Widok
witam dziewczyny!
ale się motoryzacyjne zrobiło;P ja nie lubiłam jeździć póki się nie nauczyłam... bałam się strasznie prowadzić... paniczny strach, że kogoś zabiję jadąc samochodem... aż w końcu musiałam zamieszkać na wsi z brakiem komunikacji do miejsc pracy aby przemóc strach... a w UK muszę przyznać strach był większy - te ich małe uliczki z zaparkowanymi samochodami po obu stronach jezdni... wrrr - no i nie ta strona jezdni!!
ale się motoryzacyjne zrobiło;P ja nie lubiłam jeździć póki się nie nauczyłam... bałam się strasznie prowadzić... paniczny strach, że kogoś zabiję jadąc samochodem... aż w końcu musiałam zamieszkać na wsi z brakiem komunikacji do miejsc pracy aby przemóc strach... a w UK muszę przyznać strach był większy - te ich małe uliczki z zaparkowanymi samochodami po obu stronach jezdni... wrrr - no i nie ta strona jezdni!!
Napisałam w poprzednim wątku, be.
Co d oHelu, to nasze próby kupienia bilketu również spełzły na niczym. A samochód lubię z tego wzgledu, ze mogę mimo korków do wielu miejsc duzo szybciej dotrzeć. Chociażby do rodziców jak jadę, to komunikacja ze wzgledu na przesiadki zajmuje 1,5 godziny. Samochodem stojąc w korkach 45min. Nie wspominając, zę jak chcę pojechac do siostry to w godfzinejestem na miejscu, a komunikacja zajęłoby mi chyab ze 3. Pod warunkiem, ze jechałby PKS, bo jeżdżą 2 w ciągu dnia.
Co d oHelu, to nasze próby kupienia bilketu również spełzły na niczym. A samochód lubię z tego wzgledu, ze mogę mimo korków do wielu miejsc duzo szybciej dotrzeć. Chociażby do rodziców jak jadę, to komunikacja ze wzgledu na przesiadki zajmuje 1,5 godziny. Samochodem stojąc w korkach 45min. Nie wspominając, zę jak chcę pojechac do siostry to w godfzinejestem na miejscu, a komunikacja zajęłoby mi chyab ze 3. Pod warunkiem, ze jechałby PKS, bo jeżdżą 2 w ciągu dnia.
A co tam dokumenty....
Ja-dwisiu miło coś takiego przeczytać, wokół mnie są raczej osoby, które byle kawałeczek wolą jechać samochodem, a do tego mają pewne poczucie wyższości wobec tych bez samochodu, nie rozumiejąc że brak samochodu jest często świadomym wyborem (w moim przypadku chodzi głównie o mały wkład w ekologię, fakt że nie przepadam za jazdą małym samochodem to powód nie najważniejszy).
Pisząc, że stwierdziłam że mojemu przydałoby się auto, miałam na uwadze właśnie ułatwienie mu życia, ale mam nadzieję, że da się je ułatwić inaczej.
Ja-dwisiu miło coś takiego przeczytać, wokół mnie są raczej osoby, które byle kawałeczek wolą jechać samochodem, a do tego mają pewne poczucie wyższości wobec tych bez samochodu, nie rozumiejąc że brak samochodu jest często świadomym wyborem (w moim przypadku chodzi głównie o mały wkład w ekologię, fakt że nie przepadam za jazdą małym samochodem to powód nie najważniejszy).
Pisząc, że stwierdziłam że mojemu przydałoby się auto, miałam na uwadze właśnie ułatwienie mu życia, ale mam nadzieję, że da się je ułatwić inaczej.