my mamy jedną wigilię :) rodzice podjadą z nami do teściów :) ale ja nigdy się nie obżeram :) mam swojego śledzia w śmietanie i jemu poświęcam miejsce w żołądku :) cała reszta może nie istnieć :) :)
ja tez ma dwie najpierw u rodzicow barszczyk z uszkami pierogi mmmm ale sie rozmarzylam a potem jedziemy do tesciow a tesciowa za gotowanie powinna dostac nagrode nobla wiec swieta zapowiadaja sie umieranioem z obrzarstwa:))))))))))))))))))))
bosheeee...co ja piszę??!! piję kawę zeby isę obudzić...
no masz Ci los...nie mam szans na tej rozmowie, jak już po polsku mi nie idzie a co dopiero in english :(((