Widok

Wrak prezydenckiego samolotu

Pewnie zrobi się z tego temat ściśle polityczny - choć nie taki jest mój zamysł.
Podpatrzyłem w dzisiejszych informacjach że rzekomo zaczyna się narodowa debata na temat: czy sprowadzać z Rosji wrak prezydenckiego samolotu i co z nim potem zrobić?
W związku z tym ciekaw jestem waszego zdania w tym temacie.
Pewnie przez wielu zostanę okrzyknięty lemingiem lub wręcz znienawidzony ale uważam że sprowadzenie wraku do kraju ma sens tylko wtedy gdyby okazało się to niezbędne do jego rzetelnego zbadania w kontekście dochodzenia mającego ustalić przyczynę wypadku. W każdym innym przypadku (zwłaszcza politycznym) to marnotrawstwo sił i środków. Jeżeli wrak już zostałby sprowadzony do kraju i przebadany powinno się go zezłomować. Nie jest to żadne memento czy symbol a to że w katastrofie zginęli wszyscy pasażerowie nie zmienia faktu że jest to tylko rozbity samolot.
W końcu jak człowiek traci bliskich w wypadku komunikacyjnym to jako pomnika nie stawia w ogródku wraka pojazdu w którym zginęli tylko oddaje go na złom.
Dodam jeszcze że nie kieruję się sympatiami czy antypatiami politycznymi tylko logiką.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Bo ten gniot jest skutkiem podstawowego błędu metodologicznego. Poprawna pod względem metodologicznym jest taka praca, ktora analizując cokolwiek bierze pod uwagę dwie rzeczy :
1.kontekst, w jakim dany element występuje
2.sam element i jego funkcję w kontekście

W przypadku katastrofy/zamachu - kontekstem jest kontekst polityczny - wewnętrzny i międzynarodowy a elementem samo śledztwo od tego kontekstu w sposób oczywisty uzaleznione.

National Geographic zgubiła albo rutyna, bo w normalnych przypadkach katastrof od roli kontekstu można abstrahować - np. można abstrahować w przypadku francuskiego samolotu, ktory miał awarię nad Atlantykiem a nie można abstrahować w przypadku katastrofy nad Lockerbie - albo polityczne uzaleznienie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O jakiej rutynie piszesz, skoro tzw. śledztwo zostało przeprowadzone w sposób skandaliczny - nawet jak na warunki rosyjskie.

Realizatorzy z NG tego nie zauważyli?

Kontekst w tym przypadku nie ma nic do rzeczy (a przynajmniej - na tej płaszczyźnie tzw. sledztwa)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rutyna w podejściu NG do problemu oznaczała potraktowanie problemu wyjątkowego pod względem kontekstu jako rutynowego, typowego przy zwykłym wypadku. Przecież pisałem w innym wątku jak ludzie z Zachodu pojmowali i pojmują kwestiie komunizmu a obecnie i postkomunizmu. Była w Polsce za komuny "demokracja ludowa" ? Była i oni traktowali to dosłownie jako demokrację choć z pewnymi różnicami. Niewiele się zmieniło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziwie się, że nikt jeszcze nie rzucił tematem Brzozy-666..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Brzoza na oko, głos na ucho, trotyl na nos.
Polska profeska.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mówiłem coś o ogólnym obrazie całości, a brzoza jest tylko małym fragmentem, pasującym do całośći badziewnego "śledztwa". Więć komentarze uważam za zbędne.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry