Widok

Toksyczni ludzie.

Założyłam nowy wątek, ponieważ interesuje mnie wasze zdanie na temat ludzi, którzy mają zły wpływ na nas, nasze otoczenie.
Toksyczne osoby spotykamy wśród kolegów czy koleżanek w pracy, w rodzinie, wśród znajomych...
Jak sobie radzić, gdy ktoś, z kim spędzamy dużo czasu sprawia, że w jego towarzystwie czujemy się źle, nieswojo,a nawet samo spojrzenie czy głos wywołuje u nas poczucie winy, smutek czy agresję.
Temat nie jest wesoły, ale sądzę, że każdy z nas zna, lub spotkał się z taką osobą czy osobami
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja znam przypadki gdy sprawni starsi ludzie sami chca tam zamieszkać, właśnie dlatego żeby aktywnie spędzać czas, gdy juz na przykład współmałzonek nie żyje
często jest tak że najbliższa rodzina nawet nie ma warunków mieszkaniowych żeby zamieszkać z babcią czy dziadkiem, albo są zapracowani i nie mają czasu na wyjście ze starszymi do np. kina
Nie byłam w takiej sytuacji to nie wiem, ale wydaje mi się że mało jest przypadków gdzie z wyrachowania są oddawani starsi ludzie do domów opieki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niulka....to jest Twoja nadinterpretacja moich słów,powtarzam raz jeszcze,nie traktuję moich dzieci jako moją opiekę na starość:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oczywiście być może są takie osoby, które radosnie opusciły swoje mieszkania, swoja okolice, swoje sąsiadki i znajomych i przeniosły się do Domu Pomocy Społecznej, aby aktywnie spedzac czas pod okiem opiekunek.
Nie mam az tak duzego doswiadczenia aby mówić o wszystkich. Wiem tylko tyle ile widziałam będąc kiedyś na praktykach w takich miejscach, oraz przez kilka lat za granica. Poznałam tam jedna starsza pania mieszkająca w takim odpowiedniku domu dla starszych osób.
To było osiedle maleńkich domkow. Kazdy domek zamieszkany przez taka starsza osobe.
Dziwne takie miejsce. Brak młodych, brak dzieci. Brak oznak toczacego sie zycia.
Widziałam ja kilka razy, bo kobieta, która wynajmowała mi mieszkanie była jej przyjaciólką.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Troche temat zszedł był.
Ja zmykam, bo umieram na dokuczliwy ból.
Czekam jak przystało na toksyczna matke, az jedno z moich dzieci przyniesie mi leki.:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Smutne takie osiedle Anno.

Ja uważam, że co innego brak mozliwości opieki nad osobą chorą, przewlekle chorą, a co innego oddać niewygodną babinkę do DPS, czy tzw domu pogodnej starości.

Nie zawsze mamy mozliwość 24 h opieki nad chorym np. na Altzheimera.

Ale odbiegamy od tematu trochę.
chorzy czy starzy ludzie nie są toksyczni.
To ze zachowują sie nie zawsze jak nam sie podoba to przecież wina choroby, upływu lat czy tzw roznicy pokoleń.
Pięknie napisałaś inko jak twoja córka sie wypowiedziala o babci.......
Pozazdrościć mądrości:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inko, całkiem możliwe :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anno,a kto Ci powiedział że jestem Grażynka?
Nawet jeżeli,to bardzo proszę zwracać się do mnie Graszka:-)
Nie chciałam urazić,jeżeli tak zrobiłam,to przepraszam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
:-)
Nie wiem jak masz na imię. I nawet nie wiem, że napisałam "Grażynka". Aż sprawdziłam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jedyna roznica jaka dzieli ludzi starszych od malych dzieci, jest taka ze od tych pierwszych wymaga sie tego, zeby nie zawadzali i zachowywali sie odpowiedzialnie, gdyz posiadaj doswiadczenie przezytych lat. nikt nie bierze pod uwage, ze na starzenie sie ludzkiego ciala sklada sie rowniez leciwosc mozgu, co w konsekwencji sprowadza sie do tego, ze ci ludzie na wieczor zycia, po prostu dziecinnieja i wymagaja takiej samej, a moze nawet i wiekszej, opieki jak ci najmlodsi. wiekszosc rodzicow traktuje swoje male pociechy jak oczka w glowie, ale gdy przychodzi czas zamiany miejsc to sie ich oddaje do domow, ktore pozornie sa do tego stworzone, pozbywajac sie zbednego 'ciezaru', niczym starego, zepsutego mebla....
oczywiscie wszystko jest kwestia subiektywna i zalezy od konkretnego czlowieka, ale to tak jak w powiedzeniu.... jak sobie poscielesz, tak sie wyspisz...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mmm---przyznaję Ci rację.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z Tobą kosmitko. Z doświadczenia wiem, że ludzie nie są wstanie zaopiekować się 24 godz na dobę swoją schorowaną matką czy ojcem. Nie chodzi tu o więzi rodzinne, tylko są choroby np.demencja starcza/alzcheimer które powodują, że starszy człowiek zapomina, jest nie logiczny, chowa różne przedmioty, wychodzi z domu i nie potrafi wrócić,a także bardzo często są agresywni, m.in dlatego, bo budzą się po drzemce i nie rozpoznają otoczenia, wnuków, córki, syna...---myślą że to złodzieje, którzy przyszli ją obrabować. Często myślą że ktoś ich prześladuje, więzi...Są zagubieni.
Są też takie choroby, które powodują, że starszy człowiek ślepnie, głuchnie, jest leżący i nie chodzi. Jedna osoba nie jest zawsze w stanie takiej osoby "ogarnąć" A przecież trzeba zmienić pampersa, wykąpać, nakarmić, podać leki, przy pilnować, porozmawiać....
Dlatego ktoś, kto nie miał nigdy do czynienia z takimi osobami, to właśnie myśli, że rodzina danego staruszka jest nie dobra, bo oddała do domu seniora czy opieki.
Ubierzcie, że w dobrych domach opieki, chorzy staruszkowie otrzymują pomoc 24 godz na dobę, tam pracownicy odpowiadają za tego człowieka izapewniają godną starość i umieranie....
Jeżeli starcy mają dobre i kochane dzieci, to powinni dziadków częściej odwiedzać i interesować się nimi, rozmawiać, przytulać....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Powinniśmy rozgraniczyć sytuację bardzo schorowanych staruszków,którym już nie jesteśmy w stanie pomóc ze względu na ich stan a oddawanie, rzekomo za ich przyzwoleniem, całkiem sprawnych fizycznie i umysłowo rodziców bo tam będzie im lepiej....jest takie powiedzenie o starych drzewach,których się nie przesadza....druga kwestia to pamięć i szacunek,niech ten rodzic po raz setny opowiada o swojej młodości,o sytuacjach ,które znamy już na pamięć,słuchajmy tego i cieszmy się,że jest jeszcze tak sprawny,tak jak Graszka pięknie napisałaś,przytulmy,powiedzmy ,że kochamy,okażmy szacunek.
I niech młodsze pokolenie to widzi bo tak jak słusznie zauważył ~mmm.....jak sobie pościelesz,tak....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inko, żebyś Ty wiedziała, ile w okresie Świąteczno-Sylwestrowym "przeszkadzajacych" starszych ludzi trafia na oddział do szpitala?
Bywali tacy, co nie podawali np insuliny, czy innych lekarstw np. Wziewów, po to by stan matki czy ojca się pogorszył i "sprzedać" ich np. Na internę czy inne oddziały.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I to jest straszne:(i co można o takich ludziach pomyśleć?jak ich usprawiedliwić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Graszka
zastanawialas sie kiedys, ilu z przytoczonych przez ciebie starszych ludzi, w mlodosci 'sprzedawalo' swoje dzieci do ich pokojow by bawily sie w samotnosci, albo do rodziny, z powodu ze sami byli zmeczeni po pracy lub mieli ciekawsze rzeczy na glowie, a ich wlasny czas byl o wiele cenniejszy....?
nie twierdze ze kazdy przypadek jest taki sam, ale nic w przyrodzie nie dzieje sie bez przyczyny....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
~mmm....gdyby tak było w każdym przypadku to można powiedzieć,że mają to na co sobie zasłużyli,szczerze wątpię w tak prostą odpowiedź:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mmm--co innego jest oddać dziecko na wakacje do babci, ciotki, czy do swojego pokoju by się pobawiło, a co innego do obcego, nieznanego im miejsca takiego jak Szpital. Poza tym, nikt nie oddaje dzieci w okresie Wigilii, czy Świąt Wielkanocnych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Graszka
to tylko kwestia skali, ale mechanizm jest ten sam....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mechanizm podobny, ale rodzic chce jak najlepiej dla swojego dziecka, nawet gdy wysyła go do swojego pokoju, czy do babci.
Nawet gdy zostawiają dziecko pod opieką opiekunki (bo sami idą na Sylwestra czy wesele) to mimo wszystko dzwonią, pytają się czy z dziećmi wszystko dobrze, czy jadły kolację, czy śpią....

Natomiast w przypadku osób oddających starszego rodzica do szpitala, niejednokrotnie są oburzeni tym, że prosi się ich by dostarczyli piżamę na zmianę czy wodę. Nie mówiąc o tym,że prawie nie odwiedzają, nie interesują się, tylko liczą na to, żeby jak najdłużej staruszek na oddziale przebywał.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale dzieci czerpią z rodziców przykład.Poza tym nie wszędzie starsi ludzie spędzają starość w domach opieki czy szpitalach.
W niektórych krajach na emeryturze dopiero zaczyna się żyć.
Czemu za granicą są kluby czy restauracje,gdzie starsi ludzie mogą się spotykać,porozmawiac czy spędzić miło czas i korzystają z tego.Nie tylko dom,kościół,przychodnia.
A opieka dzieci jest dobrowolna,jeżeli dzieci dobrze wychowane,to się zaopiekują same,dlatego tak ważne jest odpowiednie wychowanie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Hydepark

Kawa czy Herbata - rano (226 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

Grajdołki (353 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

muza na dziś (792 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

do góry