Widok
Styczniowo - Lutowe Mamusie 2013 cz.11
Mamusie i dzieciaczki:
22.12.12 (30.12.12) Madzia_86/ synek Antoś/ 2950 g. 53cm/ Zaspa SN
28.12.12.(03.01.13) Mary_25/ synek Franek/ 3400 g. 55 cm/ Redłowo SN
*** STYCZEŃ ***
07.01.13 (07.01.13) marzena505/ córcia Nadia/3180 g. 54 cm/Kliniczna SN
07.01.13 (17.01.13) Justyna47/córcia Alicja/ Redłowo
10.01.13 (19.01.13) karolinkaku/synek Mateusz/3820 g. 53 cm/Niemcy CC
10.01.13 (10.01.13) lipunia/córcia/3100 g 56 cm/ Wejherowo SN
11.01.13 (14.01.13) anula83/córcia/3470 g. 54cm/ Kliniczna
12.01.13 (17.01.13) redlaw /córcia Ula/3200 g. 55 cm/ SN Redłowo
14.01.13 (06.01.13) Jadzia3/córcia/4640 g. 61 cm/ Zaspa CC
14.01.13 (18.01.13) Ewelina/córcia Lena/ 3890 g. 51 cm/Kliniczna
23.01.13 (02.02.13) Toldinka/synek Jaś/ 3240 g 53 cm/ Zaspa SN
25.01.13 (03.02.13) Demonix/synek Staś/ 3860 g 58 cm/Zaspa SN
25.01.13 (29.01.13) kas_44/synek Mikołaj/3480g 55 cm/
26.01.13 (16.01.13) piegoosek/córcia Natalia/Zaspa
27.01.13 (11.02.13) calineczkao2/synek/4100 g. 59 cm/CC
27.01.13 (05.02.13) Monia Er/córcia Laura/ 3460 g. 57 cm/Kliniczna CC
28.01.13 (07.02.13) skorupka76/synek Jaś/ 3930 g 56 cm/ Wojewódzki SN
31.01.13 (08.02.13) Ola / synek / 2910 g 56 cm / CC Zaspa
*** LUTY ***
01.02.13 (09.02.13) Tolaa/ synek Igorek/ 3780g 54 cm/ Zaspa SN
01.02.13 (06.02.13) monik76r / córcia Natalia / 3970 g 58 cm / Zaspa SN
05.02.13 (03.02.13) Gabolek/synek Franek/ 3870g 57 cm/ Wojewódzki CC
08.02.13 (03.02.13) marynial/ córcia Weronika/ 3100 g 55 cm/ szpital w Kartuzach
18.02.13 (14.02.13) ssabinka/córcia Liliana/4290 g. 55 cm/ Redlowo SN
19.02.13 martus.pl
20.02.13 (23.02.13) kamcia01/synek/3735 g 56cm/
26.02.13 (14.02.13) Adrienne/synek/
***MARZEC***
05.03.13 (01. 03.13) iva/synek Jaś/3070 g 54 cm/
22.12.12 (30.12.12) Madzia_86/ synek Antoś/ 2950 g. 53cm/ Zaspa SN
28.12.12.(03.01.13) Mary_25/ synek Franek/ 3400 g. 55 cm/ Redłowo SN
*** STYCZEŃ ***
07.01.13 (07.01.13) marzena505/ córcia Nadia/3180 g. 54 cm/Kliniczna SN
07.01.13 (17.01.13) Justyna47/córcia Alicja/ Redłowo
10.01.13 (19.01.13) karolinkaku/synek Mateusz/3820 g. 53 cm/Niemcy CC
10.01.13 (10.01.13) lipunia/córcia/3100 g 56 cm/ Wejherowo SN
11.01.13 (14.01.13) anula83/córcia/3470 g. 54cm/ Kliniczna
12.01.13 (17.01.13) redlaw /córcia Ula/3200 g. 55 cm/ SN Redłowo
14.01.13 (06.01.13) Jadzia3/córcia/4640 g. 61 cm/ Zaspa CC
14.01.13 (18.01.13) Ewelina/córcia Lena/ 3890 g. 51 cm/Kliniczna
23.01.13 (02.02.13) Toldinka/synek Jaś/ 3240 g 53 cm/ Zaspa SN
25.01.13 (03.02.13) Demonix/synek Staś/ 3860 g 58 cm/Zaspa SN
25.01.13 (29.01.13) kas_44/synek Mikołaj/3480g 55 cm/
26.01.13 (16.01.13) piegoosek/córcia Natalia/Zaspa
27.01.13 (11.02.13) calineczkao2/synek/4100 g. 59 cm/CC
27.01.13 (05.02.13) Monia Er/córcia Laura/ 3460 g. 57 cm/Kliniczna CC
28.01.13 (07.02.13) skorupka76/synek Jaś/ 3930 g 56 cm/ Wojewódzki SN
31.01.13 (08.02.13) Ola / synek / 2910 g 56 cm / CC Zaspa
*** LUTY ***
01.02.13 (09.02.13) Tolaa/ synek Igorek/ 3780g 54 cm/ Zaspa SN
01.02.13 (06.02.13) monik76r / córcia Natalia / 3970 g 58 cm / Zaspa SN
05.02.13 (03.02.13) Gabolek/synek Franek/ 3870g 57 cm/ Wojewódzki CC
08.02.13 (03.02.13) marynial/ córcia Weronika/ 3100 g 55 cm/ szpital w Kartuzach
18.02.13 (14.02.13) ssabinka/córcia Liliana/4290 g. 55 cm/ Redlowo SN
19.02.13 martus.pl
20.02.13 (23.02.13) kamcia01/synek/3735 g 56cm/
26.02.13 (14.02.13) Adrienne/synek/
***MARZEC***
05.03.13 (01. 03.13) iva/synek Jaś/3070 g 54 cm/
lipunia problem polega na tym ze ja juz prawie nic nie jem :( wczoraj na sniadanie kromke chleba (bez masla) z wedlina a na obiad rosol z wiejskiej kury i na kolacje znowu kromka chleba bo tak plakal ze sie balam jesc cokolwiek.... :( dzisiaj juz sie ladnie zalatwil z rana wiec jestem szczesliwa.
apropo zimy to ja mam wielka nadzieje ze juz nie wroci do nas bo u nas caly zeszly tydzien bylo 17 stopni a nawet dochodzilo do 20. dzisiaj jest pochmurno i ponizej 10 :(
apropo zimy to ja mam wielka nadzieje ze juz nie wroci do nas bo u nas caly zeszly tydzien bylo 17 stopni a nawet dochodzilo do 20. dzisiaj jest pochmurno i ponizej 10 :(
Karolinka u mnie po rosole mala miala takie kupy sluzowe, że i rosołu nie jadłam samego kurczaka, ryz/ ziemniaki i gotowana marchewka i pomogło zdecydowanie ale dla mnie cheb bez masłą masakra kawa bez mleka tez ale wytrzymalam juz 3tyg:) dopiero wczoraj skusilam sie na torta.
a co do kadzenia na brzuszku to u nas super małą mając 2tyg już podnosila na kilka sekund głowe i po braciszku chyba lubi ta pozycje, juz z brzuszka na plecy się obraca nawet dwa razy prawie z pleców na brzuszek się udało.
a co do kadzenia na brzuszku to u nas super małą mając 2tyg już podnosila na kilka sekund głowe i po braciszku chyba lubi ta pozycje, juz z brzuszka na plecy się obraca nawet dwa razy prawie z pleców na brzuszek się udało.
Lipunia, no to strasznie obrotna ta twoja dziewczyna, że już tak szybko jej idzie! Brawo! Moja Ulka dość leniwa, jak ją trzymam na rękach w pionie to głowę trzyma, ale na brzuchu jak leży to woli ssać paluszki niż głowę na dłużej podnosić ;)
Współczuję wam dziewczyny z tą dietą, ja bym tak chyba nie wytrzymała i nie wiem czy bym sobie nie podarowała karmienia piersią w takiej sytuacji... Chyba bym nie miała tyle cierpliwości i samozaparcia, więc podziwiam :)
Współczuję wam dziewczyny z tą dietą, ja bym tak chyba nie wytrzymała i nie wiem czy bym sobie nie podarowała karmienia piersią w takiej sytuacji... Chyba bym nie miała tyle cierpliwości i samozaparcia, więc podziwiam :)
Byliśmy dziś rano z małą na pobraniu krwi w Invikcie. Mieliśmy to zrobić ze względu na moją tarczycę, więc oprócz TSH i FT4 zleciliśmy też zwykłą morfologię. Pobranie to porażka, zresztą już drugi raz panie dały ciała, bo pamiętam, że z synem też był problem. Najpierw z pięty ale tam słabo leciało więc po 10 min wywaliły tą próbówkę i drugi raz z palca. Koszmar normalnie, mała strasznie płakała a ja miałam ochotę coś powiedzieć, ale ze względu na nią się powstrzymałam. A już po pobraniu jedna do drugiej mówi - a tak myślałam, że z pięty się nie da. Normalnie walnąć w łeb !
Poza tym dzwonili z przychodni, że szczepienie mamy przełożone z 14 na 28.03. Szkoda, bo chciałam już to mieć za sobą. Na 22.03 umówiłam Laurę na usg brzuszka do Wyszomirskiej ze względu na te jej płacze i ulewania. Co prawda chwilowo wszystko ucichło, ale i tak wolę sprawdzić. Mamy też problem ze skórą malutkiej. Ma taką drobną suchą wysypkę na buzi, pod włosami, na brzuszku i trochę na udach. Pediatra zlała temat i uznała, że to potówki, ale jakoś mi to nie pasuje. Ma któraś z was taki problem ?
Poza tym dzwonili z przychodni, że szczepienie mamy przełożone z 14 na 28.03. Szkoda, bo chciałam już to mieć za sobą. Na 22.03 umówiłam Laurę na usg brzuszka do Wyszomirskiej ze względu na te jej płacze i ulewania. Co prawda chwilowo wszystko ucichło, ale i tak wolę sprawdzić. Mamy też problem ze skórą malutkiej. Ma taką drobną suchą wysypkę na buzi, pod włosami, na brzuszku i trochę na udach. Pediatra zlała temat i uznała, że to potówki, ale jakoś mi to nie pasuje. Ma któraś z was taki problem ?
Karolinka, co do pasa, to mam taki Teresy, wysyłałam wcześniej gdzieś link.
Monia, spróbuj kupić poduszkę klin. U nas jak ręką odjął, sporadycznie i niemocno ulewa mały.
My też przełożyliśmy szczepienie ze względu na pogodę na przyszły tydzień.
Czekam aż się głodomor obudzi i lecimy z kąpielą, starsza już śpi :)
a wczoraj chyba przycisnęłam pierś jak spałam i miałam straszny ból, jakby mnie ktoś okładał, sprawdziła się rada Demonix, potłuczona mrożona kapusta wyciąga wszystko :) rada, porada niezastąpiona, dziękować jak nie wiem co ;-)
Byłam dziś też na pobraniu krwi na tsh i ft4, w tym tygodniu śmigam pokazać wyniki lekarzowi, żeby zmniejszył dawkę euthyroxu.
Monia, szkoda, że w Invikcie tak pokłuli malutką...myślałam, że mają tam i lepsze igły i fachowe ręce dla takich maluśkich...
Monia, spróbuj kupić poduszkę klin. U nas jak ręką odjął, sporadycznie i niemocno ulewa mały.
My też przełożyliśmy szczepienie ze względu na pogodę na przyszły tydzień.
Czekam aż się głodomor obudzi i lecimy z kąpielą, starsza już śpi :)
a wczoraj chyba przycisnęłam pierś jak spałam i miałam straszny ból, jakby mnie ktoś okładał, sprawdziła się rada Demonix, potłuczona mrożona kapusta wyciąga wszystko :) rada, porada niezastąpiona, dziękować jak nie wiem co ;-)
Byłam dziś też na pobraniu krwi na tsh i ft4, w tym tygodniu śmigam pokazać wyniki lekarzowi, żeby zmniejszył dawkę euthyroxu.
Monia, szkoda, że w Invikcie tak pokłuli malutką...myślałam, że mają tam i lepsze igły i fachowe ręce dla takich maluśkich...
Witam i pozdrawiam wszystkie dzieciaczki, wkońcu wszystkie w komplecie :-))) i jeszcze raz gratulacjie mamusiom!
Calineczko super ze kapusta zadziałała, to warzywo poprostu jest naszym dobrem narodowym he he.. Wogóle powinno być święto Kapusty i ten dzień wolnym od pracy :-)))
A co do diety to chyba nie ma co przesadzać, bo maluszki z reguły mają słabo rozwinięty układ pokarmowy i mogą poprostu marudzic, płakać od tak. U mnie chyba nie ma znaczenia co jem jak ma płakać i stekac to będzie i nie ma rady, w sobotę jadlam fryty i schabowego, po tym wszystkim wypilam szklaneczke coli, myślałam ze Stas da mi popalić a tu okazał sie spokojny wieczór a rankiem Staszek rozdawał piękne uśmiechy. Czasami jestem cały dzień na ziemniakach i marchwi i wtedy młody daje popalic, więc bądź tu mądrym :-)
Ja jutro szczepie Stasia, jestem ciekawa ile waży mój olbrzymek. Jutro też mam wizyte popologową i zastanawiam sie nad jakąś konkretną antykoncepcją może macie jakieś doświadczenia z wkładką mirena???
Kurcze po co wróciła ta zima? Ja już wyprałam i schowałam Ryska zimowy kombinezon a dzis musiałam znowu wyciągać ehh...
Calineczko super ze kapusta zadziałała, to warzywo poprostu jest naszym dobrem narodowym he he.. Wogóle powinno być święto Kapusty i ten dzień wolnym od pracy :-)))
A co do diety to chyba nie ma co przesadzać, bo maluszki z reguły mają słabo rozwinięty układ pokarmowy i mogą poprostu marudzic, płakać od tak. U mnie chyba nie ma znaczenia co jem jak ma płakać i stekac to będzie i nie ma rady, w sobotę jadlam fryty i schabowego, po tym wszystkim wypilam szklaneczke coli, myślałam ze Stas da mi popalić a tu okazał sie spokojny wieczór a rankiem Staszek rozdawał piękne uśmiechy. Czasami jestem cały dzień na ziemniakach i marchwi i wtedy młody daje popalic, więc bądź tu mądrym :-)
Ja jutro szczepie Stasia, jestem ciekawa ile waży mój olbrzymek. Jutro też mam wizyte popologową i zastanawiam sie nad jakąś konkretną antykoncepcją może macie jakieś doświadczenia z wkładką mirena???
Kurcze po co wróciła ta zima? Ja już wyprałam i schowałam Ryska zimowy kombinezon a dzis musiałam znowu wyciągać ehh...
Demonix, ja mam tą samą teorię odnośnie karmienia tj. że pewne dolegliwości brzuszkowe w większości przypadków nie są zależne od naszej diety. Trochę to komplikuje fakt, że nie jest tak, że ewentualne dolegliwości u dziecka pojawiają się już w tej samej dobie albo dzień po zjedzeniu czegoś przez mamę, bo niektóre pokarmy przenikają do mleka nawet kilka dni później, więc niestety aż tak się da tego uprościć. No i jak zaczęłam się zastanawiać nad swoją dietą i ewentualnym związkiem pomiędzy nią a dolegliwościami małej, to jedna rzecz mi nie pasuje - w nocy kiedy mała je spokojnie to nic jej nie dolega, a w dzień jak łapczywie to zdarzają się właśnie te problemy. A przecież pokarm jest z grubsza ten sam. Więc to raczej nie kwestia mojego mleka.
Nasza maleńka wczoraj cały dzień bardzo niespokojna i płaczliwa, ale podejrzewam, że to pokłosie tego nieszczęsnego pobrania krwi. Poza tym strasznie do samego wieczora ulewała, ale nie wiem czy to nie dlatego, że jedno z karmień z cycka zaliczyła tak bardzo niespokojnie i łapczywie, więc nałykała się powietrza. Wczoraj odpuściłam też spacer, ale dziś mam mocne postanowienie, aby wybyć z domu mimo niesprzyjającej aury. Za to nasz starszak zaczyna odmawiać spania w dzień. Mam nadzieję, że to przejściowy problem :(
Nasza maleńka wczoraj cały dzień bardzo niespokojna i płaczliwa, ale podejrzewam, że to pokłosie tego nieszczęsnego pobrania krwi. Poza tym strasznie do samego wieczora ulewała, ale nie wiem czy to nie dlatego, że jedno z karmień z cycka zaliczyła tak bardzo niespokojnie i łapczywie, więc nałykała się powietrza. Wczoraj odpuściłam też spacer, ale dziś mam mocne postanowienie, aby wybyć z domu mimo niesprzyjającej aury. Za to nasz starszak zaczyna odmawiać spania w dzień. Mam nadzieję, że to przejściowy problem :(
Monia, to u nas tak samo. Maluch je strasznie łapczywie, po czym chlusta mi pokarmem na podłogę przy odbijaniu, a potem niespokojnie śpi i budzi się z płaczem i kolką, a czasem to juz przy jedzeniu popłakuje. Jak mi się uda go w odpowiednich momentach odessać i odbic to nie ulwa ani troszke i jest spokojny. A jak nie to kongo ;)
Macie jakieś sposoby na łapczywca?
Macie jakieś sposoby na łapczywca?
dziewczyny, a próbowałyście karmić z przerwami? ja karmię 3,4minutyx xegarkiem i do odbicia i potem już dłużej bez zegarka, znowu odbijam i jak jeszcze szuka, to kolejny raz przystawiam.
tak jak wspominałam, kupiliśmy też poduszkę klin i widzę znaczną różnicę, może ma to swoje znaczenie...
dzisiaj też mamy zamiar wyjść, bo ile można, dwa dni przesiedzieliśmy w domu!
tak jak wspominałam, kupiliśmy też poduszkę klin i widzę znaczną różnicę, może ma to swoje znaczenie...
dzisiaj też mamy zamiar wyjść, bo ile można, dwa dni przesiedzieliśmy w domu!
Mój mały też łapczywie je, ale to też trochę moja wina bo tak mi leci pokarm,że mały nie nadąża połykać :( kolki na szczęście minęły ale strasznie się denerwuje przy jedzeniu. Zawsze przed karmieniem muszę ściągnąć trochę pokarmu bo inaczej nie ma szans żeby zjadł w spokoju i w sumie się nie dziwie jak mu samo sika do gardła ;/. Jak nie zdążę ściągnąć to karmienie to męczarnia a mały potem ulewa. Nie wiem już co mam robić bo to ściąganie to trochę błędne koło. W nocy to jeszcze mąż się zajmie wtedy małym ale w dzień muszę go zostawić płaczącego aż serce mi pęka i lece ściągać ;/. Może wiecie co zrobić żeby ograniczyć laktacje? :( już picie ograniczyłam ale nie mogę przecież przestać w ogóle pić tym bardziej że chce się pić bardziej niż zwykle. Próbowałam też karmić z jednej piersi ale to też nic nie daje, już nie wspomnę że druga wtedy jest jak kamień.
I mam pytanko do dziewczyn które mają tą poduszkę klin. Bo rzeczywiście mały w łóżeczku nie ulewa, ale jak już leży na płasko to mu się zdarza. Ja małego kładę na samej górze poduszki ale nie wiem czy nie za wysoko. Jak Wy kładziecie dzieciaczki? Ja właśnie się zastanawiam czy pod materac jej nie włożyć bo w końcu nie po to materac kupowaliśmy dobry żeby cały leżał na klinie.
I mam pytanko do dziewczyn które mają tą poduszkę klin. Bo rzeczywiście mały w łóżeczku nie ulewa, ale jak już leży na płasko to mu się zdarza. Ja małego kładę na samej górze poduszki ale nie wiem czy nie za wysoko. Jak Wy kładziecie dzieciaczki? Ja właśnie się zastanawiam czy pod materac jej nie włożyć bo w końcu nie po to materac kupowaliśmy dobry żeby cały leżał na klinie.
Kamcia, hm...ja kładę go tak też bardziej u góry tj Ty, ale on jest dość długi..więc...a poduchę jak dasz pod materac, to czy przypadkiem materac go nie przytłoczy swoim ciężarem? bo poducha nie należy do mega twardych.
co do hamowania laktacji, to z moich obserwacji wyszło, że jak piję mniej bawarek, kawy inki to mleko mi tak "nie sika",za to piję sporo herbat smakowych, zwyczajnych, kompotów no i wody. Ograniczam dodawanie mleka do jednej kawy dziennie, bo dziewczyny trochę dały mi do myślenia, że krostki, które czasami pojawiają się i raptem znikają to może być oznaka alergii na nabiał...no sama nie wiem...
idziemy na dwór! pozdrawiamy:)!
co do hamowania laktacji, to z moich obserwacji wyszło, że jak piję mniej bawarek, kawy inki to mleko mi tak "nie sika",za to piję sporo herbat smakowych, zwyczajnych, kompotów no i wody. Ograniczam dodawanie mleka do jednej kawy dziennie, bo dziewczyny trochę dały mi do myślenia, że krostki, które czasami pojawiają się i raptem znikają to może być oznaka alergii na nabiał...no sama nie wiem...
idziemy na dwór! pozdrawiamy:)!
No właśnie nie wiem czy nie przytłoczy ale chyba sprawdzę ;). Właśnie dlatego że ten klin wydaje mi się za miękki tak myślę czy nie byłoby lepiej jakby leżał na materacu.
A ja bawarek w ogóle nie piję, piję tylko jedno cappuccino rano a potem tylko wodę ewentualnie soki rozcieńczone i jedną słabą herbatkę,ale przede wszystkim jest to woda.
A mój mały też właśnie krostki dostał na twarzy ale już znikają i tak się zastanawiam czy to nie przypadkiem od wczorajszych jajek...
A ja bawarek w ogóle nie piję, piję tylko jedno cappuccino rano a potem tylko wodę ewentualnie soki rozcieńczone i jedną słabą herbatkę,ale przede wszystkim jest to woda.
A mój mały też właśnie krostki dostał na twarzy ale już znikają i tak się zastanawiam czy to nie przypadkiem od wczorajszych jajek...
Kamcia nie jestem z Waszego wątku, ale byłam w podobnej sytuacji. Z moich piersi też "sikało" no i niestety najpierw trzeba troszkę ściągnąć. Ja się nie bawiłam w laktator (za długo to trwało)tylko do łazienki i do umywalki(naciskałam na pierś parę razy i oki było) już się nie krztusiła. A i popijałam szałwię tylko trzeba wyczuć ile żeby znowu nie przesadzić w drugą stronę. I karm koniecznie z 2 piersi(na zmianę)moja wolała prawą i teraz jest trochę większa i ma rozstępy. pozdrawiam
My już po szczepieniu, młody troszkę płakał ale zara sie uspokoił a kulismy 3 razy. No i mój syn ma słuszną wagę przytyl już ponad 2kg :-))) waży 6100 kg .
Stasiek podczas karmienia sam se reguluję ciśnienie mleka, najpierw lekko podciaga sutek, puszcza go i wtedy mleko tryska po ścianach :-) i tak kilka razy aż mleko zacznie wolniej lecieć i jak widać po wadze zbytnio nie ulewo wszystko wchłania :-)))
Wizyta u gin. też ok choć sie zdziwilam że gin. zasugerowała mi że karmienie dłużej niż pół roku nie ma sensu i mogę spokojnie dziecko odstawic od piersi, bo niby wszystkie przeciwciała dziecko pobiera w cigu pierwszego półrocza a później już nie. Również zaleciła mi tak jak przy pierwszym karmieniu pice wapna, zeby maluch nie pobierał mi moich zasobów z kości, zębów, włosów i faktycznie przy pierwszym maluchu nie maialam problemow z wypadaniem włosów, czy słabymi paznokciami więc polecam a szczególnie mamom dzieci uczulonych na nabiał. Dokładnie zaleciła mi branie takiego wapna CALPEROS 1000.
Stasiek podczas karmienia sam se reguluję ciśnienie mleka, najpierw lekko podciaga sutek, puszcza go i wtedy mleko tryska po ścianach :-) i tak kilka razy aż mleko zacznie wolniej lecieć i jak widać po wadze zbytnio nie ulewo wszystko wchłania :-)))
Wizyta u gin. też ok choć sie zdziwilam że gin. zasugerowała mi że karmienie dłużej niż pół roku nie ma sensu i mogę spokojnie dziecko odstawic od piersi, bo niby wszystkie przeciwciała dziecko pobiera w cigu pierwszego półrocza a później już nie. Również zaleciła mi tak jak przy pierwszym karmieniu pice wapna, zeby maluch nie pobierał mi moich zasobów z kości, zębów, włosów i faktycznie przy pierwszym maluchu nie maialam problemow z wypadaniem włosów, czy słabymi paznokciami więc polecam a szczególnie mamom dzieci uczulonych na nabiał. Dokładnie zaleciła mi branie takiego wapna CALPEROS 1000.
Monia Twój starszak pewnie ma teraz kryzys w spaniu w dzień i mu niedługo przejdzie, my to przerabialismy w poprzednim tyg. Rysiek nie spał 5 dni z rzędu i byłam pewna ze poprostu staracza mu sen nocny. Niestety stał sie barrdzo marudny, ryczacy i nie do zniesienia, myślałam ze to pierwsze objawy zazdrości o brata ale jak znowu powróciły drzemki w dzień to i powrócił mój wesoły synek :-)
Ja od kilku dni też mam klin pod materacem bo kilka razy włączył mi się monitor oddechu. Ktoś ma może i też mu się włączył ?
Kamcia czy ja dobrze zrozumiałam, że kładziesz maluchowi poduszeczkę ?
A słyszałaś o tzw. SIDS (śmierci łóżeczkowej) ? Żeby zapobiegać nie wolno między innymi kłaść żadnych poduszek ani do łóżeczka ani do wózka. A jak maluszek ulewa to tym bardziej.
Kamcia czy ja dobrze zrozumiałam, że kładziesz maluchowi poduszeczkę ?
A słyszałaś o tzw. SIDS (śmierci łóżeczkowej) ? Żeby zapobiegać nie wolno między innymi kłaść żadnych poduszek ani do łóżeczka ani do wózka. A jak maluszek ulewa to tym bardziej.
Marta,
Mam ten sam problem. Maluszek wisi pół dnia i nocy na piersi...
Położe go do łóżeczka jak zaśnie przy piersi, minie 5 min i znowu głodny ;(
Dlatego też dokarmiam mm. Nie wiem tylko jak wyliczac ilości mleka. Czasami wystarczy 20-30 jednak co jakiś czas 60 a nawet 90.
A Ty już dokarmiasz? Jaki masz system? ;)
Pozdrawiam
Mam ten sam problem. Maluszek wisi pół dnia i nocy na piersi...
Położe go do łóżeczka jak zaśnie przy piersi, minie 5 min i znowu głodny ;(
Dlatego też dokarmiam mm. Nie wiem tylko jak wyliczac ilości mleka. Czasami wystarczy 20-30 jednak co jakiś czas 60 a nawet 90.
A Ty już dokarmiasz? Jaki masz system? ;)
Pozdrawiam