Widok

Toksyczni ludzie.

Założyłam nowy wątek, ponieważ interesuje mnie wasze zdanie na temat ludzi, którzy mają zły wpływ na nas, nasze otoczenie.
Toksyczne osoby spotykamy wśród kolegów czy koleżanek w pracy, w rodzinie, wśród znajomych...
Jak sobie radzić, gdy ktoś, z kim spędzamy dużo czasu sprawia, że w jego towarzystwie czujemy się źle, nieswojo,a nawet samo spojrzenie czy głos wywołuje u nas poczucie winy, smutek czy agresję.
Temat nie jest wesoły, ale sądzę, że każdy z nas zna, lub spotkał się z taką osobą czy osobami
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson, trafny tekst.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, Manson, dobry tekst jakże trafnie opisujący.

Najgorsze jest to że czasami zajmuje dłuższy czas zorientowanie sie że mamy do czynienia z toksycznym człowiekiem. A prawde mówiąc niektórzy nie uświadamiają sobie tego do końca zycia. A może uświadamiają, tylko nie mają siły na zakończenie toksycznej relacji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo dobry tekst! Absolutnie wszystko jest prawdą!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tekst nie jest mój.
Wklejam go tutaj, bo związany z tematem.
Nawet jeżeli wyda się Wam trochę przydługi warto na spokojnie do niego wrócić i przeczytać.
http://www.wykop.pl/artykul/2210824/kobieta-mnie-zniszczyla/
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z Kosmitka. Wiek nie ma tu nic do rzeczy. To ludzie niedowartosciowani i z bardzo niską samoocena.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zgadza się.Tylko dzieci mające do czynienia z rodzicami alkoholikami, są biedne.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Od alkoholika ciężko sie uwolnić, jest coś takiego jak współuzależnienie. Naprawdę potrzeba silnego charakteru albo dużej pomocy ludzi z zewnątrz żeby uwolnić się od tej toksycznej relacji.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
No tak kosmitko, mowa tutaj bardziej o manipulantach, ludziach którzy stosują np. Mobbing w pracy, alkoholicy którzy niszczą życie swoje i swoich bliskich, nierzadko sprowadzając drugiego człowieka do parteru
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wydaje mi się że starsi ludzie z wiekiem być może stają się nieznośni, ale czy można wtedy mówić że są toksyczni.
Wydaje mi się że problemem są ludzie młodsi. Są to ludzie którzy wysysają z człowieka energię, chęć do życia. Czasami swoim postępowaniem, czasami samą obecnością. Sa jak pijawki, które jak przyssają się do człowieka to ciężko się od nich uwolnić. Dużo można by o nich pisać.
Miałam z taka osobą do czynienia, na szczęście znalazłam dość siły żeby się od niej uwolnić. Jak to było w jakimś filmie? "Wyrwałam chwasta" ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ludzie bardzo zmieniają się z wiekiem,nieliczni in plus,niestety....nie wiem dlaczego pozostaje im więcej goryczy i żalu niż radości z przeżytych lat a przecież niemożliwe żeby wiecznie było im źle.Mnie uczono szacunku dla starszych ale tak trudno nauczyć tego kolejne pokolenie,które nie rozumie zrzędliwej babci,aczkolwiek moja mama ma na szczęście sporo poczucia humoru i oby jej nigdy nie opuszczał:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Grażka + dla babci za pamięć.Moja też najwięcej pracowała i była najbiedniejsza,niektórzy po prostu tetryczeją na starość.To że dużo przeszli ,raczej nie tłumaczy narzekania na wszystko,przecież w czasie wojny wszyscy dużo przeszli,a nie wszyscy wiecznie narzekali.Ja swojej nie odwiedzam,bo wiem co powie a nie chce mi się takich rzeczy słuchać.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Właśnie moi rodzice aż tacy jak Twoi nie są(jeszcze) ale pamiętam moją babcię, która miała w sumie 15-cioro wnuków, część z nich ma swoje dzieci, a gdy nadchodził dzień babci, to odwiedziło ją może dwoje czy troje wnucząt (zazwyczaj rodzeństwa)
Moja babcia była specyficzną osobą. Dużo w życiu przeszła i to odbiło się w jej życiu. Potrafiła mojemu ojcu, czy innym swoim dzieciom wypominać rzeczy, które wypowiedziały lub zrobiły ponad 40 lub 50 lat temu...
Ciągle opowiadała o tym, ile musiała w życiu pracować, ze nikt jej nie pomagał itd...wiecznie narzekała.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Na początku zaznaczę,że dodanie tego posta jest bardzo dobrym krokiem pełno jest tu różnych postów,ale nie ma żadnego który dotyczyłby kontaktów z ludźmi toksycznymi.

Osobiście,swego czasu miałam wokół siebie grupę takich właśnie toksycznych osób każdy kontakt z nimi,każda rozmowa sprawiała,że wracałam do domu negatywnie nastawiona do pracy i bliskich.
Tak potrafili sobą manipulować!

W końcu stało się tak,że raz na zawsze pożegnałam szanownych towarzyszy i jestem "wolnym człowiekiem" ale,nie do końca.

Kilka lat temu zauważyłam,że moi rodzice (osoby będące już na emeryturze) z biegiem lat zaczynają się stawać właśnie takimi toksycznymi ludźmi.
Na wszystko narzekają,nic im nie pasuje,wszystko komentują i negują.

Ehhhhhhh. . . . .szlag mnie niekiedy trafia gdy z nimi rozmawiam!

Denerwuje mnie w nich ich podejście do życia "a po co" "a na co" "a to się już nie opłaca bo oni i tak niedługo umrą" i te gadki o chorobach śmierci i jakiś taki dziwny jad do innych w szczególności do tych którym się dobrze powodzi.

Kurcze! Czasami tak sobie myślę,oni tacy kiedyś nie byli a teraz jaka zmiana z biegiem lat.
Jestem ich dzieckiem ale,czasami aż mi za nich wstyd bo pomimo pokrewieństwa ja jestem całkiem inną osobą.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Niulka, właśnie takie osoby leczą sobie kompleksy na facebooku.
W mojej byłej pracy, gdy nie pracowałam jeszcze w zawodzie, była taka kierowniczka. Odzywała się do pracowników, jakby była co najmniej prezesem.
Pamiętam jak pewnej nowej osobie w pracy, kazała pytać się czy może skorzystać z toalety, zjeść kanapkę czy napić wody---bo, jak tłumaczyła--przyszła tu pracować, a nie odpoczywać.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja miałam kiedyś takiego faceta. Jak tylko japę otworzył, od razu wszyscy go nie lubili. Wyjątkowy prostak, głupio zazdrosny o powodzenie innych. Pełen złości i nienawiści. Jak się z nim o to kłóciłam, żaden argument do tępaka nie trafiał. Jednocześnie na facebooku robił sobie leczenie własnych kompleksów. Wszyscy się z tego nabijali, ale on był tak przekonany o swojej "za...bistosci", że mówił, iż to oni mu zazdroszczą. Nie wiem jak to się stało, że zmarnowałam z nim aż 2 lata :-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Hydepark

Kawa czy Herbata - rano (229 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

Grajdołki (365 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Bojano / Stołówka / Szkoła Podstawowa w Bojanie / investo pan Stopikowski (8 odpowiedzi)

Witam, zwracam się do Państwa z zapytaniem czy ktoś z korzystających i zamawiających posiłki dla...

do góry