Widok
ja bede miala, tzn w ten piatek ide ostatecznie potwierdzic i troszke sie potargowac z godzina. Slub bedzie 2 lipca o 19 (chciałabym przełożyć na 18). Szczegółów jak na razie wiecej nie znam :) Aha, oprócz tego, że koszt jest "co łaska", ale oni odprawiają tylko Mszę, wszystkie papiery trzeba załatwić w swoich parafiach (ale tak jest chyba zawsze?). A Ty coś wiesz więcej?
Jeziorko
Jeziorko
nam też powiedziano " co łaska" , co jest bardzo miłym zaskoczeniem po innym kościele : ( I rzeczywiście z godzinami jest trudno - my mamy wybór pomiędzy 15 a 19, juz ktoś zamówił 16.30. Tylko tak się zastanawiam, dlaczego nie ma ślubów na 18?? Oczywiście wystrój k-ła na we własnym zakresie ( ale tam jest tak pieknie, że wg mnie wystarcza kwiaty pod ołtarz ), a co do muzyki to trzeba dogadywać się już z samym organistą. Tak naprawdę to cały czas myślelismy o innym kościele ( bo ładne wyjście, mały etc. ), ale po ostatnich wydarezniach kiedy naprawde sporo refleksji na mnie spadło, doszłam do wniosku, ze chciałabym wziąść ślub w takim kościele, który jest mi bliski, w którym czuję jakąs magię ( mam nadzieję, ze wiecie o co mi chodzi : ) a własnie do Św. Mikołaja zawsze chodziłam na msze. I to nic ,że wyjście nieładne itp.
Nita
Nita
na 18 nie ma ślubów, to jest wtedy odprawiana normalna Msza, a zazwyczaj ślub odprawia się na "pustych" godzinach. ALe mam nadzieje, że może da się ich namówić :) 19 troszke mnie przeraża, ale mamy impreze pożniej na Starówce więc może to nie będzie źle. Ja też chciałam gdzie indziej (w Matemblewie) ale uczęszczamy do Mikołaja i w sumie jesteśmy z tym Kościołem zżyci. A Dominikanie jakoś napawają mnie zaufaniem, jeśli chodzi o mądre słowo :) Wiem, że śluby odbywają się w prezbiterium, więc nie ma wrażenia że Kościół jest ogromny.
Jez
Jez
Jeziorko napisał(a):
> cholerka.... jeszcze do konca sie nie zdecydowalismy, ale
> chcielismy w Palowej - ale takie przerazajace opinie o tym
> lokalu chodza, ze brrr... ale podoba nam sie tam i jest
> mozliwiosc bycia na starowce a wiekszosc gosci bedzie
> przyjezdna - to dla nich atrakcja :)
No to fakt, że to serce staróki, ale ja również odnisłam złe wrażenie jak tam byłam na rozmowie.
Już na pierwszy ogień, gdy wchodziliśmy do lokalu, to cała obsługa siedziała sobie przy stole z kawką a barman namiętnie dłubał sobie w nosie. Rozmawialiśmy z nim, bo szefa nie było. NIe umiał podac cen, nawet w przybliżeniu, bo "wszystko zależy od przystaweczek" -jego słowa. I wciąż powtarzał "przystaweczki - przystaweczki" Aż mnie to wkurzało.
Wystrój jak za najlepszych lat 80. Pełno piachu na dywanach.
Takie moje wrażenia. Może przesadzone, ale dłubiący w nosie barman przycmił widocznie wszelkie pozytywy ;-)
-a wyobraźcie sobie jak dłubie na zapleczu i strzela potem tymi kulkami na prawo i lewo :-) hihihih
> cholerka.... jeszcze do konca sie nie zdecydowalismy, ale
> chcielismy w Palowej - ale takie przerazajace opinie o tym
> lokalu chodza, ze brrr... ale podoba nam sie tam i jest
> mozliwiosc bycia na starowce a wiekszosc gosci bedzie
> przyjezdna - to dla nich atrakcja :)
No to fakt, że to serce staróki, ale ja również odnisłam złe wrażenie jak tam byłam na rozmowie.
Już na pierwszy ogień, gdy wchodziliśmy do lokalu, to cała obsługa siedziała sobie przy stole z kawką a barman namiętnie dłubał sobie w nosie. Rozmawialiśmy z nim, bo szefa nie było. NIe umiał podac cen, nawet w przybliżeniu, bo "wszystko zależy od przystaweczek" -jego słowa. I wciąż powtarzał "przystaweczki - przystaweczki" Aż mnie to wkurzało.
Wystrój jak za najlepszych lat 80. Pełno piachu na dywanach.
Takie moje wrażenia. Może przesadzone, ale dłubiący w nosie barman przycmił widocznie wszelkie pozytywy ;-)
-a wyobraźcie sobie jak dłubie na zapleczu i strzela potem tymi kulkami na prawo i lewo :-) hihihih
Pozdrawiam
Alice -mężatka :-)
Alice -mężatka :-)
kiedyś byłam na obiedzie w Palowej i wszystko było ok, ale to było kiedyś : ( a myślałaś o innych lokalach na starówce??? my zastanawiamy się teraz nad zamiana weselą w obiad z możliwością tańców, dlatego dobrze by było zrobić to gdzieś na starówce ( ale jeszcze nigdzie nie byliśmy hehe . Mam tylko info od restauracji Gdańskiej ( to dosłownie rzut beretem od Św. Mikołaja ), 100 zł od os. mozna tańczyć i po 22 dopłata chyba 100 zł za godzinę - jakoś tak. Jak miałabys jakieś info na temat innych lokali na starówce, to prześlij proszę na mojego maila.
bylismy tez w Gdańskiej, ale okazalo sie, ze wesela robia w sali w piwnicy... a ta juz nie za bardzo nam sie podobala... Piwnica Rajcow jest super, ale to tez w piwnicy i troche klaustrofobicznie, choc luki gotyckie sa imponujace. U Kubickiego maja 2 sale na ok 40 osob i 25, w Restauracji Wileńskiej przyjmuja tylko do 30 osob. W Tawernie Mestwin (Kaszubska) ponoc przyjmuja do 50 osob :)
jejku... sama nie wiem co robic :(
jejku... sama nie wiem co robic :(
jej ;) ja my bylismy to na szczescie nie bylo barmana, jeno kelnerki i szefowa, z nia sie juz rozmawialo konkretniej, choc nie maja gotowej oferty i wyszystko zalezy od menu, ale cena okolo 135. W kazdym razie szefowa stwierdzila, ze wszsytko da sie zrobic (co nie jest moze zbyt dobry znak) ale mowila rozsadnie, jesli chodzi o wybor dan i sama organizacje wesela.
Patrz jak to kazdy inaczej patrzy... nie widzialam piachu na dywanach :( za to urzeklo mnie swiatlo wpadajace przez witraze i zmiekczajace biale sciany i krzesla gdanskie :) i to, ze nie trzeba jakos wielce przystrajac, bo ma to juz jakis swoj styl... hmmm... moze jestem chodzaca optymistka??
no i co tu zrobic?
Patrz jak to kazdy inaczej patrzy... nie widzialam piachu na dywanach :( za to urzeklo mnie swiatlo wpadajace przez witraze i zmiekczajace biale sciany i krzesla gdanskie :) i to, ze nie trzeba jakos wielce przystrajac, bo ma to juz jakis swoj styl... hmmm... moze jestem chodzaca optymistka??
no i co tu zrobic?
Wileńska jest na Ogarnej - nie wiem jakie ceny, bo jest za mala i sie wiecej nie pytalam. W Piwnicy Rajcow od 150 - ponoc mozna swoj alkohol wniesc. Mestwin chyba 120-130 (?) - serwuja kaszubskie zarcie, ale pewnie moga i inne.
Tez myslalam o Tawernie na Porwozniczej, musze sie tam przejsc.
CO mi sie nie podoba w tych innych gdanskich knajpach to to, ze maja wystroj ciemny, przytlaczajacy, w Gdańskiej przerazaly mnie te wiszace okrety :) w Palowej jest wysoko i jasno. Tanczyc mozna... podobno przy 60 osobach nie ma problemu, Ja tam bylam kiedys na weselu (wprawdzie daaaawno temu) i pamietam ze bawilam sie przednie...
hmmm
Tez myslalam o Tawernie na Porwozniczej, musze sie tam przejsc.
CO mi sie nie podoba w tych innych gdanskich knajpach to to, ze maja wystroj ciemny, przytlaczajacy, w Gdańskiej przerazaly mnie te wiszace okrety :) w Palowej jest wysoko i jasno. Tanczyc mozna... podobno przy 60 osobach nie ma problemu, Ja tam bylam kiedys na weselu (wprawdzie daaaawno temu) i pamietam ze bawilam sie przednie...
hmmm
Cześć nita9, ślubowałam właśnie w Sw. Mikołaju i polecam ten kościół na tę utoczystość z czystym sumieniem. Ksiądz odprawiający nabożeństwo oczarował wszystkich gości i oczywiście nas, Poprowadził mszę tak, że nie czuliśmy żadnego zdenerwowania. Małe wejście nie przeszkadza w niczym a późniejsza godzina też nie jest taka zła gdyż po mszy życzenia i kwiaty możecie przyjmować właśnie w kościele a nie na ulicy, która nie jest tam zbyt szeroka.Wesele miałam również na starówce w nieistniejącej już restauracji "Casablanca" na Długiej. Ach cóż to był za ślub...