Widok
meg1
absolutnie się nie bulwersuję, bo nie ma czym
trochę sobie żartuję przecież ;)
tak naprawdę to mam zamiar zorganizować wieczór panieński tydzień lub dwa przed weselem i zaprosić dużo koleżanek do domu!
zrobię coś dobrego do jedzonka, kupię coś dobrego do picia i się powygłupiamy, pośmiejemy i pogadamy na babskie tematy :)))
A potem wyruszymy gdzieś na miasto i będziemy szaleć do białego rana!!!
I pewnie striptizu nie będzie :)) eeechhhh!
A Ty meg1 jak zamierzasz zorganizować wieczór??
absolutnie się nie bulwersuję, bo nie ma czym
trochę sobie żartuję przecież ;)
tak naprawdę to mam zamiar zorganizować wieczór panieński tydzień lub dwa przed weselem i zaprosić dużo koleżanek do domu!
zrobię coś dobrego do jedzonka, kupię coś dobrego do picia i się powygłupiamy, pośmiejemy i pogadamy na babskie tematy :)))
A potem wyruszymy gdzieś na miasto i będziemy szaleć do białego rana!!!
I pewnie striptizu nie będzie :)) eeechhhh!
A Ty meg1 jak zamierzasz zorganizować wieczór??
ok no to zacytuje fragmet z mojej madrej ksiazki o ktorej juz wspominalam ;)) "Przedslubnik" S. Nissinen ,fragment dotyczacy wieczoru panienskiego , wczesniej byla mowa o tradycyjnym przyjeciu z dziewczynami, gdzie daje sie smieszne prezenty i bielizne, ale wiele panien mlodych czuje ze to jeszcze nie to, po prostu jest tyle roznych emocji przed tym waznym krokiem jakim jest malzenstwo, ze panny mlode czuja potrzebe rozmowy z innymi dziewczynami, porzucaja przeciez dziewczece zycie i maja sie stac zona :) :
"Usiadlysmy w kregu, niektore na kanapie, inne na krzeslach-zapalilysmy swiece (...) i zaczelysmy. Byl to rytual slowny, to znaczy postawilysmy trzy pytania-po kolei, nie wszystkie na raz-i pozwolilysmy kazdej z nas powiedziec co mysli na dany temat. (...) Ten, kto chce zabrac glos, musi podniesc "paleczke mowy" Obowiazuje kilka zasd: trzeba mowic szczerze, sluchac szczerze, nie przerywac;) i oszczednie uzywac slow. Nasza "paleczka mowy" byla welwetowa podomka, ktora uszyla moja mama. To bylo dobre, bo kazda brala ja do reki kiedy mowila, i podomka zostala naladowana ich energia. Kiedy ja wkladam zawsze mysle o moich przyjaciolkach.
Pierwsze pytanie brzmialo: Jakie sa twoje poglady na temt malzenstwa?, co znaczy to slowo?, jakie wywoluje skojarzenia?(...)
Drugie pytanie bylo takie: czy ktoras z was boi sie tego, ze jej relacja ze mna zmieni sie po slubie?(...) przed slubem kiedy zacznie sie krzatanina, nie bedzie czasu na sluchanie o ich uczuciach, pragnieniach i potrzebach. Chcialam wiedziec czy one boja sie, ze mnie straca albo ze cos sie zmieni. Mialy duzo do powiedzenia.... (...)
Trzecie pytanie bylo takie: jaki wplyw na wasze zycie miala moja milosc?(...) to pytanie rozkleilo mnie zupelnie(...)Jedna przyjaciolka powiedziala, ze nauczylam ja rozumiec wlasne uczucia, druga powiedziala, ze nauczylam ja czym jest wtrwalosc i oddanie. Wszystkie maly do powiedzenia cos glebokiego, istotnego, pieknego.(...)
Nie zatrudnilysmy striptizera. Jesli byl jakis striptiz to wszystkie rozebralysmy sie z pozorow, ktore zapenialy nam poczucie bezpieczenstwa. Jesli mialo miejsce obnazenie, to bylo to obnazenie prawdy i milosci."
:) ja moze tez zrobie cos takiego cos ladnego i zebysmy mogly mowic o uczuciach :) a potem chcialabym zebysmy sie wybawily :) czyli pojdziemy na podboj trojmiejskich klubow :) potanczyc, jeszcze nie wiem jak jedno bedzie do drugiego bedzie pasowac ale chyba taki wieczor panienski by byl najfajniejszy dla mnie :)
"Usiadlysmy w kregu, niektore na kanapie, inne na krzeslach-zapalilysmy swiece (...) i zaczelysmy. Byl to rytual slowny, to znaczy postawilysmy trzy pytania-po kolei, nie wszystkie na raz-i pozwolilysmy kazdej z nas powiedziec co mysli na dany temat. (...) Ten, kto chce zabrac glos, musi podniesc "paleczke mowy" Obowiazuje kilka zasd: trzeba mowic szczerze, sluchac szczerze, nie przerywac;) i oszczednie uzywac slow. Nasza "paleczka mowy" byla welwetowa podomka, ktora uszyla moja mama. To bylo dobre, bo kazda brala ja do reki kiedy mowila, i podomka zostala naladowana ich energia. Kiedy ja wkladam zawsze mysle o moich przyjaciolkach.
Pierwsze pytanie brzmialo: Jakie sa twoje poglady na temt malzenstwa?, co znaczy to slowo?, jakie wywoluje skojarzenia?(...)
Drugie pytanie bylo takie: czy ktoras z was boi sie tego, ze jej relacja ze mna zmieni sie po slubie?(...) przed slubem kiedy zacznie sie krzatanina, nie bedzie czasu na sluchanie o ich uczuciach, pragnieniach i potrzebach. Chcialam wiedziec czy one boja sie, ze mnie straca albo ze cos sie zmieni. Mialy duzo do powiedzenia.... (...)
Trzecie pytanie bylo takie: jaki wplyw na wasze zycie miala moja milosc?(...) to pytanie rozkleilo mnie zupelnie(...)Jedna przyjaciolka powiedziala, ze nauczylam ja rozumiec wlasne uczucia, druga powiedziala, ze nauczylam ja czym jest wtrwalosc i oddanie. Wszystkie maly do powiedzenia cos glebokiego, istotnego, pieknego.(...)
Nie zatrudnilysmy striptizera. Jesli byl jakis striptiz to wszystkie rozebralysmy sie z pozorow, ktore zapenialy nam poczucie bezpieczenstwa. Jesli mialo miejsce obnazenie, to bylo to obnazenie prawdy i milosci."
:) ja moze tez zrobie cos takiego cos ladnego i zebysmy mogly mowic o uczuciach :) a potem chcialabym zebysmy sie wybawily :) czyli pojdziemy na podboj trojmiejskich klubow :) potanczyc, jeszcze nie wiem jak jedno bedzie do drugiego bedzie pasowac ale chyba taki wieczor panienski by byl najfajniejszy dla mnie :)
Dobra zabawa w gronie najlepszych psiapsułek. Zadnych meskich tyłkow, blee, pozatym tyle negatywnych artykułow sie naczytałam i takich opisów ( pan młody wrocił wczesniej do domu i zastał przyszła małżonke i jej 3 kolezanki w jednym łozku z wyoliwkowanym panem, wszystkie panie pijane w sztok, albo na odwrót Panna młoda wraca a tam małzonek z kolegami i kilka prostytutek) że chyba z moim lubym zrezygnujemy z panienskiego. Z autopsji ( naszczęscie nie własnej )wiem ze miłość miłością, ale faceci sa jak durne psy:) A niedaj boze wpływ jeszcze głupszych kolegów z pracy. Mozna być pewnym swojej miłosci w 10000% ale czasem los płata głupie figle:) My jezeli będziemy coś planować to chyba sprosimy znajomych do domu nad jeziorem na porządnego grilla i dobrą zabawę:) potem panie pojda posiedzieć sobie z winkiem przy kominku do rana...a panowie wędki i wypad marznąć na ryby;) no jak będa grzeczni to dostaną termos cherbatki z rumem;)
Hejka!!!
ja wesele mam dopiero za pół roku ale juz powoli wymyślam co by można było zrobić na wieczór panieński:) na poczatek pozapraszam koleżaneczki do domku to przygotuje bardzo dobre jedz\onko (nie jakąś pizze ale naprawdę jakies wyszukane dania w postaci męskich genitaliów heheheh no co troszkę pożartować też trzeba:)) następnie gdy dzioewczyny przyjdą na każdym tależyku chce postawić czekoladowego penisa jako deser na późniejszy wypad na plazę do sopotu do kokakabany (nie wiem czy dobrze napisałam ale to taka dyskoteka na świeżym powetrzu na plaży w Sopocie) następnie wypijemy mnóstwo drinków i zjemy przygotowanae wczesniej jedzonko a potem wyruszamy na ostatni dzień wolności!!!! troszkę jestem przerażona bo bracia mojego przyszłego męza jemu organizują wieczór kawalerski i denerwują mnie że zaproszą striptizerki heheheh. ale ja mu wierzę żę nic się nie stanie:) dobra opiszcie ci wy będziecie robić na wieczorach może są jakieś zabawy które można było by zrobić w domu:) bo ja naprawdę nic nie wiem!!!!
ja wesele mam dopiero za pół roku ale juz powoli wymyślam co by można było zrobić na wieczór panieński:) na poczatek pozapraszam koleżaneczki do domku to przygotuje bardzo dobre jedz\onko (nie jakąś pizze ale naprawdę jakies wyszukane dania w postaci męskich genitaliów heheheh no co troszkę pożartować też trzeba:)) następnie gdy dzioewczyny przyjdą na każdym tależyku chce postawić czekoladowego penisa jako deser na późniejszy wypad na plazę do sopotu do kokakabany (nie wiem czy dobrze napisałam ale to taka dyskoteka na świeżym powetrzu na plaży w Sopocie) następnie wypijemy mnóstwo drinków i zjemy przygotowanae wczesniej jedzonko a potem wyruszamy na ostatni dzień wolności!!!! troszkę jestem przerażona bo bracia mojego przyszłego męza jemu organizują wieczór kawalerski i denerwują mnie że zaproszą striptizerki heheheh. ale ja mu wierzę żę nic się nie stanie:) dobra opiszcie ci wy będziecie robić na wieczorach może są jakieś zabawy które można było by zrobić w domu:) bo ja naprawdę nic nie wiem!!!!
Ale powiem Wam że nie zazdroszcze Wam bo gdybym miała się teraz bronić to bym pewnie się nie obroniła bo planowanie ślubiku bez reszty mnie pochłania..... całe szczęście, że mam już to za sobą.
A może właśnie jest odwrotnie naładowane tą pozytywną energią obronicie się bez problemu!!! Na pewno dacie radę.
A może właśnie jest odwrotnie naładowane tą pozytywną energią obronicie się bez problemu!!! Na pewno dacie radę.