Widok
Dzięki,
W międzyczasie obejrzałam Emmaljungę, a dokładniej dwa modele.
Generalnie jest fajna...
Nie podoba mi się tylko, to że w spacerówce nie ma odejmowanego pałąka, by dziecko co ma już 2 latka mogło sobie samo wskakiwać na wózek (wiem że taki pałąk jest sciągany w jednym z modeli, który nie przypadł mi do gustu).
Gondola nie ma też regulowanego oparcia, a moje bobo będzie jeździło w głębokim jesień i zimę czyli przez pierwsze 6 misięcy, napewno.
Co do składania Emmaljunga jest rewelacyjna, przy Bebekarze model Vector trzeba opanować nowoczesny system skladnania z przyciskami i guziczkami.
Nie wiedziałam tylko że Bebecar strasznie trzeszczy :(
w sklepie jak wiadomo są nowe modele, nie użytkowane, dlatego nie słychać by coś chrobotało czy trzeszczało.
W międzyczasie obejrzałam Emmaljungę, a dokładniej dwa modele.
Generalnie jest fajna...
Nie podoba mi się tylko, to że w spacerówce nie ma odejmowanego pałąka, by dziecko co ma już 2 latka mogło sobie samo wskakiwać na wózek (wiem że taki pałąk jest sciągany w jednym z modeli, który nie przypadł mi do gustu).
Gondola nie ma też regulowanego oparcia, a moje bobo będzie jeździło w głębokim jesień i zimę czyli przez pierwsze 6 misięcy, napewno.
Co do składania Emmaljunga jest rewelacyjna, przy Bebekarze model Vector trzeba opanować nowoczesny system skladnania z przyciskami i guziczkami.
Nie wiedziałam tylko że Bebecar strasznie trzeszczy :(
w sklepie jak wiadomo są nowe modele, nie użytkowane, dlatego nie słychać by coś chrobotało czy trzeszczało.
Wiem, ze jest ciężki, ale my mamy tylko 6 schodków. A w przyszłym roku przeprowadzamy się do domu także nie powinno być problemu:-))). Jeśli chodzi o budke w spacerówce to nie sprawdzaliśmy - początek wożenia w spacerówce przypadnie na marzec/kwiecień przyszłego roku i mam nadzieje, że nie będzie jakichś ogromnych wichur. No nic, zobaczymy, jednak żaden inny wózek nie spełniał naszych wymagań. Rozważaliśmy jeszcze Mutsy, ale w nim gondola jest malutka.
Kala, moja siostra miała emajlunga,więc powiem Ci zalet ma wiele ten typ, ale wady dwie: jedna, to jest on bardzo ciężki,musiała wnosić i znosić wózek w dwie osoby, bo w pojedynkę nie było to możliwe (waga). Druga wada, to buda jest ok przy gondoli, a przy spacerówce, już nie była taka szczelna i często zdarzało sie, że maleńka Oleńka była dość mocno owiewana przy deszczu. I jedno, te wózki są najczęściej kradzione....bo są najbardziej chodliwe w komisach.
ale fakt faktem są śliczne - mimo ceny
ale fakt faktem są śliczne - mimo ceny
Renni, my byliśmy prawie zdecydowani na Bebecar'a Tracker'a, ale po oględzinach wybralismy Emmaljungę, bo Bebecar:
- ma dość głosno składającą się budkę
- przy rączce sprawiał wrażenie rozklekotanego
- koleżanka, ktora ten model użytkuje narzeka, ze trzeszczy cały wózek (taką opinie słyszalam juz od kilku osób);
- ma dość głosno składającą się budkę
- przy rączce sprawiał wrażenie rozklekotanego
- koleżanka, ktora ten model użytkuje narzeka, ze trzeszczy cały wózek (taką opinie słyszalam juz od kilku osób);