Widok
halo :)
co do problemów ołtarzowych - coraz bardziej skłaniam się ku temu, by iść do ołtarza z narzeczonym, ale mam jeszcze czas, by się zastanowić :) dzisiaj byliśmy wybierać obrączki :) jedna wielka klapa - nie możemy się dogadać :) podobają nam się zupełnie różne i żadne nie chce ustąpić :) odwiedziliśmy kilku jubilerów, generalnie wszędzie jest to samo, ceny najprzystępniejsze odnotowaliśmy w "Yes", ale co z tego... :) chyba trzeba będzie rzucać monetą hehe ;)
do jutra dziewczyny, jutro od nowa zaczynamy... :)
co do problemów ołtarzowych - coraz bardziej skłaniam się ku temu, by iść do ołtarza z narzeczonym, ale mam jeszcze czas, by się zastanowić :) dzisiaj byliśmy wybierać obrączki :) jedna wielka klapa - nie możemy się dogadać :) podobają nam się zupełnie różne i żadne nie chce ustąpić :) odwiedziliśmy kilku jubilerów, generalnie wszędzie jest to samo, ceny najprzystępniejsze odnotowaliśmy w "Yes", ale co z tego... :) chyba trzeba będzie rzucać monetą hehe ;)
do jutra dziewczyny, jutro od nowa zaczynamy... :)
witam sie niedzielnie...ja zaraz na zakupy jade...
ja-dwisiu: kupilam taka zubowke jak jechalam do londku z gda w grudniu. niezly bajer, a robi furire, bo fajnie to wyglada;-)))
my musimy kupic dwie rzeczy: kanape i stol z krzeslami, bo az wstyd, bo 1,5 po kupnie swojego m, nadal nie mamy...
niezappominajko...ja strasznie wahalam sie ze slubem...tzn. ja nie chcialam, dlatego zareczeni bylismy 4 lata, zanim wzielam slub. ja zawsze mowilam , ze cywilny, a moj T chcial konkordatowy, a dla mnie nie mialo to roznicy, wiedzialam tylko, ze jak konkordat to w gdansku albo sopocie. wesele chcialm jak najmniejsze i moich gosci bylo 30, natomiast okolo 70 gosci ze strony mojego meza. nie zaluje, ze mialam takie wesele, bo czasami nie masz wplywu na to jak wielka jest twoja rodzina. a koszt faktycznie wysoki...mysmy kupili dom, a za 4 miesiace slub, wiec tym bardziej budzet troche nadwyrezyl sie, ale dalismy rade, bez zadnych extra kredytow. wiec mam nadzieje, ze szybciej niz pozniej.
ceas, ja bylam pozbawiona tego problemu kto prowadzi, bo ja taty nie mam. szlam z mezam pod reke, i dzieki Bogu, bo nie doszlabym sama, tak nogi trzesly sie jak galareta
ja-dwisiu: kupilam taka zubowke jak jechalam do londku z gda w grudniu. niezly bajer, a robi furire, bo fajnie to wyglada;-)))
my musimy kupic dwie rzeczy: kanape i stol z krzeslami, bo az wstyd, bo 1,5 po kupnie swojego m, nadal nie mamy...
niezappominajko...ja strasznie wahalam sie ze slubem...tzn. ja nie chcialam, dlatego zareczeni bylismy 4 lata, zanim wzielam slub. ja zawsze mowilam , ze cywilny, a moj T chcial konkordatowy, a dla mnie nie mialo to roznicy, wiedzialam tylko, ze jak konkordat to w gdansku albo sopocie. wesele chcialm jak najmniejsze i moich gosci bylo 30, natomiast okolo 70 gosci ze strony mojego meza. nie zaluje, ze mialam takie wesele, bo czasami nie masz wplywu na to jak wielka jest twoja rodzina. a koszt faktycznie wysoki...mysmy kupili dom, a za 4 miesiace slub, wiec tym bardziej budzet troche nadwyrezyl sie, ale dalismy rade, bez zadnych extra kredytow. wiec mam nadzieje, ze szybciej niz pozniej.
ceas, ja bylam pozbawiona tego problemu kto prowadzi, bo ja taty nie mam. szlam z mezam pod reke, i dzieki Bogu, bo nie doszlabym sama, tak nogi trzesly sie jak galareta
Jesteśmy oby dwoje zdecydowani na konkordatowy od razu, no zobaczymy jak to będzie, albo w tym roku tylko ślub, albo poczekamy i za rok/dwa ślub +wesele najważniejsze jest to, że nikt nas nie pogania i nie mówi, że już teraz powinniśmy itp. chociaz wiem/ czuje, że "teściowa" bardzo by chciała, żeby to było jak najszybciej, ale stara sie nie wtrącać :)
zawsze możecie zrobić wesele na którąś rocznicę ślubu ;)
ale no nie to samo...
zależy Ci bardziej na ślubie formalnym, cywilnym, czy kościelnym?
bo można wziąć też najpierw tylko cywilny, a wesele zrobić za jakiś czas po kościelnym.
ale w drugą stronę chyba nie można niestety, wziąć tylko kościelny bez cywilnego (a za jakiś czas po cywilnym wesele ;))
ale no nie to samo...
zależy Ci bardziej na ślubie formalnym, cywilnym, czy kościelnym?
bo można wziąć też najpierw tylko cywilny, a wesele zrobić za jakiś czas po kościelnym.
ale w drugą stronę chyba nie można niestety, wziąć tylko kościelny bez cywilnego (a za jakiś czas po cywilnym wesele ;))
U nas to raczej kwestia finansowa ma duzy wpływ na ta decyzje, bo my oboje chcemy ślubu i jakby Ktos nam go fundnął to mozemy brac nawet za tydzień :), jak narazie nie stać nas na wesele, jak sie wkurze to weźmiemy ślub bez niego jeszcze w tym roku, tylko musiałabym mojego M przekonać, bo on chce ślub + wesele, a jak dla mnie może być sam ślub :)
hehe :) no to czekam na jakieś oświadczyny... :), chociaż nawet teraz czasem juz jestem nazywana żonką mimo tego, że obrączki na palcu jeszcze nie nosze, ale to chyba z powodu naszego stażu wspólnego mieszkania :) czasem sie smieje do mojego M., że jeszcze nie mieliśmy slubu, a juz zachowujemy sie jak stare małżeństwo :)
hej a myśmy byli w Makro, wydaliśmy STRASZNĄ ilość kasy ;)
no nic, ale mamy zapasy różnych rzeczy na minimum pół roku :)
a teraz zjedliśmy obiadokolację i ja siadłam do tłumaczenia, potłumaczę z godzinkę/dwie i potem sobie wypijemy po drineczku. strasznie dawno nie piliśmy żubrówki z sokiem jabłkowym i dziś właśnie kupiliśmy (żubrówka była w takim kaftaniku śmiesznym, który trzyma temperaturę i nazywa się żubranko - widziałyście to już? fajowe ;))
Lil o tych wszystkich tematach najwięcej dowiesz się na sąsiednim forum weselnik, tam było już dużo dyskusji nt. błogosławieństwa, co i jak, co w zamian w różnych sytuacjach rodzinnych itp. generalnie chodzi o to, że przed wyjściem z domu rodzice błogosławią narzeczonych i mówią im kilka wzruszających słów.
no nic, ale mamy zapasy różnych rzeczy na minimum pół roku :)
a teraz zjedliśmy obiadokolację i ja siadłam do tłumaczenia, potłumaczę z godzinkę/dwie i potem sobie wypijemy po drineczku. strasznie dawno nie piliśmy żubrówki z sokiem jabłkowym i dziś właśnie kupiliśmy (żubrówka była w takim kaftaniku śmiesznym, który trzyma temperaturę i nazywa się żubranko - widziałyście to już? fajowe ;))
Lil o tych wszystkich tematach najwięcej dowiesz się na sąsiednim forum weselnik, tam było już dużo dyskusji nt. błogosławieństwa, co i jak, co w zamian w różnych sytuacjach rodzinnych itp. generalnie chodzi o to, że przed wyjściem z domu rodzice błogosławią narzeczonych i mówią im kilka wzruszających słów.
Witam sie sobotnie wieczornie :)
dziś byliśmy u mojej mamy, nasza księżniczka sie wybiegała( w sumie w jej wieku i z jej kondycja to raczej wychodziła) na działce za wszystkie czasy, popołudniu pojechaliśmy na zakupy i dopiero niedawno zlądowaliśmy w domku , zabieram sie teraz za robienie kolacji, a mój M. juz robi nam drineczki- gin z tonikiem i cytrynką mniam :P
Miłego sobotniego wieczorku życze i niedzieli :)
dziś byliśmy u mojej mamy, nasza księżniczka sie wybiegała( w sumie w jej wieku i z jej kondycja to raczej wychodziła) na działce za wszystkie czasy, popołudniu pojechaliśmy na zakupy i dopiero niedawno zlądowaliśmy w domku , zabieram sie teraz za robienie kolacji, a mój M. juz robi nam drineczki- gin z tonikiem i cytrynką mniam :P
Miłego sobotniego wieczorku życze i niedzieli :)