Widok

WSTYDLIWY TEMAT

Wesele Temat dostępny też na forum:
A znacie może takie miejsce (naturalnie przecudnej urody, itp.), w którym po pół godzinie nie kończą się papierowe ręczniki w toalecie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to miejsce się nazywa: poproś obsługę w razie zużycia a na pewno doniosą ( a i poproś czytaj dużymi literami) :DDDD
a! i najważniejsze! wystarczy włożyć zużyty ręcznik jednorazowy do kosza aby w łazience nie było brudno i żeby później (czyt.po wytrzeźwiałce) goście nie mieli o to pretensji do obsługi
a i zlew nie jest dobrym miejscem jak komuś żąłądek zrobi rewolucję....
:))))))))))))))))))))))))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Się śmiejcie...

Byłem świadkiem na weselu w pałacu Von Below czy jak tam mu w 2007 roku.

W pewnym momencie skończył się papier toaletowy i ręczniki papierowe, a obsługa nie chciała mi pomóc. Wolała palić pety w kuchni. A goście do mnie z uwagami :(

Musiałem całą godzinę łazić i się prosić o papier....

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pewnie z desperacji te pety palili że nie umieli pomóc... :)

ja byłam na imprezie gdzie w tym samym miejscu wesele było i gdzie gość z tego wesela zwymiotował do zlewu a młodzi z pretensjami do obsługi czemu nie sprzątnie...
jak tacy mądrzy niech sami sobie sprzątają,w końcu to ich gość był... nie zwrócili uwagi taktownie tylko od razu z pretensjami ... sama widziałam.
ogólnie nieciekawa sprawa...wiadomo inne ludziska zniesmaczone ale dlaczego kelner ma po kimś coś takiego sprzątać?? na szczęście damska toaleta była bez zarzutu :)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anulka uważam że może nie kelner ale Pani sprzątaczka , w każdym razie na pewno nie gość ani też nie panstwo młodzi. Są pewnego rodzaju działalności jak prowadzenie miedzy innymi domu weselnego, restauracji czy też innych lokali gdzie podaje się alkohol w których trzeba sie liczyc z tego typu zdarzeniami.
Dla mnie rzecz oczywista ale widzę że dla niektórych nie. Jeśli się bierze kasę za obsługę wesela to niestety nie na każdym ale na niektórych po gościach trzeba sprzątać.
Byłem na pewnym weselu zagranicznym gdzie goście nieprzyzwyczajeni że u nas wódzia lub ogólnie bar jest OPEN (za granicą słyszałem w zwyczaju bywa że każdy płaci za swoj alkohol) poupijali sie straszliwie bo zazwyczaj pewnie tyle nie pili i nie jeden pękł w toalecie, ale nie widzialem żeby toaleta pozostała brudna. Ale to klasa lokalu za którą się płaci jesli kogos stać, a jak ktos chce zaplacic mniej to musi później przymykac oko na pewne niedociągnięcia obsługi. Niestety są lokale gdzie np kelner musi sprzątnąć toaletę w tzw "miedzyczasie" bo właściciel nie zatrudnia dodatkowo sprzątaczki. W hotelach raczej nie ma z tym problemów.

________________________________________________________
Kordian Górczyński - Zapraszam na nową stronę ze zdjęciami. Są jeszcze dostępne terminy na rok 2008.
www.crodo.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to byś się zdziwił bo to opisana przeze mni wyżej sytuacja miała miejsce w hotelu właśnie...
powiadzasz sprzątaczka...hmm...cóż one raczej nocek nie mają...wtedy rozwiązanie problemu pozostaje kwestią do rozwiązania...a że nikt się nie garnie...często zmuszani są kelnerzy...
rozumiem,zdarzyć się może.ale są pewne granice... taki kelner podaje do stołu a potem biega posprzątać toalety bo w hotelu nie ma o 2 nad ranem pokojówki...
jak podpisujesz umowę to płacisz za obsługę ale nie, wg mnie w tak szeroko rozumianym zakresie żeby świadkowa podniesionym głosem wykrzykiwała na pół lokalu:co to za miejsce!?...że trzeba 2 razy prosić o posprzątanie łazienki...
no właśnie żeby tylko chodziło o ręczniki i papier.....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w lokalu płacisz za obsługę i kolokwialnie mówiąc g cię powinno obchodzić kto posprząta. Jest opłacona impreza i jeśli stłucze się szkło na sali, to obsługa to zamiata - nie goście, nie świadek i nie panna młoda. A jeśli ktoś zabrudził toaletę, to też obsługa ją sprząta. I skoro sami nie zauważyli (obsługa w dobrych lokalach kontroluje toalety co jakiś czas), to po zwróceniu uwagi powinni od razu posprzątać. Gdybym miała prosić dwa razy zrobiłabym wielką awanturę. Jeśli ktoś aspiruje do miana porządnego lokalu powinien zadbać o obsługę na poziomie nieco wyższym. (I gościa nie interesuje czy sprzątaczka jest cała dobę, czy kelner sprząta za nią jak jej nie ma - to problem zarządzania lokalem)

Spełnij marzenie chorego dziecka www.trzebamarzyc.org

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może to ty jesteś tą rozhisteryzowaną świadkową z tego wesela? :)))
ciekawe co byś zrobiła gdybyś była na miejscu obsługi....
mądrzyć każdy się potrafi

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Taa... to typowo polskie - zawsze się jacyś mądrzy pouczacze i nauczyciele znajdą po fakcie :)

ps. sam do nich należę :)

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z neanią. Dobry lokal umie zadbać o wszystko! Tylko, że coraz więcej beznadziejnych lokali, które udają, że są ok. Dużo ludzi chce mieć wesele a loklali wciąż jest za mało. A jak już wychodzi szydło z worka i goście wychodzą na przykład głodni to już za późno!

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anulka nie do końca masz rację, oczywiście kulturalnych klientów kazdy by chciał mieć i jest miło kiedy ktoś zwraca uwagę o papier lub uprzatniecie toalety z usmiechem na twarzy ale mozna to zrobić raz. Drugi raz to już należa sie joby, no chyba że w danym momencie jest np podawany tort lub podawany posiłek i obsługa mówi: oczywiscie posprzątamy ale za chwilę. Wydaje mi się że nie było by problemu. Niestety nie byłem na tym weselu i nei wiem jaka była sytuacja ale z punktu widzenia kogoś kto płaci za dobrej jakosci obsługę nei dziwię sie że poleciały joby.
Co do tego że było to w hotelu: sory ale wymienione przez Ciebie miejsce nie jest hotelem jakie miałem na myśli. Jestem pewien, że w miejscach jak chociażby Dwór Oliwski, Faltom, Cztery Pory Roku i inne gdzie obsługa staje na rzęsach żeby szef nie miał im nic do zarzucenia i żeby w eter nie poszła zła opinia o hotelu (bo to oczywiscie procentuje utratą potencjalnych klientów) nie było by nawet potrzeby drugi raz spojrzeć na szefa sali toaleta była by posprzątana. Trzeba pamiętać że kto płaci ten wymaga a im więcej płaci tym wiecej może wymagać.

________________________________________________________
Kordian Górczyński - Zapraszam na nową stronę ze zdjęciami. Są jeszcze dostępne terminy na rok 2008.
www.crodo.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Także się tego obawialiśmy.

Jednak rozmach w podawaniu i ilości posiłków w "Gosii" w Kielnie powalił nas na kolana. Goście najedzeni, a jedzenia jeszcze masę zostało.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale to czy wyjdą głodni to całkiem inna kwestia od tego czy ogół tj.i goście i obsługa potrafią się zachować
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
twoja praca twój wybór...
gdybym pracowała tam, to bym posprzątała
A rozhisteryzowaną świadkową nie byłam na żadnym weselu - masz z nimi jakiś problem? czy pracujesz w tym miejscu, że masz taki problem z tą brudną łazienką?

Spełnij marzenie chorego dziecka www.trzebamarzyc.org

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bzdura, np. w przypadku Dworu Oliwskiego były już na forum tematy ile to można wymagać itd.

Nie da się wszystkiego przeliczyć na kasę. Ludzie i zaufanie to podstawa.

Nie musieliśmy podpisywać żadnych umów. To się nazywa zaufanie. I wyszło tak, jak chcieliśmy aby wyszło. I goście byli też zadowoleni.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi by było wstyd za takiego gościa :/ To już nie mógł zwymiotować do toalety? To nie jest chyba normalne, i nie dziwie sie ze obsługa miala opory ze sprzątnięciem tego...bleee. I na miejsu MP czy świadkowej przeprosiłabym obsługę i raczej poprosiłabym o sprzatniecie i nie robiła awantury na pół lokalu!

image image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wkońcu ktoś kto rozumie(dzięki lucy)
nawiązując do wyp.neani...
nie,pisałam że byłam na imprezie w miejscu w którym odbywało się to feralne wesele,ja byłam na urodzinach na innej sali,w tym samym obiekcie.
i nie mam problemu,może ty go masz,neania,jeżeli chcesz wiedzieć to pracuję w banku(nie będę reklamować w jakim).poprostu sądzę że pewien poziom kultury osobistej ZAWSZE obowiązuje.może dlatego tak mnie ta cała sytuacja z brakiem zachowania ruszyła.
a ciekawe czym ty się zajmujesz?
często osoby które raz do roku idą na jakieś imprezę,robią z siebie nie wiadomo jakich ważnych gości,zapominają o kulturze,dobrym zachowaniu.. etc.
nie mówię że wszyscy ale są takie przypadki.a że mnie to wkurza nie oznaczam że zajmuję się na codzień sprzątaniem łazienek
twoje rozumowanie mnie śmieszy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lucy80 napisał(a):

> Mi by było wstyd za takiego gościa :/ To już nie mógł
> zwymiotować do toalety? To nie jest chyba normalne, i nie
> dziwie sie ze obsługa miala opory ze sprzątnięciem
> tego...bleee. I na miejsu MP czy świadkowej przeprosiłabym
> obsługę i raczej poprosiłabym o sprzatniecie i nie robiła
> awantury na pół lokalu!
>
>

Nie możesz przecież odpowiadać za wszystkich gości, bo doskonale znasz ich życiorysy i wiesz, że oni to na imprezie nigdy nie wymiotują.
Wstyd swoją drogą ale takich spraw po prostu nie przewidzisz. Młoda para na pewno nie jest od pilnowania porządku w toalecie. A przejmowanie się tym na pewno zepsuję humor i imprezę.
Awanturować się nie ma co. Świadkowie powinni w takiej chwili interweniować i dyskretnie załatwić sprawę.

"Na weselach często womit, ja wam powiem moi mili:
Dobra metoda - wypić rosół przed wszystkimi
Pot śmierdzi spod pach, na sali syf aż strach
Tak bawią się ludzie o złotych zębach"

Tyle o kulturalnych ludziach :-)

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nic dodać nic ująć :)
trafiłaś w samo sedno :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez byloby mi wstyd za takich gosci, p-rzeprosilabym obsluge i tyle.
widac ze neania przejela sie wlasna rola i poczula pania lokalu. no coz alezapomniala niestety o dobrym wychowaniu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry