Widok

USYPIANIE METODĄ "KONTROLOWANEGO PŁACZU"

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
dziewczyny, mam problem jw.

Moje dziecko od urodzenia jest nerwowe, płaczliwe... do snu musieliśmy go bujać, przytulać...
Przeczytalam o metodzie usypiania kontrolowanego płaczu... czyli kładzenie do łóżka, przytulanie , ale bez wykładania dziecka z łóżka

i.......

po dwóch takich próbach moje dziecko wogóle nie chce zasypiać w łóżeczku, wrzeczczy, musze go przytulać nawet pół godziny i jak go chce położyć to jakby wyczuwa i znów płacze.

Dałam za wygraną i gdy usnął , połozyłam go w naszym łóżku.

czy może macie ten sam problem ????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bigbeat... wyobraź sobie że mam huśtawkę w domu.. ale gdy moj mały siądzie na niej , to nawet 3 godziny się buja i nie chce zejść, A gdy buja się nie chce słyszec o jedzeniu,;
natomiast wyłożenie go z niej to histera trwająca pół godziny !

Natomiast nie wyobrażam sobie gotowania na ccały tydz. pomio\dorówki, szczególnei dlatego, że i tak obiad gotuję na dwa dni i tego drugiego dnia nie zjada go już z tak wielkim zapałem , a co dopiero gar pomidorówki na tydzień !!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokladnie dlaczego jak dorosly ma caly tydzien ochote na cos tam to moze jesc, a dziecko nie :) tymbardziej, ze to zupka :) 2 latek to juz poważny facet i wie co dobre :)

A co do spania to moja córka nie zasypia samodzielnie tzn sama w pokoju... i nie widze powodu, żeby tak było
Zasypia w łozeczku owszem, ale ja jestem obok, siedze na krzesle, czasami pomasuje po pleckacj ale ostatnia faza czyli tuz przed zasnieciem to po prostu siedze obok a Mloda zasypia.
Moze po prostu bądz przy nim jak zasypia, ale nie bujaj, nie nos na rekach tylko bądz obok :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
marynia, ale chyba nie przeczytałaś dokładnie tego co pisałam -

przeciez jestem z nim - ale położenie do łózeczka i głaskanie nic nie daje (metoda Tracy Hogg) - wyprowadza to go jeszcze bardziej z
równowagi i wrzeszczy jeszcze głośniej i wręcz odpycha rączkami...
doszło do tego, że nie chce wcale usnąć w łózeczku...
wczoraj wieczorem spał na ręku pół godziny i gdy próbowalam przełożyć do łózeczka to instynktownie jakoś to wyczuł i znów płakał i wyginał się , ze nie chce do łózeczka !!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie widzę sensu zmuszania dziecka do zasypiania samemu jeśli potrzebuje twojej bliskości. Może jest nerwowe dlatego, bo nie ma ciebie przy nim gdy tego potrzebuje. Moja córka spała z nami zawsze gdy tego chciała. Przez pierwsze 2,5 roku codziennie zasypiała u nas, później była odkładana do swojego łóżeczka. Teraz ma 3,5 roku i nie chce słyszeć o zasypianiu u nas, bo "ona ma przecież swoje łóżko i przytulaki". Przełóż je gdy już naprawdę mocno zaśnie. Z czasem wyrosnie z jednych przyzwyczajeń, a przyjdą nowe inne przyzwyczajenia i tak w kółko. Wyobraź sobie czy byłabys szczęsliwa gdyby ktoś sobie wymyślił, że masz zasypiać w piwnicy, bo tak napisali w jakiejś książce...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mayasun - Ależ ja nie prowadzę życia wg książek tylko synek od urodzenia zasypia na rękach i próbowałam go w końcu odzwyczaić od tego , bo jest nam coraz trudniej go utulić do snu, coraz większe ma kłopoty z wyciszeniem się ( mimo iż czytam książeczki, światło przyciemnione itd).

Myślę , że gdyby dziecko płakało Ci w dzień i w nocy to też chciałabyś coś zmienić .... i np. nie siedziec z dzieckiem na ręku od 21:00 do 22:00
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asiu wiem, że Ci ciężko. Może jednak jest jakaś medyczna przyczyna?
Jeżeli to "tylko" charakterek to chyba sama musisz znaleźć sposób na własne dziecko, nie znamy ani Jego, ani Ciebie, ani Waszych warunków, trudno więc radzić - zawsze to będzie strzelanie, nie liczysz chyba, że ktoś Ci napisze cudowną receptę, która od razu rozwiąże problem...?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
usypiaj go w swoim łózku ,kladz się koło niego a potem jak mocno zaśnie próbuj przekladac do łożeczka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak jak Rybalon pisze, ja stosuje tę metodę
Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asia Twoj syn jest juz duzym dzieckiem, wiesz jak zasypiał od 2 lat na rekach, bujany to niestety nie odzwyczai sie od tego w 2 noce. Buntuje sie to jasne bo chcesz mu "zabrac" to do czego byl przyzwyczajony, lubił to i było mu z tym dobrze :)

Muisz wybrac zloty srodek, może faktycznie na poczatku spanie razem z nim w lozku, moze np w jego łózku, a potem metoda małych kroczków coraz dalej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie mam dziecka, więc nie powinnam się odzywać, ale kiedyś oglądałam dzień dobry TVN i własnie mówili o zasypianiu dzieci, skrytykowali bardzo to co piszą dziewczyny wyżej, mówili, że dziecko powinno budzić się tam, gdzie zasypiało, ponieważ w innym wypadku po przebudzeniu jest bardzo zdezorientowane, denerwuje się i płacze. To tak jakbyśmy zasypiali w swoim łóżku, a budzili się w kuchni.
Może Twój synek po prostu nie lubi swojego łóżeczka? Może niech wybierze sobie nową kołderkę w samochodziki, naklej mu coś nad łóżeczkiem, kup nowego misia, niech się zaprzyjaźni z tym miejscem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak sobie teraz pomyślałam, że może faktycznie coś jest w tym zasypianiu i budzeniu się w jednym miejscu. Do tej pory usypiałaś synka na rękach, a później odkładałaś do łóżeczka, jak się budził to nie wiedział o co chodzi, dlatego zaczynał płakać. teraz chcesz żeby zasypiał w łóżeczku, a ono po prostu źle mu się kojarzy, bo zawsze jest w nim zagubiony jak się obudzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może macie i racje.
Wczoraj spał całą noc z nami w łóżku i spał spokojniej, nie płakał w nocy...
tylko że nie wyobrażam sobie na dłuższą metę takiego spania w trójkę.....

Co do kładzenia dziecka obok mnie i usypiania - nie zdaje to rezultatu - od razu zaczyna wszeszczeć i domaga się na ręce.

Próbowałam jakoś przetrzymać ten wrzesk, uspokajać go głaszcząc, spiewając kołysanki - i nic z tego !
wpada w histerię ... i zanim się uspokoi to już jesteśmy wykończeni !!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Atopowe zapalenie skory (13 odpowiedzi)

Czego uzywac do pielegnacji?? Co podawac a czego nie do jedzenia??

Gdzie lepiej zrobić okulary? (75 odpowiedzi)

J.w. Zastanawiam sie pomiędzy Vision Express a Centrum okulistycznym OPTIMUM na chełmie...może...

nnt. allegro (30 odpowiedzi)

często robicie w ten sposób zakupy? coraz częściej łapię się na tym , ze nie chce mi się iść...

do góry