acha i cieszę się, że tylko dla dziewczyn. Zresztą muszę się wam przyznać, że na początku byłam trochę nieufna-bałam się kogo tam zastanę, ale ucieszyłam się, bo ćwiczące dziewczyny wyglądały bardzo przyjaźnie i tak "zwyczajnie". Żadnego lansu itp...
u mnie też same babeczki :) jedyni mężczyźni to instruktorzy...
mój jest strasznie ostry, pilnuje mnie jak brzuszki robię i zaraz krzyczy jak coś jest nie tak :)))
Magda, napisałam sms, bo nie mogę zadzwonić teraz.
Przemyśl to spokojnie i nie denerwuj. Nikt nie chce się mieszać w Twoje życie - tylko pomóc. Dobrze Niunia?