Ja spróbuję zrobić te choinki. Jeśli wyjdą będę się cieszyć, jak nie to trudno. Wczoraj też instensywnie myślałam, czy nie zacząć czegoś robić ręcznie. Czas szybciej upłynie, a później będzie niesamowita satysfakcja, że coś się samemu zrobiło. Moja mama na przykład uwielbia robić na szydełku. Kiedyś robiła serwetki - pół rodziny nimi obdarowała (śliczne są), teraz robi chusty na zimę. Zrobiła dla siebie, dla cioci i jej córki, ja też dziś swoją od niej dostanę :D
Z tym portfelem dobry pomysł. Też mężowi kupię, bo mu się jego obecny rozpada. Namawiałam go ostatnio na zakup, ale nie chciał. Teraz przyniesie mu Mikołaj :)
Stokrotko ja na 18 mojego brata dałam mu aparat cyfrowy (kupiliśmy, wprawdzie powystawowy, ale w idealnym stanie na Allegro na nieduże pieniądze). Ostatnio jak byłam na poczcie widziałam eleganckie torebki i koperty na pieniądze. Może właśnie na poczcie coś znajdziesz, albo w papierniczym. W sumie to jedyne, co mi przyszło do głowy, by zapakować pieniądze.
Ja uciekam do pracy, ciężki dzień mnie czeka - same papierki, których nie lubię. A że poniedziałek wzięłam wolny, to teraz muszę go nadrobić. Cóż, takie uroki brania dni wolnych od pracy. Heheheh, ale na szczęście jak skończę, czeka mnie błogie lenistwo.
A! A propos (tak to się chyba pisze) wiązanek na groby. W zeszłym roku też same z mamą robiłyśmy. Wychodzi taniej niż zakup gotowej i jest cudowna satyskakcja, ajk rodzina je chwali i mówi że ładne :D
Miłego dnia dziewczyny. Gdybym się już nie odzywała dzisiaj życzę Wam udanego, spokojnego weekendu. Buźka!
Wiele kobiet marzy o rycerzu w lśniącej zbroi. Ale większość musi zadowolić się giermkiem
w dziurawych skarpetkach.