Widok

Wegetarianie i weganie na weselach

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Jestem wegetarianką. Przygotowuję się do następnego etapu-weganka. Mam problem gdy jestem zapraszana na wszelkiego rodzaju imprezki, imprezy i uroczystości. Przyjeżdżam do domu głodna. Prócz jajek w majonezie i jakiejś sałatki /bardzo rzadko bez szynki, kurczaka, tuńczyka.../ ciężko jest "upolować" coś dla siebie do jedzenia. Błagam PANNY MŁODE ustalając menu pomyślcie czy wśród waszych gości nie ma nas W.W. gayga
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ja pitole co za stek bzdur...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moze dodam tylko ze człowiek do prawidłowego rozwoju potrzebuje 22 aminokwasów a sam organizm ludzki potrafi wyprodukowac tylko 12 reszte musi przyjac, pełnowartosciowe jest tlyko białko zwierzęce (mieso, ryby,jajka, sery itp) a nie białko roslinne. Duze przyjmowanie produktów sojowych nie zastąpi odzwierzęcych.
Nie przyjmowanie białka zwierzęcego zle wpywa na organizm, nie w sensie naglej utraty wzroku czy innej choroby, ale na wieloletnim, kilkunasto albo kilkudziesięcio letnim procesie osłabiania i wyniszczania ogranizmu. Wiec zgadza sie-nie trzeba zapadac na konkretną chorobę
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
gayga555 zgadzam się z toba ze wszystkim oprócz jednego - niestety młody organizm, znaczy-rzowijający się potrzebuje białka zwierzęcego, roślinne nei zastapi - ale tlyko u dziecka - jak wspomnialas z tobą nic nie jest i pewnie nie bedzie - bo przyjmowalas białko zwierzęce. Do prawidłowego rozwoju mięsni i paru innych rzeczy jest potrzebne białko zwierzęce, wszelkiego rodzju serwatki i koncentraty i inne roslinne, nei zastąpią białka zwierzęcego-niestety białko to jedna z niliczych rzeczy której nei da się wykształcic a drodze procesu chemicznego - wiec tylko mięso głownie wołowina dostarczają niezbędne ilosci białka zwierzęcego. NIezbędne-nie mam na mysli dzien w dzien, ale musi sie pojawic w diecie dziecka. dziecko nei bedzie chore ani nie zapadnie nagle na jakies doleglowosci - to sa procesy trawające latami i niedobory białka zwierzęcego w dziecinstwie wychodzą duzo duzo pozniej w dorosłym zyciu.
NIe jestem wegetarianinem ale skolei fanem zbilansowanych posiłkow i tu muszę zaznaczyc, ze jest milion iet, milion sposob zywienia i wiele jest poprawnych pomimo swojej roznosci - najczesciej po latach dopiero mozna dopasowac diete do danego organizmu maja na względzie przebyte choroby, tendencje, genetyke, grupe krwi, styl zycia, godziny pracy, wysiłek fizyczny itp.

Wiec podsumowując - zgadzam się z Tobą prawie we wszystkim, masz racje,nie mozna nikogo do niczego przymuszac i nalezy sie wzajemnie szanowaci tolerowac. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Golonka+piwo mmmmmmmmmmmmmmmmm pycha!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do emenems. Cieszę się, że ten wątek nie zginął. Jeżeli chodzi o żelatynę, to jej nie używam, oraz unikam wszelkiego rodzaju galaretek. Są ciasta i desery bez dodatku galaretek, chociaż muszę przyznać, że nie przepadam za słodyczami i ciastami, jak już mam na coś ochotę to piecze mój mąż /on nie jest wegetarianinem/. Nie noszę odzieży i butów ze skóry. I jeszcze jedno nie choruję od wielu lat nie dojadam witamin ani innych wspomagaczy i z głową u mnie jeż też o.k. /piszę o tym tak na wszelki wypadek/. Jestem ortodoksyjną wegetarianką lecz nie można mnie posądzić o fundamentalizm. Uważam, że każdy ma prawo do tego by móc wybierać; zarówno niemowlę jak i człowiek dorosły, są dzieci które nie lubią mięsa i takie, które od chwili urodzenia najchętniej jadłyby mięso. Nie należy nikogo i do niczego zmuszać. Stekiem bzdur jest to, że dzieci musza jeść mięso bo inaczej będą się źle rozwijać. Jestem zwolenniczką wolnego wyboru i tolerancji. Pozdrawiam mięsożernych
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
firma Avocado - http://www.avocado.info.pl/avocado
vege catering
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla Agi B - pełen zestaw weselny :)
Zupa
Krem ze szparagów z groszkiem ptysiowym

Danie główne
Kotlet panierowany warzywno-serowy, ziemniaki pieczone, zestaw surówek

Zimne przystawki
Patera ryb wędzonych
Deska serów
Śledzie w pomidorach
Sałatka grecka
Bukiet surowych lub gotowanych warzyw z sosami
Mozarella z pomidorami

Dania ciepłe
Barszcz czysty z pasztecikiem z kapustą i grzybami
Szaszłyk wegetariański
Bakłażan faszerowany ryżem i warzywami sezonowymi

Deser (zamiast tortu)
Sorbet cytrynowy z likierem pomarańczowym
Gruszki w białym winie polewane czekoladą

Poza tym w Trójmieście jest sporo restauracji serwujących dania wegetariańskie i wegańskie - również w formie cateringu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja nie bardzo rozumiem cały ten wegetarianizm i weganizm bo np. jak podchodzicie do żelatyny ?? przecież ona jest robiona przeważnie z chrząstek i kostek zwierzęcych, a pani w cukierni nie jest w stanie pewnie wam powiedzieć czy w danym cieście jest żelatyna czy nie. Jecie galaretki? a tez nie nosicie i nie macie nic skórzanego??rozumiem ze buty tylko z ekologicznej skóry? Jednak wielu innych rzeczy tez nie rozumiem a toleruje wiec w tym przypadku jest tak samo, ale tylko i wyłącznie u ludzi dorosłych, dzieci powinny jesc to na co maja ochote, ani nie przymuszac do jedzenia mięsa ani do niejedzenia, jedno i drugie jest despotyzmem, wiekszośc wegan i wegetarian zdecydowało samemu w pewnym wieku wiec odbieranie dzieciom tej decyzji jest po prostu chamstwem.

a co do tematu - działa to w dwie strony, należy umiescic informacje na zaproszeniu ze wszelkie prośby co do mnu nalezy zglosic wraz z potwierdzeniem (czasami ludzie sa na dietach lekarskich albo alergicy pokarmowi) jak i rowniez goscie z takimi czy innymi preferencjami powinni zgłaszac sami do panstwa mlodych badz organizatorów z uwagami
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
To ja bym nie przyjął zaproszenia od takiego kogoś... Na pewno taka osoba uważa że to JEJ wesele więc goście mają być posłuszni. Na takie weselich lepiej nie iść.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
A ja myślę, że jednak coś się zmienia. Jakiś czas temu wyjechałam z Polski na kilka lat. Dłuższy czas zatrzymałam się w Niemczech. Byłam zarozumiałą, zaściankową, nie zwracającą na innych egoistką. Na początku bardzo się dziwiłam gdy nowo poznawani ludzie dopytywali się mnie o to co lubię, jakie są moje preferencje, zainteresowania itd. Jeszcze bardziej dziwiło mnie gdy, przy drugim,trzecim spotkaniu starając się zrobić mi przyjemność robili coś specjalnie dla mnie/nie koniecznie jedzenie/. Wtedy przekonałam się że ich zainteresowanie to nie tylko zwykła uprzejmość. Przywykłam, i nawet nie zauważyłam kiedy stałam się podobna do nich.Po powrocie do Polski znowu trzeba było przyzwyczaić się do braku tolerancji,zainteresowania innymi i zwykłej uprzejmości. Chyba przywykam!!!??? Jednak bardzo mnie cieszy gdy spotykam coraz częściej w Polsce HOMO SAPIENS tak jak wy dziewczyny. Jest nadzieja. Nie wszyscy ale nie którzy będą od was się uczyli
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja po prostu zwróciłam uwagę, by na stole była sałatka bez mięsa, a na obiad gotowane warzywa (taki np. kalafior czy fasolka szparagowa)

wczoraj zabrałam się za rozmowę z tym moim wegetarianinem i już wiem, że on... zje rosół i barszcz, jak powiedział, po prostu odłoży mieso, jeśli się trafi
ale nie wnikałam - powiedziałam mu z grubsza, co bedę mieć bezmięsa, powiedział, "ok, nie przejmuj się" i uważam sprawę za zamkniętą

ale prawda jest taka, ze nie mam 100% pewności, czy on jest jedyny bezmięsny, którego zaprosiłam
z bliskiej rodizny wiem, ze wszyscy jedzą mięso
ale np. dziewczyna kuzyna albo mąż koleżanki - to takich osób nie wiem; jednak uważam, ze w takiej sytuacji ta osoba (lub ta mi blizsza - w tym przykładzie kuzyn czy koleżanka) przy potwierdzaniu zaproszenia, powinni o tym powiedzieć, w sensie coś w stylu "chętnie bedziemy goścmi na waszym weselu; mamy tylko prośbę - ponieważ kasia/jarek nie je mięsa ani ryb, czy może być jakaś sałatka bezmięsna?"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bez komentarze. Chyba dluuugo nic sie nie zmieni:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
hmm tylko tak lipa całe wesele jeść same surówki albo sałatke ;]
moim zdaniem może nie koniecznie od razu gotować dla pojedynczych osób osobny obiad, ale można włączyć do menu jakąś rybkę czy coś w tym stylu...założę się że inni goście też skorzystają :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
z całym szacunkiem dla moich przyszłych weselnych gości... ale dodatkowo mam myśleć o tym czy ktoś je mięso czy nie to chyba lekka przesada... to tak jakbym sie martwiła czy ktoś lubi barszcz czy rosół :/ nie lubisz to nie jedz... a na weselach sa jakies sałatki, sórówki, więc coś jak będą chciali to znajdą...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7
Cieszę się dziewczyny, że tak żywo zareagowałyście na nie tylko mój problem. Trochę zastanawiałam się czy go poruszyć. Nas wegetarian i wegan jest coraz więcej, a ja ciągle spotykam się z niezrozumieniem i lekceważeniem. Nie jem mięsa pod każdą postacią łącznie z bulionami i wywarami a także kurczakami, rybami i owocami morza . Ustalając menu na wasze wesele tak na prawdę pierwszy raz będziecie w roli Pani Domu. Uważam że pokażecie wielką klasę pokazując się nie tylko w bajecznej sukni pięknej oprawie przy boku najwspanialszego mężczyzny, lecz także,dbając o każdego gościa, nawet tego najdziwniejszego. Życzę Wam szczęścia.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zdecydowanie powinni ugotowac specjalnie dla niego. Przez 15 lat nie jadlam miesa i wiem co to za katorga, teraz jadam rybki i kurczaki wiec latwiej. Moja siostra byla na moim weselu, jest wegetarianka. Na samym wstepie zaznaczylam, ze chce obiad dla niej specjalnie ugotowany, na poczatku krecono nosem, ale w koncu bylo cos ekstra dla niej. Mieszkam poza granicami Polski i przyznam, ze tutaj w kazdej resteuracji jest menu dla wegetarian, w przedszkolach, szkolach, wszedzie wegetarianie i weganie sa traktowani jak normalni! W Polsce ciagle jeszcze problem, wiec dla tego nie dajmy sie zbywac.
A do zaproszenia mozna zalaczc jakis liscik.
Ja naprzykald mialam zrobione listy z dokladnymi adresami, wymogami zywieniowymi, wskazowkami jak dojechac i atrakcjami turystycznymi, bo wiele osob bylo przyjeznych. Niewiele wysilku a pomaga gosciom i nam w organizacji wesela.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
muszę z nim porozmawiać
zakłądam, ze go nie urażę
napiszę mu, co mam w menu i zapytam, co z tego łatwo bedize przerobić na coś dla "niego"
na szczęście to "normalny" człowiek i myślę,ze zroumie, że nikt nie będize gotował specjalnie zupy tylko dla niego...
no chyba, ze babcia/mama w domu ugotuje i przywiezie do odgrzania
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Raczej nie zje ani rosołu ani barszczu (wiem z doświadczenia) może jakiś krem z pieczarek przygotowany na bulionie warzywnym lub z pomidorów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja bym poprosiła o pomysły na jedzonko dla "takich" osób

Tak jak dziewczyny piszą, często ludize ci nie mówią nam o swoich preferencjach (ja wiem tylko o jednym moim koledze, który zresztą, jak go odwiedizliśmy kiedyś - mieszka w Świnoujściu - dla nas kiełbasę kupił); ale czy ktoś więcej jest - to nie wiem...

Tylko co podać? W restauracjach pewnie są odpowiednie dania w propozycji; ale u mnie, w gospodarstwie agroturystycznym, pani była mocno zdziwiona jak wspomniałam o wegetarianinie.
Ja wiem, co on je, ale z tego co wiem, są odmiany mniej i bardizej restrykcyjne - jedni jedzą jajka, inni nie...

Ja np. nie mam problemu z obiadem, bo mój kolega je jajka, będą warzywa na ciepło i wiem, ze to będize ok.
Ale problem mam z zakąskami - co mu podać? No moze nie tylko mu, ale co podać, by mógł to zjeść zgodnie ze swoimi zasadami? Nie będzie przecież cały wieczór na sałatce warzywnej (specjalnie wybrałam jedną sałatkę bez mięsa) i ogórkach...
Czy zje rosół, albo barszcz (w końcu na mięsie raczej gotowane)?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale trzeba wiedziec.My dopiero po weselu dowiedzielismy sie,ze corka kuzynki meza jest wege. Co rpawda nie bylo jej, bo pojechala na jakis koncert-ale wczesniej, kiedy cieszyla sie ze bedzie u nas to niestety nic nei wspominala. Mysle,ze czasem sami w.w. nie mowia. Tak wiec chyba to apel do obu stron;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry