Widok

Teściowa. Co byście zrobiły?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Z nią kontakt był zawsze sporadyczny,mieszkamy teraz za granicą i ona dzwoni rzadko raz na dwa tygodnie no czasem częściej,rozmowa z nią to w kółko te same pytania i odpowiedzi czyli bym powiedziała bardziej jest to wszystko udawane niż tak jak być powinno,i niczym tak naprawdę nie da rady porozmawiać,nie interesują ja nasze problemy bo ona żyję problemami swojej rodziny czyli córki i siostry, z nimi często się spotykają mimo że nie mieszkają w tych samych miastach a dzwonią codziennie.Przykro mi jest że ona taka jest dla mnie choć nie raz próbowałam nawiązać bliższy kontakt a w sercu jeszcze większy żal bo nigdy nie nawiązała bliższego kontaktu też z wnukiem a moim synkiem,jednym słowem od samego początku nie akceptowana mnie ani syna bo on z tych "trudniejszych egzemplarzy" tylko zawsze udawała super mamusie,teściową i babcię przy mężu i mojego dziecka też nie za bardzo bo to widać i po prostu takie rzeczy się czuje.Kiedyś były urodziny syna a ona oddalona o ponad 1000 km wysłała mu sms, tzn.do mnie żebym przekazała mu życzenia(miał 4 lata)odpisałam jej ze on nie umie czytać i żeby się nie wygłupiała no to zaraz był telefon.A teraz tez go potraktowała lekceważąco bo w ogóle nie zadzwoniła tylko na tydzień przed kazała przekazać jakby nie dojechała do domu a była u córki,komórkę ma przy sobie więc słaba wymówka no ale to kosztuje ok.1 zł więc o to chodzi.

Mam ochotę jej wszystko wygarnąć ale nie chcę też kłótni z mężem choć mówiłam mu że nie chcę w ogóle z nią rozmawiać niech on to załatwia.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 12
Wytrzeźwiej i napisz raz jeszcze..
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tak to sa trudne tematy rozuemiem Ciebie dobrze,mam podobna a mysle ze jeszcze gorsza,zaciskaj zeby ale tez sobie nie daj sobie.... powodzenia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
A co Ci da wygarniecie? zyjesz daleko, nie jestes od niej zalezna. Utrzymuj kontakt oficjalny i tyle. babcia juz raczej nie bedzie dla Twojego dziecka, zreszta cieszylabym sie, ze taka osoba jest mi prawie obca. zdystansuj sie i zyj swoim zyciem.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 2
No ja z tych wrażliwych osób a ona zimna jak lód dlatego tak mi to leży przez tyle lat a druga sprawa że jednak brakuje mi mojej mamy ale cieszę się, że chociaż synek ma kochającego go dziadka.Wygarnięcie dałoby mi na pewno ulgę,oczyszczenie atmosfery i może wtedy w końcu byłby spokój tzn.kontakt jeszcze rzadszy bo ja z nią gadać już nie muszę bo i tak nie lubię,tylko mnie wkurza.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Skoro Cię wkurza , to po co chcesz żeby częściej dzwoniła?
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie wkurza mnie że ona taka jest ale teraz napisałam o konkretnej sytuacji chodzi tylko o syna bo o niego mam do niej największy żal.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
ja przestałam utrzymywać kontakty ze swoją teściową właśnie przez różne wartościowanie własnych dzieci i odzywanie się tylko wtedy, kiedy miała dla nas zadanie do wykonania.

Miałam dosyć przedmiotowego i sztucznego traktowania, też mnie to obciążało i wzburzało.

Teraz jest tak, że teściowa pracuje za granicą, gdy przyjeżdża do Polski to jej syn a mój mąż ją odwiedza jak ma ochotę, a ja jadę do niej raz na jakiś czas.
Jadę tylko dlatego, że nie puszczę do tej dwulicowej kobiety swojego małego syna, nie pozwolę, żeby nagadała mu głupot o relacjach międzyludzkich.

Zminimalizowanie kontaktów pozwoli Ci odciąć się od złych emocji. Wygarnięcie jej nic Ci nie da - zostaniesz tą złą w rodzinie, a ona i tak nic z tego nie zrozumie - potwierdziłam własnym doświadczeniem. Serio musisz się starać o dobre relacje między Wami? Ja odpuściłam i zdecydowanie mam mniej stresu w życiu :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dziękuję Wam za rady bo własne doświadczenie najlepsze chyba zaczynam myśleć podobnie bo przecież osoby nie zmienię ale dalej mam ochotę powiedzieć co myślę choć wiem ze zaraz poruszy tym cała rodzinę i jeszcze sąsiadów ale ja i tak nie mam z nimi kontaktu jakiś tam tylko sporadyczny.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A składacie życzenia urodzinowe czy na imieniny co z dniem babci czy matki? A jak święta wyglądają? Bo u nas wcale,każde spędza u córki.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie rozumiem sytuacji. Teściową masz niefajną - ok ale po co chcesz wszystko jej wygarnąć? Ot, wygląda to na zwykłe pieniactwo. Przecież to nic nie da. Nie lubicie się i nie ma co tu bić piany. A że nie jest wymarzona babcią dla wnuka... Smutne to jest, ale nic tego raczej nie zmieni, zwłaszcza że mieszkacie za granica. Często jest tak, że z tą częscią rodziny, która jest bliżej kontakty są częstsze, lepsze. To jest naturalna rzecz. Sama tego doświadczam, z jednej strony jako ta bliższa cześć rodziny, z drugiej jako ta dalsza (chociaż nie bardzo daleka, bo dzieli nas ok 40 km ale jednak widzimy się raz na dwa, trzy tygodnie a nie jak ktos kto mieszka "za miedzą" - prawie codziennie). Przyzwyczaiłam się i to rozumiem i na pewno nie przyszłoby mi do głowy coś "wygarnywać".
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
NIe lubisz telefonow od niej,ale masz pretensje ze jak dzowni, to zadaje te same pytania... a moze ona tez czuje ze jak dzwoni to masz ja w d...? to jest obustronne. Jestes wrazliwa, chcesz czestszych kontaktow,to zadzwon do niej tez sama. Chcesz mniejszych to olej naprawde, nie sa to takie rzeczy zeby komus cos wygarniac. Zajmij sie swoim zyciem.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie pitu pitu...
Ja wiem, że teściowe są różne, ale czasem trzeba spojrzeć też na swoje zachowanie.
Nie przyjeżdża do wnuków? A zapraszaliście ją?
Nie dzwoni, a Ty zadzwoniłaś pierwsza?

Irytuje mnie, że jeżdżą baby po tych swoich teściowych a zapominają, że to one wychowały im ich męża - tak go wychowały, że go pokochały prawda? Więc takie straszne te teściowe być nie mogą:)
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 7
I tu się nie zgodzę. BO niestety teściowe które miały dzieci w latach 70-tych to często mamuśki które dzieci swoich nie wychowywały. Babcie wychowywały i kochały, a mamuśki pracowały od rana do wieczora. Moja teściowa to tylko ubranka kupowała a tak nic w domu nie robiła, dzići miała na pokaz w niedzielę. I to widać bo dzisiaj nie umie nawiązać żadnych relacji z jedyną wnuczką. Ona do niej lgnie a ta bez uczuć, więc dałam spokój i też utrzymuję mocno ukrócone realizacje. Jakiś obiad w święta, imieniny i koniec.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
To jak teściowe to i nasz mamy tak wychowywały prawda?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
No nie do końca ,bo z tego co ja obserwuję to inaczej wychowywało się dziewczynki a trochę inaczej chłopców urodzonych latach 70 i z tego się bierze gro problemów później w małżeństwach ale nie o tym ten wątek.Zgadzam się z poprzedniczkami,że pieniactwem nic nie zdziałasz ,ciesz się ,że nie ingeruje ani nie wtrąca się w twoje małżeństwo,żyj swoim życiem.Trudno nawiązać kontakt z kim kolwiek kto mieszka daleko od nas a tego kontaktu wcześniej nie było .Nie bronię teściowej ale,może zabrakło wcześniej woli głębszego kontaktu z obydwu stron .
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Przecież napisałam ze próbowałam nawiązać bliższy kontakt nie raz pierwsza zadzwonię ale ona nigdy,powiedzieć co myślę o kontakcie z wnukiem i o jej zachowaniu z urodzinami czy nie? Bo skoro my daleko to tym bardziej choć złożyć życzenia powinna zadzwonić
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Do uczuć zmusić nikogo nie można, trzeba się z sytuacja pogodzić. Awantura, wypominaniem nic się nie osiągnie a jedynie mozna jeszcze zaszkodzić.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas ważne okazje wyglądają tak, że najpierw jest czas na spotkania z koleżaneczkami teściowej, potem dopiero zaprasza nas. Ja nie składam jej życzeń na dzień mamy, a syn jest za mały, żeby składać na dzień babci (nawet jeszcze nie mówi).
Święta Bożego Narodzenia - mąż ma wigilię z nami a potem jedzie na wigilię do niej i idą na pasterkę, a ja zostaję z dzieckiem w domu. Idziemy do niej potem na obiad w pierwszy albo drugi dzień świąt.
W Wielkanoc czasem się widzimy a czasem nie.
Urodziny robimy oddzielnie, nie zapraszamy jej ani ona nas.

Na początku było inaczej, wszystkie okazje razem, nawet czasem wyszliśmy grupowo do kina czy na kolację, ale odkąd odkryłam jak ona kłamie, manipuluje i wykorzystuje ludzi do swoich celów stopniowo zmniejszałam zakres kontaktów. Początkowo był bunt z jej strony, bo straciła "władzę" nad nami, ale potem się z tym pogodziła.

Postanowiłam, że nie będę robić nic wbrew sobie, żeby kogoś zadowolić. To moja rodzina (dziecko,mąż) ma być priorytetem, a nie teściowa.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Pewnie, że nie należy robić nic na siłę ale należy pamiętać, że teściowa to jest matka męża i jaka by byla, zawsze nią będzie. Dla męża to bliska rodzina i trzeba pamiętać też o nim. Moja teściowa też idealna nie jest, ale zawsze pamiętałam, że jest babcią moich dzieci i matką mojego męża. Wylewności między nami nie ma, ale poprawne stosunki są. Ale ja tego pilnuję i d*perelami nauczyłam się nie przejmować.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

dom czy mieszkanie??? (434 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

do góry