Widok
napiszcie prosze czy do Citi Cara są dostępne tecki takie na kubeczki dla maluchów, jestem w ciąży juz z drugim dzieckiem i wiem z doświadczenia że to sie przydaje, wcześniej kupiłam wózek polskiej produkcji urzywany i bardzo załuje, bo dodatkowo musiałam później kupic wózek spacerowy i w sumie zapłaciłam dużo, dodając 300 zł miałabym nowy wózek dobrej firmy. Oba wózki które mam nie nadają sie juz do niczego :(
Gosia, nie denerwuj się do mnie też jakoś zadzwonili po kilku dniach, ale wcześniej mówili, że mniej więcej tyle to zejdzie.
w każdym razie jeśli zamawiasz bezpośrednio w mikado, na pewno Cię nie oszukają
Ola- City Car nie ma tacki, ale ja sobie domówiłam i mam z tacką:) dopłaciłam coś koło 30 zł. Zdjęcia znajdziesz w tym i poprzednim wątku. tacka przydaje się na razie na gryzaczki, smoczki, ewentualnie klucze albo wodę mamy:) ale przydaje się:)
Dziś się przesiadamy do spacerówki, ech z sentymentem spakowałam gondolę, no ale to moje dziecię już takie "dorosłe" i ciekawe świata:) dam znać po spacerze jak pierwsze wrażenia, choć cudów nie oczekuję.
Ola- wiesz ja wyszłam z założenia, że nie ma sensu przepłacać za wózek trójfunkcyjny, bo wcześniej czy później i tak pewnie zakupimy jakąś lekką parasolkę:)
w każdym razie jeśli zamawiasz bezpośrednio w mikado, na pewno Cię nie oszukają
Ola- City Car nie ma tacki, ale ja sobie domówiłam i mam z tacką:) dopłaciłam coś koło 30 zł. Zdjęcia znajdziesz w tym i poprzednim wątku. tacka przydaje się na razie na gryzaczki, smoczki, ewentualnie klucze albo wodę mamy:) ale przydaje się:)
Dziś się przesiadamy do spacerówki, ech z sentymentem spakowałam gondolę, no ale to moje dziecię już takie "dorosłe" i ciekawe świata:) dam znać po spacerze jak pierwsze wrażenia, choć cudów nie oczekuję.
Ola- wiesz ja wyszłam z założenia, że nie ma sensu przepłacać za wózek trójfunkcyjny, bo wcześniej czy później i tak pewnie zakupimy jakąś lekką parasolkę:)
to może ja napiszę o podnoszonym oparciu w gondoli :P
Gabryś za 2 dni skończy pół roku :) dopiero tydzień temu podniosłam oparcie na "1" :P bo jak dla mnie jest za bardzo siedzące dla mniejszych dzieci :P do tej pory pod oparciem mieliśmy włożony zwinięty kocyk - żeby uzyskać lekkie uniesienie materaca :)
jak już zrobi się ciepło(na dobre) to przesiadamy się do spacerówki :)
Gabryś za 2 dni skończy pół roku :) dopiero tydzień temu podniosłam oparcie na "1" :P bo jak dla mnie jest za bardzo siedzące dla mniejszych dzieci :P do tej pory pod oparciem mieliśmy włożony zwinięty kocyk - żeby uzyskać lekkie uniesienie materaca :)
jak już zrobi się ciepło(na dobre) to przesiadamy się do spacerówki :)
Zgadza sie,ze oparcie w gondoli jest bardzo wysoko-w zasadzie dziecko siedzi.
Ja jestem ciekawa wrazen po spacerze w spacerowce-najbardziej mnie frapuje gdzie dziecko ma miec glowe przy najnizszym opuszczeniu oparcia w spacerowce... Moze i fajnie to wyglada,ale dla mnie tam nie ma mijsca na glowe dziecia,ale moze sie myle?
Ja jestem ciekawa wrazen po spacerze w spacerowce-najbardziej mnie frapuje gdzie dziecko ma miec glowe przy najnizszym opuszczeniu oparcia w spacerowce... Moze i fajnie to wyglada,ale dla mnie tam nie ma mijsca na glowe dziecia,ale moze sie myle?
myśmy w gondoli podkładali poduszkę żeby trochę spłycić to oparcie początkowo. Przydało się to oparcie, bo często ostatnio podnosiłam Małej, ale fakt, że zbyt "siedzące" i niskie, jak Mała siedziała prosto, to jej główka trochę wystawała. no ale odkąd córa odkryła, że można siedzieć, to szybko ją leżenie nudziło ( choć na spacerach 90% czasu i tak spała:) ) więc podnoszone oparcie przydało się:)
a co do spacerówki, hmm...
no szału nie ma:) wygląda beznadziejnie jak dla mnie, no ale dla córci jakby zupełnie nie było różnicy- w sumie ze 4 godziny spędziłyśmy na spacerze, do tego spała też w niej w domu i raczej chyba jej było wygodnie, a przynajmniej nie protestowała:) na leżąco widziała więcej świata niż z gondoli,na półleżąco to już zupełny szał, rozglądała się na boki i rzucała uśmiechy przechodniom:) a jak ją na chwilę posadziłam, to od razu dobrała się do pałąka, odchylała się z oparcia do przodu i próbowała go zjeść:) zabawę miała przednią:)
dużym plusem jest to, że dosyć przestronna ta spacerówka, ale to oparcie to nie wiem kto wymyślił :/ na leżąco dziecko się niby mieści ( a przynajmniej dziecko 5,5 miesięczne:) ) z nóżkami na podnóżku i ma dosyć miejsca, ale jak chciałam opuścić z pozycji półleżącej na leżącą musiałam obsuwać trochę w dół małą, żeby jej główki nie wyginać. bezsensu to trochę, bo jak dziecko uśnie to żal ruszać, żeby nie obudzić. jak dziecko będzie trochę większe, to może to być jeszcze bardziej problematyczne:/
ech gondola jednak to było coś:) no ale nie wrażenie estetyczne matki a wygoda dziecka się liczy, no a moje dziecko albo tak mało wymagające, albo naprawdę jej wygodnie w spacerówce:)
a co do spacerówki, hmm...
no szału nie ma:) wygląda beznadziejnie jak dla mnie, no ale dla córci jakby zupełnie nie było różnicy- w sumie ze 4 godziny spędziłyśmy na spacerze, do tego spała też w niej w domu i raczej chyba jej było wygodnie, a przynajmniej nie protestowała:) na leżąco widziała więcej świata niż z gondoli,na półleżąco to już zupełny szał, rozglądała się na boki i rzucała uśmiechy przechodniom:) a jak ją na chwilę posadziłam, to od razu dobrała się do pałąka, odchylała się z oparcia do przodu i próbowała go zjeść:) zabawę miała przednią:)
dużym plusem jest to, że dosyć przestronna ta spacerówka, ale to oparcie to nie wiem kto wymyślił :/ na leżąco dziecko się niby mieści ( a przynajmniej dziecko 5,5 miesięczne:) ) z nóżkami na podnóżku i ma dosyć miejsca, ale jak chciałam opuścić z pozycji półleżącej na leżącą musiałam obsuwać trochę w dół małą, żeby jej główki nie wyginać. bezsensu to trochę, bo jak dziecko uśnie to żal ruszać, żeby nie obudzić. jak dziecko będzie trochę większe, to może to być jeszcze bardziej problematyczne:/
ech gondola jednak to było coś:) no ale nie wrażenie estetyczne matki a wygoda dziecka się liczy, no a moje dziecko albo tak mało wymagające, albo naprawdę jej wygodnie w spacerówce:)
hej! dzięki Moniko za relację z pierwszego spacerku spacerówką. mnie ona przeraża, buda jest za duża i odstaje po bokach, te oparcie to naprawdę porażka,twarde siedzisko no i ten pokrowiec wygląda okropnie przy zamontowanym tyłem do kierunku jazdy siedzisku. miałam zamiar ją jutro wypróbować, już nawet ją zamontowałam ale jakoś nie mogę się przełamać. zostaniemy jeszcze przy gondoli:).
pozdrowionka!
pozdrowionka!
wiecie co używamy od kilku dni dość intensywnie tą spacerówkę i muszę powiedzieć, że poza koszmarnie badziewnym wyglądem, nie mam się do czego przyczepić:) całkiem wygodnie się użytkuje, a dziecię widać zadowolone:) bo najchętniej cały dzień by w wózku spędziła:) na macie się nudzi po ok 10 minutach, w foteliku po około 20 minutach, a w wózku może siedzieć i siedzieć:)
dzisiaj pierwszy raz próbowaliśmy jeździć w spacerówce...
jakieś 15 minut :P wnerwiłam się i z powrotem zamontowałam gondolę - dobrze, że mieliśmy ze sobą, byliśmy cały dzień (8 godzin) poza domem...
Czy u Waszych dzieciaczków pasy(do przypięcia) też zaczynają się nad uszami?
nie bardzo rozumiem w jakim celu jest taki pseudo zagłówek...
może jak dziecko jest większe - to się jakoś sprawdza... ale przy półroczniaku(?)
bardzo ciężko rozkłada się oparcie z dzieckiem w wózku...
jestem rozczarowana spacerówką!!!!!!!!!!!
pojeździmy gondolą ile się da i kupimy inną spacerówkę :) nie będę męczyć się z Bostonem...
jakieś 15 minut :P wnerwiłam się i z powrotem zamontowałam gondolę - dobrze, że mieliśmy ze sobą, byliśmy cały dzień (8 godzin) poza domem...
Czy u Waszych dzieciaczków pasy(do przypięcia) też zaczynają się nad uszami?
nie bardzo rozumiem w jakim celu jest taki pseudo zagłówek...
może jak dziecko jest większe - to się jakoś sprawdza... ale przy półroczniaku(?)
bardzo ciężko rozkłada się oparcie z dzieckiem w wózku...
jestem rozczarowana spacerówką!!!!!!!!!!!
pojeździmy gondolą ile się da i kupimy inną spacerówkę :) nie będę męczyć się z Bostonem...
hej! na zdjęciach jakoś lepiej się prezentuje ta spacerówka:). Moniko, czy Wasza buda też tak odstaje po bokach, bo jakoś na zdjęciach tego nie widać. nasza odstaje i wydaje mi się, że jak będzie wiało to wiatr będzie hulał wewnątrz spacerówki. dla mnie też siedzisko wydaje się takie twarde i będę podkładała jakiś koc. jeszcze się nie odważyłam wypróbować naszej spaceróweczki, chociaż przymierzałam się już kilka razy:))). ps: Twoja córeczka jest śliczniutka, jak ma na imię?
Agusia, na zdjęciach widać jak te pasy zapinać,
Reniu, córcia mało oryginalnie- Amelka :)
a co do budy, na początku też mi się wydawało, że odstaje, jak ją wpięłam to przyklepywałam :D ale teraz jakby się "ułożyła" do reszty i jest ok. Zdała egzamin na dość silnym wietrze i pomimo, że to oparcie tak beznadziejnie się składa, że trzeba dziecko obniżać, to trzeba przyznać, że w wersji leżącej jest dosyć zabudowane i śpiące dziecię ma przytulnie i jest ochronione przed wiatrem itp. to jest fajne właśnie dla takich małych dzieci, bo większemu dziecku no to nie wiem czy będzie tak samo wygodnie:)
Reniu, córcia mało oryginalnie- Amelka :)
a co do budy, na początku też mi się wydawało, że odstaje, jak ją wpięłam to przyklepywałam :D ale teraz jakby się "ułożyła" do reszty i jest ok. Zdała egzamin na dość silnym wietrze i pomimo, że to oparcie tak beznadziejnie się składa, że trzeba dziecko obniżać, to trzeba przyznać, że w wersji leżącej jest dosyć zabudowane i śpiące dziecię ma przytulnie i jest ochronione przed wiatrem itp. to jest fajne właśnie dla takich małych dzieci, bo większemu dziecku no to nie wiem czy będzie tak samo wygodnie:)