Widok
Wielki rachunek za wodę
Witam! Dostaliśmy rachunek za wodę i myśleliśmy, że zawału dostaniemy...do zapłaty 1065 zł (za 5 miesięcy )!!!!! Kurcze Dziewczyny co robić? Mieszkamy w starym budownictwie gdzie nie ma c.o., ciepłej wody. Ja całymi dniami jestem sama z dzieckiem bo mąż wiecznie w pracy, a tu taka kwota jakby cała klatka kąpała się u nas, albo cała drużyna piłkarska. Byliśmy w BOM-ie i sprawdzenie jednego licznika (mamy dwa) to koszt rzędu min 250 zł. Przecież to jest niemożliwością żeby tyle wody zużyć!!! Co robić, jak im udowodnić, że nie zużyliśmy tyle.
U nas wody idzie bardzo dużo, ale w życiu za zimną takiego rachunku nie widziałam.
Przede wszystkim trzeba sprawdzić, czy zgadza się stan licznika z tym co oni spisali.
Jeżeli tak, złóżcie reklamację. Nie wierzę, żeby 3 osobowa rodzina zużyła w ciągu 5 miesięcy wody zimnej na 1000zł to ja z podgrzewaniem tyle nie zużywam.
Przede wszystkim trzeba sprawdzić, czy zgadza się stan licznika z tym co oni spisali.
Jeżeli tak, złóżcie reklamację. Nie wierzę, żeby 3 osobowa rodzina zużyła w ciągu 5 miesięcy wody zimnej na 1000zł to ja z podgrzewaniem tyle nie zużywam.
moniall - ja miałam tak rok temu - nie było mnie podczas odczytów i ktoś w administracji spółdzielni uznał, że dowali rozliczenie z ryczałtu a nie z liczników (z liczników płacimy ok 100zł/mc za ciepłą i zimną, z ryczałtu wychodzi ponad 500zł/mc!!) - nawet nie porównali zużycia z poprzednich miesięcy/lat
stąd pytanie - czy odczyt wodomiarza, jego wskazanie, zgadza sie z tym, co macie na rachunku?
porównajcie poprzedni stan (czy stan bieżący z poprzedniej faktury zgadza się ze stanem poprzednim na obecnej fakturze - czyli czy nie naliczyli wam podwójnie zużycia, np. za rok zamiast 5 m-cy)
oczywiście uszczelnianie to swoją drogą...
niestety, w firmach "monopolowych" (energa, wodociagi itp), czy spółdzielniach mieszkaniowych, które same zatrudniają osoby do rozliczeń, nikt tych wyników nie kontroluje
ktoś wstukuje dane, ale nie patrzy, czy to co wyjdzie ma ręce i nogi
czasem dorabiam w prywatnej firmie, która robi rozliczenia (np. dla spółdzielni) i zawsze te rozliczenia są sprawdzane - jeśli wynik jest "dziwny", np. skrajnie inny od zeszłorocznego, skrajnie duży lub mały, to jest sprawdzany, bo zazwyczaj oznacza on błąd, np. przy odczytywaniu (źle wpisane) czy przy wprowadzaniu danych (np. jedno zero wiecej)
stąd pytanie - czy odczyt wodomiarza, jego wskazanie, zgadza sie z tym, co macie na rachunku?
porównajcie poprzedni stan (czy stan bieżący z poprzedniej faktury zgadza się ze stanem poprzednim na obecnej fakturze - czyli czy nie naliczyli wam podwójnie zużycia, np. za rok zamiast 5 m-cy)
oczywiście uszczelnianie to swoją drogą...
niestety, w firmach "monopolowych" (energa, wodociagi itp), czy spółdzielniach mieszkaniowych, które same zatrudniają osoby do rozliczeń, nikt tych wyników nie kontroluje
ktoś wstukuje dane, ale nie patrzy, czy to co wyjdzie ma ręce i nogi
czasem dorabiam w prywatnej firmie, która robi rozliczenia (np. dla spółdzielni) i zawsze te rozliczenia są sprawdzane - jeśli wynik jest "dziwny", np. skrajnie inny od zeszłorocznego, skrajnie duży lub mały, to jest sprawdzany, bo zazwyczaj oznacza on błąd, np. przy odczytywaniu (źle wpisane) czy przy wprowadzaniu danych (np. jedno zero wiecej)
AgaB To jest wogóle dziwna sytuacja, bo podawałam sama stan licznika. Później był też chłopak i spisywał, a po tygodniu był do mnie telefon, że mam jeszcze raz podać stan bo będzie duże naliczenie. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że tyle będzie, dopiero jak dostałam rozliczenie do ręki. W poprzednim rozliczeniu wszystko się zgadza a teraz to sama nie mam pojęcia co się stało. Nawet mogę powiedzieć, że w tym okresie rozliczeniowym mniej napewno wody zużyliśmy niż w poprzednim, w którym wyszliśmy dosłownie na zero!!!! Okres jest od czerwca do grudnia. Latem prawie w domu nas nie było...jejku nie wiem, ciągle o tym myślę. Nic nie kapie, nigdzie woda się nie leje. A najlepsze, że w pomieszczeniu gdzie wogóle od maja nie używa się wody, licznik nabił 11 metrów3. Chyba tylko zostaje nam ta ekspertyza wodomierzy a jak to nic nie da to nie wiem, przecież jak im udowodnić, że nikt tyle wody nie zużył???
Piszę bo sama od dziś mam problem z rachunkiem za wodę. za dwa miesiacę mamy zapłacić 900 zł dodam ze mieszkamy w dwójke i cały miesiąc nas nie było. jestem po prostu w szoku bo to jest na dobrą sprawe nie możliwe zeby tyle litrów wody przelać przez tak krótki okres czasu. Ręcę opadają, ale zamierzam walczyć i rozwiażać tą sprawę bo nie będę płacić za coś z czego nie korzystałam. musiałabym mieć swój prywatny basen i to ogromny zeby 125 000 litrów wykorzystać w przeciągu miesiąca, to jest chore!!!!
Pracuję w tej branży i powiem tak:
- albo płaciliście minimalną zaliczkę na wodę (po 1m3 - ja mam tak często a później płacz bo taka dopłata)
- albo źle został spisany licznik - obecnie lub poprzednio
- albo licznik przepuszcza wodę szybciej niż faktycznie powinien (z doświadczenia wiem że ekspertyza tego nie wykaże - będą twierdzili że jest ok i zapłacicie a dalej będzie tak samo - w takiej sytuacji polecam wymianę wraz ze zgłoszeniem do administracji celem zaplombowania - jeśli na nowym liczniku zużycie Wam spadnie - możecie pisać reklamację i myślę że zostanie uwzględniona. Koszt wymiany licznika to ok. 70-80 zł - czyli sporo taniej niż ekspertyza. Musicie też zwrócić uwagę jak długo jest licznik - jeśli ponad 5 lat to podlega delegalizacji i ma prawo nie działać prawidłowo - wówczas na tej podstawie możecie się odwoływać. Koszt wymiany ponosi właściciel - natomiast to administrator/zarządca ma obowiązek jej zorganizowania.
- albo płaciliście minimalną zaliczkę na wodę (po 1m3 - ja mam tak często a później płacz bo taka dopłata)
- albo źle został spisany licznik - obecnie lub poprzednio
- albo licznik przepuszcza wodę szybciej niż faktycznie powinien (z doświadczenia wiem że ekspertyza tego nie wykaże - będą twierdzili że jest ok i zapłacicie a dalej będzie tak samo - w takiej sytuacji polecam wymianę wraz ze zgłoszeniem do administracji celem zaplombowania - jeśli na nowym liczniku zużycie Wam spadnie - możecie pisać reklamację i myślę że zostanie uwzględniona. Koszt wymiany licznika to ok. 70-80 zł - czyli sporo taniej niż ekspertyza. Musicie też zwrócić uwagę jak długo jest licznik - jeśli ponad 5 lat to podlega delegalizacji i ma prawo nie działać prawidłowo - wówczas na tej podstawie możecie się odwoływać. Koszt wymiany ponosi właściciel - natomiast to administrator/zarządca ma obowiązek jej zorganizowania.