Widok
Szpital Polanki- oddział obserwacyjny
Dziewczyny potrzebuję porady bo nie wiem jak to jest.
Mamy iść do szpitala na oddział jw.
Wiem, że mogę być tam cały czas z dzieckiem, że za łóżko dla mnie płaci się jakieś 11zł za dobę ale nic poza tym.
Co muszę zabrać dla siebie? Pościel itp.
Jak jest z jedzeniem dla mamy i dziecka. Dziecko w wieku 6 lat.
A i podobno dziecko nie może wychodzić z pokoju przez te 3 dni.
Będę wdzięczna za wszystkie informacje.
Mamy iść do szpitala na oddział jw.
Wiem, że mogę być tam cały czas z dzieckiem, że za łóżko dla mnie płaci się jakieś 11zł za dobę ale nic poza tym.
Co muszę zabrać dla siebie? Pościel itp.
Jak jest z jedzeniem dla mamy i dziecka. Dziecko w wieku 6 lat.
A i podobno dziecko nie może wychodzić z pokoju przez te 3 dni.
Będę wdzięczna za wszystkie informacje.
Myśmy byli jakoś w styczniu
Dostajesz materac (tzn rozpadającą się polówke - ja spałam na podłosze na materacu) i pościel chyba też dali, toaleta dla Ciebie jest poza pokojem, dla dzieci w środku. Jedzenie chyba możesz sobie wykupić, ale pewna nie jestem, dla dziecka są normalnie posiłki. Możesz korzystać z czajnika i mikrofalówki (też poza pokojem).
Dostajesz materac (tzn rozpadającą się polówke - ja spałam na podłosze na materacu) i pościel chyba też dali, toaleta dla Ciebie jest poza pokojem, dla dzieci w środku. Jedzenie chyba możesz sobie wykupić, ale pewna nie jestem, dla dziecka są normalnie posiłki. Możesz korzystać z czajnika i mikrofalówki (też poza pokojem).
ja tam jestem stałym bywalcem z synem, ostatni raz miesiąc temu spędziłam tam 4 tygodnie;
dostajesz polówkę z materacem, koc, poduchę, pościel (ja jednak wzięłam swoją pościel, koc i jaśka, ale jak kto woli), musisz wziąć dla siebie wszystko, tj. od ubrań, kosmetyków, po żywność, kubek, sztućce, talerz itp. Na korytarzu jest mikrofala i lodówka dla rodziców, tam możesz trzymać żywność. Jest możliwość zamówienia posiłków ze stołówki (ja zamawiałam tylko obiad, koszt 11 zł, jest zupa i drugie danie, nie najgorsze). Menu wywieszone jest na tablicy ogłoszeń. No chyba że ktoś ci przyniesie lub zamówisz z zewnątrz. Łazienki są na korytarzu dla rodziców i dzieci. Są też pokoje z łazienkami, ale to typowe izolatki, dzieci na 3-dniową obserwację na pewno tam nie trafią. Dzieci nie mogą wychodzić z pokoju, no chyba że do zabiegowego czy toalety (ale może to i lepiej bo pamiętaj, że jest to też oddział zakaźny i co chwilę panuje jakiś rota - syn mi za każdym razem niestety załapał takiego "bonusa", najwyraźniej były to różne szczepy). Niby odwiedzin nie ma, ale i tak ludzie odwiedzają, a nawet tatusiowie całymi dniami siedzieli i nikt im żadnej uwagi nie zwrócił.
Dzieci mają łózka, pościel, jedzenie. Nie wiem co jeszcze jest ci potrzebne, jakby co to pytaj, mam już ten szpital obcykany niestety, włącznie z imionami pielęgniarek i lekarzy
dostajesz polówkę z materacem, koc, poduchę, pościel (ja jednak wzięłam swoją pościel, koc i jaśka, ale jak kto woli), musisz wziąć dla siebie wszystko, tj. od ubrań, kosmetyków, po żywność, kubek, sztućce, talerz itp. Na korytarzu jest mikrofala i lodówka dla rodziców, tam możesz trzymać żywność. Jest możliwość zamówienia posiłków ze stołówki (ja zamawiałam tylko obiad, koszt 11 zł, jest zupa i drugie danie, nie najgorsze). Menu wywieszone jest na tablicy ogłoszeń. No chyba że ktoś ci przyniesie lub zamówisz z zewnątrz. Łazienki są na korytarzu dla rodziców i dzieci. Są też pokoje z łazienkami, ale to typowe izolatki, dzieci na 3-dniową obserwację na pewno tam nie trafią. Dzieci nie mogą wychodzić z pokoju, no chyba że do zabiegowego czy toalety (ale może to i lepiej bo pamiętaj, że jest to też oddział zakaźny i co chwilę panuje jakiś rota - syn mi za każdym razem niestety załapał takiego "bonusa", najwyraźniej były to różne szczepy). Niby odwiedzin nie ma, ale i tak ludzie odwiedzają, a nawet tatusiowie całymi dniami siedzieli i nikt im żadnej uwagi nie zwrócił.
Dzieci mają łózka, pościel, jedzenie. Nie wiem co jeszcze jest ci potrzebne, jakby co to pytaj, mam już ten szpital obcykany niestety, włącznie z imionami pielęgniarek i lekarzy
dziękuję dziewczyny i nie zazdroszczę. Stresuję się mimo, że to tylko badania. Dobrze wiedzieć, że nie muszę swojej pościeli zabierać bo tragedia ile tych rzeczy trzeba z sobą spakować. A jak sobie radzicie z utrzymaniem dziecka całymi dniami w jednym pokoju?
A zjeść np. obiad można w pokoju czy trzeba na zewnątrz?
Ile osób jest w jednej sali?
A zjeść np. obiad można w pokoju czy trzeba na zewnątrz?
Ile osób jest w jednej sali?
sale są jedno (tj. dziecko plus rodzic) i dwu osobowe (2 dzieci plus ich rodzice). Weź jakieś zabawki, gry, książki, niektórzy też laptopy czy tablety mieli. Musisz jakoś zagospodarować czas dziecku, bo będzie się nudziło. Rodzice powinni jadać na korytarzu (przy lodówce są szafki i niski stolik), ale ja jadałam w pokoju i nikt mi uwagi nie zwrócił.