Widok
zonka ...
jest ciężko będzie jeszcze ciężej urodziliśmy sie za wcześnie. jak ifka mówi po trupach trzeba iść kto nie potrafi ten ma pecha --- brutalnie przykra prawda -- niestety trzeba żyć --- ale kto wie czy niektórzy uczciwi będą mogli żyć za rok dwa. POZDRAWIAM wszystkich serdecznie trzymajmy się razem to może damy radę
Żono Bokelka...
Takie jest życie..."Nie pytaj co kraj może zrobić dla Ciebie, ale co TY możesz zrobić dla kraju" - to nie tylko amerykańskie bzdury!!! Takie tam dyrdymały i perduły-od których głowa boli! Moja droga, w naszym kraju jesteś OBYWATELEM masz od cholery, w związku z powyższym obowiązków (mni.podatki!!!!!) a ZERO przywilejów! A za przeproszeniem pieprze szczycić się, że jestem Polką...za co? za nic... sama sobie odpowiadam na pytania, ponieważ nie ma ludzi, którzy są w stanie to zrobić(nasi politycy, trzymają sobie wzajemnie palce...i dobrze im :)) Nie będę Was zanudzała... Nasz kraj to dżungla...za wszelką cenę, po trupach..nie potrafisz?Masz pecha - umierasz czy to finansowo, mieszkaniowo...jakkolwiek. Całuję i pozdrawiam!!! Dziś mi brązowo-żółto...czyli jesień...
DO WSZYSTKICH
Wkurza mnie, że nasz kochany nowy Rząd zajmuje się bzdurami, wymyśla durnowate ustawy, np. opłata 20 złotych za każdy wyjazd za granicę, odprowadzanie podatków z procenty, które urosną w banku itd., a nie zacznie zastanawiać się, jak zmniejszyć bezrobocie w kraju, a już tym bardziej zmniejszyć swoje diety poselskie, które dostają za nic niewartą pracę. Kto na tych Idiotów głosował????????????????
Wkurza mnie, że absolwenci uniwersytetów nie liczą się ani trochę na rynku pracy, a wszyscy patrzą na nich jakby byli durnymi darmozjadami bez szkoły i języka.
I wkurza mnie, że każdy wymaga od nas doświadczenia, a nikt nie chce nam dać szansy tego doświadczenia nabyć. A człowiek mający 24 lata nie może mieć studiów dziennych, miliona kursów, piętnaście języków i 20 lat stażu. A skoro chcemy pracować i płacić podatki to NIECH KTOŚ NAM DA SZANSĘ PRACOWAĆ. Więc niech nasz Rząd się zajmie takimi rzeczami jak pieprzone bezrobocie, a nie bzdetami.
Wkurza mnie, że absolwenci uniwersytetów nie liczą się ani trochę na rynku pracy, a wszyscy patrzą na nich jakby byli durnymi darmozjadami bez szkoły i języka.
I wkurza mnie, że każdy wymaga od nas doświadczenia, a nikt nie chce nam dać szansy tego doświadczenia nabyć. A człowiek mający 24 lata nie może mieć studiów dziennych, miliona kursów, piętnaście języków i 20 lat stażu. A skoro chcemy pracować i płacić podatki to NIECH KTOŚ NAM DA SZANSĘ PRACOWAĆ. Więc niech nasz Rząd się zajmie takimi rzeczami jak pieprzone bezrobocie, a nie bzdetami.