Kurka, normalnie coś tuczącego musi być w powietrzu. Ja też ciągle tyłam "z niczego", aż udało mi się przystopować a nawet ciut schudnąć na diecie Montignaca (ale Montignac by zemdlał, jakby zobaczył moją słabą wolę - więcej odstepstw, niż diety).
Mi się wydaje, że to przez żywność, niby zdrową się ją kupuje, ale ona i tak jest naszprychowana świństwem. Nawet soki, owoce, cokolwiek. Wszystko jest naszpikowane czymś blee :/
No i przyczynia się teraźniejszy tryb życia, ciągły bieg, ale nie ten zdrowotny, stres w pracy itp. :/