Widok

Świeżo upieczony kierowca

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej dziewczyny, niecały tydzień temu odebrałam prawko i nie ukrywam że strasznie się stresuję jak mam gdzieś sama jechać, z góry ustalam sobie trasę obmyślam co i jak...zastanawiam się czy też tak miałyście na początku?czy pewność siebie za kierownicą przyjdzie z czasem czy po prostu już tak mi zostanie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
mjakmama... raczej niewiele osób ginie od zwykłych stłuczek (a tekst: zderzak się wyklepie wskazuje za zwykłe stłuczki a nie wypadki), ludzie na drogach giną przede wszystkim od prędkości i alkoholu (czy innych używek)... fakt - może wsiadanie za kierownicę bez uprawnień wymaga zastanowienia się jednak nad tym, aczkolwiek podejrzewam, ze dziewczyna wiedząc że nie ma prawa jazdy i sporo ryzykuje jechała spokojniej i z większą rozwagą niż jej chłopak który był po kilku piwkach... tak więc z dwojga złego chyba jednak lepsze rozwiązanie (co nie onacza że to popieram)

zdrugiej strony gratuluje zdrowego podejścia do sprawy... auto to tylko auto a nie cały świat :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie wróciłam z Wrzeszcza na Ujeścisko korki gigantyczne deszcz leje ale dałam radę i jestem z siebie dumna:)))i nawet mnie nikt nie obtrąbił :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ha, przypomniało mi się jak rodzice mi opowiadali - jak to było z mojej mamy jazdą. Mieli wtedy trabanta, jeszcze biegi w kierownicy. Po zdaniu prawa jazdy przez moją mamę, mój Tata musiał jej na liczniku farbą kropki pozaznaczac żeby wiedziała przy jakiej prędkości, bieg trzeba zmienic :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moze i malo ginie od stluczek ale wg mnie to troche przegiecie jezdzic bez prawka i sie tym chwalic - kazdy ma wlasne sumienie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
póki karanie za jezdę bez prawka będzie takie łagodne to ludzie będą jeździć... ty myślisz, że jak komuś zabiorą prawo jazdy za punkty lub co gorsza jazdę po pijanemu to ktoś się tym przejmuje??? nikt!!! no dobra - może prawie nikt... :/ multum ludzi jeździ bez prawka... i póki prawo się nie zmieni to ta sytuacja tez nie ulegnie poprawie...
ostatecznie naprawdę mniejszym złem jest chyba jazda bez prawka niż pod wpływem alkoholu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
devil dzięki:) no właśnie na jazdach też nie redukowałam podjeżdżając do świateł ale teraz wszyscy mi mówią,że trzeba i to najlepiej jeszcze po kolei i zgłupiałam bo nie wiem o co im chodzi wszystkim:) jak patrze na moja przyjaciółkę jak ona jeżdzi na luzie to strasznie jej zazdroszczę:)bo ja to cała mokra wysiadam a jade tylko po parkingu hihi a dla mnie to jak A1:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe nie ma problemu... to redukowanie o którym mówisz to tzw hamowanie silnikiem... oczywiście - jak ci wygodnie to możesz tak robić - pytanie tylko po co?? na kursie też tak chciałam spróbować to instruktor mi pozwolił, żebym sobie spróbowała, ale potem wyjasnił, że to kompletnie nie potrzebne... hamowanie silnikiem przydaje się głównie przy zjazdach w dół... ale tak przy zwykłym dojeżdżaniu do skrzyżowań to tylko wg upodobań ;) a muszę dodać, że miałam rewelacyjnego instruktora (polecam go wszystkim znajomym), jak zaczynałam prawko to o samochodzie wiedziałam tylko tyle, że ma kierownicę i kilka pedałów... a w ciągu kursu (nie brałam dodatkowych jazd u niego) nauczył mnie tak, ze zdałam za pierwszym podejsciem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie też taki termin obił mi się o uszy,stwierdziłam że to bezsensu:) nie będę redukować wszystkich biegów,będe robić tak jak piszesz,mam nadzieję,że nie zaszkodzę autku:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mjakmama stłuczkę to ja miałam jak już miałam prawo jazdy:)
poza tym lepej jezby kierowca wsiadł wczorajszy za kierownicę z osłabioną koncentracją??? czego Ci żal? Ze się odwazyłam jechać bez prawka? A co by to zmieniło jakbym miała prawko???Jaka jest Twoja teoria,że początkujący kierowca ma tylko do sklepu jechac i z powrotem??? Ja musiałam jechąc po odbiór prawa jazdy do Swiecia i od razu wracałam za kółkiem,bo własnie o to chodzi by jak najszybciej zdobyć doświadczenie.
Mając 2 miesiące prawko pojechłam do Bydgoszczy,bez zadnego stresa:) dziś nie mam żadnego problemu z prowadzeniem auta,wszędzie się wcisnę i śmiem twierdzić że jestem dobrym kierowcą. Poza tym jezdzę mustangiem który ma 300 koni,nim też jedziłam bez prawka,myslisz ze mój mąż by mo go dał jakbym miała problem z prowadzeniem ? Nie sądzę....a mustanga jakbym zarysowała to...uuuu-cięzko by było:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam prawko "już" 5 lat, ale jeżdżę rzadko, bo nie mam takiej potrzeby. Jednak kiedy mam jechać czuję tylko zdenerwowanie np. kiedy nie wiem, czy w danym miejscu będę mogła zaparkować albo coś w tym stylu.

Jak już dziewczyny pisały, polecam samodzielną jazdę, tak, żeby samemu się przekonać, że jest dobrze! Praktyka czyni mistrza, więc im więcej jeżdżenia autem, tym lepiej! :)

Powodzenia życzę! :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
spokojna twoja rozczochrana... jeździłam już w wielu autach i z wieloma kierowcami i swego czasu zwracałam bardzo uwagę na technikę jazdy każdego z nich (tak dla porównania) i spośród tych wszystkich ludzi tylko jedna kumpela hamuje silnikiem... a reszta nie... a nie zmieniają auta ani nie muszą go naprawiać co chwilę z tego powodu :)

też uważam, że należy jeździć i to jak najwięcej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
devil nawet nie wiesz jak mnie podniosłaś na duchu normalnie aż mi się zachciało dziś popróbować na tym parkingu ihih dzięki Ci bardzo:) zmykam do domku bo zaraz kończe pracę,miłego wieczorku dziewczyny:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ciesze się :)

w każdym bądź razie szerokiej drogi życzę :)

będzie dobrze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja prawko odebrałam 15 grudnia o 14 prawko a o 17 odebrałam swój 1 samochód Opla i musiałam wrócić z Rumi do Gdyni, portki miałam pełne, byłam cała spocona. NOc przepłakana, po co mi ten cholerny samochód, po co mi ten stres. Na drugi dzień dosłownie zmusiłam się do ruszenia i pojeżdżenia po Gdyni ok godz 15 i wtedy poczułam radość, że w końcu jestem niezależna.

Dzis uważam, że całkiem dobrze jeżdżę. Jak na razie nie obtarłam samochodu, nie miałam stłuczki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam prawko od roku i nie jeżdze:-( a bardzo bym chciała ale sama sie boję a z kims to masakra ,z tata zle bo sie boi ,ze zginiemy z narzeczonym jeszcze gożej bo ciągle sie wydziera:-( wkoncu sobie kupie swoje auto i wtedy zaczne jeżdzic nie stresując sie ,ze zarysuję nie daj boże czyjs samochód(czyt. narzeczonego:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Super wątek !! 3 tyg. temu odebrałam prawko, w poniedziałek auto - i muszę jeździć ;-( Ale mam takiego stresa - w dodatku dojazd do pracy i powrót obwodnicą że jak wysiadam to jestem cała spocona !! Na szczęście rodzinka przyjechała w odwiedziny i jeżdzę z wujkiem, tzn ja jadę idę do pracy-on wraca do domu i przyjeżdza po mnie po pracy i wracam. Ciągle mam wrażenie że zaraz coś zrobię nie tak, wymuszę pierwszeństwo, auto mi zgaśnie albo mnie ktoś obtrąbi. Ufff , ale cieszę się że nie jestem wyjątkiem ;-) I powtarzam sobie że z dnia na dzień będzie coraz lepiej. MUSI
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez sie balam:) piersze dni jezdzilam z kims, a potem sruuuu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzisiaj znowu jeździłam sama :) pozałatwiałam kilka spraw ;] i doszłam do wniosku, że auto to dobry wynalazek ;) 1,5 godziny i miałam załatwione książeczki RUM, pobranie krwi w LuxMedzie i zakupy w Leclercu ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja samochód kupiłam jak robiłam prawko i tak biedak stał jeszcze z rok. Bo nie mogłam zdać, mimo że jeździłam dobrze. Miałam fajnego instruktora, który twierdził, że on uczy jeździć a nie zdać. I to prawda, nie mam żadnych problemów z jazdą w nowych miejscach. Egzamin zdałam w Suwałkach, tam się czekało 2 tyg, a nie 3 miesiące na termin. Zupełnie bez stresu objechałam Suwałki ;)

Ja wręcz nie mogłam się doczekać, aż będę jeździć sama. Wnerwiało mnie to, że musiałam jeździć "na komendę", a to w prawo a to w lewo.
Zanim zdałam, to śmigałam sama swoim seicento po poligonie.
A jak już zdałam, to mąż parę razy ze mną wsiadł i przejechał się po mieście. Na szczęście to spokojny facet i jak zrobiłam coś źle, to komentował dopiero po fakcie, że powinnam była to i tamto.

Redukcja jest fajna, stosuje ją, ale nie zawsze mi wychodzi. Silnik tak fajnie ryczy :)
Seicento rozbiłam i kupiliśmy mocniejsze, większe i bezpieczniejsze auto dla mnie. Teraz to w ogóle uwielbiam jazdę, ostatnio sama przejechałam 600 km i bardzo dobrze mi się jechało. Nawet wyprzedzałam tiry, no ale z takim silnikiem to grzech tira nie wyprzedzić ;)
No i przyznam się, że mam straszny problem, żeby zaparkować przodem! Duuużo łatwiej wychodzi mi parkowanie tyłem! ;)
Ale to pewnie dlatego, że mam mało skrętne auto. No i mój instruktor bardzo mocno "gnębił" mnie rękawem, umiałam go robić na wyczucie, bez "metody" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam prawo jazdy od kilku lat. Najpierw trochę jeździłam, a potem już była dłuuuga przerwa. Ostatnio sytuacja mnie zmusiła do tego by ponownie usiąść za kierownicą.
Czasami jednak myślę, że z czasem sytuacje na drodze sprawiają, że zamiast mniej się stresować - stresuję się bardziej. Po pierwsze ciągłe zmiany na drogach związane z pracami drogowymi...człowiek nigdy nie wie, jak zostanie zmieniona organizacja ruchu następnego dnia, po drugie to jak jeżdżą inni kierowcy przyprawia mnie o drgawki...
wymuszanie pierszeństwa, wyprzedzanie na ciągłej i na zakręcie....człowiek doświadcza takich sytuacji, że potem jest w szoku i ma świadomość, że to, że sam jeździ dobrze nie świadczy o tym, że jest bezpieczny. wyobraźni nie starcza....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry