Witam Was:) Mam pytanka do wszystkich przyszłych i byłych panien młodych, otóż czy byłyście bądz będziecie na swoim weselu w sukni całą noc czy tez przebierałyście się lub będziecie przebierać??
ja też mam taki zamiar,ale za każdym razem jak byłam na weselu panna młoda po oczepinach się przebierała.. nie bierzecie nawet tak na wszelki wypadek jakiejś kiecki na przebranie??? ja uważam że to tylko jeden jedyny raz i warto być w sukni całą noc:)
00
konto usunięte
81.155.101.*
(16 lat temu) 5 października 2009 o 18:50
ja sie przebralam po oczepinach. To byla zdecydowanie dooobra decyzja:)
ja wesele mialam niecaly miesiac temu i w sukni slubnej bylam przez cala noc. To jedyna okazja zeby ja nosic wiec czemu z tego rezygnowac? A bylam rownniez w tym roku na 2 innych weselach i panny mlode tez byly w swoich sukniach cala noc :)
jestem w większości: byłam do rana w mojej białej sukni ślubnej, jedyne co zdjęłam to ok. 2 w nocy buty i pończochy i założyłam sandałki pasujące do sukienki :)
ja podobnie, w sukni do rana, tylko 10centymetrowe obcasy zrzucilam okolo 2-3 w nocy i wlozylam balerinki. kupujac suknie tym tez sie kierowalam, aby bylo mi w niej wygodnie przez cala noc. pamietam, ze kiedys kazda panna mloda przebierala sie po oczepinach ale teraz to juz sie zmienilo.
00
konto usunięte
81.155.101.*
(16 lat temu) 5 października 2009 o 18:58
Mii bylo zdecydowanie nie wygodnie. Po przebraniu dopiero zaczelam szalec na parkiecie:)
00
~anna25
89.76.122.*
(16 lat temu) 5 października 2009 o 19:01
jak najbardziej do rana w białej sukni:)czas leci bardzo szybko a ten dzień jest wyjątkowy,warto się poświęcić no i czuć wyjątkowo:)
anna25 zgadzam sie z toba w 100% !
jesli sie przebiezesz w inna sukienke to porostu zlejesz sie z goscmi na wlasnym weselu...
00
~brzosia13
85.255.184.*
(16 lat temu) 5 października 2009 o 19:05
Na razie planuję całą noc, ale koleżanka mi opowiadała,że jej sukienka była z tafty i po paru godzinach zabawy miała dosyć jej, ze względu na ciężar. Może uda mi się kupić taką co jest odpinana i można póżniej w krótkiej się bawić.
no właśnie trochę niewygodnie tak jest tańczyć w sukni całą noc, ale to też zależy od tego jak wykonana jest ta suknia, czy jest lekka czy nie, duża napuszona czy normalna dopasowana...ale nawet jeśli nie wygodnie to chyba warto się przemęczyć tą jedną noc:)
Zdecydowanie całą noc w ślubnej sukni. Nie rozumiem dziewczyn które kupują niewygodne sukienki, a później nie mogą doczekać się chwili kiedy będą mogły się przebrać. Gdzie jest sens? Nie lepiej kupić wygodną i równie piękną sukienkę i bawić się w niej do białego rana???
Wytrzymałam całą noc, choć miałam chwile kryzysu- pas od koła strasznie był niewyogdny.
Nie żałuję, że sie nie przebrałam.
Sukienka na przebranie, w razie awarii, była przygotowana;)
Ja w swojej tańczyłam do 6 rano, potem spacer z mężem i spać. Byłam zrozpaczona, ze już muszę sie z nią rozstać. To jest jedyna okazja żeby mieć na sobie białą suknię, więc nie rezygnuj z niej :-)
ja rownież miałam suknie aż do rana.była leciutka i wygodna,więc nie miałam powodu żeby ją przebierać.ponadto zgadzam się z większością : to jedyna okazja żeby się nacieszyć tą jedyną,wymarzoną...
...najpierw wymagaj od siebie a potem od innych...