Widok
Po przeciwnej stronie szeregu niżej jest dom .Porozmawiaj z nimi.Bywało że przez pół roku nie byli w stanie dojechać pod dom i samochód zostawiali wyżej na skrzyzowaniu. Weź też pod uwagę że tam będzie szambo i raczej nie ma co liczyć na kanalize .A jesli się zdecydujesz to nic na słowo w sensie że developer zrobi później drogę itd.Jak nie będzie na papierze to nic nie uzyskasz od niego.No i droga jest prywatna a nie gminna ,od wysokości tego jasnozielonego domu więc wszelkie naprawy gruz równiarki to na wasz koszt a szambiarki będą rozjeżdżać drogę. Jedyny plus to sąsiedzi :)
Może i musi ale czy poprawi.Widziałem jaki gruz wrzucali w drogę,połowa to piasek wiec mega słabo.Jak inny deveoper (7 ... )budował szereg wzdłuż Ptysia i Balbiny która jest droga prywatną i nie mieli prawa po niej jeździć ale było im wygodnie z niej korzystać to były robione zdjęcia drogi przed i "po" i mimo wysłania do nich pisma ze zdjęciami i tak sprawa skończyła się w sądzie więc różnie to bywa
Ta budowa kilka miesięcy stała, więc ja nie wiem, czy rzeczowy. Już myślałem, że zbankrutowała.
Ale jak nie masz czegoś na piśmie, a najlepiej w akcie notarialnym, to wszystko niestety są bajki - 90% mieszkańców Banina kupujących gotowy dom się na to nabiera.
Zobacz jak wygląda droga np. dziś - tak będzie od września do maja.
Wolnych działek aż tak dużo nie ma - może w tych bocznych obok szeregu jakieś są, ale na tej głównej Bajecznej są wolne tylko dwie, przy Kameralnym I i Kameralnym II.
Gmina twierdzi, że utwardzi drogę do skrzyżowania, ale patrząc ile płyt przyjechało starczy to na raptem 5-10 metrów więcej.
Ale jak nie masz czegoś na piśmie, a najlepiej w akcie notarialnym, to wszystko niestety są bajki - 90% mieszkańców Banina kupujących gotowy dom się na to nabiera.
Zobacz jak wygląda droga np. dziś - tak będzie od września do maja.
Wolnych działek aż tak dużo nie ma - może w tych bocznych obok szeregu jakieś są, ale na tej głównej Bajecznej są wolne tylko dwie, przy Kameralnym I i Kameralnym II.
Gmina twierdzi, że utwardzi drogę do skrzyżowania, ale patrząc ile płyt przyjechało starczy to na raptem 5-10 metrów więcej.
Co do skrzyżowania bajecznej z pszenną to jakaś masakra... Tam są potrzebne kalosze rybackie... A co do przejazdu auta to już nie wspomnę.
Dziwię się ludziom którzy mają domy obok tej ogromnej kałuży że nic z tym nie zrobią.
Dzisiaj to pewnie w większej ilości miejsc w baninie darmowe lodowiska...
Nic nie zadziała telewizja... Dopóki My sami nie zaczniemy z tym walczyc
Dziwię się ludziom którzy mają domy obok tej ogromnej kałuży że nic z tym nie zrobią.
Dzisiaj to pewnie w większej ilości miejsc w baninie darmowe lodowiska...
Nic nie zadziała telewizja... Dopóki My sami nie zaczniemy z tym walczyc
wczoraj, korzystając z okazji, że lekko przymarzło to i owo , wybraliśmy się na krótki spacer po okolicy na boczne uliczki od strony Algidy i niestety problem wylewania wody na ulicę jest wszędzie .... co widać zwłaszcza teraz, gdy woda zamarza ....
ludzie wypuszczają węże na "drogi" bez skrępowania.... tak wiec jak mamy wyjśc z błota skoro sami to błoto tworzymy?
ludzie wypuszczają węże na "drogi" bez skrępowania.... tak wiec jak mamy wyjśc z błota skoro sami to błoto tworzymy?
Dokładnie popatrz na domy przy obu kałużach tworzących się na skrzyzowaniu Pszenna/Bajeczna i to zarówno domy stojące przy Bajecznej jaki i Pszennej.Rynny wypuszczone na zewnątrz......Co ciekawe kiedyś robiła się tylko jedna kałuż w miejscu działki na której stoi Kameralne Banino I.Deweloper podniósł działkę ,rynny na ulice i mamy co mamy......ale przecież urzędnik nic nie może jeśli tylko dostanie papier że nawet beton wchłonie wodę ....
Przy płocie jest metrowy "drenaż francuski" - kamienie zawinięte we włókninę, nie zasypane ziemią, które wchłaniają wodę, także odprowadzenie rynien jest OK.
Co do kałuż - nie zamarzają, bo raz, że samochody je ciągle wzruszają a woda nie marznie jak się rusza (no chyba, że hiper mróz), a do tego jednak w jakimś tam stopniu nawozimy sól która z samochodu się spłukuje na takowej i pomaga to zapobiec.
Gorzej na tej suchej części za kałużą :)
Co do kałuż - nie zamarzają, bo raz, że samochody je ciągle wzruszają a woda nie marznie jak się rusza (no chyba, że hiper mróz), a do tego jednak w jakimś tam stopniu nawozimy sól która z samochodu się spłukuje na takowej i pomaga to zapobiec.
Gorzej na tej suchej części za kałużą :)