Widok
Nie byłabym sobą gdybym nie napisała, zgodnie z prawdą.
Dziękuję za foty i za inspirację do refleksji nad sobą.
Aż zdjęłam mój kapeć i obejrzałam własne stopy...i zaraz jak tylko Mąż wróci ze spaceru to pokarzę Mu sadylową dokumentację i wystawię rachunek za moje własne dzieło :)
Uwielbiam to forum !!!
Dziękuję za foty i za inspirację do refleksji nad sobą.
Aż zdjęłam mój kapeć i obejrzałam własne stopy...i zaraz jak tylko Mąż wróci ze spaceru to pokarzę Mu sadylową dokumentację i wystawię rachunek za moje własne dzieło :)
Uwielbiam to forum !!!
@randall;
Ostatnio czytając twoje komentarze, nie ukrywam, że z towarzyszącym mi uśmiechem na ustach, stwierdzam, że aż za bardzo w ostatnim czasie wyostrzył Ci się zmysł ironii i dowcipu;-)
Czym to jest spowodowane? Jakaś zmiana w życiu osobistym? Jakiś dodatkowy mężczyzna? Lepiej nie pokazuje tego wpisu mężowi (tzn. zdjęć paznokci) bo zacznie coś podejrzewać;-)
Oczywiście oceniam to jako pozytyw w pełnym tego słowa znaczeniu;-)
Co do paznokci: O gustach się nie dyskutuje, ważne że podoba się osobie, która sobie to zafundowała i ważne, że podoba się Sadylowi, który nie omieszkał pochwalić się tym na forum i tym, że ma koleżankę w łóżku;-) No proszę Jak się tu przed świętami każdemu układa;-)
Ostatnio czytając twoje komentarze, nie ukrywam, że z towarzyszącym mi uśmiechem na ustach, stwierdzam, że aż za bardzo w ostatnim czasie wyostrzył Ci się zmysł ironii i dowcipu;-)
Czym to jest spowodowane? Jakaś zmiana w życiu osobistym? Jakiś dodatkowy mężczyzna? Lepiej nie pokazuje tego wpisu mężowi (tzn. zdjęć paznokci) bo zacznie coś podejrzewać;-)
Oczywiście oceniam to jako pozytyw w pełnym tego słowa znaczeniu;-)
Co do paznokci: O gustach się nie dyskutuje, ważne że podoba się osobie, która sobie to zafundowała i ważne, że podoba się Sadylowi, który nie omieszkał pochwalić się tym na forum i tym, że ma koleżankę w łóżku;-) No proszę Jak się tu przed świętami każdemu układa;-)
> Materacem Sadyla nie jestem;-) i nie zamierzam być za żadne skarby;-)
I dobrze ;)
O ile zdarza mi się czasami jakąś prywatę pozaforumową wywlec, to wyciągania publicznego rzeczy INTYMNYCH nie cierpię.
Stąd np. moja niechęć do wszelkiego rodzaju działaczy LGBT, choć prywatnie znajomość z taką osobą jest dla mnie całkiem ok.
Dopóki nie moje małpy, to nie mój cyrk. I tyle :D
Nie muszę z kimś dzielić łóżka, żeby dostać zdjęcia stópek.
A... jak pisałem.. upuiblicznione one zostały za wiedzą i zgodą :)
I dobrze ;)
O ile zdarza mi się czasami jakąś prywatę pozaforumową wywlec, to wyciągania publicznego rzeczy INTYMNYCH nie cierpię.
Stąd np. moja niechęć do wszelkiego rodzaju działaczy LGBT, choć prywatnie znajomość z taką osobą jest dla mnie całkiem ok.
Dopóki nie moje małpy, to nie mój cyrk. I tyle :D
Nie muszę z kimś dzielić łóżka, żeby dostać zdjęcia stópek.
A... jak pisałem.. upuiblicznione one zostały za wiedzą i zgodą :)
Nie za bardzo rozumiem, co tęcza ma wspólnego z niepodległością.
Ale i na stricte "tęczowy" marsz się nie wybieram.
Ani jako jego uczestnik ani jako widz rzucający jajkami.
Jak ktoś chce sobie ze swojego życia intymnego robić publiczną szopkę - jego sprawa. Mi nic do tego.
Nie podoba mi się to i tyle.
A to, co kto z kim robi w czterech ścianach (o ile wszyscy są dorośli) to już zupełnie nie moja sprawa.
Byle nie darli za bardzo paszczy przy tym i pozwolili mi spokojnie zasnąć.
Odpukać, póki co.. nie mam tego typu problemów :D
Ale i na stricte "tęczowy" marsz się nie wybieram.
Ani jako jego uczestnik ani jako widz rzucający jajkami.
Jak ktoś chce sobie ze swojego życia intymnego robić publiczną szopkę - jego sprawa. Mi nic do tego.
Nie podoba mi się to i tyle.
A to, co kto z kim robi w czterech ścianach (o ile wszyscy są dorośli) to już zupełnie nie moja sprawa.
Byle nie darli za bardzo paszczy przy tym i pozwolili mi spokojnie zasnąć.
Odpukać, póki co.. nie mam tego typu problemów :D
> naraziłbyś się prawdopodobnie na coś więcej niż tylko pośmiechujki,
Zapewne dostałbym po ryju.
I całkiem słusznie, bo Marsz Niepodległości to nie jest miejsce na ekspozycję swych intymnych zamiłowań.
A wg mnie, co napisałem zresztą powyżej, na ich publiczną ekspozycję miejsca w ogóle nie ma, bo kłóci się ona z intymnością.
Każdy, bez z względu na to co i z kim robi w łóżku, ma takie same prawa i obowiązki.
Natomiast, jeśli ktoś żąda dodatkowych przywilejów ze względu na swoje łóżkowe zainteresowania, musi się to spotkać z moim oporem.
Przejrzyj chociażby ten wątek:
http://forum.trojmiasto.pl/Homofobiczny-wyscig-rowerowy-t250248,1,9.html
Skumasz, o co mi chodzi ;)
Zapewne dostałbym po ryju.
I całkiem słusznie, bo Marsz Niepodległości to nie jest miejsce na ekspozycję swych intymnych zamiłowań.
A wg mnie, co napisałem zresztą powyżej, na ich publiczną ekspozycję miejsca w ogóle nie ma, bo kłóci się ona z intymnością.
Każdy, bez z względu na to co i z kim robi w łóżku, ma takie same prawa i obowiązki.
Natomiast, jeśli ktoś żąda dodatkowych przywilejów ze względu na swoje łóżkowe zainteresowania, musi się to spotkać z moim oporem.
Przejrzyj chociażby ten wątek:
http://forum.trojmiasto.pl/Homofobiczny-wyscig-rowerowy-t250248,1,9.html
Skumasz, o co mi chodzi ;)
Można jednak na w.w. Marszu zamanifestować np. któremu klubowi piłkarskiemu się kibicuje, choć to też w sumie prywatna sprawa i nic nie ma wspólnego z niepodległością.
Przypuszczam również, że nie rażą Cię pod względem "naruszenia intymności" hasła typu "chłopak + dziewczyna = normalna rodzina", albo "zakaz pedałowania", choć pierwsze jest jawną manifestacją heteroseksualizmu, a drugie manifestacją sprzeciwu wobec homoseksualizmu, który to sprzeciw w dodatku chciałby wleźć z butami w czyjeś życie.
Obecny stopień tolerancji osoby homoseksualne zawdzięczają długoletniej dyskusji o temacie. Jak mają o tym dyskutować nie poruszając tematu, bo komuś się to wydaje zbyt intymne i czuje, biedy, dyskomfort? Mają siedzieć pod dywanem i nie pokazywać się publicznie, nie mówiąc już o zabieraniu głosu, bo niektórym, jak ich widzą, robi się jakoś nieprzyjemnie? Gdybyś był homo, chciałbyś żyć w ten sposób? Gdyby nie ta dyskusja, homoseksualizm wciąż byłby penalizowany, zresztą wciąż jest w wielu krajach. To jest cena, którą mniejszosć ponosi za komfort większości.
Co do linku, to (ponieważ jestem stuprocentową sportową nogą) :) czy wyścig par mieszanych jest jedną ze standardowych, szeroko praktykowanych formuł współzawodnictwa?
Druga sprawa, to umieszczenie tego wyścigu w kontekście idei miłości (dolina miłości, gdańsk&love, zakochana para na plakatach, a w wyścigu pary mieszane). Bez tego kontekstu, sadzę że nie byłoby sprawy. Reakcję uważam za przesadzoną, ale i formułę wyścigu za lekko nieprzemyślaną.
Przypuszczam również, że nie rażą Cię pod względem "naruszenia intymności" hasła typu "chłopak + dziewczyna = normalna rodzina", albo "zakaz pedałowania", choć pierwsze jest jawną manifestacją heteroseksualizmu, a drugie manifestacją sprzeciwu wobec homoseksualizmu, który to sprzeciw w dodatku chciałby wleźć z butami w czyjeś życie.
Obecny stopień tolerancji osoby homoseksualne zawdzięczają długoletniej dyskusji o temacie. Jak mają o tym dyskutować nie poruszając tematu, bo komuś się to wydaje zbyt intymne i czuje, biedy, dyskomfort? Mają siedzieć pod dywanem i nie pokazywać się publicznie, nie mówiąc już o zabieraniu głosu, bo niektórym, jak ich widzą, robi się jakoś nieprzyjemnie? Gdybyś był homo, chciałbyś żyć w ten sposób? Gdyby nie ta dyskusja, homoseksualizm wciąż byłby penalizowany, zresztą wciąż jest w wielu krajach. To jest cena, którą mniejszosć ponosi za komfort większości.
Co do linku, to (ponieważ jestem stuprocentową sportową nogą) :) czy wyścig par mieszanych jest jedną ze standardowych, szeroko praktykowanych formuł współzawodnictwa?
Druga sprawa, to umieszczenie tego wyścigu w kontekście idei miłości (dolina miłości, gdańsk&love, zakochana para na plakatach, a w wyścigu pary mieszane). Bez tego kontekstu, sadzę że nie byłoby sprawy. Reakcję uważam za przesadzoną, ale i formułę wyścigu za lekko nieprzemyślaną.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Zdominowanie Marszu Niepodległości przez zwolenników jakiegoś klubu piłkarskiego, jak i wyrażanie na nim niechęci do homosiów razi mnie w takim samym stopniu, jak tęczowe parady.
Dlatego w nim nie uczestniczę i uczestniczyć w przyszłości zamiaru nie mam.
Poza tym.. nie bardzo wiem, czy jest to marsz radości czy żałoby.
Taka Liga Obrony Suwerenności Polski potrafi organizować pikiety w rocznicę jaruzelowego puczu. Bez względu jak się go ocenia, pokazał on, że Polska była wówczas państwem w miarę suwerennym, choć jego władze musiały mieć akceptację z Moskwy.
Nie słyszałem, aby LOS organizowała pikiety w rocznicę podpisania przez Zimnego Lecha traktatu lizbońskiego, kiedy Polska, jako państwo, suwerenność straciła.
Wracając do homosiów: Przez całe moje dorosłe życie (a troszkę tego już jest), nigdy "tęczowy" sąsiad czy znajomy nie budził niczyjej odrazy. Jak wspominałem: co najwyżej podśmiechujki.
Choć zawsze trafił się jakiś przygłup, któremu to się mogło nie podobać na tyle, że reagował agresją.
Przez te N lat zdążyło wyrosnąć i dojrzeć całe pokolenie. I w tej dziedzinie kompletnie nic się nie zmieniło. Bez względu na to ile zostało w tym temacie powiedziane.
Zatem: po co o tym gadać?
Dlatego w nim nie uczestniczę i uczestniczyć w przyszłości zamiaru nie mam.
Poza tym.. nie bardzo wiem, czy jest to marsz radości czy żałoby.
Taka Liga Obrony Suwerenności Polski potrafi organizować pikiety w rocznicę jaruzelowego puczu. Bez względu jak się go ocenia, pokazał on, że Polska była wówczas państwem w miarę suwerennym, choć jego władze musiały mieć akceptację z Moskwy.
Nie słyszałem, aby LOS organizowała pikiety w rocznicę podpisania przez Zimnego Lecha traktatu lizbońskiego, kiedy Polska, jako państwo, suwerenność straciła.
Wracając do homosiów: Przez całe moje dorosłe życie (a troszkę tego już jest), nigdy "tęczowy" sąsiad czy znajomy nie budził niczyjej odrazy. Jak wspominałem: co najwyżej podśmiechujki.
Choć zawsze trafił się jakiś przygłup, któremu to się mogło nie podobać na tyle, że reagował agresją.
Przez te N lat zdążyło wyrosnąć i dojrzeć całe pokolenie. I w tej dziedzinie kompletnie nic się nie zmieniło. Bez względu na to ile zostało w tym temacie powiedziane.
Zatem: po co o tym gadać?
Po to, żeby to było traktowane zupełnie normalnie. Chciałbyś żeby Ci podśmiechujki towarzyszyły przez całe życie ze względu na aspekt Twojego życia, którego nie potrafisz zmienić, a który jest bardzo ważną (i delikatną - seksualność jest wrażliwą strefą) częścią twojego życia?
Zanim odpowiesz że po prostu miałbyś to gdzieś - najpierw sobie to dokładnie wyobraź. Od okresu dojrzewania, kiedy byś to odkrył i spotkał się z "pełnym zrozumieniem" rówieśników, gdyby sie o tym dowiedzieli.
Swoje obawy. Przymus ukrywania tego przed niektórymi ludźmi. To, jak opowiadasz o tym rodzicom. Ich reakcję. Reakcje ludzi w pracy. OK, nie są agresywni, ale zawsze jest ta bariera Ty-oni.
Dziewczynę możesz objąc i pocałować na ulicy, w knajpie, gdziekolwiek. O, na meczu. Chłopaka też. Właściwie. Szczególnie na meczu.
Do tego ludzie mają bardzo zróżnicowane zdolności olewania reakcji społeczeństwa.
Dużo się zmieniło, ale sporo jeszcze brakuje.
Zanim odpowiesz że po prostu miałbyś to gdzieś - najpierw sobie to dokładnie wyobraź. Od okresu dojrzewania, kiedy byś to odkrył i spotkał się z "pełnym zrozumieniem" rówieśników, gdyby sie o tym dowiedzieli.
Swoje obawy. Przymus ukrywania tego przed niektórymi ludźmi. To, jak opowiadasz o tym rodzicom. Ich reakcję. Reakcje ludzi w pracy. OK, nie są agresywni, ale zawsze jest ta bariera Ty-oni.
Dziewczynę możesz objąc i pocałować na ulicy, w knajpie, gdziekolwiek. O, na meczu. Chłopaka też. Właściwie. Szczególnie na meczu.
Do tego ludzie mają bardzo zróżnicowane zdolności olewania reakcji społeczeństwa.
Dużo się zmieniło, ale sporo jeszcze brakuje.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
R.N. to jest raczej histeria i bezsilność.
Wczoraj, po torturach na tylnym siedzeniu, szklanka zimnej wódki w wannie gorącej wody to była pomyłka.
Im więcej tu "przebywam" tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jestem dziwolągiem.
Ps
Co do mojego wpisu wyżej. Po prostu gdy zdjęłam ze stopy śpiącego misia i spojrzałam na moje paznokcie to doszłam do wniosku, że grzeszę ciągłym ujmowaniem sobie i w ogóle.
Dodatkowy mężczyzna? :)
Chyba diabeł wcielony, który zwątpił w siebie
Wczoraj, po torturach na tylnym siedzeniu, szklanka zimnej wódki w wannie gorącej wody to była pomyłka.
Im więcej tu "przebywam" tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jestem dziwolągiem.
Ps
Co do mojego wpisu wyżej. Po prostu gdy zdjęłam ze stopy śpiącego misia i spojrzałam na moje paznokcie to doszłam do wniosku, że grzeszę ciągłym ujmowaniem sobie i w ogóle.
Dodatkowy mężczyzna? :)
Chyba diabeł wcielony, który zwątpił w siebie
Wiem.
:))
Mamusie tez.
Jest najkochansza na swiecie.
I najpiekniejsza.
Gdy Tata przypomnial se dwa miesiace po slubie, ze ma do odebrania zdjecia ze slubu i poszedl do fotografa na starowiejska w Gdyni ( jest do dzisiaj) odebrac to koles nie chcial ich oddac mowiac, ze to najlepsza reklama na witrynie jego zakladu. Tata byl przystojny. Jak jego syn.:)))) teraz.
:))
Mamusie tez.
Jest najkochansza na swiecie.
I najpiekniejsza.
Gdy Tata przypomnial se dwa miesiace po slubie, ze ma do odebrania zdjecia ze slubu i poszedl do fotografa na starowiejska w Gdyni ( jest do dzisiaj) odebrac to koles nie chcial ich oddac mowiac, ze to najlepsza reklama na witrynie jego zakladu. Tata byl przystojny. Jak jego syn.:)))) teraz.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
A szkoda :(((( bo to małe dzieła sztuki były!
I to sztuki użytkowej!
Szkoda sztukę chować przed innymi i zostawiać tylko dla siebie.
Z drugiej strony rozumiem właścicielkę.
To jest forum.
Mogą pojawiać się komentarze różnych dziwnych ludzi, a właścicielka pazurków może sobie tego nie życzyć.
A szkoda :(((( bo to małe dzieła sztuki były!
I to sztuki użytkowej!
Szkoda sztukę chować przed innymi i zostawiać tylko dla siebie.
Z drugiej strony rozumiem właścicielkę.
To jest forum.
Mogą pojawiać się komentarze różnych dziwnych ludzi, a właścicielka pazurków może sobie tego nie życzyć.
A szkoda :(((( bo to małe dzieła sztuki były!
@Kocio:
> Mogą pojawiać się komentarze różnych dziwnych ludzi, a właścicielka pazurków może sobie tego nie życzyć.
Nie w tym rzecz.
Zakładając wątek, uznałem te zdjątka za niezły fun.
Właścicielka upublicznionych pazurów takoż.
Nazajutrz przyszło mi do łba, że zbyt łatwo Ją po tych pazurach "namierzyć".
Zresztą... kilka osób z Forum już wie, do kogo należą.
Stąd moja prośba do Milusio i Błyskawicznie Nam Panującego.
Krytykę da się zdzierżyć. Z naruszaniem prywatności już gorzej ;)
> Mogą pojawiać się komentarze różnych dziwnych ludzi, a właścicielka pazurków może sobie tego nie życzyć.
Nie w tym rzecz.
Zakładając wątek, uznałem te zdjątka za niezły fun.
Właścicielka upublicznionych pazurów takoż.
Nazajutrz przyszło mi do łba, że zbyt łatwo Ją po tych pazurach "namierzyć".
Zresztą... kilka osób z Forum już wie, do kogo należą.
Stąd moja prośba do Milusio i Błyskawicznie Nam Panującego.
Krytykę da się zdzierżyć. Z naruszaniem prywatności już gorzej ;)
> Tobie tak boś jest zainteresowany
Akurat danymi osobowymi właścicielki pazurów zainteresowany nie jestem, bo znam je od lat.
Chodziło mi raczej o ich ochronę, przed świrami z zewnątrz.. bo na świecie ich nie brak ;)
Nie każdy, jak ja, ma techniczną możliwość poznać nr pesel praktycznie "po gębie".
Ale dane, o których pisałem powyżej, są do znalezienia dla każdego.
Akurat danymi osobowymi właścicielki pazurów zainteresowany nie jestem, bo znam je od lat.
Chodziło mi raczej o ich ochronę, przed świrami z zewnątrz.. bo na świecie ich nie brak ;)
Nie każdy, jak ja, ma techniczną możliwość poznać nr pesel praktycznie "po gębie".
Ale dane, o których pisałem powyżej, są do znalezienia dla każdego.
Zabrakło kawy a że nie wyobrażam sobie jutrzejszego poranka bez...
przy okazji wrzuciłam do koszyka z zakupami 2 lakiery do paznokci ( 7pln/ sztuka). Z Dzieckiem na kolanach i popijając kawkę przemalowałam paznokcie i okrasiłam skromną ozdobą z zasobów własnych, wakacyjnych. Czas wykonania 10 minut (wg Męża).
Chciałam to tutaj wycenić... ale żeś mnie ostudził.
Z drugiej strony, przyjemnie wiedzieć, że są ludzie bardziej stuknięci ode mnie :)
przy okazji wrzuciłam do koszyka z zakupami 2 lakiery do paznokci ( 7pln/ sztuka). Z Dzieckiem na kolanach i popijając kawkę przemalowałam paznokcie i okrasiłam skromną ozdobą z zasobów własnych, wakacyjnych. Czas wykonania 10 minut (wg Męża).
Chciałam to tutaj wycenić... ale żeś mnie ostudził.
Z drugiej strony, przyjemnie wiedzieć, że są ludzie bardziej stuknięci ode mnie :)
Hybryda to jest coś takiego jak lakier, ale ma intensywniejsze kolory, nie odpryskuje, bardziej lśni i trzyma się do 30 dni na paznokciach bez żadnych uszkodzeń, nie matowieje. Hybrydowa czerwień jest fenomenalna.
Czyli paznokcie codziennie wygladają jak prosto z salonu kosmetycznego.
Jutro zobaczysz.
Czyli paznokcie codziennie wygladają jak prosto z salonu kosmetycznego.
Jutro zobaczysz.
Wilczyco, uwierz mi, iz Viki to petarda w mozgu, trzy godziny ogladalem z nia (pol godziny Spalem) wszystkie dostepne niemieckie & Benelux programy odnosnie technik malowania czyms na czyms.
Panie Boze czy pisalem, ze jestes Genialny?
Nie?
No wiec Genialny to za malo.
Panie Boze czy pisalem, ze jestes Genialny?
Nie?
No wiec Genialny to za malo.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Dobra.
To ...
"Specjal for you "
http://m.youtube.com/watch?v=Pqaxe5o2Apo
No co ?
Nie czuwaj, obudz się.
Bo...wiesz..
To ...
"Specjal for you "
http://m.youtube.com/watch?v=Pqaxe5o2Apo
No co ?
Nie czuwaj, obudz się.
Bo...wiesz..
"Zobacz, ocean (...) on nic nie musi. Może zrobić co chce, ale nic nie musi"
Bardzo Cię Sadylu przepraszam, ale tylko krowa nie zmienia poglądów.
Onegdaj zgodziłem się z Tobą w kwestii, że anarchia a i owszem, ale nie teraz i nie dla wszystkich. Innymi słowy: ludzie do anarchii nie dorośli.
Niniejszym to odszczekuję, hau hau hau.
Nie to, że ludzie do anarchii niedorośli, bo to akurat prawda. Ale to, że fakt ów oznacza iż anarchii promować i upowszechniać nie należy, a jedynie czekać na rozwój samoświadomości.
Otóż: ludzie zawsze będą tacy, jacy są teraz. Trochę światłych, trochę przeciętnych i od groma tempych (tempych, nie tępych).
Anarchia jest jedynym prawilnym modelem społecznym.
Pozwolę sobie wyręczyć Pana Admina i blokady: xxxxxxxx system!
Ludzie nigdy do anarchii nie dojrzeją, bo niewolnicy zawsze się będą bać wolności. Dlatego nie ma na co czekać, bo czekanie to woda na młyn panów. Czniać panów i czniać niewolników. Niech żyje anarchia!
A teraz wielka tajemnica wszechświata: wiem, jak wygrać z systemem.
Uwaga.
Wystarczy z nim nie walczyć.
To powiedziałem ja, Jarząbek.
Onegdaj zgodziłem się z Tobą w kwestii, że anarchia a i owszem, ale nie teraz i nie dla wszystkich. Innymi słowy: ludzie do anarchii nie dorośli.
Niniejszym to odszczekuję, hau hau hau.
Nie to, że ludzie do anarchii niedorośli, bo to akurat prawda. Ale to, że fakt ów oznacza iż anarchii promować i upowszechniać nie należy, a jedynie czekać na rozwój samoświadomości.
Otóż: ludzie zawsze będą tacy, jacy są teraz. Trochę światłych, trochę przeciętnych i od groma tempych (tempych, nie tępych).
Anarchia jest jedynym prawilnym modelem społecznym.
Pozwolę sobie wyręczyć Pana Admina i blokady: xxxxxxxx system!
Ludzie nigdy do anarchii nie dojrzeją, bo niewolnicy zawsze się będą bać wolności. Dlatego nie ma na co czekać, bo czekanie to woda na młyn panów. Czniać panów i czniać niewolników. Niech żyje anarchia!
A teraz wielka tajemnica wszechświata: wiem, jak wygrać z systemem.
Uwaga.
Wystarczy z nim nie walczyć.
To powiedziałem ja, Jarząbek.
http://www.trojmiasto.pl/swieta2015/
Wypatrujemy tam naszego Milusio i Błyskawicznie Nam Panującego :)
Wypatrujemy tam naszego Milusio i Błyskawicznie Nam Panującego :)