Widok
Kiwdul
To nie zły sen to znowu ja.Podobno nikogo nie atakujesz i nie obrażasz .Oczywiście że obrażasz , obrażasz świet samym swoim istnieniem. Gdy próbowano cię zaklasyfikować to znalazłbyś się bliżej świata zwierzęcego, ale tylko do chwili gdy ten prychając nie podniósłby się i nie odszedł gdzieś dalej. Jesteś jak wrzód. Jesteś czymś co z niesmakiem sciera się z podeszwy. Pogódź się z tym.
Lenn
Ty wegetujesz sobie za horyzontem, a tu niespiesznie, lecz stale świat toczy się swoim torem. Niby nic się nie zmienia, a wszystko jest inne. Gdy wrócisz zastaniesz tu nową porę roku, wypoczętego Marzana i Tau pod BO. Pojawili się nowi ludzie, a ja nadal mieszkam w domu. O jeden rządek podnósł mi się poziom książek. I o mało nie zostałem ochroniarzem. Pogoda była ostatnio apokaliptyczna, podstępna i złośliwa (szczególnie dla mnie). Gdy wróciłem do domu, byłem mokry po włosy łonowe. Marzan poszedł ze mną na spacer do Jelitkowa, siedzieliśmy sobie na ławeczce i rozmawialiśmy o poezji, a obok policja wynosiła z lasku trupa w czarnym worku. Dostałem rozpiskę konkursów i nagle strasznie zatęskniłem za zeszytem z wierszami. Mam dla Ciebie stertę książek, a Agentka znowu jest bezrobotna.