(13 lat temu) 26 lutego 2013 o 18:19
Selene, zdrówka dla Maksa!
Dziewczyny, uważam, że dyskusja na temat wyższości opieki prywatnej nad państwową (lub odwrotnie) jest kompletnie bez sensu. Nikt tutaj nie musi nic nikomu udowadniać - każdy postępuje tak jak mu wygodniej lub na co mu budżet pozwala, a licytowanie się kto ma lepiej, a kto gorzej jest zwyczajnie - przepraszam Was za szczerość, możecie się na mnie obrazić - głupie.
Dajmy se "siana" i wspierajmy się, skoro taki był cel tego wątku. :)
tessaja, ja po południu 'umieram' - nic mi nie smakuje i mam paskudny niesmak w ustach. :/
Za to wreszcie senność mi przeszła - chodzę spać o 23:00, wstaję o 6:00 i jestem wyspana.
sonia85, u mnie jeszcze słabo cokolwiek widać, ale spodnie powoli zaczynają mnie uciskać. W każdym razie dla osoby "z zewnątrz" nie wyglądam jeszcze na ciężarną. :)
A z zakładaniem nowego wątku to może poczekajmy do 500 postów. Po tempie dzisiejszej dyskusji wnoszę, że nie zajmie nam to więcej niż jeden dzień. ;)
I jeszcze taki OT - aniu27, gdybym w poprzedniej ciąży postępowała zgodnie z Twoją zasadą "co ma być to będzie" moje dziecko nie dożyłoby nawet porodu. Być może stąd moje uprzedzenia co do państwowej służby zdrowia, ale trauma, która pozostaje po kilkumiesięcznej walce o życie własnego dziecka jest chyba tego wystarczającym usprawiedliwieniem. Dlatego jestem i będę w tej kwestii egoistką, a innym nic do tego. Nie do mnie należy uzdrawianie polskiego systemu służby zdrowia, niech robią to ci, którym za to płacą. Ja tylko chcę czuć się dobrze i uważam, że nie powinnam się z tego przed nikim tłumaczyć.
0
0