Widok
Jedyną osobą w moim otoczeniu która chodziła do szkoły rodzenia to była moja kuzynka. Ona chodziła i powiedziała mi, że tyo strata czasu (i pieniędzy jak ktoś płacił), bo ni c jej to nie dało. Więcej sie nauczyła sama, na czuja, instynktownie i z pomocą np. mamy i innych doświadczonych osób. Powiem ci, że jak położna sie mnie zapytała czy idę do szkoły rodzenia i powiedziałam, że nie to stwierdziła tylko, że mądra decyzja (sama w takiej szkole pracowała). Moja gin też powiedziała, że nie warto, bo każda kobieta instynktownie wie jak zająć się dzieckiem. Jedyna różnica jest taka, że część kobiet boi się porodu i opieki nad noworodkiem. My z mężem nie mieliśmy cienia strachu. I przy porodach i przy opiece nad maluchami. Obyło sie bez mamy, teściowej itd. Strach ma wielkie oczy. Jeśli kobiet chce iść do szkoły rodzenia, bo sie boi jak to będzie to ok, ale są i te, które strachu nie czują. I nie żebym się czuła jakaś super. Po prostu miałam w otoczeniu świeżo upieczone mamy na których porady mogłam liczyć, dobrą położna, która przychodziła do domu jak trzeba było. Poza tym 3 dni w szpitalu nauczyły mnie wszystkiego co na start powinnam wiedzieć. Po to są tam położne żeby pytać za wczasu, a nie potem mieć w domu wątpliwości.
Miśka jak można coś polecać lub nie polecać nie mając o czymś pojęcia? Ty i Twoi znajomi nie polecają szkoły rodzenia choć nigdy w niej nie uczestniczyli? Dziwne. Możliwe, że są takie nadzwyczajne kobiety, które już rodzą się z wiedzą na temat opieki nad dzieckiem. Ja niestety takiej wiedzy nie posiadałam i uważam, że szkoła rodzenia była mi potrzebna. Wszystkie moje znajome oczekujące pierwszego dziecka również do szkoły rodzenia chodziły.
Ja chodzilam do szkoly rodzenia 9 miesięcy na Zaspie, jest bezpłatna. Na pierwszych zajęciach dostaje się rozpiske z tematyką zajęć i można wybrać na co ciągać męża. Na pewno warto na tematy pielęgnacji maluszka, porodu żeby wiedział co się dzieje. Nie zwiedzaliśmy porodówki. Jest za to darmowa sesja zdjęciowa, oprócz tego zajęcia m.in. warsztaty 1 pomocy dziecku, zajęcia fitness, ktg. Za małą dopłata kurs chustonoszenia. Położna ze szkoły potem przychodzi do domu zdjąc szwy, udziela porad laktacyjnych, dostaje się darmowe próbki wielu rzeczy. Moim zdaniem warto, nawet jak ktoś wie że będzie miał CC to jest dużo ciekawostek "okołoporodowych".
Jaka - żadna :P
Ani ja (mam dwójkę dzieci), ani nikt z mojej rodziny, przyjaciół i sąsiadów nie korzystał ze szkoły rodzenia i z perspektywy czasu nikt nie poleca, bo po co :P Porodówki można zwiedzić i bez szkoły rodzenia. Ale jak koniecznie chcesz to są zajęcia bezpłatne i płatne, to położnej spytaj. Na pewno udzieli ci więcej info co w twojej okolicy można wybrać.
Ani ja (mam dwójkę dzieci), ani nikt z mojej rodziny, przyjaciół i sąsiadów nie korzystał ze szkoły rodzenia i z perspektywy czasu nikt nie poleca, bo po co :P Porodówki można zwiedzić i bez szkoły rodzenia. Ale jak koniecznie chcesz to są zajęcia bezpłatne i płatne, to położnej spytaj. Na pewno udzieli ci więcej info co w twojej okolicy można wybrać.