Braxtona, czy jakoś tak, one przygotowują macice na późniejsze, prawdziwe skórcze. mo lekarz powiedział, że macica ma prawo tak do 5 razy dziennie się napiąc na chwilę i potem wraca do normalności :)
chyba, że czujecie, że te skurcze są jakoś niestandardowo mocne i częste...ja wczoraj tez na w razie co no-spę łyknęłam, bo mnie wieczorem trzymało, a dziś rano Michaszek cos malo aktywny :( no ale może rośnie, to spać musi :)
Kasia, może z tym CC lepeij się umówic na styczeń? w sensie na konkretny termin, a jesli akcja zacznie się szybciej, to wtedy i tak w grudniu Cie wezmą. najfajniej, jakby Twój lekarz mógł wtedy też byc na dyżurze...albo umów se z dwoma, zawsze przy cc jest dwóch, jak nie trafisz na jednego, to może na drugiego? zreszta, daj znać co tam dziś ugadałas, to bedzie najlepsze zrodło informacji.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
aha, na Zaspie mają laktatory, takie super hiper elektryczne, jak odkurzacze :) ale wiadomo, ze ze swoim lepiej, tyle, że elektryczny to juz większy wydatek, a ręcznym to sie namachasz i namachasz, a podobno słąbo leci. no i czy sił Ci po cc staczy na takie pompowanie ręką?
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Kasia daj znać jak porozmawiasz na Zaspie. Jedna z forumek sprzedaje nowy monitor oddechu może Cię zainteresuje
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-monitor-oddechu-Respisense-t127093,1,16.html.
Witaminy to ja łykam od samego początku, przechodziłam prze kilka bo niestety dużo mi nie podchodziło i od razu znajdowały się w toalecie ale w końcu trafiłam na takie po których daje rade Feminatal 400 metafolin+DHA to są takie po 13 tc.
Co do skurczy to ja też mam lekarz mi powiedział że jeżeli nie są regularne i się nie nasilają to spokojnie zrelaksować się i odpoczywać. Jak dłużej mnie trzymają tak do 30min to wtedy łykam no-spe.
Moja malutka tak szaleje że szok cały czas tańczy fika skacze ona chyba w ogóle nie śpi!!! Za mamusie się rusza :) Biedulka przeze mnie nie jest wykołysana wciąż tylko leżę to się jej nudzi :).
Dziewczyny powiedzcie jak tam Wasze brzuchy duże już macie? u mnie wygląda jakbym się najadła. Sama się zastanawiam gdzie ta moja dzidziunia tam się mieści.
Co myślicie o komodach kąpielowych?
http://www.allegro.pl/item750680422.html
pozdrawiam
http://forum.trojmiasto.pl/Sprzedam-monitor-oddechu-Respisense-t127093,1,16.html.
Witaminy to ja łykam od samego początku, przechodziłam prze kilka bo niestety dużo mi nie podchodziło i od razu znajdowały się w toalecie ale w końcu trafiłam na takie po których daje rade Feminatal 400 metafolin+DHA to są takie po 13 tc.
Co do skurczy to ja też mam lekarz mi powiedział że jeżeli nie są regularne i się nie nasilają to spokojnie zrelaksować się i odpoczywać. Jak dłużej mnie trzymają tak do 30min to wtedy łykam no-spe.
Moja malutka tak szaleje że szok cały czas tańczy fika skacze ona chyba w ogóle nie śpi!!! Za mamusie się rusza :) Biedulka przeze mnie nie jest wykołysana wciąż tylko leżę to się jej nudzi :).
Dziewczyny powiedzcie jak tam Wasze brzuchy duże już macie? u mnie wygląda jakbym się najadła. Sama się zastanawiam gdzie ta moja dzidziunia tam się mieści.
Co myślicie o komodach kąpielowych?
http://www.allegro.pl/item750680422.html
pozdrawiam
hejka hejka co do brzuszka to ja tez nie mam za duzego,wszyscy mi daja 4-5miesiac a to przeciez juz 6 leci hehe ale ogolnie jestem drobna osoba wiec moze dlatego,nie ma na to reguly.zreszta poki dzidzia prawidlowo rosnie tzn.ze wszystko okej a nasze miesnie poprostu bardziej trzymaja brzuszek w ryzach hehe
widze ze moj namiar na posciel Milpol poszedl w ruch ze hej hihi ja dopiero teraz bede kupowac i tez myslalam o bezu lub o różu z misiem serce,słodziakowa ta posciel ;)))
a witaminki to biore od 2mies,feminatal i biore co 2 dzien,wtedy nie przeszkadzaja mi w funkcjonowaniu jelitek,bo jak bralam codziennie to kibelek byl moim czestszym kumplem grr to przez to zelazo grr no ale teraz taka dawka sie sprawdza i jest ok ;))
widze ze moj namiar na posciel Milpol poszedl w ruch ze hej hihi ja dopiero teraz bede kupowac i tez myslalam o bezu lub o różu z misiem serce,słodziakowa ta posciel ;)))
a witaminki to biore od 2mies,feminatal i biore co 2 dzien,wtedy nie przeszkadzaja mi w funkcjonowaniu jelitek,bo jak bralam codziennie to kibelek byl moim czestszym kumplem grr to przez to zelazo grr no ale teraz taka dawka sie sprawdza i jest ok ;))
Ada w BOBO raju maja tez ochraniacze pod kolor ale chyba nie sa na cale łózeczko, moj z ikei nie pasuje do niczego ale jest duzy :)
Styczniówko co do komód tez slyszalam ze super ale według mnie:
1. Wanienika za mala - w SR babka mowila zeby kupic jak najdluzsza bo na dluzej wystarczy
2. kolejny mebel do przesuwania i potykania
3. mi szkoda kasy - wole wydac na lody :) (w ciąży uwielbiam lody - zaraz jakiegoś zszamie :))
Ja kupilam wanienike 102 cm + stelaż który sie składa, wiec po kapieli skladam i stawiam obok juz zlozonej szuszarki na bieline a wanienike nawet do wanny wstawiam i w mieszkaniu zostaje wiecej miejsca na poruszanie sie :)
:)
Styczniówko co do komód tez slyszalam ze super ale według mnie:
1. Wanienika za mala - w SR babka mowila zeby kupic jak najdluzsza bo na dluzej wystarczy
2. kolejny mebel do przesuwania i potykania
3. mi szkoda kasy - wole wydac na lody :) (w ciąży uwielbiam lody - zaraz jakiegoś zszamie :))
Ja kupilam wanienike 102 cm + stelaż który sie składa, wiec po kapieli skladam i stawiam obok juz zlozonej szuszarki na bieline a wanienike nawet do wanny wstawiam i w mieszkaniu zostaje wiecej miejsca na poruszanie sie :)
:)
4. do kapieli tak naprawde wystarczy kupić plastikowy kuchenny koszyczek duzy i tam trzymac gadżety do kapieli,
tych poleczek w komodzie jest duzo pewnie jedna zawsze bedzie pusta
i jeszcze po pół roku sie okaze ze musicie kupic wieksza wanne a komody sie pozbyc wraz z szufladkami wiec bedziecie musialy i tak w koszyczek wskoczyc :)
jak dla mnie bez sensu :) uffff
tych poleczek w komodzie jest duzo pewnie jedna zawsze bedzie pusta
i jeszcze po pół roku sie okaze ze musicie kupic wieksza wanne a komody sie pozbyc wraz z szufladkami wiec bedziecie musialy i tak w koszyczek wskoczyc :)
jak dla mnie bez sensu :) uffff
mój brzuchol już całkiem pokaźny :) ja wogóle już dużo przytyłam, ale szczerze mówiąc, nie widac tego za bardzo, nie wiem gdzie to się rozkłada. brzuszek to taka piłeczka wsadzona w brzuch, pomiedzy ręczna a tą do siatkówki :)) no cycki troche podrosły i nie ukrywam, że spodnie na pupie też sie opinają, ale cóż..taaie urok ciąży :) mam nadzieję, że do końca ciązy tych książkkowych 12 kg nie przekroczę. teraz już mam mniejszy apetyt, bo miesiąc temu to poprostu jadłam jak szalona, w nocy sie budziłąm i musiałam podjeść, bo spać nie mogłam tak mi w kiszki marsza grały :)
co do komody, to gdybym miała tyle miejsca chętnie bym sobie taka sprawiła, ale niestety...my mamy wanienkę, taką z odpływem na stojaku, a wszystkie kosmetyki będe trzymała w wiklinowym koszyczu na pralce, więc prawie tak samo wygodnie :) najważniejsze, że na tym stojaku nie będę obciążać kręgosłupa, tak samo jak przy tej komodzie.
co do komody, to gdybym miała tyle miejsca chętnie bym sobie taka sprawiła, ale niestety...my mamy wanienkę, taką z odpływem na stojaku, a wszystkie kosmetyki będe trzymała w wiklinowym koszyczu na pralce, więc prawie tak samo wygodnie :) najważniejsze, że na tym stojaku nie będę obciążać kręgosłupa, tak samo jak przy tej komodzie.
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Jestem :) Wróciłam z Zaspy :)
No więc po kolei, bo rozpisałyście się ;)
Ja kupuję tylko wanienkę, nie mam gdzie trzymać stojaka na nią, więc nie będę kombinować :) a i kasy zaoszczędzę ;)
Witaminki tak jak pisałam, łykam stare jak świat falvit :) Wyniki krwi mam ok, sensacji żadnych po nich nie mam, więc nie testuję innych :)
Co do CC, więc udało mi się porozmawiać z ginekolog. Fakt, że rozmowa na szybkiego, ale jakies konkrety wiem :)
Mam czekać na skurcze, nie chcą ciąć planowo bez skurczy, bo uważają, ze lepiej będzie ciachnąć mnie przy skurczach, a i jak sama lekarz powiedziała, może uda mi się wytrwać do stycznia :)
Nie mam się nic denerwować, jak są wskazania do CC, to na pewno je wykonają.
Dokładnie jak pojawią się skurcze regularne co 5 minut, mam się do nich stawić ( cholerka, a jak nie wytrzymam i kolejne będą natychmiastowe ) :(
No nic, tak mi Pani doktor kazała zrobić, to jej posłucham. Mam nadzieję, że Amelia nie zdecyduje się na przywitanie rodziców, w święta bądź Sylwestra ;)
Ciekawa jestem jak u Ciebie Magda będzie, czy wyznaczą termin, czy też każą czekać. Sama nie wiem teraz, czy mam się decydować na jakiegoś ginekologa z Zaspy, czy po prostu czekać do bóli i jechać.
Mój prowadzący gin, nie pracuje na Zaspie, więc z nim poród odpada, a w szpitalu w którym on jest, za żadne skarby nie chcę rodzić.
Co do monitora oddechu, widziałam go właśnie, ale jeszcze się wstrzymuję. Ruszyłam znajomych z Niemiec i Hiszpanii, mają popatrzeć ile u nich właśnie tej firmy co ta dziewczyna sprzedaje kosztują.
Jeszcze mam trochę czasu, więc rozeznam się i jakiś na pewno kupię.
Na laktator też się zdecyduję elektryczny, bo w poprzednich ciążach nieźle się namachałam ręcznym ;)
Kurczę, to wszystko kosztuje masę kasy, dobrze, ze ciąża trwa 9 miesięcy i można systematycznie kupować.
Laktator, monitor oddechu, pościel to ostatnie droższe wydatki, uffff
bo zbankrutować można ;)
No więc po kolei, bo rozpisałyście się ;)
Ja kupuję tylko wanienkę, nie mam gdzie trzymać stojaka na nią, więc nie będę kombinować :) a i kasy zaoszczędzę ;)
Witaminki tak jak pisałam, łykam stare jak świat falvit :) Wyniki krwi mam ok, sensacji żadnych po nich nie mam, więc nie testuję innych :)
Co do CC, więc udało mi się porozmawiać z ginekolog. Fakt, że rozmowa na szybkiego, ale jakies konkrety wiem :)
Mam czekać na skurcze, nie chcą ciąć planowo bez skurczy, bo uważają, ze lepiej będzie ciachnąć mnie przy skurczach, a i jak sama lekarz powiedziała, może uda mi się wytrwać do stycznia :)
Nie mam się nic denerwować, jak są wskazania do CC, to na pewno je wykonają.
Dokładnie jak pojawią się skurcze regularne co 5 minut, mam się do nich stawić ( cholerka, a jak nie wytrzymam i kolejne będą natychmiastowe ) :(
No nic, tak mi Pani doktor kazała zrobić, to jej posłucham. Mam nadzieję, że Amelia nie zdecyduje się na przywitanie rodziców, w święta bądź Sylwestra ;)
Ciekawa jestem jak u Ciebie Magda będzie, czy wyznaczą termin, czy też każą czekać. Sama nie wiem teraz, czy mam się decydować na jakiegoś ginekologa z Zaspy, czy po prostu czekać do bóli i jechać.
Mój prowadzący gin, nie pracuje na Zaspie, więc z nim poród odpada, a w szpitalu w którym on jest, za żadne skarby nie chcę rodzić.
Co do monitora oddechu, widziałam go właśnie, ale jeszcze się wstrzymuję. Ruszyłam znajomych z Niemiec i Hiszpanii, mają popatrzeć ile u nich właśnie tej firmy co ta dziewczyna sprzedaje kosztują.
Jeszcze mam trochę czasu, więc rozeznam się i jakiś na pewno kupię.
Na laktator też się zdecyduję elektryczny, bo w poprzednich ciążach nieźle się namachałam ręcznym ;)
Kurczę, to wszystko kosztuje masę kasy, dobrze, ze ciąża trwa 9 miesięcy i można systematycznie kupować.
Laktator, monitor oddechu, pościel to ostatnie droższe wydatki, uffff
bo zbankrutować można ;)
hej Kasia, dobrze, że masz juz jakieś konkrety. wiesz, ja bym sie chyba na Twoim miejscu jednak umówiła na kilka wizyt do jakiegoś lekarza z Zaspy. na wizycie możesz spokojniej raz jeszcze pogadać, poznac jakis inny punkt widzenia. może nawet uda sie trafić na tego lekarza, kiedy zaczna się bóle. no i ja bym chyba i tak szybciej pojechała, niż jak skurcze by były co 5 min. poczekac na korytarzu zawsze możesz, a jak cos by się działo, to juz jednak jestes na miejscu :) no nie wiem, moze łatwo mi mówic, bo ja nie mam wskazan do CC...a z jaką gin gadałaś na Zaspie? młodsza, starsza?
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
W piątek mam wizytę u ginekologa który prowadzi moją ciążę, porozmawiam z nim i chyba wybiorę się do jakiegoś jeszcze lekarza który pracuje w szpitalu na Zaspie.
Magda, gdzie przyjmuje doktor Zalewski ?? I czy pracuje na Zaspie ?? Może też bym się wybrała do niego. Bo zgłupiałam totalnie i muszę rozwiać swoje wątpliwości.
Magda, gdzie przyjmuje doktor Zalewski ?? I czy pracuje na Zaspie ?? Może też bym się wybrała do niego. Bo zgłupiałam totalnie i muszę rozwiać swoje wątpliwości.
buuu ale deszczowo i ponuro,aż się nosa nie chce wyściubić grrr i tak już pewnie będzie do pierwszych opadów śnieżku a wtedy pomału zaczniemy się "rozpakowywać" hihi
mam pytanko na jaki laktator się nastawiacie? bo nam na SR polecali Medele i tu na forum też duzo przecztałam pzytywnych opini wiec ja chyba bede sie sklaniac na mini electric Medela.odwiedze w najblizszych dniach Akpol to zobacze jakie maja ceny czy bardziej oplaca sie kupic z allegro :))
mam pytanko na jaki laktator się nastawiacie? bo nam na SR polecali Medele i tu na forum też duzo przecztałam pzytywnych opini wiec ja chyba bede sie sklaniac na mini electric Medela.odwiedze w najblizszych dniach Akpol to zobacze jakie maja ceny czy bardziej oplaca sie kupic z allegro :))
:) ja tez się nad tym zastanawiam, a do SR dopiero się zapisałam i w przyszłą środę ide na pierwszy wykład - Dejwi, tez chodzisz do Majewskich, może będziesz na tych wykładach??:)
W czwartek ma byc ktoś z Akpolu - może sie coś dowiemy:).
Acha, moja siostra używała z Aventu - była bardzo zadowolona..
W czwartek ma byc ktoś z Akpolu - może sie coś dowiemy:).
Acha, moja siostra używała z Aventu - była bardzo zadowolona..
Kasia ja na początku ciąży byłam u dr Zalewskiego w Gdyni (przyjmuje tam wieczorem dwa razy w tygodniu). Nie wiem czy gdzieś jeszcze przyjmuje. Może przedzwoń i się dowiedz 602394029. On napewno pracuje na Zaspie, z tego co mi wiadomo jest zastępcą ordynatora. Ja wybiorę się do niego na początku listopada i niech już mnie pokieruje co dalej, bo też momentami nie wiem jak powinnam dzialać:)
Gdy byłaś na Zaspie to poszłaś na izbę przyjęć czy do góry na oddział?
Co do laktatora to moja koleżanka ma elektryczny Medela i baaardzo sobie chwali, ale wspominała coś, że dość drogi był - ona używany kupiła za 300, a moim zdaniem to duuużo.
Gdy byłaś na Zaspie to poszłaś na izbę przyjęć czy do góry na oddział?
Co do laktatora to moja koleżanka ma elektryczny Medela i baaardzo sobie chwali, ale wspominała coś, że dość drogi był - ona używany kupiła za 300, a moim zdaniem to duuużo.
Coś nas chyba przymuliła ta pogoda bo jakoś cicho u nas :)
Znalazłam dość fajne ogłoszenie może którąś z Was zainteresuje
http://www.maluchy.pl/forum/wozek-hustawka-itp-dla-niemowlaka-t65231.html
Kasia31 pani diabetolog powiedziała że przy TWOICH wynikach to na pewno nie jest cukrzyca ciążowa. Może ewentualnie jakaś lekka nietolerancja cukru. Ze można dla własnego spokoju co jakiś czas jak zje się coś wysoko cukrowego zbadać cukier jak się ma glukometr, ale ogólnie nie ma co się u Ciebie martwić. Jedyne co to zaleca do końca ciąży odstawić białe pieczywo i śmietanę (serek wiejski też np bo on tez ma dużo śmietany).
Ja muszę trzymać dietę i mierzyć cukier po każdym posiłku i mówi że dietą powinniśmy wszytko uregulować więc ogromnie się cieszę że jednak do szpitala nie muszę się kłaść.
pozdrawiam
Znalazłam dość fajne ogłoszenie może którąś z Was zainteresuje
http://www.maluchy.pl/forum/wozek-hustawka-itp-dla-niemowlaka-t65231.html
Kasia31 pani diabetolog powiedziała że przy TWOICH wynikach to na pewno nie jest cukrzyca ciążowa. Może ewentualnie jakaś lekka nietolerancja cukru. Ze można dla własnego spokoju co jakiś czas jak zje się coś wysoko cukrowego zbadać cukier jak się ma glukometr, ale ogólnie nie ma co się u Ciebie martwić. Jedyne co to zaleca do końca ciąży odstawić białe pieczywo i śmietanę (serek wiejski też np bo on tez ma dużo śmietany).
Ja muszę trzymać dietę i mierzyć cukier po każdym posiłku i mówi że dietą powinniśmy wszytko uregulować więc ogromnie się cieszę że jednak do szpitala nie muszę się kłaść.
pozdrawiam
Hej. Dziś naprawdę okropna pogoda :( Nie mam chęci w ogóle wyjść z domu w taką pogodę.
Ja chcę kupić mini electric Medela, lub aventu, ale też elektroniczny.
Sama rozważam zakup jednego z nich, ale jeszcze nie zdecydowałam się który.
Obecnie jestem na etapie szukania monitora oddechu. Na 100% zdecyduję się na RESPISENSE, czekam tylko na potwierdzenie od dziewczyny z forum, czy nadal aktualne, a jak nie to kupuję z allegro.
Długo myślałam o tym czy kupować i postanowiliśmy jednak zakupić go
Ja chcę kupić mini electric Medela, lub aventu, ale też elektroniczny.
Sama rozważam zakup jednego z nich, ale jeszcze nie zdecydowałam się który.
Obecnie jestem na etapie szukania monitora oddechu. Na 100% zdecyduję się na RESPISENSE, czekam tylko na potwierdzenie od dziewczyny z forum, czy nadal aktualne, a jak nie to kupuję z allegro.
Długo myślałam o tym czy kupować i postanowiliśmy jednak zakupić go
Ja mam w spadku po swojej sis reczny AVENT - czy dobry się okaże :)
Pati25 ja bede w srode na zajeciach i w czwartek - o ile sie nie rozloze
PO tym zelazie dzis ledwo chodze, caly dzien boli mnie podbrzusze, do tego mam twardy brzuchol
odstawilam dzis te tablety i zobaczymy ...
ahhh mam nadzieje ze to nic powazniejszego, do lekarza ide w poniedzilek
pogoda nie sprzyja porannemu wstawaniu do pracy ... czas chyba odpocząć może ... :)
Pati25 ja bede w srode na zajeciach i w czwartek - o ile sie nie rozloze
PO tym zelazie dzis ledwo chodze, caly dzien boli mnie podbrzusze, do tego mam twardy brzuchol
odstawilam dzis te tablety i zobaczymy ...
ahhh mam nadzieje ze to nic powazniejszego, do lekarza ide w poniedzilek
pogoda nie sprzyja porannemu wstawaniu do pracy ... czas chyba odpocząć może ... :)
O, no to super - naturalnie jeśli się nie rozlożysz - czego mocno życzę:)
Ja w środe będę z mężem ale w czwartek juz sama. Podobno te spotkania z Akpolem sa nudne:), ale niby mamy dostać jakieś znizki no i mam nadzieje, na jakieś rozsądne porady:).
Pogoda fatalna to fakt. NIc sie nie chce. Ech... ta jesień:)..
Ja w środe będę z mężem ale w czwartek juz sama. Podobno te spotkania z Akpolem sa nudne:), ale niby mamy dostać jakieś znizki no i mam nadzieje, na jakieś rozsądne porady:).
Pogoda fatalna to fakt. NIc sie nie chce. Ech... ta jesień:)..
Acha - dziewczyny, może któraś z was zna kogoś kto potrzebuje, poszukuje ect mieszkania do wynajęcia..
Z racji przeprowadzki chcemy wynająć nasze mieszkanko i szukamy kogoś, odpowiedzialnego kto nie zniszczy ect.
Lokalizacja - Gdynia Wielki Kack, 2 pokoje, zostaje urządzona i wyposażona kuchnia, zabudowy, może zostac część mebli..
Z racji przeprowadzki chcemy wynająć nasze mieszkanko i szukamy kogoś, odpowiedzialnego kto nie zniszczy ect.
Lokalizacja - Gdynia Wielki Kack, 2 pokoje, zostaje urządzona i wyposażona kuchnia, zabudowy, może zostac część mebli..
witajcie w ten jakże piękny jesienny dzień :)) rano nawet burza była, wiem, bo jak zwykle spać nie mogłam i urządzałąm sobie spacery po mieszkaniu.
Dejwi, ja Cię podziwiam, że Ty jeszcze do pracy chodzisz, tzn naprawde szlachetna postawa, ale chyba jednak warto już sobie zrobić wolne, i tak swoje odpykałaś :)) i odstawiaj to żelazo, ja sie od razu lepiej poczułam i zapytaj może o te tabletki, które ja łykam, po nich naprawdę nic nie boli. dziś rano robiłam morfologie, więc o tym czy wynniki sa lepsze po nich mogę potem powiedziec.
co do laktatora, to ja tez mam w spadku ręczny AVENT Isis, na razie więc podaruje sobie zakup i zobaczymy jak to bedzie.
dziewczyny, czy do wózka wkłada się dzieciom poduszkę?? może głupie pytanie ale nie wiem...w łóżeczku mówia, że nalepiej bez, albo ta specjalna "klin", a co do wózka? widziałam w Ikei taką zwykłą, malutką z takimi jakby grubszymi bokami, pomyslalam, ze moglaby byc dobra, ale zgłupiałam...
dziewczyny, czy
Dejwi, ja Cię podziwiam, że Ty jeszcze do pracy chodzisz, tzn naprawde szlachetna postawa, ale chyba jednak warto już sobie zrobić wolne, i tak swoje odpykałaś :)) i odstawiaj to żelazo, ja sie od razu lepiej poczułam i zapytaj może o te tabletki, które ja łykam, po nich naprawdę nic nie boli. dziś rano robiłam morfologie, więc o tym czy wynniki sa lepsze po nich mogę potem powiedziec.
co do laktatora, to ja tez mam w spadku ręczny AVENT Isis, na razie więc podaruje sobie zakup i zobaczymy jak to bedzie.
dziewczyny, czy do wózka wkłada się dzieciom poduszkę?? może głupie pytanie ale nie wiem...w łóżeczku mówia, że nalepiej bez, albo ta specjalna "klin", a co do wózka? widziałam w Ikei taką zwykłą, malutką z takimi jakby grubszymi bokami, pomyslalam, ze moglaby byc dobra, ale zgłupiałam...
dziewczyny, czy
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
A co do pracy to mysle ze za tydzien pierdykne to wszystko ale jak sobie pomysle ze mam niepracowac kolejne ok 7-8 miesiecy to mnie szlak trafia ... z dale od ludzi, plotuniek, pośród pieluch i zapachu oliwki :)
super tylko czy dam rade ... :)
od poczatku ciazy pracuje krocej , wracam do domu ok 14 i szlak mnie trafia poki mój wąż nie wróci, a jak bede caly dzionek sama to zwariuje a on bedzie mial p******** bo mi sie bedzie nudzic :)
super tylko czy dam rade ... :)
od poczatku ciazy pracuje krocej , wracam do domu ok 14 i szlak mnie trafia poki mój wąż nie wróci, a jak bede caly dzionek sama to zwariuje a on bedzie mial p******** bo mi sie bedzie nudzic :)
nie wiem, co mogę Ci poradzić z tym żelazem...może to taka początkowa faza, potem przejdzie?
co do pracy, to wiadomo, każdy inaczej to przeżywa. ja sie juz w pracy denerwowałam, nie samymi obowiązkami, nawet nie wiem do końca czym, poprostu jakis dziwny strach mi przed drzwiami do budynku towarzyszyl, więc sobie dałam spokój. ja dobrze znoszę takie samotne przesiadywanie w domku, wlasciwie to nie samotne, bo z psem jestem, to zawsze jest do kogo buzie ptworzyć :) ale fakt, że mój mężus jak z pracy ma wracac, to siedzę jak na szpileczakch i się doczekać nie mogę :) i potem mu gadam i gadam, jak to mi dzień minął i na jakie to genialne pomysły nie wpadłam, a on tak słucha, pewnie jednym uchem, bo w domu chciałby siie zrelaksowac :)
ah, no cóż, każdy w ciąży musi swoje trudy znosić :))
co do pracy, to wiadomo, każdy inaczej to przeżywa. ja sie juz w pracy denerwowałam, nie samymi obowiązkami, nawet nie wiem do końca czym, poprostu jakis dziwny strach mi przed drzwiami do budynku towarzyszyl, więc sobie dałam spokój. ja dobrze znoszę takie samotne przesiadywanie w domku, wlasciwie to nie samotne, bo z psem jestem, to zawsze jest do kogo buzie ptworzyć :) ale fakt, że mój mężus jak z pracy ma wracac, to siedzę jak na szpileczakch i się doczekać nie mogę :) i potem mu gadam i gadam, jak to mi dzień minął i na jakie to genialne pomysły nie wpadłam, a on tak słucha, pewnie jednym uchem, bo w domu chciałby siie zrelaksowac :)
ah, no cóż, każdy w ciąży musi swoje trudy znosić :))
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Podusi do wózka chyba na początek też nie. Ja nie kupuję :)
Dejwi, przyzwyczaisz się do siedzenia w domu. Ja na początku myślałam, ze zwariuję. Kiedy szłam na zwolnienie cieszyłam się, ale po tygodniu szału dostawałam. Teraz już jest luzik. Przywykłam do siedzenia, ale kiedy wybija godzina 16sta i Daniel wraca do domu, cieszę się jak małe dziecko :)
Też wtedy zaczynam ględzić i ględzić ;) Pomysłów to mi powpada do głowy tyle, że Daniel tylko patrzy i słucha ( chyba słucha ) ;)
Tyle, że ja mam dzieciaki i zawsze coś do robienia. Choć w domu sama przeważnie jestem do 16stej ( dzieci w szkole ) to i tak coś się znajdzie co trzeba zrobić. Choćby pobuszować na allegro hi-hi ;)
Dejwi, przyzwyczaisz się do siedzenia w domu. Ja na początku myślałam, ze zwariuję. Kiedy szłam na zwolnienie cieszyłam się, ale po tygodniu szału dostawałam. Teraz już jest luzik. Przywykłam do siedzenia, ale kiedy wybija godzina 16sta i Daniel wraca do domu, cieszę się jak małe dziecko :)
Też wtedy zaczynam ględzić i ględzić ;) Pomysłów to mi powpada do głowy tyle, że Daniel tylko patrzy i słucha ( chyba słucha ) ;)
Tyle, że ja mam dzieciaki i zawsze coś do robienia. Choć w domu sama przeważnie jestem do 16stej ( dzieci w szkole ) to i tak coś się znajdzie co trzeba zrobić. Choćby pobuszować na allegro hi-hi ;)
Kasia nie wiem czy zauważyłaś wyżej napisałam Tobie co pani diabetolog napisała o Twoich wynikach :)
Dzięki za podpowiedzi co do huśtawki Twoja jest cudna!!! Ja chyba kupie taką jak Ty masz ale niebieską aquarium bo one są tańsze:). Muszę jakąś kupić bo moja niunia biedna nie wykołysana w ciąży i później też z moimi siłami będzie słąbo więc będzie jak znalazł :)
Dzięki za podpowiedzi co do huśtawki Twoja jest cudna!!! Ja chyba kupie taką jak Ty masz ale niebieską aquarium bo one są tańsze:). Muszę jakąś kupić bo moja niunia biedna nie wykołysana w ciąży i później też z moimi siłami będzie słąbo więc będzie jak znalazł :)
Styczniówko, nie zauważyłam, że napisałaś :) Dziękuję Ci bardzo serdecznie. Jakoś mi lżej od takiej informacji. Cukier mierzę sobie jak tylko jestem u rodziców, bo tata ma glukometr.
Co do huśtawki, zobacz jeszcze tą :) Podobna bardzo do mojej, a cena fajniejsza :)
http://www.allegro.pl/item758853793_bright_starts_hit_hustawka_pink.html
Co do huśtawki, zobacz jeszcze tą :) Podobna bardzo do mojej, a cena fajniejsza :)
http://www.allegro.pl/item758853793_bright_starts_hit_hustawka_pink.html
Dziewczyny, mam pytanie do badania z glukozą - na czczo mam cukier 78 jednostek a po wypiciu 50 mam cukier na poziomie 83 jednostek - czy to jest ok? Bo na karcie wyników nie ma żadnych miar. Natomiast lekarz dopiero we wtorek;).
Ja się tez powoli zbieram do pójścia na stałe zwolnienie, tym bardziej, ze czeka nas przeprowadzka i czas juz na kupno rzeczy da maluszka:).
Ja się tez powoli zbieram do pójścia na stałe zwolnienie, tym bardziej, ze czeka nas przeprowadzka i czas juz na kupno rzeczy da maluszka:).
Pati, nie dam sobie głowy uciąć ;) ale jak dla mnie masz dobry. Ja przed wypiciem miałam 80 ( czyli ok ) a po wypiciu teraz zerknęłam, nie 120, tylko 112 :) Czyli też ok.
Do 140 po wypiciu jest w porządku :)
Ja dziś mam lekarza, ciekawe jak tam Mała urosła :)
Kupiłam dziś monitor oddechu, jednak po całonocnym czytaniu wszelkich informacji, który dobry itd. zdecydowaliśmy się na płytkowy, czyli taki co się płytkę wkłada pod materac.
Poczytałam trochę opinii na temat tego przyczepianego do pieluszki i dałam sobie spokój.
Podobno często się odczepia, jak pieluszka luźniejsza to nie dotyka brzuszka i zaczyna wariować, budząc przy tym dziecko.
Natomiast jak dzidzia troszkę starsza, to jej przeszkadza taki przypinany.
No nic, zobaczymy jak ten płytkowy się sprawdzi.
Upatrzyłam też fotelik samochodowy maxi cosi cabrio fix i zastanawiam się nad nim, tylko, że kolorystyka chłopięca ;)
I druga sprawa, że my mamy już fotelik, kupiliśmy z wózkiem od razu.
Troszkę gorszy od fixa, bo city, ale z drugiej strony nie wiem czy jest sens kombinować.
Jutro jadę go jeszcze zobaczyć na żywo ;) może się zakocham i go kupię, a City sprzedam
Do 140 po wypiciu jest w porządku :)
Ja dziś mam lekarza, ciekawe jak tam Mała urosła :)
Kupiłam dziś monitor oddechu, jednak po całonocnym czytaniu wszelkich informacji, który dobry itd. zdecydowaliśmy się na płytkowy, czyli taki co się płytkę wkłada pod materac.
Poczytałam trochę opinii na temat tego przyczepianego do pieluszki i dałam sobie spokój.
Podobno często się odczepia, jak pieluszka luźniejsza to nie dotyka brzuszka i zaczyna wariować, budząc przy tym dziecko.
Natomiast jak dzidzia troszkę starsza, to jej przeszkadza taki przypinany.
No nic, zobaczymy jak ten płytkowy się sprawdzi.
Upatrzyłam też fotelik samochodowy maxi cosi cabrio fix i zastanawiam się nad nim, tylko, że kolorystyka chłopięca ;)
I druga sprawa, że my mamy już fotelik, kupiliśmy z wózkiem od razu.
Troszkę gorszy od fixa, bo city, ale z drugiej strony nie wiem czy jest sens kombinować.
Jutro jadę go jeszcze zobaczyć na żywo ;) może się zakocham i go kupię, a City sprzedam
no ja się tez zastanawiam nad maxi cosi cabrio - tyle tylko, że wbilam sobie do głowy, ze fotelik powinien mieć jakąs budkę ect - b0 co jak pada deszcz ect? A ten ma chyba tylko taką materiałową co to chroni przed wiatrem ale raczej nie przed deszczem... no jeszcze zobaczymy:).
A jakie macie łóżeczka? Klupsia, Drewexu czy jakiej inne??
A jakie macie łóżeczka? Klupsia, Drewexu czy jakiej inne??
Hejka.
Długo się nie odzywałam. W zeszłym tyg. doebrałam wyniki glukozy.Tylko na czczo nie miałam robionej a dopiero godzinę po wypiciu. I mam wynik 135.Norma jest do 140 więc jest blisko górnej granicy ale mam nadzieję że jednak wszystko jest ok.
Brzuch nadal twardnieje.Babka ze szkoły rodzenia kazała zrobić mi badanie magnezu bo jak mam za niski poziom to może być przyczyną tych skurczy.
Już dwa zajęcia szkoły rodzenia za mną i mam mieszane uczucia.Zajęcia są dwa razy w tyg.po 3godziny.Dla mnie to stanowczo za długo.Na pierwszych było fajnie bo był ratownik medyczny i uczyliśmy się reanimacji dziecka,albo co zrobić jak się zakrztusi.W środę uczyliśmy się trochę oddychania ale potem do końca było o kosmetykach firmy forever. Oczywiście u naszej położnej na półce wszystkie one stały. I pytając inne dziewczyny dowiedziałam się że dużo będzie zajęć takich reklamowanych.Z tego forevera chce przyjechać nawet jakiś przedstawiciel i nam znów opowiadać o tym i dodatkowo jak na nich zarobić.A ja nie chcę siedzieć trzech godzin na tyłku i słuchać o witaminkach dla mnie. Za tydzień ma też być babka z chustami-i oczywiście można będzie je kupić więc mamy wziąć kasę. Będę się chyba wcześniej pytać co będzie na kolejnych zajęciach i najwyżej będę jeździć na te konkretne:)
Rozmawiałam ostatnio z mężem i okazało się że niewiadomo czy przedłużą im wizę na kolejny miesiąc więc może będzie musiał zjechać wcześniej:)) Potem niby mieli by jechać jeszcze raz ale on już nie pojedzie:) Teraz codziennie się modlę żeby im tej wizy nie przedłużyli;p;p Może się uda:))
Więc chyba jeszcze trochę poczekam z tymi zakupami dzieciowymi. Może tatusiowi uda się na nie dojechać:)
Pozdrowionka!
Długo się nie odzywałam. W zeszłym tyg. doebrałam wyniki glukozy.Tylko na czczo nie miałam robionej a dopiero godzinę po wypiciu. I mam wynik 135.Norma jest do 140 więc jest blisko górnej granicy ale mam nadzieję że jednak wszystko jest ok.
Brzuch nadal twardnieje.Babka ze szkoły rodzenia kazała zrobić mi badanie magnezu bo jak mam za niski poziom to może być przyczyną tych skurczy.
Już dwa zajęcia szkoły rodzenia za mną i mam mieszane uczucia.Zajęcia są dwa razy w tyg.po 3godziny.Dla mnie to stanowczo za długo.Na pierwszych było fajnie bo był ratownik medyczny i uczyliśmy się reanimacji dziecka,albo co zrobić jak się zakrztusi.W środę uczyliśmy się trochę oddychania ale potem do końca było o kosmetykach firmy forever. Oczywiście u naszej położnej na półce wszystkie one stały. I pytając inne dziewczyny dowiedziałam się że dużo będzie zajęć takich reklamowanych.Z tego forevera chce przyjechać nawet jakiś przedstawiciel i nam znów opowiadać o tym i dodatkowo jak na nich zarobić.A ja nie chcę siedzieć trzech godzin na tyłku i słuchać o witaminkach dla mnie. Za tydzień ma też być babka z chustami-i oczywiście można będzie je kupić więc mamy wziąć kasę. Będę się chyba wcześniej pytać co będzie na kolejnych zajęciach i najwyżej będę jeździć na te konkretne:)
Rozmawiałam ostatnio z mężem i okazało się że niewiadomo czy przedłużą im wizę na kolejny miesiąc więc może będzie musiał zjechać wcześniej:)) Potem niby mieli by jechać jeszcze raz ale on już nie pojedzie:) Teraz codziennie się modlę żeby im tej wizy nie przedłużyli;p;p Może się uda:))
Więc chyba jeszcze trochę poczekam z tymi zakupami dzieciowymi. Może tatusiowi uda się na nie dojechać:)
Pozdrowionka!
Mniasia, to faktycznie kiepsko z takimi zajęciami. Myślałam, ze tam tylko konkrety, a tu reklamówki :/
Każdy sposób dobry na przyciągnięcie klienta :/
Co do męża, życzę Ci z całego serca, żeby wrócił. Zakupy we dwoje należą do bardzo przyjemnych, chyba, że dochodzi do sporów którą rzecz kupić ;)
U mnie całe szczęście, Daniel daje mi wolną rękę. Jedynie w kwestii wózka, powiedział, że bardzo mu się zielony podoba.
Ciuszki i inne rzeczy śmiało kupuję bez konsultacji. W końcu to i tak ja będę mało najczęściej stroić :)
Dziewczyny macie już jakieś kocyki kupione ??
Na allegro kilka dość ładnych znalazłam, ale sama nie wiem ile są warte, jak nie można pomacać, to tak ciężko w ciemno się kupuje ;)
Zastanawiam się nad tym i sama już nie wiem :)
http://allegro.pl/show_item.php?item=762817708&apv_visits=1
A to dziś upatrzyłam, jak mi się to bardzo podoba :) Cudne jest
http://allegro.pl/item760993346_sliczny_welurkowy_spiworek_do_fotelika_nowy.html
ale już zaopatrzona jestem w kombinezon z wycięciem na pas
Każdy sposób dobry na przyciągnięcie klienta :/
Co do męża, życzę Ci z całego serca, żeby wrócił. Zakupy we dwoje należą do bardzo przyjemnych, chyba, że dochodzi do sporów którą rzecz kupić ;)
U mnie całe szczęście, Daniel daje mi wolną rękę. Jedynie w kwestii wózka, powiedział, że bardzo mu się zielony podoba.
Ciuszki i inne rzeczy śmiało kupuję bez konsultacji. W końcu to i tak ja będę mało najczęściej stroić :)
Dziewczyny macie już jakieś kocyki kupione ??
Na allegro kilka dość ładnych znalazłam, ale sama nie wiem ile są warte, jak nie można pomacać, to tak ciężko w ciemno się kupuje ;)
Zastanawiam się nad tym i sama już nie wiem :)
http://allegro.pl/show_item.php?item=762817708&apv_visits=1
A to dziś upatrzyłam, jak mi się to bardzo podoba :) Cudne jest
http://allegro.pl/item760993346_sliczny_welurkowy_spiworek_do_fotelika_nowy.html
ale już zaopatrzona jestem w kombinezon z wycięciem na pas
:) no to dobrze wiedziec co z tymi budkami do maxi cosi - troche to chyba jednak mało wygodne, szczególnie, że dzieciaki urodzą się zimą... no ale coż, zobaczymy.
Dzięki za info, że mam wyniki w normie - szczerze to tak myslalam, ale chciałam sie upewnić:).
Co do łózeczek - też mamy na oku Radka VII, ale ostatnio oglądałam katalog Drewexu i też ich produkty mi się podobają:).
Dzięki za info, że mam wyniki w normie - szczerze to tak myslalam, ale chciałam sie upewnić:).
Co do łózeczek - też mamy na oku Radka VII, ale ostatnio oglądałam katalog Drewexu i też ich produkty mi się podobają:).
Akpol ma na 100%
Ten gość ma fajne rzeczy z drewexu
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4048926
a to łóżeczko z Klupś, jest rewelacyjne
http://allegro.pl/item757095822_klups_lozeczko_safari_ecru_orzech_nowosc.html
Niestety nie ma do nich jeszcze szuflad, a nam na niej zależało, ponieważ mała będzie z nami w dużym pokoju spała, a nie chcę mieć wszystkiego na wierzchu.
Do tego, tylko szczebelki są drewniane, reszta z płyty i nie jestem pewna co do wytrwałości takiego łóżeczka, ale nie ukrywam, był moment, że żałowałam kupna Radek VII, ale już mi przeszło ;)
Natomiast jeśli kto poszukuje fotelika, to babeczka z Gdańska ma na sprzedaż. od niej kupiliśmy monitor oddechu i na aukcji ma jeszcze fajny fotelik na sprzedaż.
Jutro jadę po monitor, to zerknę w jakim stanie ma ta Pani fotelik. Może ktoś się skusi :)
My jednak pozostaniemy przy City, ze względu na to, że kolorystyka nam bardziej odpowiada i w ogóle nie będę już kombinować, choć fix dużo lepszy, przynajmniej w rankingach o jeden punkt lepiej wypadł
Tu daję jak coś link do tego fotelika.
http://allegro.pl/item773636146_fotelik_samochodowy_maxi_cosi_cabrio_fix.html
Z tego co rozmawiałam telefonicznie z tą Panią. Budka i ochraniacze na pasy są również.
Ten gość ma fajne rzeczy z drewexu
http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4048926
a to łóżeczko z Klupś, jest rewelacyjne
http://allegro.pl/item757095822_klups_lozeczko_safari_ecru_orzech_nowosc.html
Niestety nie ma do nich jeszcze szuflad, a nam na niej zależało, ponieważ mała będzie z nami w dużym pokoju spała, a nie chcę mieć wszystkiego na wierzchu.
Do tego, tylko szczebelki są drewniane, reszta z płyty i nie jestem pewna co do wytrwałości takiego łóżeczka, ale nie ukrywam, był moment, że żałowałam kupna Radek VII, ale już mi przeszło ;)
Natomiast jeśli kto poszukuje fotelika, to babeczka z Gdańska ma na sprzedaż. od niej kupiliśmy monitor oddechu i na aukcji ma jeszcze fajny fotelik na sprzedaż.
Jutro jadę po monitor, to zerknę w jakim stanie ma ta Pani fotelik. Może ktoś się skusi :)
My jednak pozostaniemy przy City, ze względu na to, że kolorystyka nam bardziej odpowiada i w ogóle nie będę już kombinować, choć fix dużo lepszy, przynajmniej w rankingach o jeden punkt lepiej wypadł
Tu daję jak coś link do tego fotelika.
http://allegro.pl/item773636146_fotelik_samochodowy_maxi_cosi_cabrio_fix.html
Z tego co rozmawiałam telefonicznie z tą Panią. Budka i ochraniacze na pasy są również.
hejka mamuśli ;)) bylam na zakupkach w Akpolu i Mama i Ja,no i kaski polecialo nie powiem ale wszystko potrzebne tak wiec chyba mam juz 90% wyprawki he pozostaną tylko rzeczy dla mnie
Kasia co do kocyków to kupiłam w Mama i Ja taki Baby Ono z mikrofibry, no dosłownie cudoooo taki mięciusi,że ja się optuliłam wieczorem i niechcialam puścić hihi to jest dokladni taki jak tu na allegro,ja mam różowiusi z tym śmiechowym kurczaczkiem he naprawde polecam
http://www.allegro.pl/item755374075_kocyk_110x90_baby_ono_z_mikrofibry_nowe_faktura.html
co do laktatora to już sie zdecydowalam na Medele mini electric ale niestety w Akpolu nie oplaca sie kupowac,cena kosmos 330zł a na allegro nowe z wysylka kosztują 250zł, a używane nawet na gwarancji 160-200zł.
co do fotelika maxi cosi cabrio fix to polecam,ja mam po siostrze i naprawde super sprawdzony,ten daszek w oryginale faktycznie jest cienki taki bardziej przed wiatrem i słońcem,ale z drugiej strony nie będzie tak sie go uzytkowac jak wozka na codziennych spacerach,tylko bardziej ma sluzyc jako przenoszenie dzidzi z auta,wiec mysle ze nie ma potrzeby dokupywania tego sztywnego daszka.jesli ktoras z was zastanawia sie nad kupnem maxi cosi, to ogolnie polecam wszystkie foteliki tej firmy, poniewaz maja one nagrody ADAC a jak wiecie jest to renomowana niemiecka firma zajmujaca sie badaniem bezpieczenstwa autek i dodatkow do nich i naprawde trudno zdobyc u nich wyroznienie,tak wiec ja napewno po tym malym cabrio bede kontynuowac zakup fotelikow z tej serii bo bezpieczenstwo naszych malenstw jest najwazniejsze :)))
Kasia co do kocyków to kupiłam w Mama i Ja taki Baby Ono z mikrofibry, no dosłownie cudoooo taki mięciusi,że ja się optuliłam wieczorem i niechcialam puścić hihi to jest dokladni taki jak tu na allegro,ja mam różowiusi z tym śmiechowym kurczaczkiem he naprawde polecam
http://www.allegro.pl/item755374075_kocyk_110x90_baby_ono_z_mikrofibry_nowe_faktura.html
co do laktatora to już sie zdecydowalam na Medele mini electric ale niestety w Akpolu nie oplaca sie kupowac,cena kosmos 330zł a na allegro nowe z wysylka kosztują 250zł, a używane nawet na gwarancji 160-200zł.
co do fotelika maxi cosi cabrio fix to polecam,ja mam po siostrze i naprawde super sprawdzony,ten daszek w oryginale faktycznie jest cienki taki bardziej przed wiatrem i słońcem,ale z drugiej strony nie będzie tak sie go uzytkowac jak wozka na codziennych spacerach,tylko bardziej ma sluzyc jako przenoszenie dzidzi z auta,wiec mysle ze nie ma potrzeby dokupywania tego sztywnego daszka.jesli ktoras z was zastanawia sie nad kupnem maxi cosi, to ogolnie polecam wszystkie foteliki tej firmy, poniewaz maja one nagrody ADAC a jak wiecie jest to renomowana niemiecka firma zajmujaca sie badaniem bezpieczenstwa autek i dodatkow do nich i naprawde trudno zdobyc u nich wyroznienie,tak wiec ja napewno po tym malym cabrio bede kontynuowac zakup fotelikow z tej serii bo bezpieczenstwo naszych malenstw jest najwazniejsze :)))
Ja tak jak Kiti, jestem za maxi cosi. Chyba nie ma negatywnych opinii. Tak jak też Kiti pisze, to w sumie tylko do przenoszenia z auta do domu i odwrotnie :)
Kiti, a czy ten kocyk na tyle jest ciepły, żeby przykryć zimą dziecko.
Mi głównie chodzi o coś co będzie mi służyło do przykrycia. Mam dla Małej kombinezon i do tego chcę jakiś koc żeby ją przykryć
Kiti, a czy ten kocyk na tyle jest ciepły, żeby przykryć zimą dziecko.
Mi głównie chodzi o coś co będzie mi służyło do przykrycia. Mam dla Małej kombinezon i do tego chcę jakiś koc żeby ją przykryć
aaa Kasia to on aż taki grubiusi nie jest, do cienkich tez nie nalezy he umiescilabym go w klasie sredniej grubosci i mięciusich,a taki bardziej grubaskowy zimowy to tez widzialam z Baby Ono i te sa naprawde grubiusie bo dotykalam je w Mamie i Ja he tu u tego samego sprzedawcy jest dostępny ;)) sama też bym taki kupila ale mam dostac go wprezencie ;))
http://www.allegro.pl/item756119059_kocyk_babyono_mieciutki_80_x_110cm_6_kolorow.html
http://www.allegro.pl/item756119059_kocyk_babyono_mieciutki_80_x_110cm_6_kolorow.html
hmm, no może faktycznie macie rację z tymi fotelikami... musze jeszcze popatrzeć.. Kitkat - jejku Ty masz juz wsytzsko? Zaczynam wpadac w popłoch bo my coś ciągle jakby na początku:).
A dziewczyny, na jaki wzrost kupujecie ciuszki dla maluchow? bo ja najmniejszy mam na 62 cm.. no bo maluch syzbko rośnie - kupiłam dwa body i kaftanik na 56 cm...
A dziewczyny, na jaki wzrost kupujecie ciuszki dla maluchow? bo ja najmniejszy mam na 62 cm.. no bo maluch syzbko rośnie - kupiłam dwa body i kaftanik na 56 cm...
witajcie mamuśki!!dawno mnie nie tu nie było,walczyłam a przeziębieniem i innymi sprawami ale już wszystko w porządku,czuję się fantastycznie rozpiera mnie wręcz energia tylko rozsądek czasem podpowiada wyhamuj kobieto jesteś w ciąży!!dzisiaj byłam na kolejnej wizycie u mojego ginekologa no i wreszcie mam potwierdzenie że moja dzidzia to na 100%płeć piękna,wszelkie zagrożenia już za nami a maleńka nie jest wcale taka maleńka bo w 23 tyg ciąży ma już 535gr,pan doktor powiedział że bardzo ładnie,termin porodu trochę nam się wydłużył na 2 lutego byłoby fantastycznie bo bo od nastu lat 2 lutego obchodzimy z mężem rocznicę poznania się ale prezent nam się szykuje w tym roku!!!teraz mogę wreszcie ruszyć z kopyta z zakupami!!miłego wieczorku pozdrawiam!!
Weroniczko, no w końcu. Już się martwiłam co z Tobą. Bardzo się cieszę, że zagrożenie minęło. Czy krwiak już się wchłonął ??
My dziś byliśmy na USG, jedno z fajniejszych USG i wizyt w całej ciąży. :)
Mała to już nie taka Mała Panna bo 1150 :) Od ostatniej wizyty przybrała 480g
Pan doktor wystraszył mnie ( znakomite poczucie humoru ) :) i patrząc w USG powiedział, no to chłopiec !!'
Mało nie zeszłam na tamten świat, zaczęłam się buntować, ze jak to, że przecież mówił o dziewczynce, a On nam na to
"chłopiec z tego nie będzie" i zaczął się śmiać :)
Mamy na milion % dziewczynkę :)))))
Widzieliśmy jak robi siusiu ;) a na sam koniec USG zrobiła buźką bąbelki :) Cudowny widok...
Dowiedziałam się wielu konkretów, więc podzielę się z Wami, może takie informacje przydadzą się Wam :)
No więc, mamy nie panikować, jak będziemy czuły jakby parcie dziecka w dół. Może nas to spotkać, ale to nie poród ;)
Lekarz mówi, że dzwonią do niego dziewczyny z płaczem, ze dziecko się wypycha ;)
To tylko takie uczucie ;)
Twardnienie brzucha, bóle jak na miesiączkę, to wszystko może nas spotkać również ;)
Mamy tylko obserwować, czy to nie są skurcze ( więc jak coś zegarek w rękę i notować co jaki czas ból powraca )
Jeżeli będzie się to utrzymywało około 20minut i skurcze występujące co kilka minut, to mamy do czynienia ze skurczami nieregularnymi. W takiej sytuacji skontaktować się z lekarzem.
I ostatnia informacja to CC
No wiec tak. Podobno jeśli pojadę z bólami to nie wykonają mi CC, tylko doprowadzą do SN
Mam zrobić wszystko, żeby ustalić z nimi termin porodu. Tylko jak :/ Nie bardzo mi się uśmiecha kolejny lekarz, aby tylko pracował na Zaspie.
Muszę zadzwonić i umówić się na rozmowę konkretną z lekarzem, nalegając na ustalenie terminu CC
a oto moja córeczka :) Jak widać Pan doktor najbardziej skupił się na dolnej części ciała i upewniał się tysiąc razy, czy to dziewczynka :)
http://www.youtube.com/watch?v=Brv34shKuh8
My dziś byliśmy na USG, jedno z fajniejszych USG i wizyt w całej ciąży. :)
Mała to już nie taka Mała Panna bo 1150 :) Od ostatniej wizyty przybrała 480g
Pan doktor wystraszył mnie ( znakomite poczucie humoru ) :) i patrząc w USG powiedział, no to chłopiec !!'
Mało nie zeszłam na tamten świat, zaczęłam się buntować, ze jak to, że przecież mówił o dziewczynce, a On nam na to
"chłopiec z tego nie będzie" i zaczął się śmiać :)
Mamy na milion % dziewczynkę :)))))
Widzieliśmy jak robi siusiu ;) a na sam koniec USG zrobiła buźką bąbelki :) Cudowny widok...
Dowiedziałam się wielu konkretów, więc podzielę się z Wami, może takie informacje przydadzą się Wam :)
No więc, mamy nie panikować, jak będziemy czuły jakby parcie dziecka w dół. Może nas to spotkać, ale to nie poród ;)
Lekarz mówi, że dzwonią do niego dziewczyny z płaczem, ze dziecko się wypycha ;)
To tylko takie uczucie ;)
Twardnienie brzucha, bóle jak na miesiączkę, to wszystko może nas spotkać również ;)
Mamy tylko obserwować, czy to nie są skurcze ( więc jak coś zegarek w rękę i notować co jaki czas ból powraca )
Jeżeli będzie się to utrzymywało około 20minut i skurcze występujące co kilka minut, to mamy do czynienia ze skurczami nieregularnymi. W takiej sytuacji skontaktować się z lekarzem.
I ostatnia informacja to CC
No wiec tak. Podobno jeśli pojadę z bólami to nie wykonają mi CC, tylko doprowadzą do SN
Mam zrobić wszystko, żeby ustalić z nimi termin porodu. Tylko jak :/ Nie bardzo mi się uśmiecha kolejny lekarz, aby tylko pracował na Zaspie.
Muszę zadzwonić i umówić się na rozmowę konkretną z lekarzem, nalegając na ustalenie terminu CC
a oto moja córeczka :) Jak widać Pan doktor najbardziej skupił się na dolnej części ciała i upewniał się tysiąc razy, czy to dziewczynka :)
http://www.youtube.com/watch?v=Brv34shKuh8
Pati spokojnie zdążysz wszystko kupić,wystarczy 1-2 wjazdy do Akpolu lub Mama i Ja i masz wszystko he,ja sporo rzeczy baaa nawet powiedziałabym 80% dostałam od siostry stąd aż tak dużo nie musiałam kupować ;))
Weroniczka witamy i cieszymy się że wszystko dobrze,no i gratulacje z niuni !!! ale nasze dzidzie będą miały koleżanek i koleżków oczywiście też ;))))
Kasia super to usg,ale juz Amelka duuuża ledwo się mieści na monitorku ,no i proszę ładne ponad kilo już waży ładnie przybrała i widzisz wcale nie jest malusia jak to mówiła ci ostatnio doktorka,dzieci mają swoje tempo i nie muszą zawsze się mieścić ściśle w normach nawet jak sa mniejsze to potem nadrabiają ;))))
Weroniczka witamy i cieszymy się że wszystko dobrze,no i gratulacje z niuni !!! ale nasze dzidzie będą miały koleżanek i koleżków oczywiście też ;))))
Kasia super to usg,ale juz Amelka duuuża ledwo się mieści na monitorku ,no i proszę ładne ponad kilo już waży ładnie przybrała i widzisz wcale nie jest malusia jak to mówiła ci ostatnio doktorka,dzieci mają swoje tempo i nie muszą zawsze się mieścić ściśle w normach nawet jak sa mniejsze to potem nadrabiają ;))))
Kiti, dokładnie. Była mała, a teraz kawał baby :)
Niestety lekarz powiedział, że to już w sumie ostatnie fajne USG, na kolejnym 32TC mało będzie widać, bo za duża już będzie :)
Weroniczka, nawet nie wiesz jak ja się cieszę, że u Ciebie wszystko ok.
Zaraz będziemy pewnie zakładać wątek 7 to dopiszemy córeczkę do Ciebie :)
Wpisać Ci też imię ?? Bo ma być Lenka ??
Ja właśnie wróciłam z Cerfura, kupiłam paczkę pampersów 3-6kg (96sztuk) plus chusteczki pampersa za 45zł.
Uciekam do kuchni, bo mi się obiad spali ;)
Miłego i spokojnego weekendu
Niestety lekarz powiedział, że to już w sumie ostatnie fajne USG, na kolejnym 32TC mało będzie widać, bo za duża już będzie :)
Weroniczka, nawet nie wiesz jak ja się cieszę, że u Ciebie wszystko ok.
Zaraz będziemy pewnie zakładać wątek 7 to dopiszemy córeczkę do Ciebie :)
Wpisać Ci też imię ?? Bo ma być Lenka ??
Ja właśnie wróciłam z Cerfura, kupiłam paczkę pampersów 3-6kg (96sztuk) plus chusteczki pampersa za 45zł.
Uciekam do kuchni, bo mi się obiad spali ;)
Miłego i spokojnego weekendu
Witam Was sobotnio :)
Kasiu super USG a Amelka jak urosła!!!!!
Dziewczyny pisałyście o laktatorach elektrycznych znalazłam fajne ogłoszenie może któraś z Was skorzysta. Ja dostałam w spadku laktator więc nie potrzebuje:)
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/laktator-mini-electric-medela-+-gratis-ogl1919686.html
Kasiu super USG a Amelka jak urosła!!!!!
Dziewczyny pisałyście o laktatorach elektrycznych znalazłam fajne ogłoszenie może któraś z Was skorzysta. Ja dostałam w spadku laktator więc nie potrzebuje:)
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/laktator-mini-electric-medela-+-gratis-ogl1919686.html
dziękuję za pamięć dziewczyny,u mnie naprawdę już wszystko w porządku krwiak się wchłonął została maleńka blizna również do zagojenia więc nie ma powodu do obaw odstawiliśmy wszystkie leki podtrzymujące ciążę zostały nam same witaminki prawie,pan doktor powiedział że jest duża szansa na poród naturalny(?)czyli tak naprawdę pewności jeszcze nie mam co do porodu,ale mam pewnośc co do mojego pana GINA chodzę do niego prywatnie od samego początku i poprowadzi mnie do samego rozwiązania tak ustaliliśmy więc mam spać spokojnie wszystko będzie ok!!!w mojej 1 ciąży miałam cc wiadomo było od początku że będzie cięcie ale na termin umówiłam się z panią doktor dopiero w 9ms,gdy dobiegał czas rozwiązania zgłosiłam się na oddział w piątek wybadali mnie i kazali czekać do poniedziałku że jeśli nic się nie będzie działo to w poniedziałek mnie tną....no ale w piątek po południu odeszły mi wody,żadnych bóli nic tylko wody no i błyskawicznie tel po panią doktor przygotowania i poszło jak po maśle!!moja siostra też miała cc i też dopiero końcem 8 ms lekarz umówił się z nią termin cięcia,pojechała w poniedziałek a we wtorek zrobili operację bez czekania na cokolwiek także KASIU, ja rozumiem że chciałabyś mieć wszysko już przygotowane i pewne ale spokojnie najważniejsze to pewny i stały lekarz prowadzący!!!pozdrawiam WAS WSZYSTKIE BUZIACZKI!!!
Weroniczko,a gdzie rodziłaś ?? Może faktycznie tak zrobię jak piszesz, tylko sama nie wiem kiedy jechać :) Termin mam na 2 stycznia ;) Mam nadzieję, że Amelia nie zechce z nami spędzić świąt, a jak już to pośpieszy się i akcja zacznie się na tyle szybko, że zdążymy wrócić do domku :)
Wybrałam sobie termin porodu :)
Wybrałam sobie termin porodu :)
Witajcie!
Ja też zaliczam się do "styczniówek":)
Jestem w 29 tygodniu, termin mam na 4 stycznia.
Mam już 2 córeczki: 5-letnią Natalkę i 2-letnią Agatkę.
Tym razem, według mojej Pani doktor, będzie chłopczyk:)
Imienia jeszcze nie wybraliśmy, z zakupami też skromnie:) - łóżeczko mam po Agatce, ciuszki od siostry po jej synku. Muszę kupić wózek i ten temat spędza mi sen z powiek od dłuższego czasu - wybór jest ogromny i ciężko się zdecydować:)))
Pozdrawiam wszystkie przyszłe Mamusie, Kinga
Ja też zaliczam się do "styczniówek":)
Jestem w 29 tygodniu, termin mam na 4 stycznia.
Mam już 2 córeczki: 5-letnią Natalkę i 2-letnią Agatkę.
Tym razem, według mojej Pani doktor, będzie chłopczyk:)
Imienia jeszcze nie wybraliśmy, z zakupami też skromnie:) - łóżeczko mam po Agatce, ciuszki od siostry po jej synku. Muszę kupić wózek i ten temat spędza mi sen z powiek od dłuższego czasu - wybór jest ogromny i ciężko się zdecydować:)))
Pozdrawiam wszystkie przyszłe Mamusie, Kinga
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Kasia31 - 2 styczeń - dziewczynka Amelka :)
Mnisia 3-4 styczeń - dziewczynka :)
Curly 4styczeń - chłopiec :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :)
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec:) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :)
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :)
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń
Witaj Curly pośród styczniowych mamusiek :)
Ja również jestem mamą już dwójki dzieci :) Teraz czekamy na trzecie :) Będziemy mieli córeczkę :)
Z zakupami macie jeszcze troszkę czasu :) My w sumie już prawie gotowi, ale jeszcze wciąż czegoś nam brakuje.
Pozdrawiam...
Mnisia 3-4 styczeń - dziewczynka :)
Curly 4styczeń - chłopiec :)
Dejwi - 8 styczeń - chłopiec :)
adarechota - 9 styczeń - chłopiec :)
Benia1974 – 10 styczeń
katerrina - 10 styczen - dziewczynka :)
Magda+Greg - 11 styczeń - chłopiec :)
Kitikat - 12 styczeń - dziewczynka :)
Kasandra- 14 styczeń
Styczniówka - 15 styczeń - dziewczynka :)
Łasiczka123 - 16 styczeń chłopiec :)
Pati25 - 19 styczeń - chłopiec:) - Filip
aniella - 19 styczeń
Mawina - 25 styczeń- chłopiec :)
Angel8338 - 27 styczeń dziewczynka :)
Weroniczka 28-29 styczeń dziewczynka :) - Lenka
anka777 -30 styczeń - dziewczynka Martynka :)
Naomi02 - 31 styczeń
Witaj Curly pośród styczniowych mamusiek :)
Ja również jestem mamą już dwójki dzieci :) Teraz czekamy na trzecie :) Będziemy mieli córeczkę :)
Z zakupami macie jeszcze troszkę czasu :) My w sumie już prawie gotowi, ale jeszcze wciąż czegoś nam brakuje.
Pozdrawiam...
Co tu dzisiaj taka cisza :)))
Pogoda jakaś dziwna, raz słońce, raz deszcz, nic mi się nie chce.
Siedzę i staram się zmobilizować do zrobienia jedzonka, ale lenia mam okropnego.
Jak u Was dziewczyny mijają noce ??
Ja coraz gorzej śpię, budzę się bardzo często na siku, wciąż nie mogę znaleźć sobie odpowiedniej pozycji do snu.
Mała, coraz bardziej się wierci tak, że nie da się jej nie czuć. Uwielbia sprzedawać mi kopniaki prosto w pęcherz :/ Robić sobie z mojego brzucha wielbłąda jednogarbnego ;))
To jeszcze 2,5 miesiąca, choć bardzo boję się porodu, to nie mogę się doczekać Małej :)
Pogoda jakaś dziwna, raz słońce, raz deszcz, nic mi się nie chce.
Siedzę i staram się zmobilizować do zrobienia jedzonka, ale lenia mam okropnego.
Jak u Was dziewczyny mijają noce ??
Ja coraz gorzej śpię, budzę się bardzo często na siku, wciąż nie mogę znaleźć sobie odpowiedniej pozycji do snu.
Mała, coraz bardziej się wierci tak, że nie da się jej nie czuć. Uwielbia sprzedawać mi kopniaki prosto w pęcherz :/ Robić sobie z mojego brzucha wielbłąda jednogarbnego ;))
To jeszcze 2,5 miesiąca, choć bardzo boję się porodu, to nie mogę się doczekać Małej :)
Kasia, Ty się boisz porodu? doswiadczona mamuśka? :)) wiem, że tym razem to co innego, bo CC, ale pomysl sobie, że na niektóre kobiety płacą za taki "luksus" :)
dzis rano byłam u lekarza, ale niewiele się o Małym dowiedziałam, bo lekarz duże usg będzie robil w 31-32 tyg, a teraz to tylko tak na szybcika sprawdza, czy serduszko dobrze bije :) więc nadal nie wiem ile waży moja pociecha, ja za to przybrałam 2 kg :( póki co nie jest źle, bo nie widac tego, tylko brzuch, może troszkę na posladkach, ale najgorsze jest to, że czuje juz te ekstra kg przy chodzeniu, a tymbardziej przy dreptaniu na to moje 4 piętro :(
jeżeli o sen chodzi, to o dziwo ostatnimi czasy ja sypiam dobrze, chyba poprostu przyzwyczaiłam sie do pozycji na boku, a na siku też wstaję, jak z zegarkiem w ręku o 3 :)) pewnie mój Szkrab też mnie będzie budził o tej porze :)
znowu zostawiłam majątek w aptece, muszę łykac żelazo, teraz w większych dawkach, bo cos mi lecą te wyniki :( witaminy do tanich nie należą, a dodatkowo jeszcze globulki ://
no właśnie, pozwolę sobie zapytac: czy Wam tez wciąż dokuczaja infekcje? ja juz chyba 4 kuracje przechodzę i ciągle coś :/ gin mówi, że tak już pewnie do końca, bo ph się zmienia, a nie można zbyt mocnych leków i tak to sie potem kręci w kółko, ah...
no a z dobrych rzeczy, to wkońcu udało nam sie kupic dużą szafę na przedpokój i przez ostatnie dni wyprowadzaliśmy się z ciuchami i całą reszta z dziecięcego pokoju :) wkońcu powykładałam na miejsce dzieciowe ciuszki i inne gadżety :) z rozkładaniem łóżeczka i wieszaniem ozdób na ścianie jeszcze czekam, żeby sobie dozowac przyjemności :)
dzis rano byłam u lekarza, ale niewiele się o Małym dowiedziałam, bo lekarz duże usg będzie robil w 31-32 tyg, a teraz to tylko tak na szybcika sprawdza, czy serduszko dobrze bije :) więc nadal nie wiem ile waży moja pociecha, ja za to przybrałam 2 kg :( póki co nie jest źle, bo nie widac tego, tylko brzuch, może troszkę na posladkach, ale najgorsze jest to, że czuje juz te ekstra kg przy chodzeniu, a tymbardziej przy dreptaniu na to moje 4 piętro :(
jeżeli o sen chodzi, to o dziwo ostatnimi czasy ja sypiam dobrze, chyba poprostu przyzwyczaiłam sie do pozycji na boku, a na siku też wstaję, jak z zegarkiem w ręku o 3 :)) pewnie mój Szkrab też mnie będzie budził o tej porze :)
znowu zostawiłam majątek w aptece, muszę łykac żelazo, teraz w większych dawkach, bo cos mi lecą te wyniki :( witaminy do tanich nie należą, a dodatkowo jeszcze globulki ://
no właśnie, pozwolę sobie zapytac: czy Wam tez wciąż dokuczaja infekcje? ja juz chyba 4 kuracje przechodzę i ciągle coś :/ gin mówi, że tak już pewnie do końca, bo ph się zmienia, a nie można zbyt mocnych leków i tak to sie potem kręci w kółko, ah...
no a z dobrych rzeczy, to wkońcu udało nam sie kupic dużą szafę na przedpokój i przez ostatnie dni wyprowadzaliśmy się z ciuchami i całą reszta z dziecięcego pokoju :) wkońcu powykładałam na miejsce dzieciowe ciuszki i inne gadżety :) z rozkładaniem łóżeczka i wieszaniem ozdób na ścianie jeszcze czekam, żeby sobie dozowac przyjemności :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Ada, ja obecnie tą ciążę przechodzę bez infekcji ( odpukać ) ale z Mikim to jakis koszmar był :( Wciąż infekcja, straszny dyskomfort, do tego krwiak i wylegiwanie w łóżku. bryyy jak sobie pomyślę, jak ciężko było.
Choć później Miki mi to wynagrodził, bo był bardzo grzecznym dzieckiem :)
Co do strachu przed porodem. Przy Adzie się nie bałam w ogóle, nie wiedziałam co mnie czeka ;)
Przy Michale, lepiej nie pytajcie. Pamiętałam jeszcze dobrze poprzedni i strasznie spanikowałam ;)
Teraz boję się, ale to taki inny strach. Wiem, ze muszę przez to przejść, tylko martwi mnie, że do końca sama nie wiem jak to będzie.
Nie ustalono mi CC i cholera wie, co się wydarzy.
U mnie poród przebiega bardzo szybko, więc może być tak, ze urodzę SN :)
Ada, zazdroszczę poukładanego mieszkania ;) My wciąż w remoncie, już się do tego bajzlu przyzwyczaiłam. :)
Dziewczyny od kiedy zaczynacie wszystko prać, rozkładać łóżeczko itd. ??
Ja myślę o listopadzie, bo w grudniu to wiadomo jak jest. Święta, zakupy, porządki, a my styczniowe to tak naprawdę nie wiadomo kiedy się rozpakujemy, może i w grudniu :)
Choć później Miki mi to wynagrodził, bo był bardzo grzecznym dzieckiem :)
Co do strachu przed porodem. Przy Adzie się nie bałam w ogóle, nie wiedziałam co mnie czeka ;)
Przy Michale, lepiej nie pytajcie. Pamiętałam jeszcze dobrze poprzedni i strasznie spanikowałam ;)
Teraz boję się, ale to taki inny strach. Wiem, ze muszę przez to przejść, tylko martwi mnie, że do końca sama nie wiem jak to będzie.
Nie ustalono mi CC i cholera wie, co się wydarzy.
U mnie poród przebiega bardzo szybko, więc może być tak, ze urodzę SN :)
Ada, zazdroszczę poukładanego mieszkania ;) My wciąż w remoncie, już się do tego bajzlu przyzwyczaiłam. :)
Dziewczyny od kiedy zaczynacie wszystko prać, rozkładać łóżeczko itd. ??
Ja myślę o listopadzie, bo w grudniu to wiadomo jak jest. Święta, zakupy, porządki, a my styczniowe to tak naprawdę nie wiadomo kiedy się rozpakujemy, może i w grudniu :)
Ada napisz mi dokładnie jakie tablety z zelazem lykasz bo ja mam cale opakowanie - 4 tablety i moge ci oddac - o ile to te same
Ja nie wiem kiedy zaczne rozpakowywac i to co kupujac wywiozlam do piwnicy wciągne na góre ... hmmm
narazie musze sie obronic - wkoncu skonczylam prace pisac - i pojsc na zwolnienie - moze od poniedzialku :)
hiihihi
alez to dziwne wszyscy mnie w pracy pytaja kiedy spadam na zwolnienie i jakos tak glupio mi gadac ze niedlugo ... dziwne tototot .
Kasia zadowolona jestes z materacyka ? ja tylko sprawdzilam czy ma gryke i kokos i zbunkrowalam za biurko :)
spanie spoko - ostatnio mam takie nocki ze budze sie i zastanawiam gdzie moj brzuch !! bo dzidziol sie tak ulozy ze nic nie ciagnie w dol, bok, kregoslup nie boli - normalnie jak sprzed ciąży - rzadko tak sie dzijee ale jednak czasem da mamie pospac - choc i tak budze sie i nerwowo zastanawiam czy wszystko ok z gnojusiem :)
ide pocwiczyc z 1,7 rocznym kuzynem mojeg Rafiego :)
Buzka i do uslysznka Laski :)
Ja nie wiem kiedy zaczne rozpakowywac i to co kupujac wywiozlam do piwnicy wciągne na góre ... hmmm
narazie musze sie obronic - wkoncu skonczylam prace pisac - i pojsc na zwolnienie - moze od poniedzialku :)
hiihihi
alez to dziwne wszyscy mnie w pracy pytaja kiedy spadam na zwolnienie i jakos tak glupio mi gadac ze niedlugo ... dziwne tototot .
Kasia zadowolona jestes z materacyka ? ja tylko sprawdzilam czy ma gryke i kokos i zbunkrowalam za biurko :)
spanie spoko - ostatnio mam takie nocki ze budze sie i zastanawiam gdzie moj brzuch !! bo dzidziol sie tak ulozy ze nic nie ciagnie w dol, bok, kregoslup nie boli - normalnie jak sprzed ciąży - rzadko tak sie dzijee ale jednak czasem da mamie pospac - choc i tak budze sie i nerwowo zastanawiam czy wszystko ok z gnojusiem :)
ide pocwiczyc z 1,7 rocznym kuzynem mojeg Rafiego :)
Buzka i do uslysznka Laski :)
U mnie nocki spoko, jeśli tylko Agatka śpi spokojnie...:))) To się rzadko zdarza, bo często budzi się w nocy i mnie woła, więc jak już zdarzy się jej przespać całą noc to śpię "jak zabita" i nawet na siusiu nie wstaję:D
Co do porodu to chyba tak jest, że przy pierwszym najmniej się człowiek boi - nie wie co go czeka:) A właściwie to u mnie to nie tak - po pierwszym traumatycznych wspomnień nie miałam, a i tak drugiego bałam się jak ognia - myślę, ze za dużo nasłuchałam sie tych wszytskich historii naokoło9pewnie często przesadzonych:D)
Teraz też się boję, ale jakoś mimo to spokojniejsza jestem - i zastanawiam się tylko czy "brać to na klatę" samodzielnie tym razem czy jednak zdecydować się na opiekę "swojej" położnej...????
Co do porodu to chyba tak jest, że przy pierwszym najmniej się człowiek boi - nie wie co go czeka:) A właściwie to u mnie to nie tak - po pierwszym traumatycznych wspomnień nie miałam, a i tak drugiego bałam się jak ognia - myślę, ze za dużo nasłuchałam sie tych wszytskich historii naokoło9pewnie często przesadzonych:D)
Teraz też się boję, ale jakoś mimo to spokojniejsza jestem - i zastanawiam się tylko czy "brać to na klatę" samodzielnie tym razem czy jednak zdecydować się na opiekę "swojej" położnej...????
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Cześc dziewczyny:) U mnie ze spaniem rożnie.. Czasami wstaje 3-4 razy do toalety a czasami raz... No i zgaga potworna mnie czasami dopada:/ Na szczescie nie mam problemow z zasypianiem:) Ja mam termin na koniec stycznia wiec pewnie po swietach zaczniemy ostre przygotowania o ile bede miala tyle sily:P Poki co jest co raz ciezej z tym brzuszkiem ale daje rade;-) Milego popołudnia:)
Curly, ja też rozważałam położną. Tylko, u mnie skończyło się skierowaniem na CC, więc już w ogóle zgłupiałam i czekam co los przyniesie ;)
Tak samo jak u Ciebie moje porody nie są traumatyczne, a nawet mogę każdej dziewczynie życzyć takich.
Jednak co by nie było, boję się. Pociesza mnie jedyny fakt, że maleństwo chwilę po tym wszystkim wynagrodzi mi każdy ból.
Dejwi, szczerze, to tylko zerknęłam czy to ten co zamawiałyśmy i również schowałam w kąt ;)
To co można wyniosłam do piwnicy, a to co narażone na kurz trzymam w domu :)
Ja od kilku dni znowu latam jak opętana do łazienki :)
Całe podbrzusze mnie pobolewa, ale Pan doktor mówił, że w kolejnych ciążach takie objawy pojawiają się znacznie szybciej.
No cóż pozostało mi czekać ;) Dzień za dniem leci i nie oglądniemy się jak Maleństwa będą z nami.
Może jak zrobi się cieplej, umówimy się wszystkie na spacerki. Nasze dzieciaki w sumie znają się już od brzuszków ;) ;)
Curly, ja to Ciebie podziwiam. Dwa szkraby w domu :)
Jak przypomnę sobie czasy kiedy Ada miała 11mc i urodził się Michał, to zadaję sobie pytanie, jak ja dałam radę, jak to wytrzymałam ;)
Tak samo jak u Ciebie moje porody nie są traumatyczne, a nawet mogę każdej dziewczynie życzyć takich.
Jednak co by nie było, boję się. Pociesza mnie jedyny fakt, że maleństwo chwilę po tym wszystkim wynagrodzi mi każdy ból.
Dejwi, szczerze, to tylko zerknęłam czy to ten co zamawiałyśmy i również schowałam w kąt ;)
To co można wyniosłam do piwnicy, a to co narażone na kurz trzymam w domu :)
Ja od kilku dni znowu latam jak opętana do łazienki :)
Całe podbrzusze mnie pobolewa, ale Pan doktor mówił, że w kolejnych ciążach takie objawy pojawiają się znacznie szybciej.
No cóż pozostało mi czekać ;) Dzień za dniem leci i nie oglądniemy się jak Maleństwa będą z nami.
Może jak zrobi się cieplej, umówimy się wszystkie na spacerki. Nasze dzieciaki w sumie znają się już od brzuszków ;) ;)
Curly, ja to Ciebie podziwiam. Dwa szkraby w domu :)
Jak przypomnę sobie czasy kiedy Ada miała 11mc i urodził się Michał, to zadaję sobie pytanie, jak ja dałam radę, jak to wytrzymałam ;)
Dejwi, do tej pory łykałm Tardyferron, ale kazał mi gin odstawić i teraz mam się faszerować Ferrum. Zaopatrzyłam sie w dwa opakowania, ale mam łykac 3 razy dziennie, więc szybko zejdą. Jesl masz akurat ten lek, to ja z przyjemnością go "przytulę" :)
Dziś nawet pozwoliłam sobie na wątróbke na obiad :) gin powiedział, że w moim przypadku to nawet wskazane i mam z przymróżeniem oka patrzec na te jedzeniowe zakazy :) wkońcu nie jem wątróbki codziennie.
dziewuszki, też miałam pytać kiedy zaczynacie pranie ubranek i pościeli. pogoda juz w sumie mało sprzyjajaca suszeniu na balkonie, ale cóż. ja zacznę niedlugo, bo kto wie kiedy to wyschnie :)) do tego ja tak nie znoszę praasować, że pewnie będę to odkladać na "święte nigdy". a właściwie to czy pierze sie wszystkie ubranka, czy tylko to, które dotykaja bezpośrednio skóry dziecka? ja szczerze się przyznaje, że tego nie wiem. body i śpiochy wydają se logiczne, ale np bluza albo spodenki, czy kombinezon zimowy??
ja mam też ok 10 szt. pieluszek tetrowych, takich do ulewania albo cuś, to chyba tez trzeba by jakos wyprać, co?
ostatnio caly czas sie zastanawiam nad wielkościa torby, którą zabiiore do szpitala. niby niewiele i rzeczy dla dziecka przecież nieduże są, ale kurcze trochę tego jest...najwygodniej by mi było spakowac sie w taka walizeczke na kólkach, ale czy oni mi nie powiedzą, że zwariowałam, że z walizka jak na wakacje się zjawiam??
Dziś nawet pozwoliłam sobie na wątróbke na obiad :) gin powiedział, że w moim przypadku to nawet wskazane i mam z przymróżeniem oka patrzec na te jedzeniowe zakazy :) wkońcu nie jem wątróbki codziennie.
dziewuszki, też miałam pytać kiedy zaczynacie pranie ubranek i pościeli. pogoda juz w sumie mało sprzyjajaca suszeniu na balkonie, ale cóż. ja zacznę niedlugo, bo kto wie kiedy to wyschnie :)) do tego ja tak nie znoszę praasować, że pewnie będę to odkladać na "święte nigdy". a właściwie to czy pierze sie wszystkie ubranka, czy tylko to, które dotykaja bezpośrednio skóry dziecka? ja szczerze się przyznaje, że tego nie wiem. body i śpiochy wydają se logiczne, ale np bluza albo spodenki, czy kombinezon zimowy??
ja mam też ok 10 szt. pieluszek tetrowych, takich do ulewania albo cuś, to chyba tez trzeba by jakos wyprać, co?
ostatnio caly czas sie zastanawiam nad wielkościa torby, którą zabiiore do szpitala. niby niewiele i rzeczy dla dziecka przecież nieduże są, ale kurcze trochę tego jest...najwygodniej by mi było spakowac sie w taka walizeczke na kólkach, ale czy oni mi nie powiedzą, że zwariowałam, że z walizka jak na wakacje się zjawiam??
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Ada, ja chyba popiorę wszystko. Najpierw zacznę od tych najważniejszych rzeczy, a na sam koniec zostawię te inne, typu kombinezon, bluzy itd.
Jak skończymy remont to zacznę pranie, bo tak jak piszesz nie bardzo ma to jak schnąć.
Najchętniej też bym wzięła taką walizeczkę na kółkach, ale właśnie obawiam się, ze będą na mnie patrzeć jak na wariatkę ;)
Jak skończymy remont to zacznę pranie, bo tak jak piszesz nie bardzo ma to jak schnąć.
Najchętniej też bym wzięła taką walizeczkę na kółkach, ale właśnie obawiam się, ze będą na mnie patrzeć jak na wariatkę ;)
hej ho..co do prania to ja mam większość juz po prane,chciałam żeby pranko schło na słonku a teraz pochowane w szufladki się nie kurzy,tylko ich nie poprasowałam bo to zrobie już jakoś w grudniu.co do ustawienia łóżeczka i ogólnie pokoiku to ja już mam ustawione he ale posciel jest schowana tylko same mebelki stoją i wiecie co szczerze wam polecam zabrac się juz pomalu teraz,poniewaz w przypadku nowych mebli czy lozeczka jest taki nowy zapach,co nie sprzyja dzidzi wiadomo klej,drewno ja mam juz jakies 2tyg.a ciagle zapach czuje,mniej ale jest.tak wiec pomalusiu polecam szykowanko,tym bardziej ze zaraz wieksze brzuszki i juz nie bedziemy takie skore do wiekszgo ruchu hehe
Dejwi, dzieki za dobre chęci, ale właśnie tardyferron mam teraz odstawić, także nie skorzystam.
kurcze, z tym praniem to fura roboty wyjdzie, bo teraz skojarzyłam, że ręczniki dla bejbika też trzeba wyprać, i kocyki tez? kurcze juz zgłupiałam.
ja z mebelków to mam tylko łóżeczko do złożenia, bo reszta (a jest tego dosłownie 3 szafeczki, bo pokoik maleńki) to nasze normalne meble, takie typowe Ikeowe komody i regał. Nie wyglądaja dzieciowo, ale nie ma kasy na nowe meble, a poza tym myślę sobie, że te posłużą dłużej. Ponaklejam jakieś ozdóbki i będą dzieciowe :)
Łóżeczko chyba za mocno klejem nie będzie pachnieć, raczej drewnem, a to w sumie naturalny zapach. Materacyk jedynie szybciej odpakuję, żeby pooddychał, bo odkąd kupiliśmy to leży w folii. No i dywan, dywan faktycznie ma swój charakterystyczny zapach, też go zacznę szybciej wietrzyć :)
i wiecie co, przekonałam sie do tej walizki :) lepiej więcej wpakowac i miec spokój, a niech se gadaja co chcą.
dziewczyny, widziałam, że wczesniej pisałyście o "swojej" położnej...na Zaspie to juz na bank nie ma na to szans. rozmawiałam o tym ostatnio, za dużo zamieszania z tymi ostatnimi wydarzeniami i żadna położna nie ryzykuje, także musimy sie nastawić na łaskawy los :)
kurcze, z tym praniem to fura roboty wyjdzie, bo teraz skojarzyłam, że ręczniki dla bejbika też trzeba wyprać, i kocyki tez? kurcze juz zgłupiałam.
ja z mebelków to mam tylko łóżeczko do złożenia, bo reszta (a jest tego dosłownie 3 szafeczki, bo pokoik maleńki) to nasze normalne meble, takie typowe Ikeowe komody i regał. Nie wyglądaja dzieciowo, ale nie ma kasy na nowe meble, a poza tym myślę sobie, że te posłużą dłużej. Ponaklejam jakieś ozdóbki i będą dzieciowe :)
Łóżeczko chyba za mocno klejem nie będzie pachnieć, raczej drewnem, a to w sumie naturalny zapach. Materacyk jedynie szybciej odpakuję, żeby pooddychał, bo odkąd kupiliśmy to leży w folii. No i dywan, dywan faktycznie ma swój charakterystyczny zapach, też go zacznę szybciej wietrzyć :)
i wiecie co, przekonałam sie do tej walizki :) lepiej więcej wpakowac i miec spokój, a niech se gadaja co chcą.
dziewczyny, widziałam, że wczesniej pisałyście o "swojej" położnej...na Zaspie to juz na bank nie ma na to szans. rozmawiałam o tym ostatnio, za dużo zamieszania z tymi ostatnimi wydarzeniami i żadna położna nie ryzykuje, także musimy sie nastawić na łaskawy los :)
"Nikt tak nie docenia geniuszu zawartego w twoich słowach jak twój pies."
Christopher Morley
Christopher Morley
Z tą położną to rzeczywiście pewnie masz rację - sama tak sobie pomyślałam po tych artykułach... No coż, pozostanie liczyć na siebie i na to, że dobrze trafimy po prostu:). Ja przy pierwszym porodzie byłam z mężem i położnej nie miałam, a przy drugim - ze względu na to, że wiedziałam, że męża nie będzie i chciałam mieć kogoś kto w razie co zainterweniuje - zdecydowałam się na swoją położną. Z mojego doświadczenia wynika, że daje to przede wszystkim naprawdę ogromny komfort psychiczny - mieć swoją położną skupioną głównie na nas. Wahałam się jednak tym razem, głównie ze względu na kasę - to jednak spory wydatek i pomyślałąm, że z moim doświadczeniem (hehehe) jakoś dam może radę sama:)
Ja większość ciuszków poprałam latem w proszku sensitive i płynie sensitive - czyli w tym w czym piorę standardowo całe pranie - ale tak pod koniec listopada planuję rozpocząć akcję ponownego prania - w Loveli. Zawsze na początek dzieciom prałam wszystko i wszystko prasowałam - maluszki i tak dość częśto miewają różne wysypki i wypryski i myślę, że nie chcę sobie dokładać hipotezy, że być może to od proszku:D Potem, kiedy już sprawdzę czy dziecko nie ma jakiś problemów alergicznych związanych z jedzeniem, mogę zacząć eksperymentować z proszkiem:)
Ja do tej pory zabierałam do szpitala zawsze dużą torbę podróżną, ale tak sobie teraz myślę, że z tą walizką to nie jest głupi pomysł - pomijając fakt noszenia, walizkę łatwiej spakować i ma się też łatwiejszy dostęp do wszystkiego w środku... A, wbrew pozorom, nie jest tego WCALE mało:)
Kasia, co do wieku moich dziewczynek, to one już nie są takie malutkie. Agatka w styczniu skończy 2,5 roku, a Natalka 5,5 (obie są z lipca). Między nimi jest różnica 3 lat i uważam, że to bardzo fajna różnica wieku - taka w sam raz, żeby rodzice nie padli z wyczerpania i żeby dzieci miały ze sobą dobry kontakt. Teraz będzie tylko ciut mniej, bo 2,5 roku... Mam nadzieję, że podołam:))) Co tam, muszę podołać!
Acha, a co do pokoju to my jeszcze musimy kupić regał na ciuszki i przynieść z garażu łóżecko - właściwie tyle pozostało, bo więcej nic nie zmieniamy na razie - nie wiemy jeszcze jak docelowo porozkładamy dzieci po pokojach (mamy 3), więc nie szalejemy...
Ja większość ciuszków poprałam latem w proszku sensitive i płynie sensitive - czyli w tym w czym piorę standardowo całe pranie - ale tak pod koniec listopada planuję rozpocząć akcję ponownego prania - w Loveli. Zawsze na początek dzieciom prałam wszystko i wszystko prasowałam - maluszki i tak dość częśto miewają różne wysypki i wypryski i myślę, że nie chcę sobie dokładać hipotezy, że być może to od proszku:D Potem, kiedy już sprawdzę czy dziecko nie ma jakiś problemów alergicznych związanych z jedzeniem, mogę zacząć eksperymentować z proszkiem:)
Ja do tej pory zabierałam do szpitala zawsze dużą torbę podróżną, ale tak sobie teraz myślę, że z tą walizką to nie jest głupi pomysł - pomijając fakt noszenia, walizkę łatwiej spakować i ma się też łatwiejszy dostęp do wszystkiego w środku... A, wbrew pozorom, nie jest tego WCALE mało:)
Kasia, co do wieku moich dziewczynek, to one już nie są takie malutkie. Agatka w styczniu skończy 2,5 roku, a Natalka 5,5 (obie są z lipca). Między nimi jest różnica 3 lat i uważam, że to bardzo fajna różnica wieku - taka w sam raz, żeby rodzice nie padli z wyczerpania i żeby dzieci miały ze sobą dobry kontakt. Teraz będzie tylko ciut mniej, bo 2,5 roku... Mam nadzieję, że podołam:))) Co tam, muszę podołać!
Acha, a co do pokoju to my jeszcze musimy kupić regał na ciuszki i przynieść z garażu łóżecko - właściwie tyle pozostało, bo więcej nic nie zmieniamy na razie - nie wiemy jeszcze jak docelowo porozkładamy dzieci po pokojach (mamy 3), więc nie szalejemy...
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Dziewczyny, a co Wam pomaga na zgagę - macie jakieś sprawdzone sposoby? Mi wcześniej pomagało mleko lub maślanka, ale już nie działają, więc nie wiem czym się teraz ratuwać, a już naprawdę nie mogę z tym wytrzymać - niedługo chyba całkiem przestanę jeść!!!
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Curly, kup sobie migdały :) I zajadaj w wolnej chwili, naprawdę pomagają :)
Ja dziś mam jakiś kiepski dzień, chyba ta pogoda tak dobija :(
Nic mi się nie chce, rozleniwiona jestem, jakoś zero życia we mnie :/
Co do pokoi, ja też mam trzy, i moje dzieciaki mają osobne, chłopiec i dziewczynka 10 i 11 lat.
Więc marzyły im się pokoje własne, z resztą mi też. Święty spokój mam ;) Nie ma kłótni kto nabałaganił w pokoju :)
Mała w takiej sytuacji będzie z nami przez jakiś czas, a później przeniesiemy ją do córki pokoju, ale to daleka droga. Póki co, będzie miała swój kącik u nas.
Ja dziś mam jakiś kiepski dzień, chyba ta pogoda tak dobija :(
Nic mi się nie chce, rozleniwiona jestem, jakoś zero życia we mnie :/
Co do pokoi, ja też mam trzy, i moje dzieciaki mają osobne, chłopiec i dziewczynka 10 i 11 lat.
Więc marzyły im się pokoje własne, z resztą mi też. Święty spokój mam ;) Nie ma kłótni kto nabałaganił w pokoju :)
Mała w takiej sytuacji będzie z nami przez jakiś czas, a później przeniesiemy ją do córki pokoju, ale to daleka droga. Póki co, będzie miała swój kącik u nas.
Dzięki za radę z tymi migdałami:)
I przy okazji sorki za zdublowany post, ale sprzęt coś odmówił posłuszeństwa.
Ja nie wiem z tymi pokojami, bo tak sobie myślę, że najlepiej byłoby tak jak teraz - dziewczynki razem, a Mały w srugim pokoju sam. Ale myślę sobie z drugiej strony, że jak Natalka pójdzie już za rok do szkoły to bardziej jej się przyda własny pokój, żeby mogła mieć w nim choć trochę spokoju od brzdąców:) I dlatego planuję, że później Małego przeniesiemy na piętrówkę do Agatki na jakiś czas, dopóki i Agatka nie pójdzie do szkoły - wtedy znowu dziewczynki będą razem... ale to tak na razie tylko plaujemy, a jak będzie czas pookaże, więc zbytnio nie kombinujemy z urządzaniem:)
U nas dzisiaj też nieciekawie - dziewczyny obie zasmarkane i kaszlą. Postawiłam im już z rana bańki, lteraz eżą w łóżku i oglądają bajki:) Mam nadzieję, że rozgonimy to paskudztwo. I oby na mnie nie przeszło... W czwartek jadę do lakarza, więc mam nadzieję, że nie będzie z nimi tragicznie, żebym mogła je do Mamy podrzucić...
I przy okazji sorki za zdublowany post, ale sprzęt coś odmówił posłuszeństwa.
Ja nie wiem z tymi pokojami, bo tak sobie myślę, że najlepiej byłoby tak jak teraz - dziewczynki razem, a Mały w srugim pokoju sam. Ale myślę sobie z drugiej strony, że jak Natalka pójdzie już za rok do szkoły to bardziej jej się przyda własny pokój, żeby mogła mieć w nim choć trochę spokoju od brzdąców:) I dlatego planuję, że później Małego przeniesiemy na piętrówkę do Agatki na jakiś czas, dopóki i Agatka nie pójdzie do szkoły - wtedy znowu dziewczynki będą razem... ale to tak na razie tylko plaujemy, a jak będzie czas pookaże, więc zbytnio nie kombinujemy z urządzaniem:)
U nas dzisiaj też nieciekawie - dziewczyny obie zasmarkane i kaszlą. Postawiłam im już z rana bańki, lteraz eżą w łóżku i oglądają bajki:) Mam nadzieję, że rozgonimy to paskudztwo. I oby na mnie nie przeszło... W czwartek jadę do lakarza, więc mam nadzieję, że nie będzie z nimi tragicznie, żebym mogła je do Mamy podrzucić...
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Curly witaj wśród styczniowych mamusiek :) Na zgagę super są migdały tak jak Kasia pisze ja nie mogę migdałów i ratuję się rennie (tabletki do ssania reni) dla mnie super działają,, bo zgaga mnie męczy strasznie najgorzej w nocy!
Też zastanawiałam się kiedy zacząć to pranie, bo trochę tego jest niby te ciuszki takie malutkie a jednak :). Co do proszku to czytałam na forum od doświadczonych mam że lovela kiedyś była super, ale teraz jakość się dużo zmieniła i nie dopiera np plam po oliwce itd i większość polecała proszek dla dzieci Jelp i ja taki właśnie kupuję. Porównywałam ostatnio ceny różnych allegrowiczów z kosmetykami i najtaniej ma ten allegrowicz i w sumie duży wybór więc za jedną paczką można większość potrzebnych rzeczy kupić wkleję link może któraś z Was skorzysta:
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2702125&p=2&p=3
drugi też duży wybór i podobne ceny
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4222926&order=p&change_view=1&p=0
Też zastanawiałam się kiedy zacząć to pranie, bo trochę tego jest niby te ciuszki takie malutkie a jednak :). Co do proszku to czytałam na forum od doświadczonych mam że lovela kiedyś była super, ale teraz jakość się dużo zmieniła i nie dopiera np plam po oliwce itd i większość polecała proszek dla dzieci Jelp i ja taki właśnie kupuję. Porównywałam ostatnio ceny różnych allegrowiczów z kosmetykami i najtaniej ma ten allegrowicz i w sumie duży wybór więc za jedną paczką można większość potrzebnych rzeczy kupić wkleję link może któraś z Was skorzysta:
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2702125&p=2&p=3
drugi też duży wybór i podobne ceny
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4222926&order=p&change_view=1&p=0
Dziewczyny zakładam wątek numer 7 ;)
Któraś z Was kupowała pościel tą
http://www.allegro.pl/item730840881_10ele_posciel_hafty_z_moskitiera_70x140_milpol.html
Czy naprawdę jest taka ładna jak na zdjęciach ??
Dałam ogłoszenie na forum, że kupię, ale ogólnie jestem zdecydowana zamówić ją na allegro, tylko ciekawa jestem czy warta jest tych pieniędzy.
Jak jest odszyta ??
Czy te prześcieradło jest z taką falbanką jak na zdjęciu ??
Czy to osobny bajer ??
Któraś z Was kupowała pościel tą
http://www.allegro.pl/item730840881_10ele_posciel_hafty_z_moskitiera_70x140_milpol.html
Czy naprawdę jest taka ładna jak na zdjęciach ??
Dałam ogłoszenie na forum, że kupię, ale ogólnie jestem zdecydowana zamówić ją na allegro, tylko ciekawa jestem czy warta jest tych pieniędzy.
Jak jest odszyta ??
Czy te prześcieradło jest z taką falbanką jak na zdjęciu ??
Czy to osobny bajer ??