Widok

Twoja ulubiona dobranocka :))

Gdy byliście dziećmi - jakie były Wasze ulubione dobranocki, a jakie byly znienawidzone? :))

Ja uwielbiałem Sąsiadów (ale tylko raz to puszczali :(( )
Natomiast nie cierpiałem misia Kolabora, a pszczółki Mai się troche bałem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> ZAGADKA:
> kto mówił SAKREBLE ???

A mni cos chodzo po glowie, ze to tez mowil hrabia w Rumcajsie i Cypisku...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"mamma mia" to pamiętam. Bartłomiej Bartolini herbu Zielona Pietruszka tak zwykł mawiać...swego czasu oprócz bajki przeczytałem wszystkie Baltazary.nawet jest część o UFO...
ale Sakreble sobie nie mogę przypomnieć, chociaż coś tam dzwoni znajomo w uszach :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wow! Aż mi się łezka w oku zakręciła... tyle wspomnień... no i decyzja na wpis ;)

Moimi ulubionymi bajkami były 'Bolek i Lolek', 'Reksio' i 'Wilk i zając'... Do dzisiaj mam gdzieś schowaną rolkę 8mm z jednym z odcinków 'Wilka i zająca'. ;)
Ale pamiętam tez inne... takie jak: 'Miś Koralgol' ( którego nie cierpiałam ), 'Muminki', 'Pszczółke Maję', 'Krecik', "wyprawa Baltazara Gąbki' i całą resztę tych kreskówek.
No i cała seria kukiełkowych przedstawień pana Jima Hensona ( co prawda nie zawsze było to w dobranockach, ale jednak coś z dzieciństwa ) żeby wymienić tylko dwa 'Muppet show' i 'Fraglesi'
No i jeszcze były 'Wuzzle' ;)

A odpowiedź na Twoje pytanie, Gdańszczanko nie brzmi przypadkiem, Kardynał z D'Artaniana ( to z bajeczki pieski kontra kotki ;) )
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ZAGADKA:
kto mówił SAKREBLE ???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem pod wrażeniem gruntownego bajkowego wykształcenia. Rzeczywiście Pan Cerowany to był piesek - kukiełka z łata (cerą) i z tego co pamiętam to rozmawiał z prowadzacym program (ale z kim? nie pamiętam). W zakamarku pamięci coś takiego wynalazłam, ale jak widzę, niewiele osób pamięta. Nikt nie wspomniał o słoniu Dominiku wyhodowym w domu, przez chłopca, którego imienia nie pamiętam. A "Porwanie Baltazara Gąbki" i tajemniczy szpieg z krainy deszczowców (Karramba... :) )?
Życzę miłego dnia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo kiedys były tylko dwa programy - a ten drugi z resztą tylko od16tej czy jakos tak :-)
nie było duzego wyboru bajki były tylko na dobranoc a po południu programy typu "Zwierzyniec" (pamietacie..... i kudłate i łaciate pręgowane i skrzydlate, te co skaczą i fruwają na nasz program zapraszają), Tik tak, Fasolki, wspomniany wczesniej Telesfor, były tez Dwa Michały, w sobote rano była "Sobótka."
a w niedziele pod koniec Teleranka puszczali 10 minut Kaczora Donalda -wtedy to sie dopiero rwało z kościoła do domu :-)

a teraz bajki mozna ogladać na wideo itp cudach techniki a w telewizji 24 godziny na dobe a jak wstaniesz szybciej to i 25 godzin :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem pod wrażeniem... :o)))) Taka wiedza...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj, musze powyjasniać ..... hihihi...

z zielonego lasu to były wiadomości a nie opowiesci - taki ptak (sroka?)leciał i wrzeszczał zawsze na początku odcinka

pi i sigma - dwa matplanetyczne znaki zbior przyjacioł z jednej paki - tak sie zaczynała piosenka - a lecialo to w telewizji edukacyjnej w godzinach kiedy zdrowe dzieci byly w szkole a szkoły nie mialy telewizorow wiec to sie ogladalo jak sie bylo na zwolnieniu :-)

w delfinie Um zawsze byl taki tekst : Polenta? Si!

a czemu nikt nie pisał o tym jak jak pan Slodowy robił rower z drucików i pudełek po kremie, albo jak na dobranoc leciał chłopiec z plakatu, a po południu pan Kęstowicz prowadził "Pora na Telesfora"

jeszcze był taki Pon Pon co mógł być rękawiczką albo peruka i chodził z dziewczynką i jej pomagał

była bajka o warzywach i klub Chrup Chrup

i taki piesek (czy zajączek) z długimi uszami mieszkał na dachu w walizce i na uszach jak na śmigiełkach leciał do płaczących dzieci i im pomagał

z tego morał: wszystkie bajki były spokojne, czegoś uczyły, najgorszym bochaterem byla tekla bo polowała na maje i Gucia, zwierzątka sobie pomagały.... ach to były czasy

a kto pamieta Spachlika i Spagetke ???

no i czemu nikt nie wspomniał o koziołku matołku, bolku i lolku, jacku i agatce ....

odpowiedz dla "po czterdziestce" - pancerowany to byl piesek :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jednak jestem za Misiem Uszatkiem . Bardzo chciałam mieć takiego Misia w domu i zaczęłam pisać do Bielska-Białej do wytwórni filmów aniomowanych niesamowite historie , że bardzo chcę , żeby mi przysłali , bo... tu następowało wyliczenie tysiąca powodów dlaczego.
Po latach troche mi wstyd , że tak kłamałam w tych listach , ale czego się nie zrobi z miłości do jednego małego misia ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Coś mi świta...
Może jakaś podpowiedź ? ;-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
im bardziej pada śnieg
bim bom
im bardziej prószy śnieg
bim bom
tym bardziej sypie śnieg
bim bom
jak bialy puch z poduszki

i nie wie zwierz ni człek
bim bom
choć żyłby cały wiek
bim bom
kiedy pada taki śnieg
bim bom
jak marzną mi paluszki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Ale najlepszy w tej bajce byl watek zapalajacej sie zaroweczki nad
> glowa Dobromira- czekalam tylko na to!!

Zaroweczka czasem tylko sie gdzies pojawiala z tego co pamietam.
Normalnie to podczas myslenia kamien tlukl go o czaszke, az w koncu pekal gdy P. Dobromir wpadl na pomysl (eureka!)


:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A pamietacie czeskie filmy "Nikogo nie ma w Domu", "Pan Tau", "Fantomas" no i "Arabella" to były seriale
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To byl "Pomyslowy Dobromir"-- byl niezly ( wrobelek cwirkal, dziadek strugal kijki i nie mogl sie nadziwic: Jaki ten Dobromir pomyslowy...) Ale najlepszy w tej bajce byl watek zapalajacej sie zaroweczki nad glowa Dobromira- czekalam tylko na to!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To prawda, Lalkowe Muminki byly psychodeliczne... Przerazajace nawet przy doskonalej znajomosci tresci calej serii!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
whatever napisał(a):

> .. a nikt nie ogladał Kubusia Puchatka??? Mi to zawsze było żal
> osiołka.. jak mu tam-(Klapouchy??), bo miał gwóźdź wbity w
> zadek, i wogóle bałam sie ze mu ten ogonek odpadnie;))
No i chyba bylo raz tak, ze odpadl...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A kto pamięta, kto to był PANCEROWANY?
Życzę miłego dnia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
osobiscie podziwiam kubusia puchatka.tam wszystkie postacie byly przyjazne widzowi.panicznie sie balam "pi i sigma".biegali w tym okropnych kombinezonach.straszne.w innych bajkach tez byly przerazajace postacie np w muminkach-babcia alicji,czarownica oraz ta od tego zimna chyba buka sie nazywala.wszelkie misie koralgole tez mnie napawaly przerazeniam.czasami balam sie tez ogladajac balwanka buli.ale tam to byly dopiero loty.

ps.jestem troche nowa i sie dopiero wdrazam wiec prosze nie miec pretensji za wpisy tu i tam

aguss
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w książkach lepsze wrażenie robiły mruczanki Kubusia...
a w kreskówce najlepszy był Goofer - świstak...i Królik - fajny polski dubbing.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jejku, chociaz jestem troszke dojrzalsza i pracuje do dnia dzisiejszego uwielbiam tego misia z baaaardzo malym rozumkiem......i jego czas na mace co nieco:))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry