ja napisałam coś dla rodziców,
to znaczy zaczerpnęłam z innego tekstu,
ale jest to takie bardzo moje...
jak to pisałam, to sie tak rozczuliłam, że mi łzy poleciały
wieeem, wieeem, mięczak jestem
a za 10 czerwcowe? hehe....mam stracha juz...muj tata juz jesc nie moze z nerwów,mama sie trzesie,tesciowa lata jak wariA a tesc popija od dwuch dni,goscie sie zjezdzaja i jest mega zamieszanie w obydwu domach