Widok
Olu, ja też mam swoje małe marzenia co do deszczu... kałuż...
Latem u teściów na wsi, jak pada deszczyk i jest ciepło, wybiegam na dwór i biegam po trawie jak głupia :)
A jedna z najpiękniejszych chwil z moim Pawłem to nad jeziorem... Zaczęło padać, była delikatna burza, pojawiła się tęcza, a my jak szaleni biegliśmy do jeziora i się pluskaliśmy, całowaliśmy... To taka dziwna euforia była... Ale jaka piękna...
I żyjemy :P
Latem u teściów na wsi, jak pada deszczyk i jest ciepło, wybiegam na dwór i biegam po trawie jak głupia :)
A jedna z najpiękniejszych chwil z moim Pawłem to nad jeziorem... Zaczęło padać, była delikatna burza, pojawiła się tęcza, a my jak szaleni biegliśmy do jeziora i się pluskaliśmy, całowaliśmy... To taka dziwna euforia była... Ale jaka piękna...
I żyjemy :P