Widok

Wiocha i wiochmeni

Za wsią przepadam, od dziecka, mam na wsi wspaniałych znajomych a zapach tradycyjnego gnoju nie tylko mnie nie odstrasza, lecz wręcz kojarzy mi się pozytywnie.
Wiochy za to i wiochmenów nie cierpię. Wiocha zamieszkała w miastach i czuje się tu bezkarnie, bo przykład szedł z góry, a tu nie ma sąsiada z zagrody obok, który by zwrócił ci uwagę, i z którego zdaniem trzeba by się liczyć , a w miejskim tłoku proboszcz nie zauważy braku wiochmena w kościele. Wiocha jeszcze się nie zdążyła zurbanizować, utraciła wiejskie zalety, ale nie straciła wad, wręcz je hołubiła.

Wiocha chce spokoju, możliwości konsumowania miejskiego dobrobytu i poczucia niezależności, podziwia tych co się dorobili i obnoszą z tym dorobkiem w mediach czy na ulicy, zazdroszcząc im i wierząc, że im też się coś takiego uda osiągnąć. Stąd ze złością reagują na tych co im publicznie spokój ten zakłócają jakąś polityką. Polityka precz!

Wiocha książęk nie lubi i nie ceni tych, którzy książki piszą, czytają, mówią książkowym językiem i się wywyższają, a przecież wszyscy mają być równi. Dziwolągi to jakieś. Wariatem trzeba być, żeby siedzieć cicho i literki do kupy składać zamiast wypić piwko z kumplami i porechotać czy obejrzeć serial z psiapsiółkami i poplotkować. Kto to wymyślił? I po co ?

W efekcie, wiochman potrafi stwierdzić, że matematyka istnieje od zawsze, ale Pan Bóg to już nie. Co to, to nie. Możecie to Państwo przeczytać na forum.

Do niedawna wiocha się panoszyła, bo miała zielone światło od swoich na górze. Trójmiejska wiocha nawet wycięła kawał lasu na Ujeścisku, no bo kto to widział, żeby w środku miasta rósł sobie las i do tego dziki. Parę lat temu miałem ostre spięcia z lokalną wiochą, na tle kwestii porządkowych, ale nie popuściłem. Więc wkrótce odczułem ciche poparcie otoczenia, a wiochę potraktowałem, nie licząc paru drobnych naturalnych dla mnie usług, jak powietrze. Od pewnego czasu, pewnie pod wpływem zmiany klimatu społecznego i za sprawą najmłodszych pokoleń, wiocha zaczęła ewoluować, a ostatnio, ku mojemu zdziwieniu, nawet przypomniała sobie o istnieniu zwrotu Dzień dobry. Nie do wiary. Idzie dobra zmiana ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
@ Aradash:
>Ludzie te twoje "zależności" nazwali matematyką.

No nie do końca. Matematyka jest nauką, która opisuje te zależności.

Co nie zmienia faktu, że kto chciał, ten już dawno zrozumiał o co Ci chodziło :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
"pewne korelacje, zależności między obiektami materialnymi"
No i właśnie te "korelacje i zależności między obiektami materialnymi" istnieją od miliardów lat :)))

Tak jak pisałem:
"Zasady matematyki są niezmienne - Ty możesz je tylko nazwać i opisać."

Ludzie te twoje "zależności" nazwali matematyką.
Jacyś kosmici pewnie nazwali to inaczej i inaczej zapisują.

Ale we wszystkich przypadkach zasady są te same. Nieważne kto i jak je napisał - nie umiesz czytać? Pisze to już chyba 5 raz :D

Pisałem to jakieś 20 postów wyżej albo w innym wątku, idź się zapętlić, miłej lektury pacynko - może w końcu zrozumiesz.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
@ Aradash

Oczywiście, że "czepiam się słówek" bo o działaniu umysłu decyduje język, a więc i słówka, za którymi kryją się semantyczne pojęcia odzwierciedlające rzeczywistość albo jej aspekty, prowadząc do stworzenia abstrakcyjnego, hierarchicznego języka naukowego.
Nie wiesz, co to jest "abstrakcja","abstrahowanie" ?
Język naukowy jest częścią, specyficzną, języka w ogóle.

"ZASADY" to nie byt realny, to zwrot językowy, odzwieciedlający pewne korelacje, zależności między obiektami materialnymi, ale też i językowymi ( gramatyka).

Przydałaby ci się jakaś dobra szkoła, aby wyprostować te dziwactwa. Czy ty masz maturę, a jeśli tak, to kto ci ją dał i za co ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
A więc jednak ma IQ < 90
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
@ Aradash

Gdzie były zasady matematyki 10 000 lat temu ? Możesz pokazać ?

Nie rozumiesz pojęcia "abstrahować" ?

Z takimi poglądami włącz się do dyskusji na wątku o Bogu, bo masz dowód na istnienie wg twojej teorii i zakonczysz im dyskusję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
>Bo ziemia to jest obiekt realny, a "płaska ziemia" to jest obiekt nieistniejący,

Gdy pisana z małej, jest tym, w czym rosną roślinki:)
Jaki jest jej kształt? Zależy od konsystencji i dokładności oceny.
Wielu, całkiem zgodnie z prawdą powie, że jest płaska.

>"Ziemia jest płaska"

Teraz zaś piszesz o planecie. Jakiego jest kształtu? Trudno powiedzieć:)
Bo jak wielu ją widziało? I w jakich okolicznościach?
Bo jakiego kształtu byłaby kartka papieru, gdyby obracała się z prędkością naszej planety?
W ilu wymiarach ją widzimy?
I gdzie określa się jej koniec? Bo to także istotne, dla określenia kształtu!

"Ziemia jest kulą" - bo ludzie mają potrzebę, by istniały odpowiedzi na zadawane pytania.
"Ziemia jest elipsoidą obrotową" - dla ludzi nauki, bo oni też są ludźmi, tylko trzeba ich karmić bardziej wysublimowanym słownictwem:d

Czystość języka:p
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A ja napisałem, że nie czytam wszystkich "Jego" postów ;)

Ale to wiele wyjaśnia :D:D:D:D:D

To teraz dopiero mu współczuję...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
> Ja coś czuję, że ty nie dość, żeś lewy, to jeszcze humanista...

Przecież napisał, że studiował religioznawstwo bodajże...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety, napchałeś sobie głowę jakimiś pierdołami i teraz na siłę próbujesz zainteresować tym innych :(

Ja coś czuję, że ty nie dość żeś lewy, to w dodatku humanista... kumulacja...

To może napiszę tak:

ZASADY MATEMATYKI które znamy istnieje niezmienne od zawsze
co dla mnie - i pewnie dla wielu jest równoznaczne z:
"matematyka istnieje od zawsze"

Albo czepiasz się więc słówek i semantyki lewacką metodą.
Albo masz IQ poniżej 95 i nie zrozumiałeś o co chodzi :)

Wybieraj :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
@ Aradash

Mylisz byty:
ziemia jest bytem realnym, namacalnym, symbole matematyczne są slowami, ekwiwalentami słów, "dwa" to jest słowo, za którym kryje się pojęcie o określonej zawartośći semantycznej. I masz tu owoc refleksji intelektualnej, a do refleksji intelektualnej potrzebujesz bytu realnego jakim jest człowiek. Bez człowieka, nie pojawiają się żadne symbole językowe, a jezyk matematyki jest jedynie odbiciem umysłowym realnych bytów. Symbole matematyczne są symbolami wyabstrahowanymi z realnych obiektów, a zaczęło się to od palców.

Chyba mi nie powiesz,że jeżeli zajrzysz do lustra to masz dwóch Aradashów ?

O Platonie nie słyszałeś ? Znowu będę cię musiał wkurzyć, zasłużenie, że to efekt gimnazjum.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Prawda sympatyczny kolego jest taka, że jesteś reliktem PRLu...
Skrzywdzono Cię, to nie Twoja wina...

Potem naczytałeś się jakichś dyrdymałów, może ma to sens - nie przeczę - problem polega na tym, że inne teorie również mają sens, a większość jest lepsza od Twoich ;D
To Ty nie potrafisz zaakceptować innych wersji i poglądów :D

Uznajesz tylko swoje racje w tematach, które są raczej subiektywną opinią niż prawdą objawioną...
A w przypadku czegoś, co można zweryfikować odwracasz lewacką metodą kota ogonem - np w powyższym poście potwierdziłeś tylko to co napisałem... Myślisz, że czytelnicy są ślepi? ;)

"Próbujesz na siłę zainteresować tym innych" - było w takim jednym filmie ;) Potem gościu wylądował w klatce z lwami :D

Mylę się? Pewnie tak...
...a te ~300 TWOICH tematów w pół roku, których nikt nawet nie przegląda, w dziale hydepark i polityka to pewnie jakiś błąd statystyczny :DDD

Z pewnością zero masz chłopie kompleksów...

I wcale nie potrzebujesz uwagi otoczenia ;) Prawdopodobnie przez ten nieszczęsny PRL ;/

:))))))))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
"Ziemia istnieje niezależnie od tego czy stwierdzisz, że jest płaska, kwadratowa czy okrągłą."

Dziękuję, że potwierdzasz moje słowa :)

Przykro mi, że nie potrafisz zrozumieć, że na tej samej zasadzie 2+2=4 niezależnie od tego w jaki sposób to zapisze i CZY ktoś to w ogóle zapisze czy nie.
"2+2=4" jest FAKTEM - odpowiednikiem Twojego zakichanego "obiektu realnego" ;)
Najmniejszego wpływu nie ma na ten fakt język, okres, lub znaczki jakimi jest to zapisane ;)
Nie słyszałeś nigdy stwierdzenia, że matematyka jest królową nauk? Nie przyszło Ci do głowy zastanowić się skąd się to mogło wziąć? ;))))

Tak się składa, że o ile da się zmienić lub nagiąć niektóre warunki i właściwości czysto fizyczne (bywają zmienne) - to matematycznych już nie. Nie możesz sprawić, żeby "2+2!=4". Matematyka jest taka sama w całym wszechświecie, jest niezmienna i nikt nie ma na to wpływu :D

Masz całkowitą rację, że w gimnazjum niewiele uczą ;) W PRLu najwyraźniej też słabo uczyli...
Gdybyś był na studiach miałbyś prawdopodobnie chociaż jeden semestr zajęć z logiki, której ewidentnie Ci brak.

Jesteś dla mnie jakimś przypadkowym, bełkoczącym zerem z internetu. Większy szacunek mam do imbecyli komentujących niektóre artykuły - niektórzy z nich potrafią chociaż milczeć jak się im się udowodni brak racji... Taki co przyzna się do błędu trafia się raz na pół roku :D
Ale Ty... Ty jesteś ewenementem na skalę całego trójmiasta, nie wiem czy gratulować czy składać kondolencje :D
Nie będę się za nikogo wypowiadał, ale dam sobie uciąć mały palec prawej ręki, że tylko ja mam podobne zdanie :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
@ Aradash

" Czy ziemia była płaska zanim Pitagoras spekulował że jest okrągła? Czy zanim ktoś nazwał czemu służą i jak działają ludzkie organy działały inaczej? Czy słońce kręciło się wokół Ziemi zanim Kopernik udowodnił, że jest inaczej? Idąc logiką niektórych durni najwyraźniej tak ;))) "

Co ty tymi przykładami chciałeś udowodnić ?
Bo ziemia to jest obiekt realny, a "płaska ziemia" to jest obiekt nieistniejący, webalny z wypowidezi czyjejś., "płaska" jest przymiotnikiem wygenerowanym z twiedzenia językowego "Ziemia jest płaska". Stwierdzenie to nie jest obiekt realny, lecz kod językowy. Ziemia istnieje niezależnie od tego czy stwierdzisz, że jest płaska, kwadratowa czy okrągłą.

Gdzieś ty człowieku chodził , albo nie chodził, do szkoły ? To jest najlepszy dowód na konieczność likwidacji gimnazjum.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
>Czy słońce kręciło się wokół Ziemi zanim Kopernik udowodnił, że jest inaczej?

Owszem, kręciło się:) Ba! Nadal się kręci!
Wszystko we Wszechświecie jest w ruchu - reszta to tylko wybór punktu odniesienia:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
@ z głową...

Jest w.XXI i obowiązuje precyzja.
Matematyka jest zestawem narzędzi intelektualnych wypracowanych przez czlowieka i nie występuje poza głową i spolecznością.
Świat realny, fizyczny, jest w ciągłym procesie przemian i tym zajmuje się fizyka, a nie matematyka.

Ludziom niestety te sfery wciąż się mieszają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
Języki programowania różnią się złożonością, składnią, przeznaczeniem i wieloma innymi... Nie zmienia to faktu, że na końcu efekt jest taki sam: są zamieniane na język maszynowy, żeby były zrozumiałe dla procesorów ;) Nieważne kto, jak i w jakim języku nazwał zmienne czy metody lub jak zapisał czy formatował kod - efekt będzie ten sam.

Czy ziemia była płaska zanim Pitagoras spekulował że jest okrągła?
Czy zanim ktoś nazwał czemu służą i jak działają ludzkie organy działały inaczej?
Czy słońce kręciło się wokół Ziemi zanim Kopernik udowodnił, że jest inaczej?

Idąc logiką niektórych durni najwyraźniej tak ;)))
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
@ Łowco:

W tamtym miejscu cytowałam Sadyla ;)

Myślę, że chodziło o to, że istniały realne obiekty, na których można było wykonać określone działania. Nawet jeśli nie miał ich kto wykonać ;)

Nie powiedziałabym, że matematyka istniała od zawsze. Istniały realne obiekty. I zależności pomiędzy tymi obiektami, które się nie zmieniły, niezależnie od tego jak będziemy je nazywać.
Aradash pisząc o tym, że matematyka istniała od zawsze, prawdopodobnie miał na myśli zbiór obiektów i zależności między nimi, a nie matematykę jako język opisujący rzeczywistość.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ z głową...

Piszesz coś takiego:

" 2+2 dawało cztery zanim ludzie to nazwali i sformalizowali a nawet zanim w ogóle ludzkość się pojawiła... ale to tylko mój domysł"

Będę łapał Cię za słówka:
"2+2 dawało czery" - komu dawało, jak ludzi nie było, jak tego nie wiedzieli, jak tego nie używali ?

Matematyka nie jest zbiorem egzystujących gdzieś w zaświatach bytów idealnych, lecz jest zbiorem pojęć, wyabstrahowanych z realnej rzeczywistośći, najpierw przy pomocy najzwyklejszych paluchów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Nie wiedziałem, że wywołam wilka z lasu i skłonię forumowiczów do tak ekstremalnych wygibasów intelektualnych.
Mea culpa, mea sehr big culpa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
"Ciebie ktoś musi przymuszać.."

Ciepło, ciepło...drąż dalej.
Ciekawe, czy to jest ten ze skrzydłami czy z kopytkami ?
Może ustalisz ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (340 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Kawa czy Herbata - rano (223 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

do góry