Widok

Układy małżeńskie

Żona od zajścia w ciążę to było 3 lata temu, przestała normalnie ze mną współżyć. Okres ciąży rozumiem, bo była zagrożona, naprawdę to z tego powodu nie stanowiło problemu, pociąży również, pół roku rok. Synek ma teraz natomiast 1,9 miesięcy. Po roku od ciąży powiedziałem sobie dość, już mnie nie pociąga seksualnie. Od roku przestałem z żoną sypiać, nie współżyjemy. Przestałem ją dotykać, pzrytulać. Teraz jesteśmy razem, dla dziecka. Już nie proszę Jej o wsółżycie. Oboje kochamy i opiekujemy się synkiem. Jej wybór.

Takie życie
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 14
a ja Cie doskonale rozumiem. jestem w takiej samej sytuacji to ja musze prosic o kazde kochanie o kazde przytulenie o kazdy pocałunek. i teraz juz mi sie to znudzilo jestesmy razem bo mamy dziecko i nie chce zeby córka wychowywała sie bez ojca. ale z mężem rozmawiamy prawie tylko o tym co na obiad kto ma zrobic zakupy i tym podobne. mam 28 lat aczuje sie jak stara baba w tym malzenstwie
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 1
Proponuje nie zwlekac z rozmowa,szczerą do bólu,powiedzcie sobie czego oczekujecie od siebie,czego wam brakuje itd Im dłużej zwlekacie tym gożej. Wiem na własnym przykladzie. Czekałam tak długo az po 3latach nie potrafilismy bez kłótni powiedziec zdania do siebie. Bylismy 5 lat po slubie,dodam ze z miłosci po 7 latach znajomosci. Obecnie jestem po rozwodzie bo niestety nie udalo juz sie posklejac(za duzo pretensji)a z czasem widze ze dobrze sie stalo bo mam 31 lat,11letniego syna i oboje jestesmy szczesliwi bo napewno nie zgodze sie z tym,ze warto byc ze soba jedynie dla dzieci bo z ich dobrem nie ma to nic wspolnego gdy widza oboje rodzicow nieszczesliwych,z fochami i wzajemnymi pretensjami. Zycze powodzenia i radze sprobowac kleic malzenstwo jednak jak sie nie uda radze sie rozejsc wlasnie dla dobra dziecka.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 3
No i "gdynianin..." przepadł . Pewnie żona skonfiskowała mu komputer.
A tu tyle samotnych pań ...
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 4
Czytając powyższe "gdynianinie" , zastanawiam się , co Twoja żonę skłoniło do zawarcia związku z Tobą.
Przecież już 11 lat temu powinieneś zauważyć , że "Twoja przyszła" woli "towarzystwo" niż chwile romantyzmu spędzone z Tobą w zacisznym miejscu.
Już wtedy , Twoją dziewczynę ciągnęło do innych facetów !
Nie zauważyłeś Tego ? Byłeś ślepo zakochany ?
Nie wiem jak teraz , ale wówczas Twoja Oleńka miała charakter wyłącznie rozrywkowy.
Pewnie na imprezach siedziałeś przy stoliku i pilnowałeś torebki , a Oleńka urzędowała na całego na parkiecie z gogusiami w ramionach.
Teraz jest małe dziecko i szlaban . Może to Oleńkę dobija.
Ale nie znaczy to , że Wasze małżeństwo jest już przekreślone.
Bywa i tak ,że z czasem ludzie "dorastają" do siebie . Przed Wami jeszcze dużo czasu życia. Bądź dobrej myśli i opiekuj się Twoim dzieckiem . Jak podrośnie , będziesz miał prawdziwego przyjaciela . Wówczas On będzie Twoim prawdziwym szczęściem .
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

ROTFL

360 stopni to kat pelny, zatoczenie pelnego okregu :D
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja proponuje rozwód , albo kochankę na boku i tyle ... odżyjesz będziesz się lepiej ubierał, prawdopodobnie będziesz znowu romantykiem ... a co do żony oschłość to może być np zdrada z jej strony nie chce ciebie zastanów się nad tym
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 15
nie bądź leszczem ... zamień ją na młodszą nie chce jej strata będzie inna ..... po hhh ci kobieta która ma ciebie gdzieś ... nie rozmawia nie przytula się, nie kocha się .... i wiedz z mojego doświadczenia wina leży zawsze po obu stronach żony i teściowej
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 15
Masz koszmarną żonę, skrajną egoistkę, w dodatku pustą panienkę.
Z Panem Tadeuszem najlepszy przykład.

Człowieku, SZKODA TWOJEGO ŻYCIA.
Odejdź od wiedźmy, utrzymuj kontakt z dzieckiem!

Żyjesz też dla siebie, a nie tylko dla dziecka.
Po co było się rodzić skoro na początku życia poznałeś wiedźmę i
dalej tkwisz w chorym układzie BEZ PRZYSZŁOŚCI.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 12
u czaka norisa pół obrót też ma 360 stopni
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam, jestem w podobnej sytuacji co autor watku. Jestem 15 lat po slubiem ,mamy dwoje dzieci i kiedys bylem bardzo zakochany w zonie ale ona po zajsciu w pierwsza ciaze juz zaczela miec klopoty z sexem. Unikala jak mogla, czulem sie podle, potem druga ciaza i jeszcze gorzej. Jest dla mnie obca osoba tylko i wylacznie matka moich dzieci. Udalo jej sie jedno - lubie jak jej nie ma w domu. Dzieci kocham, nie mam kochanki, ale kto wie... Powiedzialem sobie juz dawno, ze nie bede prosil o cos co powinno mi byc dane z przyjemnoscia.


Jestem twardy, meski, wesoly, radosny, wysportowany....nie wolno byc jak .cieple kluchy !

Pozdrawiam, M
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mam 43 lata !
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
przykro mi , mnie zona zdradziła- zachowanie Twojej zony skłania mnie do jednej sugestii -ona także Cię zdradza...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 12
Jedyne rozwiązanie - szczera rozmowa. Powiedz wprost, jakie są Twoje oczekiwania, niech żona określi swoje potrzeby/zastrzeżenia i wtedy zobaczysz, czy jest jeszcze możliwość znalezienia punktu styku. Przemilczany problem niestety nie zniknie, a po pewnym czasie, straty będą tak wielkie, że nie będzie czego ratować. Twoje oczekiwania są jak najbardziej normalne, prawidłowe i naturalne, więc jeżeli nie znajdujesz prawidłowej odpowiedzi z drugiej strony, to coś jest nie tak. I nie warto marnować reszty życia na nieudany związek - im później, tym gorzej. Postaraj się rozmawiać spokojnie i rzeczowo - słowa wyrzucone w gniewie, tracą niestety merytoryczny sens. Trzymam kciuki
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
może ona ma depresję przecież to różnie się może objawiać i na pewno odbija się na otoczeniu.
Nie warto skreślać żony jeśli nie wypróbowało się wszystkich opcji naprawienia problemu. Powinniście iść na terapię najpierw oddzielnie a potem razem, może wcale nie jest tak źle i wszystko da się szczęśliwie ułożyć???
idź do dobrego psychologa najlepiej z polecenia bo się fachowcy trafiają czasem jak z "usterki"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
U mnie podobny problem. Jestem kobietą, ale wiem co chciałabym zmienić. Mamy roczną córkę, ja dbam o siebie i wiem, że jestem dla męża atrakcyjna. Problem w tym, że mąż nie potrzebuje nastroju, atmosfery do zbliżenia, a ja tego bardzo potrzebuję. Jak mu mówię o tym, to na chwilę działa i potem zapomina.
Dla niego pora dnia nie gra roli, może się cały dzień do mnie nie odzywać, a po pracy wrócić i inicjować zbliżenie, mimo że jeszcze pełno rzeczy o zrobienia w domu. I dziwi się, że ja nie mam ochoty. Wieczorem on woli oglądać TV niż się "postarać" zrobić nastrój i żeby było intymnie.
Przeszkadza mi także wygląd męża, gdy się poznaliśmy ważył 10kg mniej i był bardziej atrakcyjny. Teraz mniej o siebie dba i też mu o tym mówię. Ja jakoś byłam w stanie dojść po ciąży do formy.
Może to jemu się już nie chce starać...
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 2
a mój świeżo upieczony mąż nie chce seksu wcale nawet jak ja inicjuję to mówi że źle się czuje albo że musi iść spać i to wydaje mi się dziwne i beznadziejne.
Nie chcę go zdradzać bo to paskudne ale mam poczucie że zmarnowałam sobie najlepsze lata bo przed ślubem szalałam i byłam traktowana zupełnie inaczej przez facetów, byłam adorowana itd a teraz już nie zaznam namiętności którą mogłabym przeżyć, to straszne bo mamy dopiero po 30lat i nawet nie mamy dzieci.
pozytywne jest to że w codziennym życiu traktujemy się normalnie.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wiesz masz jak w pewnej piosence myslovitz.
Może to reguła ale miałam dwóch znajomych którzy mieli żony nauczycielki i w sprawach damsko męskich narzekali na nudę.
Nauczycielki szczególnie te pracujące z małymi dziećmi mają chyba już to w genach że są nieatrakcyjne seksualnie. Nie wiem tylko czy taki feler mają od urodzenia czy też po podjęciu pracy?
Dodam jeszcze aby ciebie pocieszyć że wszelkiej maści nauczyciele w tym nawet ci akademiccy szczególnie z kierunków humanistycznych i pedagogicznych to najczęściej prości i nieskomplikowani ludzie.
Najcześciej jest tak że humaniści to pierwsze pokolenie w rodzinie z wyższym wykształceniem i do tego na najłatwiejszym kierunku więc nie stresuj sie. Nie chcę obrazić twojej kobiety ale najbardziej obcesowe zachowanie prezentują nauczycielki.
Powodzenia nie załamuj się i zmieniaj żonę
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
a może to kryptogej? i jesteś dla niego tylko 'przykrywką'?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
widać, ze nie masz męża. To nie takie proste... wszystko od nowa poskładać....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Pan Tadeusz" jako antidotum na problemy małżeńskie.
Tego to jeszcze nie grali...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry