Widok
no pewnie że o współżycie chodzi... no bo jak mieszkasz z jakimś gościem no kumplem z roku bo taniej wam tak wynajmować no to nie musisz się z tego spowiadać ;) no chybe, że po jakiejś imprezie wasza zanjomość zmieni charakter ;) no ale tak jak mówie trzeba tylko mocne postanowienie poprawy wykazać oczywiście szczere i można dalej razem mieszkać tylko nie baraszkować pod kołdrą ;)
dobra.. odpowiedzi na wszystkie pytania:
- ksiadz jest przeznawany z "marszu" - jakiego wyznacza takiego sie ma, jak sie chce innego, to trzeba zglosic, nie ma tez problemu z ksiedzem z innej parafii;
- raczej nie ma zwiazku z tym u kogo sie spisuje protokol a kto prowadzi Msze;
- my jestesmy z innej parafii i powiedzieli nam w Mikolaju, ze protokol mamy spisac tam, ale w parafii napisali nam cos innego - myslelismy, ze beda problemy, ale o. Boguslaw cos tam pomruczal i sie zgodzil;
- protokol to w sumie fajna sprawa, duzo smiechu bylo - jak juz przeszly nerwy zwiazane z wspolnym pomieszkiwaniem :) w sumie o. Boguslaw jest OK.
- jak tylko dowiedzial sie, ze mieszkamy razem to dal nam kartki na 2 spowiedzi - nie ma zmiluj sie - i przykazanie, ze mamy "cos z tym zrobic" ;) Generalnie sie wkurzyl :/ UFF...
No i pytanie do Was - moze jestescie madrzejsze ode mnie... czy chodzi o to, ze sie razem mieszka, czy o to ze sie wspolzyje (ze tak technicznie to nazwe)? Czy wystarczy obietnica, ze sie nie bedzie wspolzyc i dalej mozna mieszkac dalej, czy tu pomoze tylko przeprowadzka?
Jeziorko
- ksiadz jest przeznawany z "marszu" - jakiego wyznacza takiego sie ma, jak sie chce innego, to trzeba zglosic, nie ma tez problemu z ksiedzem z innej parafii;
- raczej nie ma zwiazku z tym u kogo sie spisuje protokol a kto prowadzi Msze;
- my jestesmy z innej parafii i powiedzieli nam w Mikolaju, ze protokol mamy spisac tam, ale w parafii napisali nam cos innego - myslelismy, ze beda problemy, ale o. Boguslaw cos tam pomruczal i sie zgodzil;
- protokol to w sumie fajna sprawa, duzo smiechu bylo - jak juz przeszly nerwy zwiazane z wspolnym pomieszkiwaniem :) w sumie o. Boguslaw jest OK.
- jak tylko dowiedzial sie, ze mieszkamy razem to dal nam kartki na 2 spowiedzi - nie ma zmiluj sie - i przykazanie, ze mamy "cos z tym zrobic" ;) Generalnie sie wkurzyl :/ UFF...
No i pytanie do Was - moze jestescie madrzejsze ode mnie... czy chodzi o to, ze sie razem mieszka, czy o to ze sie wspolzyje (ze tak technicznie to nazwe)? Czy wystarczy obietnica, ze sie nie bedzie wspolzyc i dalej mozna mieszkac dalej, czy tu pomoze tylko przeprowadzka?
Jeziorko
No właśnie to wszystko chodzi o chęć poproawy... ja na spowiedzi powiedziałam że sypiamy ze sobą... tzn uprawiamy "seks przedmałżeński" ;) no ale miałąm normalnego księdza i dał mi rozgrzeszenie pytając czy staram się powstrzymywać przed ślubem no a my staramy się tylko nie zawsze nam wychodzi :D i to nie był pic ;)
hmm.... jeśli mieszkacie razem to i się bzykacie, a to wszystko PRZED ŚLUBEM, więc nie dostaniesz rozgrzeszenia. Chyba, że o tym się nie wspomina na spowiedzi...
Ksiądz mówił, że po to jest spowiedź tuż przed ślubem, by w tą jedną noc się powstrzymać od współżycia i pójść do ślubu "czystym" ;-)
Mój M. się tak dowiedział na spowiedzi i rozgrzeszenia nie dostał :-)
Ksiądz mówił, że po to jest spowiedź tuż przed ślubem, by w tą jedną noc się powstrzymać od współżycia i pójść do ślubu "czystym" ;-)
Mój M. się tak dowiedział na spowiedzi i rozgrzeszenia nie dostał :-)
Pozdrawiam
Alice -mężatka :-)
Alice -mężatka :-)
Czerwcowa Panna Młoda napisał(a):
> my mieszkamy razem a dostaliśmy dwie kartki do spowiedzi i
> musimy isc dwa razy :(
ok, a co jest na tej kartce? tylko tyle, że byłaś u spowiedzi, czy również adnotacja o rozgrzeszeniu? ;-) -że udzielono, bądź nie. Na jakiej podstawie uznaje się ważność tej spowiedzi?
No bo skoro mieszkamy razem, to rozgrzeszenia nie dostaniemy na bank, ale jeśli liczy się tylko to, by pójść do tej spowiedzi...?
> my mieszkamy razem a dostaliśmy dwie kartki do spowiedzi i
> musimy isc dwa razy :(
ok, a co jest na tej kartce? tylko tyle, że byłaś u spowiedzi, czy również adnotacja o rozgrzeszeniu? ;-) -że udzielono, bądź nie. Na jakiej podstawie uznaje się ważność tej spowiedzi?
No bo skoro mieszkamy razem, to rozgrzeszenia nie dostaniemy na bank, ale jeśli liczy się tylko to, by pójść do tej spowiedzi...?
Pozdrawiam
Alice -mężatka :-)
Alice -mężatka :-)
wracajac do Mikołaja :) jutro idziemy spisywac do nich Protokol i zapowiada sie wesolo :) Ojcowie nie zmiekli, ale sa milsi - a wrecz przezabawni :) chyba, ze jutro bedzie inaczej...
a czy ktos z Was widzial, slyszal ojca Jacka (przeora) prowadzacego Msze slubna?
pozdrawiam wszystkich "Mikolajowcow"
Jeziorko
a czy ktos z Was widzial, slyszal ojca Jacka (przeora) prowadzacego Msze slubna?
pozdrawiam wszystkich "Mikolajowcow"
Jeziorko