Widok
mój city car juz po gdansku sie buja gdzies:)rzeczywiscie kontakt z tym producentem rewelka,wysłałam pieniadze w czwartek wieczorem ,w piatek juz mi wysłał wozek a dzis sprawdzałam dpd i juz jedzie gdzies,wiec czekam w domu,nie ruszam sie nigdzie....nie moge znalezc numeru nigdzie zeby skontaktowac sie z kurierem,zeby mniej wiecej wiedziec kiedy przybedzie.......
Curly - z tego co mi wiadomo, zamawiając wózek u producenta możesz sobie zmienić gondolę na inną :) tzn. z innego wózka Mikado :)
stelaż np. Boston, a gondola Milano :)
gondole różnią się między sobą :)
dzięki za gratulacje - dopiero teraz je doczytałam ;)
wczorajsze spostrzeżenia po kolejnym spacerze - jest problem z podjazdami :P
na moim osiedlu są podjazdy dla wózków - takie ze schodkami pośrodku albo takie w całości(pewnie z myślą o wózkach 3kołowych)
te dzielone podjazdy są nie do pokonania - zarówno stare(wylany beton) jak i nowe(kostkowe) :/ przednie koła nijak nie mieszczą się na podjeździe - "wypadają" na schodkach :(((
koło mojego bloku są 3 takie podjazdy i żebym mogła wydostać się - powinnam obejść w sumie 3 bloki - dopiero tam nie ma podjazdu koło bloku :P
stelaż np. Boston, a gondola Milano :)
gondole różnią się między sobą :)
dzięki za gratulacje - dopiero teraz je doczytałam ;)
wczorajsze spostrzeżenia po kolejnym spacerze - jest problem z podjazdami :P
na moim osiedlu są podjazdy dla wózków - takie ze schodkami pośrodku albo takie w całości(pewnie z myślą o wózkach 3kołowych)
te dzielone podjazdy są nie do pokonania - zarówno stare(wylany beton) jak i nowe(kostkowe) :/ przednie koła nijak nie mieszczą się na podjeździe - "wypadają" na schodkach :(((
koło mojego bloku są 3 takie podjazdy i żebym mogła wydostać się - powinnam obejść w sumie 3 bloki - dopiero tam nie ma podjazdu koło bloku :P
A oglądałaś Espiro GTX??? Ja się w nim zakochałam, czekam tylko jak stanieje na razie bez fotelika 1260zł. Odszyty lepiej niż Jedo, jest dość miękki nie tak jak city car niestety, ale.... całkiem całkiem :D Sporo fajnych rozwiązań (budka w spacerówce nakłada się do samych kolan dzieciaczka chroniąc przed wiatrem, zacinającym deszczem; w gondoli są specjalne uchwyty do jej przenoszenia - jak kto woli w budce lub po bokach :) regulacja oparcia w gondoli na dwóch paskach jeden w górę drugi w dół... Ach...
Dzięki za opinię!
Mi się nareszcie udało obejrzeć na żywo Bostona i straciłam swoje przekonanie co do tego, że go chcę:( Trochę mnie ta budka jednak przeraziła - strzela okropnie moim zdaniem. Nie bodoba mi się też brak regulacji twardości zawieszenia, bujać to on się moim zdaniem nie da wcale. Materiał na budzie jakiś taki cienki - w większości bud, które oglądałam jest jeszcze dodatkowo bawełniana podszewka... Poza tym nie podoba mi się to rozwiązanie z wywietrznikiem z tyłu - bardzo fajny i duży i latem na pewno przydatny, ale według mnie, mógłby się na jakis zamek zapinać, bo tak to przy sporym wietrze pewnie do środka też nawieje. Acha, i jeszcze ta podnoszona końcówka oparcia w spacerówce - bez sensu - przecież większe dziecko nie da tam rady swobodnie się zmieścić...
Uważam, że przy tej cenie ciężko o coś lepszego, ale ja CHYBA jednak zdecyduję się dołożyć parę złotych i kupię Tako Jumpera X lub Jedo Fyn 4 DS:)
Mi się nareszcie udało obejrzeć na żywo Bostona i straciłam swoje przekonanie co do tego, że go chcę:( Trochę mnie ta budka jednak przeraziła - strzela okropnie moim zdaniem. Nie bodoba mi się też brak regulacji twardości zawieszenia, bujać to on się moim zdaniem nie da wcale. Materiał na budzie jakiś taki cienki - w większości bud, które oglądałam jest jeszcze dodatkowo bawełniana podszewka... Poza tym nie podoba mi się to rozwiązanie z wywietrznikiem z tyłu - bardzo fajny i duży i latem na pewno przydatny, ale według mnie, mógłby się na jakis zamek zapinać, bo tak to przy sporym wietrze pewnie do środka też nawieje. Acha, i jeszcze ta podnoszona końcówka oparcia w spacerówce - bez sensu - przecież większe dziecko nie da tam rady swobodnie się zmieścić...
Uważam, że przy tej cenie ciężko o coś lepszego, ale ja CHYBA jednak zdecyduję się dołożyć parę złotych i kupię Tako Jumpera X lub Jedo Fyn 4 DS:)
Pozdrawiam, Kinga
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Mama Natalki (21.07.2004), Agatki (11.07.2007) i Krzysia (14.01.2010)
Agusia dzięki za opinię! Cieszę się, że wózek się sprawdza! My od tego tygodnia też jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami Mikado City Car :) I muszę przyznać, że kontakt z producentem był rewelacyjny, a cała procedura zakupu przeprowadzona nadzwyczaj sprawnie. Teraz tylko czekamy, aż nasza Gosia przyjdzie na świat :)
wczoraj odbyliśmy 10min. spacerek :)
dzisiaj godzina i 10 min :)
z naszych obserwacji - Boston prowadzi się suuuper :) i na krzywym chodniku, i na asfalcie, na ziemistej ścieżce i na wysypanej kamyczkami :) po plażowym piasku też świetnie jedzie :)
wolimy opcję odblokowane przednie koła :)
budka cichutka nie jest ale i za głośna też nie :)
minus - za długie wentyle i ciężko podłączyć pompkę :) żeby napompować koła :P
w naszej sytuacji (Gabryś ma duży problem z ulewaniem, do tego "przygodę" z zachłyśnięciem - więc nie może spać na płaskim) brak ustawienia podgłówka w gondoli na taki mały skos - musimy coś podłożyć pod tą deskę :)
poza tym wózek bardzo fajny :)
dzisiaj godzina i 10 min :)
z naszych obserwacji - Boston prowadzi się suuuper :) i na krzywym chodniku, i na asfalcie, na ziemistej ścieżce i na wysypanej kamyczkami :) po plażowym piasku też świetnie jedzie :)
wolimy opcję odblokowane przednie koła :)
budka cichutka nie jest ale i za głośna też nie :)
minus - za długie wentyle i ciężko podłączyć pompkę :) żeby napompować koła :P
w naszej sytuacji (Gabryś ma duży problem z ulewaniem, do tego "przygodę" z zachłyśnięciem - więc nie może spać na płaskim) brak ustawienia podgłówka w gondoli na taki mały skos - musimy coś podłożyć pod tą deskę :)
poza tym wózek bardzo fajny :)
Gosiu, to teraz tobie potrzeba duzo siły i cierpliwości, ale dla takiego małego Cuda to warto:) dacie radę na pewno, no i mam nadzieję, że to tylko tymczasowa sytuacja to pozajelitowe...
no a ja mam mamę w domu na tymczasem, więc mama ogarnia dom, a ja z pomocą męża ogarniam siebie i dziudziusia, więc sytuacja opanowana:)
tych pierwszych dni, kiedy ja jeszcze zgięta wpół, nie wyobrażam sobie bez tej mamy. Tatuś bardzo pomocny, wykąpie, wszystko przy dzidziusiu zrobi, i mamusi do cyca poda:) ale jednak nieoceniona ta kobieca ręka co i dietetyczne jedzonko zrobi, i ciuszki zapierze i dom wysprząta:)
Agusia, faktycznie teraz zauważyłam, że Ty też już mama!! gratuluję:)
no a ja mam mamę w domu na tymczasem, więc mama ogarnia dom, a ja z pomocą męża ogarniam siebie i dziudziusia, więc sytuacja opanowana:)
tych pierwszych dni, kiedy ja jeszcze zgięta wpół, nie wyobrażam sobie bez tej mamy. Tatuś bardzo pomocny, wykąpie, wszystko przy dzidziusiu zrobi, i mamusi do cyca poda:) ale jednak nieoceniona ta kobieca ręka co i dietetyczne jedzonko zrobi, i ciuszki zapierze i dom wysprząta:)
Agusia, faktycznie teraz zauważyłam, że Ty też już mama!! gratuluję:)
Monika, gratulacje! jak pierwsze dni w domu? ogarniasz sytuację? :)
trzymam kciuki za kolejne forumowe maluchy!
a u nas kosmos, wczoraj profesor uradzil, ze pojdziemy do domu, z zywieniem pozajelitowym, bede sama go podlaczac do pompy, codziennie bedzie przyjezdzac karetka ze swiezym workiem z jedzeniem. Na razie dla mnie abstrakcja, ale lepiej w domu niz w szpitalu, bo od tego walesania sie do szpitala, wszyscy jestesmy pochorowani...
trzymam kciuki za kolejne forumowe maluchy!
a u nas kosmos, wczoraj profesor uradzil, ze pojdziemy do domu, z zywieniem pozajelitowym, bede sama go podlaczac do pompy, codziennie bedzie przyjezdzac karetka ze swiezym workiem z jedzeniem. Na razie dla mnie abstrakcja, ale lepiej w domu niz w szpitalu, bo od tego walesania sie do szpitala, wszyscy jestesmy pochorowani...
AgaCze, ja o ujastku złego slowa powiedzieć nie mogę, warunki rewelacyjne, pielęgniarki, położne, lekarze, wszystko zależy od zmiany, ale ogólnie bardzo pozytywne wrażenie. tylko trzeba szybko się zebrać po porodzie:) żeby móc się zająć dzidziusiem, bo położne czasu nie mają, żeby zaglądać za często do mam, no i właściwie człowiek musi sobie sam radzić i raczej sam dopytać jak coś nie wie- dlatego pytaj śmiało o karmienie i wogóle, wtedy pomogą:)
ja akurat miałam cc, więc druga doba była najgorsza, bo człowiek połamany, na znieczuleniu, a dzidziuś jest cały dzień już z mamą, i trzeba się ruszyć choćby nie wiem co:) ale z tego co wiem, to teraz wszędzie taka polityka:)
ja akurat miałam cc, więc druga doba była najgorsza, bo człowiek połamany, na znieczuleniu, a dzidziuś jest cały dzień już z mamą, i trzeba się ruszyć choćby nie wiem co:) ale z tego co wiem, to teraz wszędzie taka polityka:)