Widok
Gizmo napisał(a):
> No ale Pipi pamiętasz na pewno :-)))))
Nooooo jaaaaaaasne:))))))))))
M25.
A pamiętacie Gwiezdne Wojny (?) - ja nie wiem ile miałam wtedy lat (jakieś 5, może 6), ale do tej pory pamiętam swoją siostrę, która histerycznie płakała w kinie ze strachu;):)))) Fajny klimat - do tej pory ma jakąś traumę;):)))
Pozdrawiam, M25.
> No ale Pipi pamiętasz na pewno :-)))))
Nooooo jaaaaaaasne:))))))))))
M25.
A pamiętacie Gwiezdne Wojny (?) - ja nie wiem ile miałam wtedy lat (jakieś 5, może 6), ale do tej pory pamiętam swoją siostrę, która histerycznie płakała w kinie ze strachu;):)))) Fajny klimat - do tej pory ma jakąś traumę;):)))
Pozdrawiam, M25.
Moja ulubiona dobranocka :))
Moją ulubioną był "Zaczarowany ołówek". To było westchnięcie do moich marzeń - pomagać innym i mieć czarodziejską moc.
Z bajek, które oglądałam z dziećmi najbardziej zapadł mi w pamięć "Strażak Sam", a dzieciom z kolei "Smok Tabaluga" i "Madeleine" (chyba tak to się pisze?)
Z bajek, które oglądałam z dziećmi najbardziej zapadł mi w pamięć "Strażak Sam", a dzieciom z kolei "Smok Tabaluga" i "Madeleine" (chyba tak to się pisze?)
Życzę miłego dnia
Mi rodzice na dobranoc puszczali "Krola" lub "Psy"...hehe...a tak poważnie to co to za delfinek? tego nie kojarze...ja to najberdziej lubiłem smerfy, ale potem przestałem oglądać bo mi było żal tej smerfetki wykorzystywanej sexualnie przez całe stado smerfów:D
Pozdrawiam
PS: moja ulubiona bajka była o takim chłopaczku co wymyślał rózne ciekawe wynalazki, taki animowany MacGiver ...jak to sie nazywało...hmmm...chłopek roztropek czy jakoś tak....hmmm....chyba już nie te lata by to sobie przypomnieć:))
Pozdrawiam
PS: moja ulubiona bajka była o takim chłopaczku co wymyślał rózne ciekawe wynalazki, taki animowany MacGiver ...jak to sie nazywało...hmmm...chłopek roztropek czy jakoś tak....hmmm....chyba już nie te lata by to sobie przypomnieć:))
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"