Widok
Nasz Wielki Dzien tez jutro a juz sie denerwuje i mysle czy o czyms nie zapomnialam. Choc musze przyznac ze przyjacioleczki urzadzily mi wczoraj tak wspanialy wieczor panienski i taka mi zrobily niespodzianke ze choc na te kilka godzin zapomnialam o stresie;)Najwiekszy blad jaki tylko popelnilam to nie rozchodzilam wcale butkow i cos czuje ze jutro bede cierpiec:(((Buuuu
powtórzę to co mi napisała koleżanka(już mężatka)przed moim ślubem:
cieszcie sie tym dniem i korzystajcie jak najwięcej się da bo on jest taki krótki i tak szybko przemija...
i ti jest prawda-ja byłam przed samym ślubem bardzo zestresowana i wogóle to chciałam,żeby było już"po kościele" a później żałowałam,że ten dzień i to wszystko tak szybko minęło...życzę Wam udanego wesela, wielu niezapomnianych wspomnień i wogóle wszystkiego co najlepsze...pogodę macie piękną:)
ale wam zazdroszczę...;)
cieszcie sie tym dniem i korzystajcie jak najwięcej się da bo on jest taki krótki i tak szybko przemija...
i ti jest prawda-ja byłam przed samym ślubem bardzo zestresowana i wogóle to chciałam,żeby było już"po kościele" a później żałowałam,że ten dzień i to wszystko tak szybko minęło...życzę Wam udanego wesela, wielu niezapomnianych wspomnień i wogóle wszystkiego co najlepsze...pogodę macie piękną:)
ale wam zazdroszczę...;)