Widok
sylaa
stworku czasami sie cuda zdazaja , , , czysem czlowiek sie zmienia , , , ja wieze goraco ze ludzie potrafia sie opanowac i wziosc kogos pod uwage ze moze ten ktos naprawde tego nie cierpi , , , , ze sie smuci a nie cieszy, , jesli dostaje takie przerazajoce informacje ktorych nie mozna odszyfrowac bo one strasznie sa dolujace a nie pocieszajace, ,
sylaa
stworku hm ja sie nie musze zmieniac mam dobry charakter .... bym musiala sie nauczyc tego jezyka specjalnego czyli zargonu a poco mi to bym sie wstydzila ze zostala bym taka osoba jaki inni zli i nierozumiejacy ludzie zycie.a tego niechcem kocham dobroc i ludzi ktozy rozmawiaja w moim jezyku, , ,
Ma Jolie i Stworku...wybaczcie SYLAA pisowni i...w ogole...Ona nie potrafi myslec po...POLSKU...wychowala sie w Niemczech...i
mysli w nim...Nie potrafi zrozumiec wszystkich zawilosci slow i wyrazow w j.POLSKIM...dlatego czasem tak trudno sie z Nią porozumieć :( Spedzila prawie cale zycie w Niemczech i tylko Jej samozaparciu zawdziecza to...ze -mimo takich zlych przezyc....jest Dobrą Istotą...Ale Jej naiwnosc (w szukaniu ciepla)czasem szkodzi innym...i Jej samej również :(
Nie potrafi zrozumiec przyjazni...upodlając sie w niej, a raczej...upodlajac sie przez to...ze dąży do ciepla, ktorego tak pragnie...ktorego NIGDY w domowym ognisku nie otrzymywala....Nie powinienem pisac tak osobiscie o Niej...ale przynajmniej to musialem napisac....Choc nie moge Jej wybaczyc tego..ze myli gg z tym forum, ktore przeciez jest czytane nie przez dwie zainteresowane osoby, lecz przez rzesze innych(nie zawsze z dobrymi intencjami!)Ona moze byc nawet i nieswiadoma tego tak do konca...taka juz jest SYLAA....
....A Ciebie SYLAA prosze....nie pisz tu w ten sposob o sobie...bo spotkasz w tym miejscu ludzi i podobnych do mnie, lecz tez i takich...ktorzy beda NISZCZYLI Cie slowem pisanym...i placz Twoj stanie sie normą...
Opanuj sie...i pomysl nad tym, co chcesz napisac...i czy warto wlasnie to przelac na te łamy....
....bronie Cie...ale Ty nawet tego nie docenisz...a raczej-INACZEJ-nie zrozumiesz....Szkoda...
...Żal mi...żal Ciebie.....
...i jeszcze raz...to nie ja Ciebie opuszczam...a Ty- nierozumiejąc tego, co chcialem zrobic...
Z powazaniem K.NN.
Nie potrafi zrozumiec przyjazni...upodlając sie w niej, a raczej...upodlajac sie przez to...ze dąży do ciepla, ktorego tak pragnie...ktorego NIGDY w domowym ognisku nie otrzymywala....Nie powinienem pisac tak osobiscie o Niej...ale przynajmniej to musialem napisac....Choc nie moge Jej wybaczyc tego..ze myli gg z tym forum, ktore przeciez jest czytane nie przez dwie zainteresowane osoby, lecz przez rzesze innych(nie zawsze z dobrymi intencjami!)Ona moze byc nawet i nieswiadoma tego tak do konca...taka juz jest SYLAA....
....A Ciebie SYLAA prosze....nie pisz tu w ten sposob o sobie...bo spotkasz w tym miejscu ludzi i podobnych do mnie, lecz tez i takich...ktorzy beda NISZCZYLI Cie slowem pisanym...i placz Twoj stanie sie normą...
Opanuj sie...i pomysl nad tym, co chcesz napisac...i czy warto wlasnie to przelac na te łamy....
....bronie Cie...ale Ty nawet tego nie docenisz...a raczej-INACZEJ-nie zrozumiesz....Szkoda...
...Żal mi...żal Ciebie.....
...i jeszcze raz...to nie ja Ciebie opuszczam...a Ty- nierozumiejąc tego, co chcialem zrobic...
Z powazaniem K.NN.
Stworku,moze bardziej sprecyzuje o tej "zmianie"-ja niczego sie nie boje,ale nie uwazam bym MUSIAL sie zmieniac...chyba,zebym
podchodzil do UCZUC...ale czy byloby to lepsze? Mysle, ze moja spontanicznosc nie jest az taka zla...Moze i dokuczliwa czasem(a raczej na pewno...)...dla mnie i innych...Lecz to przeciez jest szczerosc...A co wazniejsze?Opanowanie...czy tez brak jego, ale ukierunkowanie na otwartosc mysli i...czynow?Wiem, ze napiszesz, ze mozna to wszystko pogodzic...ale tez są rozne osobowosci...nie potrafie byc "wyrachowany"...nawet w tym dobrym kierunku...Przykro mi ...
Nie jestem potworem....mam nadzieje, ze nie jestem...
hmmm ...Ciezko jest pisac o sobie...i nie chce tego robic...Moze kiedys poznasz mnie osobiscie...moze wowczas nie tylko slowa i wyrazy beda sie liczyc...
Wiem, ze nie jestem łatwy w obcowaniu...Nie trzeba mi o tym pisac i mowic...Lecz wiem tez to, ze jestem ZAWSZE LOJALNY wobec tych...ktorzy mi zaufali...
To chyba dosc duzo jak na te podle czasy? hmm
Nie chce pisac....nie chce...
Nie jestem potworem....mam nadzieje, ze nie jestem...
hmmm ...Ciezko jest pisac o sobie...i nie chce tego robic...Moze kiedys poznasz mnie osobiscie...moze wowczas nie tylko slowa i wyrazy beda sie liczyc...
Wiem, ze nie jestem łatwy w obcowaniu...Nie trzeba mi o tym pisac i mowic...Lecz wiem tez to, ze jestem ZAWSZE LOJALNY wobec tych...ktorzy mi zaufali...
To chyba dosc duzo jak na te podle czasy? hmm
Nie chce pisac....nie chce...
och Stworku...jak Ty plyciutko myslisz(czasem...)To przeciez nie chodzi li tylko o sportowe zmagania
:(...Przeciez Oni nie beda walczyc o zwyciestwo tylko dla siebie:(lecz i dla POLSKI, dla Naszej Ojczyzny!!!Ja wlasnie ZAWSZE tak na to patrze Stworku!!!Nie inaczej!
och...Stworku...szkoda, ze nie o tym myslisz... :(
och...Stworku...szkoda, ze nie o tym myslisz... :(
Kiwdul
ech, trudno.. ja nie mam prawa, nie znam nikogo, ale to Ty, kiwdulu, piszesz o sylii to, czego, Twoim zdaniem, nie powinna pisac o sobie. To Ty ja obnazyles. Obroniles tylko jej bledy jezykowe, ale ja sama rozgryzles jak orzeszek arachidowy w skorupce i pokazales: o, nie robcie jej krzywdy, jest taka naga..
Nie mow, ze bronisz, kiedy niszczysz. Nie my jestesmy zagrozeniem dla sylii, tylko Ty wlasnie - jesli ja znasz. A ja, piszac to, nie jestem zagrozeniem dla Ciebie, bo nic o Tobie nie wiem. Ale, mimo wszystko, zdanie z boku tez jest zdaniem. Wybacz, kiwdul.
Nie mow, ze bronisz, kiedy niszczysz. Nie my jestesmy zagrozeniem dla sylii, tylko Ty wlasnie - jesli ja znasz. A ja, piszac to, nie jestem zagrozeniem dla Ciebie, bo nic o Tobie nie wiem. Ale, mimo wszystko, zdanie z boku tez jest zdaniem. Wybacz, kiwdul.