Widok
Wow! Aż mi się łezka w oku zakręciła... tyle wspomnień... no i decyzja na wpis ;)
Moimi ulubionymi bajkami były 'Bolek i Lolek', 'Reksio' i 'Wilk i zając'... Do dzisiaj mam gdzieś schowaną rolkę 8mm z jednym z odcinków 'Wilka i zająca'. ;)
Ale pamiętam tez inne... takie jak: 'Miś Koralgol' ( którego nie cierpiałam ), 'Muminki', 'Pszczółke Maję', 'Krecik', "wyprawa Baltazara Gąbki' i całą resztę tych kreskówek.
No i cała seria kukiełkowych przedstawień pana Jima Hensona ( co prawda nie zawsze było to w dobranockach, ale jednak coś z dzieciństwa ) żeby wymienić tylko dwa 'Muppet show' i 'Fraglesi'
No i jeszcze były 'Wuzzle' ;)
A odpowiedź na Twoje pytanie, Gdańszczanko nie brzmi przypadkiem, Kardynał z D'Artaniana ( to z bajeczki pieski kontra kotki ;) )
Moimi ulubionymi bajkami były 'Bolek i Lolek', 'Reksio' i 'Wilk i zając'... Do dzisiaj mam gdzieś schowaną rolkę 8mm z jednym z odcinków 'Wilka i zająca'. ;)
Ale pamiętam tez inne... takie jak: 'Miś Koralgol' ( którego nie cierpiałam ), 'Muminki', 'Pszczółke Maję', 'Krecik', "wyprawa Baltazara Gąbki' i całą resztę tych kreskówek.
No i cała seria kukiełkowych przedstawień pana Jima Hensona ( co prawda nie zawsze było to w dobranockach, ale jednak coś z dzieciństwa ) żeby wymienić tylko dwa 'Muppet show' i 'Fraglesi'
No i jeszcze były 'Wuzzle' ;)
A odpowiedź na Twoje pytanie, Gdańszczanko nie brzmi przypadkiem, Kardynał z D'Artaniana ( to z bajeczki pieski kontra kotki ;) )
Jestem pod wrażeniem gruntownego bajkowego wykształcenia. Rzeczywiście Pan Cerowany to był piesek - kukiełka z łata (cerą) i z tego co pamiętam to rozmawiał z prowadzacym program (ale z kim? nie pamiętam). W zakamarku pamięci coś takiego wynalazłam, ale jak widzę, niewiele osób pamięta. Nikt nie wspomniał o słoniu Dominiku wyhodowym w domu, przez chłopca, którego imienia nie pamiętam. A "Porwanie Baltazara Gąbki" i tajemniczy szpieg z krainy deszczowców (Karramba... :) )?
Życzę miłego dnia
bo kiedys były tylko dwa programy - a ten drugi z resztą tylko od16tej czy jakos tak :-)
nie było duzego wyboru bajki były tylko na dobranoc a po południu programy typu "Zwierzyniec" (pamietacie..... i kudłate i łaciate pręgowane i skrzydlate, te co skaczą i fruwają na nasz program zapraszają), Tik tak, Fasolki, wspomniany wczesniej Telesfor, były tez Dwa Michały, w sobote rano była "Sobótka."
a w niedziele pod koniec Teleranka puszczali 10 minut Kaczora Donalda -wtedy to sie dopiero rwało z kościoła do domu :-)
a teraz bajki mozna ogladać na wideo itp cudach techniki a w telewizji 24 godziny na dobe a jak wstaniesz szybciej to i 25 godzin :-)
nie było duzego wyboru bajki były tylko na dobranoc a po południu programy typu "Zwierzyniec" (pamietacie..... i kudłate i łaciate pręgowane i skrzydlate, te co skaczą i fruwają na nasz program zapraszają), Tik tak, Fasolki, wspomniany wczesniej Telesfor, były tez Dwa Michały, w sobote rano była "Sobótka."
a w niedziele pod koniec Teleranka puszczali 10 minut Kaczora Donalda -wtedy to sie dopiero rwało z kościoła do domu :-)
a teraz bajki mozna ogladać na wideo itp cudach techniki a w telewizji 24 godziny na dobe a jak wstaniesz szybciej to i 25 godzin :-)
Oj, musze powyjasniać ..... hihihi...
z zielonego lasu to były wiadomości a nie opowiesci - taki ptak (sroka?)leciał i wrzeszczał zawsze na początku odcinka
pi i sigma - dwa matplanetyczne znaki zbior przyjacioł z jednej paki - tak sie zaczynała piosenka - a lecialo to w telewizji edukacyjnej w godzinach kiedy zdrowe dzieci byly w szkole a szkoły nie mialy telewizorow wiec to sie ogladalo jak sie bylo na zwolnieniu :-)
w delfinie Um zawsze byl taki tekst : Polenta? Si!
a czemu nikt nie pisał o tym jak jak pan Slodowy robił rower z drucików i pudełek po kremie, albo jak na dobranoc leciał chłopiec z plakatu, a po południu pan Kęstowicz prowadził "Pora na Telesfora"
jeszcze był taki Pon Pon co mógł być rękawiczką albo peruka i chodził z dziewczynką i jej pomagał
była bajka o warzywach i klub Chrup Chrup
i taki piesek (czy zajączek) z długimi uszami mieszkał na dachu w walizce i na uszach jak na śmigiełkach leciał do płaczących dzieci i im pomagał
z tego morał: wszystkie bajki były spokojne, czegoś uczyły, najgorszym bochaterem byla tekla bo polowała na maje i Gucia, zwierzątka sobie pomagały.... ach to były czasy
a kto pamieta Spachlika i Spagetke ???
no i czemu nikt nie wspomniał o koziołku matołku, bolku i lolku, jacku i agatce ....
odpowiedz dla "po czterdziestce" - pancerowany to byl piesek :-)
z zielonego lasu to były wiadomości a nie opowiesci - taki ptak (sroka?)leciał i wrzeszczał zawsze na początku odcinka
pi i sigma - dwa matplanetyczne znaki zbior przyjacioł z jednej paki - tak sie zaczynała piosenka - a lecialo to w telewizji edukacyjnej w godzinach kiedy zdrowe dzieci byly w szkole a szkoły nie mialy telewizorow wiec to sie ogladalo jak sie bylo na zwolnieniu :-)
w delfinie Um zawsze byl taki tekst : Polenta? Si!
a czemu nikt nie pisał o tym jak jak pan Slodowy robił rower z drucików i pudełek po kremie, albo jak na dobranoc leciał chłopiec z plakatu, a po południu pan Kęstowicz prowadził "Pora na Telesfora"
jeszcze był taki Pon Pon co mógł być rękawiczką albo peruka i chodził z dziewczynką i jej pomagał
była bajka o warzywach i klub Chrup Chrup
i taki piesek (czy zajączek) z długimi uszami mieszkał na dachu w walizce i na uszach jak na śmigiełkach leciał do płaczących dzieci i im pomagał
z tego morał: wszystkie bajki były spokojne, czegoś uczyły, najgorszym bochaterem byla tekla bo polowała na maje i Gucia, zwierzątka sobie pomagały.... ach to były czasy
a kto pamieta Spachlika i Spagetke ???
no i czemu nikt nie wspomniał o koziołku matołku, bolku i lolku, jacku i agatce ....
odpowiedz dla "po czterdziestce" - pancerowany to byl piesek :-)
Ja jednak jestem za Misiem Uszatkiem . Bardzo chciałam mieć takiego Misia w domu i zaczęłam pisać do Bielska-Białej do wytwórni filmów aniomowanych niesamowite historie , że bardzo chcę , żeby mi przysłali , bo... tu następowało wyliczenie tysiąca powodów dlaczego.
Po latach troche mi wstyd , że tak kłamałam w tych listach , ale czego się nie zrobi z miłości do jednego małego misia ?
Po latach troche mi wstyd , że tak kłamałam w tych listach , ale czego się nie zrobi z miłości do jednego małego misia ?
osobiscie podziwiam kubusia puchatka.tam wszystkie postacie byly przyjazne widzowi.panicznie sie balam "pi i sigma".biegali w tym okropnych kombinezonach.straszne.w innych bajkach tez byly przerazajace postacie np w muminkach-babcia alicji,czarownica oraz ta od tego zimna chyba buka sie nazywala.wszelkie misie koralgole tez mnie napawaly przerazeniam.czasami balam sie tez ogladajac balwanka buli.ale tam to byly dopiero loty.
ps.jestem troche nowa i sie dopiero wdrazam wiec prosze nie miec pretensji za wpisy tu i tam
ps.jestem troche nowa i sie dopiero wdrazam wiec prosze nie miec pretensji za wpisy tu i tam
aguss