Widok

WIOCHA PO POLSKU

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Każda beza majaczy w chwilach uniesienia o niepowtarzalnym weselu, a majaczenia te w większości przypadków zamieniają się w histerię. Tymczasem, poza bezami, każda taka niepowtarzalna impreza wygląda identycznie. Proponuję zastanowić się nad sensem jej organizacji. Dysponujecie niemałymi pieniędzmi, które trwonicie i lokujecie w niewłaściwych miejscach, od firankowych kreacji poczynając po przepłacane koszty gastronomiczne. Występujecie jako organizatorzy i Waszym towarzyskim obowiązkiem jest dołożenie wszelkich starań, żeby goście wyśmienicie się bawili i zachowali w pamięci to wydarzenie. Zachowują? Na swój sposób, czyli "no, byłem".

1. W ramach oszczędności nie stać mnie na cięcia budżetowe. TANI FOTOGRAF, TANI ZESPÓŁ CZY DJ, LEKKO OGRANICZONE MENU, TANIO I DOBRZE. To się wzajemnie wyklucza. Tanio jest w Biedronce. Tylko tam się kupuje zupełnie co innego.
2. Będę gwiazdą! Suknia jest jedną z ważniejszych rzeczy (i kamizelka męża także). Czy naprawdę wierzycie w to, że poza kilkoma zaproszonymi osobami ktoś ZAPAMIĘTA w jaką przecudną kreację byłaś ubrana? Nawet te kilka osób już za kilka dni dozna amnezji. Po co zatem te poszukiwania? Instynkt stadny? Reklama? Brak swojego zdania?
3. JA, JA, JA!!! Zorganizuję tą imprezę i już! Przecież wszyscy tak robią! Nie wszyscy. A może ktoś to zrobi za mnie? Perfidna myśl! A może dzięki temu będzie taniej? A może dzięki temu będzie jasne od kogo słusznie żądać zadośćuczynienia finansowego w razie niespełnienia oczekiwań?
4. Forum - skarbnica informacji. Tyle, że w większości bezużytecznych. Szukasz restauracji? Odwiedź portal gastronomiczny. Fotografa? Zajrzyj też na odpowiednie strony. Owszem, wyraź swoją opinię ale niech ona będzie podparta minimalnym wysiłkiem umysłowym.
5. Ale było fajnie. Czyli było schematycznie. Kotlety, gołąbki, oczepiny i alkohol. Po pewnym czasie przyjdzie refleksja, do której ciężko się przyznać. Impreza była normalna (w najlepszym razie), Kotlety zjedli, suknia była zjawiskowa, zdjęcia były takie jak zawsze, muzyka też się nadawała. Pytanie gdzie atrakcje? Atrakcją według Was jest rozdanie czapek na imprezie, prześcieradło i łyżeczka, krzesła i balony...Zero inwencji, zero pomysłu i zero poszukiwań. Firmy zawodowo zajmujące się imprezami aż kipią od propozycji. Wystarczy przeczytać (bo "poszukiwania" to zbyt mocne słwo)
6. Warto szukać (byle nie tu), waro myśleć (nie powielać), warto mieć swoje zdanie.

P.S.
I tak mam Was za wariatki!!!
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 2
a janko jak zwykle generalizuje , no coz kazdy ma prawo do wlasnego zdania... ja mam zawsze niezly ubaw z jego wypowiedzi i mam wrazenie ze o to mu chodzi zeby jednych zirytowac a innych rozbawic, bo poza tym niczego konstruktywnego jego posty nie wnosza do tego forum. Janko to moze podasz jakies ciekawe pomysly na oryginalne i nieszablonowe (Twoim zdaniem) wesele? ja jako "wariatka" jestem bardzo ciekawa co nasz "guru" ma do zaproponowania :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
osobiście jestem już od 7 lat mężatką, a wchodzę na forum z racji zawodu, który wykonuję - mam częsty kontakt z PM oraz czasami z nudów - może tak jak Janko :)
Janko cudownie ująłeś nasze polskie PM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Myślałam, że przez weselnik można poznać ich tok myślenia, żeby sobie dopomóc w pracy zawodowej, ale pomyliłam się. Powinnam iść na psychologię, a czasami chyba nawet skończyć psychiatrię :)
Obiecują sobie jakieś bajkowe klimaty, wkręcają w te puste główki i ostatecznie oczekują od wszystkich, żeby traktowli je jakby w ich żyłach płynęła błękitna krew. I najlepiej oczywiście, żeby to nic nie kosztowało, bo to dla nas zaszczyt obsługiwać Takie Gwiazdy
A wszystko i tak trąca tą samą szmirą :) Janko tak trzymać
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie tez ciagle zastanawia, jak to mozliwe, ze tylu ludzi opanowuje weselna histeria.
Najbardziej mnie smieszy, ja dziewczyny pisza: "czulam sie/wygladalam/chcialam sie poczuc jak ksiezniczka" :] Mi sie wydawalo, ze taki etap przechodzi sie w wieku przedszkolnym, ewentualnie wczesnopodstawowkowym :P I jeszcze ile kasy sie na to wydaje..... I koniecznie musi byc "profesjonalna makijazystka", bo przeciez makijaz zrobiony wlasnorecznie albo przez bardziej wprawna kolezanka nie jest wystarczajaco "profesjonalny" na ta okazje i na pewno splynie. A pare razy zdazylo mi sie widziec PM w takim wczorajszym makijazu na poprawinach, bo przeciez jest taki profesjonalny i tak swietnie sie trzyma (no i wydalam na niego kupe kasy, to nie bede tak po jednym dniu zmywac). A moim skromnym zdaniem to niestety widac, ze jest juz "zuzyty", chociaz pewnie mozna sobie wkrecac, ze jak zrobiony czyms tam profesjonalnym, to sie przeciez nie mogl rozmazac ;D
I jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniala:
Jak w kwietniu byla ta katastrofa w Smolensku (to byla sobota) i ogloszono zalobe narodowa, w klubach nie bylo imprez, to pewnie niejedna PM, owladnieta od roku albo dwoch szalem weselnych przygotowan, musiala sie niezle wkurzyc. Bo przeciez to mial byc "moj dzien" i wszystko mialo byc idealnie i miala byc to najlepsza impreza w historii swiata, a tu nawet nie wiadomo, czy wypada tanczyc. Taka mi zlosliwa mysl przyszla do glowy, jak przechodzilam kolo kosciola w Sopocie i tam stala slubna limuzyna, a obok ludzie ustawiali znicze :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
skoro wątek odświerzony, to pokażę wam, co dziś znalazłam - http://www.joemonster.org/art/14981/Tak_sie_obchodzi_osiemnastke_

strach się bać, jak bedzie wyglądać wesele tej dziewczyny

a swoją drogą - skąd ona ma tylu znajomych? z facebooka klikając na kazdego?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz co Janku- dla mnie należysz do tej samej kategorii, co panie 'ekscytujące się'. Tak samo jak one przeżywasz cudze wesela i cudze postawy. Po przeczytaniu Twojego postu aż chciało mi się powiedzieć 'WYLUZUJ CHŁOPIE. Co Cię to obchodzi??'.
Poza tym przedstawiłeś kilka jedynie słusznych prawd, bez żadnego miejsca na polemikę. Oczywiście masz trochę racji, ale trochę też nie masz racji. Mam zresztą nadzieję, że sam jesteś tego świadom i chciałeś po prostu sprowokować dyskusję.
A jeśli rzeczywiście nie odpowiada Ci atmosfera forum, to przenieś się na inne które nie będzie Cię raziło.
Daj ludziom prawo do przeżywania i organizowania swojego życia i swojego wesela w dowolny wioskowy/ miejski/ wielkomiejski/ małomaisteczkowy sposób. Że tak powiem - nie Twój biznes.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry